Startrek.pl

USS Phoenix

Watcher

Opis

Jest coraz mniej czasu, aby ocalić przyszłość. Picard szuka pomocy u starej przyjaciółki. Rios staje po złej stronie prawa a Jurati zawiera pakt z królową Borg.

Polski tytuł: Obserwator

Zwiastuny

Recenzje

Autor: Toudi, 24.03.2022, FB Toudi SajFaj

Star Trek: Picard 2x04 – koniec nostalgii. Dziś pojechali chyba po wszystkich możliwych złych zagraniach.

Po pierwsze zupełny brak odniesień do TNG Time’s Arror (czyli dwuodcinkowca z przełomu 5.i 6. sezonu. Niby u Guinam pojawił się jakiś przebłysk, jak Picard się przedstawił, ale to chyba bardziej była reakcja na to, że wie kim jest i że pochodzi z przyszłości, niż przypomnienie sobie u niej wydarzeń sprzed 135 lat.

Zabili odniesienie do Dziesiątego Dziobowego. Skoro bar się tak nazywał już w XXI wieku, to co to za aluzja do przedniego serialu?

Co do zachowania bohaterów szukających Riosa – no typowe Legendy Jutra. Zjebali, aby zjebać jeszcze bardziej, aby niby naprawić. No tego nie chce oglądać. No i nagle potrafią auto prowadzić. Z tego co pamiętam, to raczej powinni mieć z tym problem. A i Siedem z Dziewięciu nie była razem z Voyagerem w końcówce XX wieku...

No i końcówka. Laris (ta Romulanka, co się w niej Picard zabujał) ma być tym neutralnym Obserwatorem, no bez jaj. Co to ma być? A jeśli tylko wygląda jak ona, to jeszcze gorsze. Bo twórcom się nawet nie chciało potrudzić.

Q bez mocy, no to jest „nieoczekiwane”. Czyżby Q, ratując Picarda i linię czasową, ratował siebie? Kim był ten Borg, który przeszedł w pilocie przez tę wyrwę czasową? (Bo to chyba nie było międzywymiarowe).

W sumie jedynym pozytywem odcinka była scena na statku. Oszustwo na królowej.

 

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v