Opis
Czwarty sygnał prowadzi USS Discovery do wyspiarskiego świata, w którym Pike jest zmuszony dokonać wyboru zmieniającego całe jego życie.
Burnham i Spock prowadzą dochodzenie w sprawie zbuntowanego okrętu Sekcji 31, co prowadzi do niepokojącego odkrycia o katastrofalnych skutkach.
Polski tytuł: Przed Dolinę Cieni
Zwiastuny
Recenzje
Autor: Ledsbourne, 30.09.2023, Discord Star Trek
Through the Valley of Shadows - to fajny odcinek, głównie za sprawą wątku Pike'a, który podróżuje do klingońskiego sanktuarium po kryształ czasu (co wypada dziwnie podobnie do motywów z "Avengers: Infinity War").
Michasia ze Spockiem lecą zbadać statek Sekcji 31, który nie zgłosił się na czas do bazy - oczywiście okazuje się, że wszyscy zginęli, oprócz jednego gościa, który - kto by się spodziewał - został przejęty przez AI. Wydaje mi się, że ten wątek miałby potencjał na dużo ciekawsze rozwinięcie - np. mogli zabrać rozbitka na Discovery, gdzie ten próbowałby przejąć znajdujące się tam dane Sfery. Tymczasem kończy się na dość krótkim i oklepanym wątku na opuszczonym statku, okazuje się, że zwykłe magnesy mogą załatwić nanoboty AI. Całość właściwie służy tylko połechtaniu ego Michasi i pokazaniu jej mesjanizmu.
Wątek Pike'a natomiast - ogląda się fajnie, chociaż w dłuższej perspektywie jest bez sensu. Podoba mi się syn L'Rell i Voqa, który przez przebywanie przy kryształach czasu jest nagle starcem i głównym mnichem. Sam motyw Pike'a, który bierze na klatę swoje paskudne przeznaczenie dla ratowania ludzkości, też bardzo fajny i trekowy... Problem w tym, że w tym wątku zupełnie przechodzimy granicę pomiędzy Sci-Fi i fantasy! Jakieś mumbo-jumbo z kryształami przeznaczenia, los Pike'a ukuty przez jego decyzję i wybór, co to ma być, Opowieści z Narnii? Pomijając już, że to jednak odbiera sporo dramatyzmu dalszym losom Pike'a i akcji Spocka z "Menagerie"...
Swoją drogą, inżynierka Ripley, która jest chyba jedyną "silną kobiecą postacią" w serialu (bo Michasia i Tilly są delikatne jak te lilije), oczywiście okazuje się stereotypową lesbijką - bo nie można subtelniej i bardziej zniuansowanie wprowadzać inkluzywności...
Ocena 6/10.
