Opis
Burnham i załoga muszą stawić czoła trudnej rzeczywistości wojny. Podczas ich nieobecności Gwiezdna Flota musi zastosować niekonwencjonalną taktykę i zasoby, aby podjąć kolejną akcję przeciwko Klingonom.
Polski tytuł: Wojna
Zwiastuny
Recenzje
Autor: Ledsbourne, 22.08.2023, Discord Star Trek
Czas zamknąć pierwszy sezon!
Te dwa finałowe odcinki... są. Niby Federacja jest w rozsypce (swoją drogą, od Entka te nowe Treki są dużo bardziej pesymistyczne, wychodzi na to, że gdzieś przynajmniej raz na 100 lat eksploracja kosmosu kończy się wybiciem połowy populacji ludzkości...), ale i tak daje radę z Klingonami - tutaj jest główny problem z tym odcinkiem, że ciężar tej klęski spowodowanej 3-miesięcznym poślizgiem Discovery jest niewspółmierny z tym, co widzimy na ekranie, a na koniec i tak się okazuje, że to było... moralne zwycięstwo.
Pani admirał odwiedza statek wraz z Sarekiem i wpada na genialny pomysł, żeby dać dowództwo statku okrutnej wersji Georgiou, w dodatku wymyślając dla załogi dziwną fabułę, że to odgrzebany trup i jednak żyje.
Stamets hoduje nowe grzybki przez terraformowanie jakiegoś pustego księżyca, co wygląda bardzo ładnie (chociaż komputer Discovery chyba leci na Windowsie i co jakieś 3-4% postępu informuje na głos, ile jest - a z braku pomysłu na tło dźwiękowe sceny terraformowania, słuchamy sobie tego przez ponad minutę...), ale właściwie tak wydarza się - okazuje się, że można było dużo szybciej i bardziej efektywnie hodować grzybole od początku.
W drugim wątku Ash powraca ze swojej symbiozy z Voqiem - grający go aktor jest moim zdaniem jednym z lepszych w Discovery i ma naprawdę dobry głos. Najpierw załoga się od niego odwraca i dopiero Tilly okazuje mu wyrozumiałość, czym u mnie punktuje.
Na końcu jest konfrontacja straumatyzowanej Michael z Ashem - i o ile sam dialog wypada nieźle, tak Michael pozwala sobie przyrównać to, jak jej było ciężko po otrzymaniu wyroku z sytuacją Asha...
...Asha, który był obdzierany żywcem ze skóry i właściwie złączony z innym typem. Nie no, ten sam kaliber - można strzelać focha i pouczać Tylera, że ma sobie teraz sam radzić ze swoimi problemami.
Odcinek 6/10.
