Opis
Kiedy nad rodzinną planetą Saru pojawia się nowy sygnał, Burnham i załoga wyruszają tam na niebezpieczną misję.
Naraża to Saru na niebezpieczeństwo i rodzi pytania dotyczące zamiarów Czerwonego Anioła.
Hugh stara się pogodzić z nową rzeczywistością.
Polski tytuł: Odgłos gromu

Zwiastuny
Recenzje
Autor: Ledsbourne, 25.09.2023, Discord Star Trek
Na razie najlepszy odcinek drugiego sezonu, fajnie nawiązujący do Short Treka o Saru. Mamy dylematy dotyczące pierwszej dyrektywy, starcie Kelpian z Ba'ul i powrót do historii planety.
Zaczynam rozumieć, co mi najbardziej nie pasuje w Burnham - nie jakieś płakanie czy coś, ale ta aktorka każdą kwestię wypowiada w taki stękająco-dramatyczny sposób, jakby od tego zależały losy przynajmniej galaktyki - wszystko wypowiada z taką pompą, nawet jak sobie zamawia obiad. I to na dłuższą metę robi się naprawdę uciążliwe w dialogach.
Wracając do fabuły - no jest naprawdę spoko, chociaż znowu działa Deus Ex Machina w postaci wiedzy odczytanej z kulki z poprzedniego odcinka. Przyznam się, że plot twist mnie zaskoczył, bo sądziłem, że okaże się, że Ba'ul to po prostu Kelpianie po vahar'ai i cały ten ubój jest dla picu. Okazało się jednak, że wszystko jest bardziej skomplikowane. ~~Kirk~~ Pike na początku zgadza się nagiąć pierwszą dyrektywę, ale ostatecznie ją kompletnie łamie i Federacja z buciorami pakuje się w sprawy planety i nawet wiedząc, że wyewoluowani Kelpianie prawie doprowadzili do zagłady Ba'ul, decyduje się im pomóc.
Saru na statku zamienia się w predatora, liczyłem w sumie, że bardziej zabawi się w Rambo, ale wszystko się skończyło na kilku dronach. Na koniec jeszcze wkracza do wszystkiego Red Angel i dalej tłamsi Ba'ul.
Wychodzi z tego dość fajny odcinek problemowy, bo jednak zostają trochę mieszane uczucia - na ile Federacja miała prawo wkroczyć do konfliktu i zaburzyć bądź co bądź równowagę między Ba'ul i Kelpianami?
Ocena 7/10.
