Opis
Doradczyni Troi spotyka dyplomatę, który używa nieetycznych metod, by prowadzić interesy na pokładzie Enterprise.
Polski tytuł: Cena
Zwiastuny
Muzyka
Streszczenie
Załoga gości grupę dygnitarzy, którzy negocjują prawa handlowe związane ze stabilnym tunelem podprzestrzennym odkrytym przez Barzan - ma to być cenna droga na skróty przez galaktykę. Zestresowana swoją pracą jako doradca pokładowy, Troi niechętnie przystępuje do przyjmowania reprezentantów. Wtedy zostaje zauroczona chrysaliańskim delegatem, Devinonim Relem, także pochodzącym z Betazed. Dwójka dzieli wspólne zainteresowanie, które wkrótce prowadzi do namiętnego romansu.
Tymczasem negocjacje stają się coraz trudniejsze. Zdecydowany wygrać prawa do tunelu Ferengi potajemnie zaraża chorobą delegata federacyjnego, pozostawiając go zbyt chorym, by mógł kontynuować zadanie. Picard wybiera więc Rikera na nowego reprezentanta Federacji.
Martwiąc się, że istnieje za mało informacji o korytarzu, Riker sugeruje, by Enterprise wysłał ekpedycję jeszcze zanim Federacja uzyska kontrakt. Picard zgadza się, rozkazując Geordiemu i Dacie skierować wahadłowiec w korytarz. Aby nie zostać w tyle, Ferengi także wysyłają swój prom.
W ostatniej chwili Geordi i Data orientują się, że korytarz nie jest tak stabilny i cenny, na jaki wygląda. Informują wahadłowiec Ferengich o ich odkryciu, ale ci ignorują ich. Z powrotem na Enterprise, negocjacje są kontynuowane, ale romans pomiędzy Devinoni i Troi zaczyna się komplikować, kiedy Troi dowiaduje się, że Betazoid używa swoich zdolności empatycznych do manipulowania rywalami podczas negocjacji.
W ten właśnie sposób, Devinoni zawęża ilość konkurentów do Federacji i Chrysalian, których reprezentuje. Ale okazuje się, że Devinoni uzyskuje przewagę w konflikcie, a przywódca Barzan życzy sobie pokojowo konkurować o prawa do korytarza. Kiedy Troi wyczuwa, że Devinoni wyreżyserował cały incydent, by podkopać Federację, jej poczucie sprawiedliwości wygrywa i pozwala jej przemówić. Ale zanim barzański premier ma szansę unieważnić porozumienie, wraca wahadłowiec z Enterprise i ogłasza, że tunel jest bezużyteczny. Zdenerwowany delegat żegna się z Troi i wraca, by stawić się przed Chrysalianami.
Tłumaczenie: Nestor the Q
Uzupełnienia: Piotr Pajerski
Źródło: Startrek.com
Recenzje
Autor: xetnoinu, Discord Star Trek, reblog
Okropny odcinek. Najchętniej napisałbym, że to tyle z mojej strony. Ale spróbuję coś z tego odcinka wycisnąć. Jest tu tak źle, że nie wiadomo, jak to opisać.
Osią fabuły są arcynudne negocjacje na temat wynajmu stabilnego tunelu do kwadrantu Gamma. Najlepszy z negocjatorów jest ulizanym skur.ysynem i w kilka chwil oblech zwodzi sobie Troi do łóżka po to, by mieć przewagę negocjacyjną wobec Rikera.
Fabuła jest tak beznadziejnie poprowadzona, że to uprzedmiotowienie doradczyni (zamiast pokazać jej wykorzystanie) przedstawia się jako nieomal miłość od pierwszego spojrzenia. Zły pomysł fabularny skutkuje tym, że tego nie da się sensownie zagrać. W efekcie chemii między tymi postaciami nie ma za grosz - a Troi wyszła na tzw. łatwą i idiotkę. A ten złamas jeszcze jej mówi, by ta opuściła okręt i była jego osobistą doradczynią i nałożnicą. Ręce opadają, jak to jest głupio pomyślane.
Ta skopana relacja męsko-damska powoduje, że przestają działać pozostale wątki etyczne. Czyli czy Betazoid empata ma prawo ukrywać swój dar przy negocjacjach i skanować innych bez ich zgody. Podobnie czym różni się to od doradzania na okręcie lub zwiadach przez Troi. Te ciekawe pytania są zrujnowane przez de facto przemocowego bohatera i de facto skrzywdzoną bohaterkę, która o tym nie wie.
Inne elementy odcinka też go psują. Sposób sfilmowania problemów podczas lotu promem do tunelu jest na poziomie słabej komedii.
Podobnie inscenizacja spotkania Troi i dr Crusher na sali ćwiczeń fizycznych. Ojej. To bardzo dziwna scena. Obie panie w koszmarnych tandetnych strojach wyginają się pośród ogromnych luster. Troi jest bardzo rozciągnięta po ... nocnym seksie. Finezja ich dialogu jest lekka jak kowadło Hefajstosa. Złośliwi mówią, że to jedyna scena z mirrorem w całym TNG.
Gdy czasem są rankingi najbardziej dziwacznych rzeczy w Treku, to ten odcinek ma aż dwie takie sceny. Wspomniane pląsy przy lustrach i erotyczny masaż ... stóp Troi.
PS.
W tym odcinku nie dziala nic. Bo nie jest też dobrze wyjaśniony mechanizm betazoidzkiego zauroczenia. Dlaczego ona go nie wyczuła? Czy on mógł nadawać uczucia czyli spowodować, że ona się w nim zakocha? A tu kicha. Nic nie jest pomyślane. I Troi wychodzi na idiotkę.
I boli, bardzo boli, bo tu są sensowne pomysły. Mamy rasę, co nie jest w Federacji i zachowuje neutralność i chce uczynić pożytek z jedynego dobra naturalnego jaki ma - czyli z tunelu do Grammy. No przecież to pomysł na DS9 w przyszłości. Nawet chciwych Ferengi mamy jeszcze ze zwykłym złotem a nie lathinum.
