Startrek.pl

USS Phoenix

The Menagerie (I)

Opis

Spock, z sobie tylko znanych powodów, uprowadza Enterprise i swego dawnego dowódcę, obecnie całkowicie sparaliżowanego kapitana Pike'a w kierunku planety Talos IV.

Wszelki kontakt z cywilizacją ją zamieszkującą grozi karą śmierci.

Dwuodcinkowa opowieść, w której wykorzystano fragmenty z nieemitowanego wcześniej pilota pt. "Klatka".

Polski tytuł: Bunt - część 1

Zwiastuny

Recenzje

Autorka: Eviva

Podobno ten odcinek nakręcono głównie po to, by wykorzystać odrzuconego przez wytwórnię pierwszego pilota serii. Jeśli tak, to z błahych w gruncie rzeczy pobudek, stworzono niezwykle interesujące od strony dramatycznej dzieło.

"The Menagerie" jest pierwszym odcinkiem, w którym widzowie mają szansę poznać bliżej postać pana Spocka. Do tej pory jawił się jako postać omalże drugoplanowa - zimny, pozbawiony uczuć logik, dla którego okazanie emocji jest hańbą, a jednocześnie niemal niezdolny do samodzielnego myślenia wykonawca rozkazów kapitana i niewolnik regulaminu. Zawsze trochę w cieniu. W tym odcinku widzowie ujrzeli nagle Spocka, którego nie spodziewali się zobaczyć - Spocka, dla którego najwyższą wartością jest nie logika, a przyjaźń i współczucie. Spocka, który nie zawahał się narazić swej kariery i życia, by ratować byłego dowódcę przed egzystencją, nie będącą właściwie życiem.

Poświęcenie Spocka można ocenić w pełni, pamiętając, jak bardzo dla Wolkanina ważna jest prawda i lojalność wobec służby. Według słów doktora McCoy, Wolkanie po prostu nie są zdolni do nielojalności. Te słowa nie oznaczają barier fizycznych ani umysłowych, lecz to, że Wolkanie mają wstręt do kłamstwa i zdrady tak głęboki, iż wolą umrzeć. Spock, chociaż jest tylko pół-Wolkaninem, musiał mieć niezwykle silną motywację, żeby zmusić się do sprzeniewierzenia wpojonym mu zasadom. Decydując się na uprowadzenie "Enterprise" i porwanie kapitana Pike'a, ryzykował wszystko, co udało mu się osiągnąć do tej pory. Po to, by umożliwić byłemu dowódcy życie nieograniczone przez jego sparaliżowane ciało, świadomie godził się na pohańbienie swego imienia i bardzo rzadko stosowaną w Federacji karę śmierci. Jednocześnie zrobił wszystko, co było w jego mocy, żeby nie wciągać w całą sprawę kapitana Kirka. Obmyślił znakomity plan, dzięki któremu kapitan miał zostać w bazie gwiezdnej, jednocześnie miał jednak w pogotowiu plan awaryjny, do którego musiał się w końcu uciec.

O ile pierwsza część "The Menagerie" jest bardzo dynamiczna, o tyle treścią części drugiej są z jednej strony wydarzenia, opowiedziane w nieemitowanym odcinku "The Cage", a z drugiej - sam sąd polowy. Część poświęcona wydarzeniom na "Enterprise" rozgrywa się w całości w sali konferencyjnej, w zasadzie między czterema osobami - członkami prezydium sędziowskiego, czyli Kirkiem, komodorem Mendezem i milczącym kapitanem Pike'iem, oraz podsądnym. Ta statyczna kompozycja umożliwia w pełni ukazanie dramatu kapitana Kirka, zmuszonego do uczestniczenia w sądzie polowym nad swoim najlepszym przyjacielem. Widzowie podświadomie oczekują, że kapitan będzie próbował ratować swego pierwszego oficera za wszelką cenę, jednak ten sprawia im niespodziankę. Mimo bólu i widocznego przekonania, że jeśli Spock postąpił, jak postąpił, jego pobudki musiały być szlachetne, Kirk nie sprzeniewierza się swej służbie i wydaje wyrok, zgodny z regulaminem Floty - "Winny".

Zaskakujące rozwiązanie intrygi ujawnia nie tylko powód buntowniczej akcji Spocka i to, jak bardzo misterny był jego plan. Dowiadujemy się również, że kapitan, wiedząc o wszystkim, poparłby jego starania, narażając własne życie, i tego, że Spock wolał utrudnić sobie zadanie, aby tylko nie narazić przyjaciela na przykre konsekwencje w rodzaju tych, których sam, z pełnym spokojem, oczekuje. W odpowiedzi na jego obiekcje mówi: "Ask you to face death penalty, too? No, one of us is enough." Jednocześnie odrzuca wszelką myśl o tym, że mogły powodować nim emocje, choć dla wszystkich jest jasne, że tak właśnie było. Usiłuje przekonać kapitana, iż pobudki jego czynu były czysto logiczne - czyli że postąpił tak, jak powinien i nie należy mu się z tego tytułu ani czyjś podziw, ani nawet wdzięczność. Jednak po uśmiechu kapitana widocznym na zakończenie odcinka, możemy poznać, że wie on, co o tym myśleć.

Jeden z bardziej udanych odcinków TOS, choć efekty specjalne mogą w naszych czasach budzić jedynie uśmiech pobłażania.

 

Cytaty

McCoy: Blast medicine anyway! We've learned to tie into every organ in the human body but one - the brain! The brain is what life is all about.

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v