Startrek.pl

USS Phoenix

The High Ground

Opis

Porwanie doktor Crusher przez radykalną grupę terrorystyczną wciąga załogę w wojnę domową na planecie Rutia 4.

Polski tytuł: Wymiar nadziei

Zwiastuny

Muzyka

Streszczenie

Dostarczając pomoc medyczną na planetę, na której toczy się długa wojna domowa, doktor Crusher zostaje wzięta do niewoli przez Finna, przywódcę organizacji radykalnych separatystów. Chociaż Beverly z początku boi się o swoje życie, wkrótce uświadamia sobie, że została porwana, by zapewnić profesjonalną pomoc medyczną dla umierających terrorystów. Okazuje się, że terroryści odczuwają skutki uboczne działania wykorzystywanego przez nich międzywymiarowego transportera. Chociaż to zasilane nuklearnie urządzenie pozwala rebeliantom poruszać się z wielkimi prędkościami i umykać przed wykryciem przez rutiańskie czujniki, skutki korzystania z niego są fatalne.

Pewny, że Finn i jego podwładni użyją Beverly jako karty przetargowej w negocjacjach, Picard prosi Rikera o uratowanie doktor Crusher z pomocą Alexany Devos, przywódczyni rutiańskiej policji. Alexana, zdecydowana nie narażać swojej twardej pozycji wobec terrorystów, jest wściekła, gdy Riker mówi jednemu z ludzi Finna, że Federacja chce negocjować wypuszczenie Beverly.

Sceptycyzm Alexany zostaje uzasadniony, kiedy Finn, pewny że Enterprise przyłączył się do Rutian przeciwko jego podwładnym, rozpoczyna zamach na federacyjny okręt. Chociaż Geordiemu udaje się usunąć bombę z okrętu przed jej detonacją, kilku członków załogi zostaje zabitych w potyczce, a kapitan Picard zostaje wzięty w niewolę.

W swojej kryjówce Finn mówi Picardowi, że jest otwarty na zangażowanie Federacji po swojej stronie, ponieważ to zmusi rząd rutiański do poważnych ustępstw. Riker tymczasem prowadzi atak na podziemne centrum dowodzenia Finna.

Kiedy Riker, Worf i Alexana pokazują się w kryjówce, Alexana zabija Finna, gdyż wydaje się, że przywódca terrorystów zamierza zabić Picarda. Riker beszta Alexanę za jej akcję, ale ona mówi mu, że śmierć Finna spowoduje mniejszy rozlew krwi niż gdyby wzięli go w niewolę - jego podwładni zapewne usiłowaliby go uwolnić. Po wypuszczeniu Beverly i Picarda z niewoli, Enterprise powierza konflikt rutiański Alexanie i jej doradcom.

Tłumaczenie: Nestor the Q
Uzupełnienia: Piotr Pajerski
Źródło: Startrek.com

Recenzje

The High Ground - Historia przemocy

Melinda M. Snodgrass oraz Gabrielle Beaumont wspólnymi siłami stworzyły miejscami mocno przejmujący, niekiedy zaś dość nielogiczny epizod. Rzecz dzieje się na planecie Rutia 4 i traktuje o grupie terrorystycznej starającej się siłą wywalczyć niepodległość dla swoich ludzi.

Autentycznie szczytnym celem tego odcinka jest więc dość udana próba ukazania przemocy jako środka osiągania celów i ustosunkowania się do tego zagadnienia pod kątem skuteczności oraz moralności. Z jednej strony bowiem epizod prezentuje terror jako rzecz odrażającą i godną potępienia, z drugiej ukazuje go jako skuteczną metodę na prowadzenie walki w słusznej sprawie z silniejszym przeciwnikiem. Takie potraktowanie tematu sprzyja zaprezentowaniu niejednoznacznego podejścia do omawianego zagadnienia i uniknięcia jasnych podziałów przebiegających na linii dobra i zła.

Nie ma tu ani czarno-białych postaci ani jednoznacznie jasnych moralnie sytuacji. Są za to dość intrygujący bohaterowie zaplątani w spiralę przemocy, w której jednak zdaje się w pewnym momencie świtać promyk nadzieji… To co jednak nie daje mi spokoju w przypadku tego odcinka to to, że wspomniana para jego twórców tak mocno skupiła się na poruszanej problematyce, iż zdaje się zupełnie zapomniała w kilku miejscach o logicznej fabule, która to powinna być punktem wyjścia dla omawianego problemu. Bowiem pretekstem do rozważań jest tu historia uprowadzenia doktor Crusher przez grupkę terrorystów z Rutia 4. Osiągają oni swój cel poprzez zwabienie dobrej pani doktor w pułapkę, podrzucając jej niejako pacjenta, którym miała się zająć podczas gdy oni zyskają szanse aby ją porwać. Od razu przychodzi widzowi na myśl, że to jedynie pretekst dla popchnięcia fabuły do przodu, jako iż pani doktor spokojnie mogła zabrać ofiarę zamachu na Enterprise – była by tam zarówno bezpieczna jak również miała by większe pole manewru niż to jakie daje jej przenośna apteczka.

Podobnie rzecz ma się z atakiem terrorystycznego komanda na maszynownię Enterprise – rozumiem, że przestępcy są tu wyjątkowo zdeterminowani ale ich fanatyzm powinien stopnieć w starciu z lufami fazerów członków załogi Enterprise. Zamiast tego dowiadujemy się, iż jedna z najlepszych załóg Gwiezdnej Floty, obsadzająca jej flagowy okręt, mając prawo spodziewać się ataku, daje się zaskoczyć grupce amatorów. Ale w końcu takie są wymogi fabuły - w odczuciu twórców najwyraźniej należało poświęcić zdrowy rozsądek na ołtarzu udramatycznienia akcji.

Mimo to muszę przyznać, że wspomniana już tematyka tego epizodu, ciekawe i niejednoznaczne postacie bohaterów i – w gruncie rzeczy – optymistyczne choć nie przesłodzone zakończenie, czynią z ,,The High Ground" dobry odcinek. Aż i tylko dobry…

Ocena: 7/10

Autor: Picard

***

Autor: xetnoinu, 26.07.2023, Discord Star Trek, reblog

Odcinek całkowicie wymazany z pamięci. Nawet podczas seansu się nie przypominał poza wspomnieniem nudy i gadania.

Główna bohaterka to dr Crusher, która łamie procedury i rozkazy, jeśli uzna, że są głupie. A Picard z pierwszym, obaj boją się, że jak się jej podstawią, to ona ich psychicznie zaorze. Tak idiotycznym wstępem to się rozpoczyna.

Potem jest nieco lepiej. Mamy grupkę, która walczy o wolność, od dekad i to środkami brutalnymi czyli zamachy na cywilów. Korzystając z jakiś osobistych transporterów, są nieuchwytni - ale to ustrojstwo zabija im ciała. Porywają doktor na swój użytek.
Widz w sumie nie wie, co to za wolność i w czym problem na tej planecie. W zamian są niekończące się analogie do historii głównie anglosaskiej wplecione w dialogi różnych postaci. Dowiemy się z nich, że w 2024 roku wreszcie Irlandia będzie zjednoczona.

Ten pomysł, że mamy mieć w głowie bardziej ziemskie  analogie niż konflikt w świecie przedstawionym jest nietypowym chwytem scenariuszowym - ewidentnie celowym. Akcji pasjonującej nie ma, mimo że mamy nawet atak na okręt i są ofiary oraz Picard zostaje porwany. Wes rozgryza transporter porywaczy i lokalizuje ich kryjówkę.

Załoga wraz ze śledczą-policjantką docierają do tajnej bazy terrorystów. I tu jest ciekawy moment. Owa policjantka ma na dłoni przywódcę grupy ale z premedytacją go zabija. Wcześniej mieliśmy jej tyrady na temat życia w stanie zagrożenia, że ona czeka na pokój, na normalne życie itp. Wszyscy stoją osłupieni (zapominamy, że niedawno Riker zrobił to samo z mścicielką, z którą się wcześniej przespał).

I policjantka wygłasza mowę, że ta śmierć to niedoskonałe rozwiązanie w niedoskonałych czasach.
Przywódcę chciano odbić i byłyby ofiary. A tak będzie męczennikiem a więcej ludzi przeżyje. To bardzo mroczne rozwiązanie i w tym odcinku ma swój anglosaski sens, o czym mocno się świat przekonał po 11 września.

W odcinku jest też kilka scen Picard i dr Crusher, które są bardzo dziwnie zagrane. Tak dziwnie, że w świetle trzeciego sezonu PIC, to można odnieść wrażenie, że mieli romans przed lub w czasie trwania małżeństwa doktorki.

Odcinek jest na granicy słabego i średniego - ale tylko ze względu na finałowy czyn policjantki, który w tej fabule miał swój mroczny sens.

PS. Tak teraz czytam Memory i oczy dęba stają. Do dziś publiczny nadawca w Irlandii nigdy nie pokazał tego odcinka - a w BBC bez wycięcia linijki o zjednoczonej Irlandii pokazano cały odcinek bez cenzury w 2007. Ach te stare demokracje. 😉

 

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v