Startrek.pl

USS Phoenix

The Galactic Barrier

Opis

Kapitan Burnham i jej załoga muszą udać się tam, gdzie niewielu dotarło wcześniej - za Barierę Galaktyczną.

Tymczasem Book poznaje prawdę o tym, co kieruje Ruonem Tarką.

Polski tytuł: Galaktyczna bariera

Zwiastuny

Recenzje

Autor: Ledsbourne, 11.12.2023, Discord Star Trek

Dwa kolejne za mną, dwa do końca...

Z punktu widzenia sci-fi, to całkiem niezły odcinek - mamy bąble na granicy galaktyki, które jak nie są w pełni wykształcone zmieniają kolory na czarno-biały. Do tego przewija się origin story Tarki, które dalej można skwitować jednym słowem: eMoCjE.

Niestety to głównie przegadany odcinek, co zgodnie z discoveriową tradycją obniża jego ostateczny odbiór i ocenę. Najpierw wszyscy bardzo długo debatują nad przygotowaniami do misji i pożegnaniami. A na końcu wszyscy mają te podsumowujące gadki o tym, jak sobie radzić z problemami. W trzecim i czwartym sezonie to naprawdę urosło do nieznośnych rozmiarów.

No i mamy z logicznego punktu widzenia kompletnie debilną sytuację - Michasia i RIllak dostają info od Vance'a, że DMA niedługo zahaczy o Ziemię i Ni'Var, co prawdopodobnie poskutkuje śmiercią miliardów. Prezydent decyduje, żeby nie mówić załodze, bo - jak nietrudno się domyślić - to ich kompletnie przybije, zdemotywuje i wywoła inne nieprzewidziane reakcje, jak gniew. Michasia ją przekonuje, żeby jednak powiedzieć - i tak też czynią. Liderowanie na naprawdę mistrzowskim poziomie. 4/10

***

Autor: Toudi, 24.02. 2022, FB Toudi SajFaj

Czwartek, a więc jak co tydzień, krótkie streszczenie, dla szczęśliwych ludzi nieoglądających Discovery, aby nadal byli szczęśliwi.

Odcinek miał zaskakująco dużo pozytywnych scen, znaczy przyjemnie się oglądających. Co jeszcze bardziej ciekawe, dotyczyły one scen męskich.

No ale zacznę od minusów.  Bo drażnią i nie chcę o nich gadać:

- czołówka po 15 minutach odcinka. Po kij puszczać czołówkę w połowie odcinka?

- nadal twórcy udają udawać, że Discovery ma załogę. Rozkazy, które kiedyś kapitan wydawał bezosobowo – jak wybór kursu, czy rozpoczęcie konwersacji, tu padają jako rozkazy ze wskazaniem nazwiska osoby, która ma je wykonać. To takie sztuczne tworzenie tej załogi. W starych serialach wiedzieliśmy, że Uhura jest od łączności, Worf od bezpieczeństwa, Paris siedzi za sterami itd., itp. Nikt nie musiał nam w czwartym sezonie mówić, za co kto odpowiada. Tu muszą, bo poza Michasią (doktorem, głównym inżynierem) ten statek nie ma załogi, tylko statystów, którzy nie wiedzą co robią...

- przejście przez barierę, niby ważna rzecz, dla dramaturgii dali bohaterom 6 sekund zapasu zamiast 1. No ogólnie zief.

- DMA żeruje szybciej, i szybciej przeniosło się na nowe miejsce żerowania, dziwnym trafem za 72 godziny zniszczy Ziemię i Wolkan... No co za zbieg okoliczności, co za dramaturgia.

To tyle minusów. Pora na pozytywy, które ratują ten odcinek.

Męska obsada. Naprawdę, faceci ciągną ten serial do przodu:

Hiro Kanagawa – gościnny występ tylko, za to naprawdę podobało mi się, jak tłumaczył innym dowcip, którego nadal nie zrozumieli.

Oded Fehr – czyli admirał Charles Vance, ostoja spokoju, wydaje się być naprawdę odpowiednią osobą na tym stanowisku.

David Cronenberg – Kovich, kiedy się pojawia, ekran jest jego.

No i na końcu Shawn Doyle – Tarka. Po dzisiejszym odcinku pełnym retrospekcji. Jego retrospekcji, poczułem lekką sympatię do niego. A przynajmniej nie jest już takim tylko szalonym naukowcem, za jakiego go pokazywali wcześniej. Mogliby to pokazać wcześniej.

No to tyle plusów. Serial jest tak słaby, że nawet te kilka scen naprawdę poprawia jego odbiór.

 

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v