Opis
Enterprise odbiera wezwanie pomocy od cieżko uszkodzonego USS Constellation. Na miejscu okazuje się, że okręt przegrał walkę z nieznanym obiektem, zdolnym do niszczenia całych układów słonecznych. Jedyny pozostały przy życiu członek załogi Constellation - Matt Decker postanawia rzucić Enterprise do nierównej walki.
Polski tytuł: Maszyna zagłady / Broń ostateczna
Ciekawostki
Zwiastuny
Recenzje
Autor: xetnoinu, 8.08.2024, Discord USS Phoenix, reblog
Pierwszy Moby Dick w Treku
Percepcja tego odcinka zmienia się w czasie i wraz ze znajomością innych odcinków Treka. Kiedy pierwszy raz go lata temu zobaczyłem, nie mogłem znieść szaleństwa zemsty Deckera. Wydawało mi się, że on ginie ze złych pobudek. Nakarmiony w polskiej szkolnej kolejnymi kamieniami rzucanymi bez sensu na szaniec, by protagoniści chwalebnie ginęli, najlepiej nawet z własnej woli i inicjatywy - nie dostrzegałem tego, co dla Anglosasów jest bardzo czytelne: historii z Moby Dicka. (To nie jest przypadek, że w polskim systemie edukacji nie wspomina się o tej książce).
Kiedy człowiek przez swoje doświadczenia, wiek wyzwoli się z tego wtłoczonego myślenia idealizującego straceńczą śmierć bez sensu, ten odcinek zaczyna brzmieć tak, jak powinien. Bo tylko wtedy ten dialog Spock - Kirk wybrzmiewa:
Spock: Sir, may I offer my condolences on the death of your friend. It is most regrettable.
Kirk: It’s regrettable that he died for nothing.
Nie można, bo to nieuczciwe i niesprawiedliwe i głupie umierać tak dla idei jak i dla zemsty, kiedy wiadomo, że to nic nie da. Bo oba te rodzaje śmierci nic nie przynoszą poza cierpieniem, tych którzy pozostali. I to jest etyczne jądro tego odcinka.
Spock wie, że jeżeli nie ma możliwości zniszczenia Maszyny Zagłady, zanim ta pochłonie kolejne miliardy i całą planetę, należy uciec i poinformować Flotę! I to jest tak oczywiste, że nikt w odcinku poza oszalałym z zemsty Deckerem tego nie podważa. Nikt.
Odcinek jako thriller jest zbudowany wzorcowo. Są tu ogromne emocje i świetnie zrealizowane sceny w tym klimacie, na czele z odliczaniem i naprawą transportera w zerowej sekundzie do wybuchu.
Kolejne w życiu oglądanie tego pierwszoligowego odcinka oczywiście zwraca uwagę na szczególiki. Najwyraźniej na tym etapie serii nie istniało, lub było jeszcze dziurawe, wytłumaczenie istnienia i działania uniwersalnego tłumacza z późniejszych produkcji. Doktor wykrzykuje Spockowi, by mówił prostym niewolkańskim ...angielskim.
Sprawa braku pieniądza w Federacji chyba również jeszcze nie dojrzała. Kirk zachwycony sprawnością napraw Scottiego mówi mu, że właśnie zasłużył na tygodniową wypłatę.
Odcinek świetny: montaż, dialogi, historia, aktorstwo – wszystko precyzyjnie dograne.
Cytaty
Spock: Vulcans never bluff.
