Opis
Gdy Szmaragdowy Łańcuch jest o krok przed realizacją swoich planów, zagadka Zapłonu zostaje w końcu rozwiązana a Burnham i załoga mają ostatnią szansę na uratowanie siebie i Federacji.
Polski tytuł: Pani jest tą nadzieją, część 2
Zwiastuny
Recenzje
Autor: Ledsbourne, 12.11.2023, Discord Star Trek
No nie, nawet mi się nie chce komentować. Ten odcinek jest dramatycznie głupi nie tylko jak na standardy całego Discovery, ale nawet tego nieszczęsnego trzeciego sezonu.
Deus Ex machina na całego, "zabili go i uciekł" - ktoś chyba uznał, że każdy plot twist musi być taki, żeby był jak najmniej wiarygodny. Do tego dochodzą głodne teksty rodem prosto z filmów ze Stevenem Seagalem, przesłodzone dialogi i smrodek dydaktyczny.
A na końcu jeszcze Michasia zostaje kapitanem, a twórcy wycierają sobie mordę cytatem Roddenberry'ego, który chyba się w grobie przewraca. Jestem zniesmaczony i jedyna satysfakcja, którą odczuwam po tym odcinku, to wreszcie dotarcie do końca trzeciego sezonu. Nie, żeby czwarty się jakoś lepiej zapowiadał, ale przynajmniej mogę sobie zrobić zasłużoną przerwę. 1/10
***
Autor: Toudi, 7.01.2021, FB Toudi SajFaj
Mam chwilę. To może napiszę, co dobrego i złego było w moim odczuciu w trzecim sezonie ST: Discovery.
Dobrego:
Upgrade Discovery.
Złego:
Cała reszta.
Wielkie bum. Uśmiercenie Cesarzowej (pewno zaś wróci). Kryjówka Federacji. Chorąży EXO. Te zdjęcia z turbowindy na Discovery (co to kurwa było w ogóle). Dzieciak, którego krzyk niszczy wszechświat. Niby brak warp, niby brak transwarp. R2D2 z wszechwiedzą. Fazery. Maskowanie.
Miłe puszczanie oka do widza, szkoda, że totalnie bez sensu dla załogi. W tym Vulcan i Romulanie, Voyager czy Strażnik Wieczności.
No i jeszcze cały ten trzyodcinkowy finał, gdzie miałem wrażenie, ale w ogóle nie było pomysłu na fabułę. Wzięli po prostu pokręcili sceny i wyszło to, co widać na ekranie. Ale lepiej nie próbować się tam doszukać spójności, logiki czy nawet sensu. Bo tylko bólu głowy można się nabawić...
A byłbym zapomniał. Kurwa, Disco ma maskowanie. Logiczne jest, że okręt o takiej wartości, jak się wmawia nam przez ten sezon w tak niebezpiecznym środowisku, powinien w sumie cały czas latać zamaskowany... ale nie, lepiej uruchomić go tylko raz i tylko po to, aby wróg mógł przejąć cały okręt bez jednego strzału...
