Opis
Terra Nova - pierwsza ziemska kolonia w innym układzie słonecznym, a zarazem największa zagadka ostatnich dziesięcioleci.
Siedemdziesiąt lat po ostatnim kontakcie z kolonią, kapitan Archer i załoga Enterprise otrzymują rozkaz sprawdzenia dlaczego Terra Nova zamilkła.
Polski tytuł: Terra Nova
Zwiastuny
Streszczenie
Enterprise otrzymuje zadanie sprawdzenia, co się stało z Terra Nova, kolonią założoną wiele lat temu. Dotarcie do niej zajeło statkowi kolonistów dziewięć długich lat. Kiedy koloniści się osiedlili, miał nadlecieć kolejny okręt niosący następne 250 osób, jednakże Novanie nie chcieli więcej towarzyszy. Wybuchł konflikt, obydwie strony posyłały sobie raczej złowrogie wiadomości, krytykując się nawzajem. Do czasu, gdyż pewnego dnia wiadomości z Terra Nova po prostu przestały przychodzić. Po siedemdziesięciu latach od utraty kontaktu, na orbitę planety wleciał Enterprise.
Pierwsze badania planety nie wykazały żadnych form życia, wykryły natomiast promieniowanie, którego poziom jakiś czas temu musiał być śmiertelny. Jednakże teraz jest już bezpieczny na tyle, że na planetę można wysłać ekipę.
Archer, Reed i T'Pol lądują na planecie, gdzie odkrywają ruiny koloni, jednak nigdzie nie ma ani śladu po samych kolonistach. Dziwna cisza zostaje przerwana, gdy dostrzeżony zostaje obcy, ukrywający się w krzakach. Ucieka on do groty, która okazuje się być początkiem bardzo rozległej sieci jaskiń. Archer i Reed postanawiają ją zbadać.
Odkrywają, że obcych jest tam znacznie więcej i że są oni agresywni - i uzbrojeni w coś w rodzaju broni palnej.
Malcolm zostaje ranny i porwany przez tubylców.
Reszta wraca na Enteprise, gdzie analizują sytuację. Odczyty świadczą, że rzekomymi obcymi byli... Ziemianie.
Archer postanawia więc wrócić na planetę z Phloxem i postarać się pokojowo rozwiązać problem. Lądują na planecie i idą w kierunku jaskiń, jednak po drodze zostają przechwyceni przez grupę Novan. Sytuację wyjaśnia ich przywódca. Tłumaczy on, że spokojnie sobie żyli na powierzchni planety, lecz musieli uciec do jaskiń, aby uchronić się przed promieniowaniem. Uważają, że to Ziemianie zesłali to nieszczęście, dlatego ich nienawidzą. Nie przyjmują także wyjaśnień, co naprawdę się przytrafiło - załoga Enterprise ustaliła wcześniej, że w planetę uderzyła asteroida, powodując katastrofę naturalną.
Archer rozmawia z przywódca Novan, zaś doktor Phlox pomaga Reedowi. Odkrywa także, że matka przywódcy Novan cierpi na chorobę wywołaną przez promieniowanie. Proponuje jej leczenie, na pokładzie Enterprise. Kobieta ostatecznie się zgadza, mimo protestów syna, jednakże Malcolm musi pozostać na planecie, jako zakładnik.
Na pokładzie okrętu, załoga analizuje sytuację Novan. Odkrywają, że promieniowanie zatruło wody gruntowe i potomkowie kolonistów zginą, jeżeli pozostaną w jaskiniach. Jest co prawda inne miejsce, w którym Novanie mogliby zamieszkać (inny kontynent planety, który nie został skażony po uderzeniu asteroidy), ale nie ma sposobu, by tubylców do tego przekonać.
Archer uświadamia ostatecznie Novanom, kim tak naprawdę są - potomkami ziemskich kolonistów. Zachęcają ich do przemieszczenia się na inny kontynent. Novanie zaczynają ufać załodze Enterprise dopiero po tym, jak Archer, z narażeniem własnego życia, ratuje jednego z nich przed nagłą śmiercią. Novanie wypuszczają więc Reeda i dają się namówić na przeniesienie swojego podziemnego osiedla.
Po siedemdziesięciu latach spekulacji, zagadka kolonii Terra Nova została wreszcie wyjaśniona przez załogę Enterprise.
Procesor
Recenzje
Autor: mdabek, 21.07.2024, Discord Star Trek, reblog
Pierwsza kolonia Ziemian, tajemnicze urwanie się kontaktu i zniknięcie kolonistów.
Solidny odcinek, dużo ciekawych wątków, takich jak chaos informacyjny i jego konsekwencje na pokolenia, upadek małej cywilizacji i utrata ciągłości kultury.
Archer narszecie zaczął być kapitanem Gwiezdnej Floty, podejmuje trudne decyzje, które mają sens (zostawienie Reeda jako zakładnika i leczenie Nadet) i próbuje działać mimo beznadziejnej sytuacji (przeniesienie kolonistów na południowy kontynent).
Historia ma trochę dziur, bo jak dzieci mogły przeżyć zagładę, bez pomocy dorosłych, ale nie są to jakieś wielkie wady. Jest trochę dłużyzn, ale ostatecznie wychodzi taki średniak.
A, jeszcze mi się przypominała fajna scena, gdzie Archer pozwala Mayweatherowi napisać raport z wydarzeń i wysłać go do Floty, co pozwoli mu przejść do historii. Takie zachowanie, cechuje dobrego lidera.
***
Autorka: Katarzyna Bryja
Na to czekałam... Odcinek moim zdaniem był świetny. Szczególnie podobało mi się to, że nawiązywał on do czasów bardziej nam bliskich - zupełnych początków eksploracji kosmosu, pierwszego statku kosmicznego, który opuścił Układ Słoneczny.
Wspaniale oglądało mi się konfrontację kapitana Archera - kapitana okrętu i człowieka, który znienawidził Ziemian za to, że rzekomo chcieli zniszczyć jego przodków. Przez pierwsze pół godziny wszystko owiane jest tajemnicą. Tak do końca nie wiemy, co stało się w kolonii Terra Nova. Z upływem czasu dowiadywaliśmy się nowych rzeczy na temat kolonistów, odkrywała się przed nami przeszłość kolonii. Wiele różnych teorii okazało się być niewłaściwych, a powód zerwania kontaktu z Ziemią był dość prozaiczny, ale jakże pasujący do sytuacji.
Najpierw scenarzyści przedstawili nam dorosłych, schorowanych ludzi, którzy wydawali się z początku należeć do innego gatunku, następnie pokazali nam ich przeszłość, do której nie chcieli się przyznawać. Kapitan Archer w pewnym sensie pełnił rolę ich przewodnika po przeszłości, pomagał im przypomnieć sobie ich człowieczeństwo.
Uważam jednak, że epizod ten miał także swoje minusy. Przede wszystkim, należy tutaj zastanowić się nad jednym faktem. Dlaczego ziemianie wysłali okręt na Terra Nova dopiero po siedemdziesięciu latach? W odcinku jest o tym mowa, realizatorzy próbują nam wmówić, że ludzie nie chcieli zwracać się z prośbą o pomoc do Wolkan, ponieważ „ich usługi były drogie”, ale jakoś trudno w to uwierzyć. Skoro Terra Nova była tak wielkim osiągnięciem, to kiedy zerwano kontakt, wszyscy powinni dążyć do rozwiązania zagadki, a nie odkładać to na ponad siedemdziesiąt lat.
Mimo iż moja ocena tego odcinka jest bardzo wysoka, to momentami trochę za bardzo przypominał mi on odcinek Voyagera, zatytułowany The 37's. Właściwie można by sądzić, że odcinki te powstały na bazie jednego scenariusza, tylko trochę pozmieniano fakty i nazwy. W Voyagerze kapitan Janeway odkrywa planetę, na której jest ziemska kolonia (już rozbudowana) - można pomyśleć, że to jest przyszłość kolonistów z Terra Nova. Mam pewien sentyment do odcinka The 37's, dlatego właśnie Terra Nova tak bardzo mi się podobał - są to odcinki bardzo podobne. W Enterprise mamy nawet nawiązanie do faktów z Voyagera, a ściślej mówiąc do Amelii Earhart - Maywather powiedział o niej kilka słów, nawiązując właśnie do odnalezionych kolonistów.
Na koniec powiem tylko jedno... żeby było więcej tak dobrych odcinków.
