Startrek.pl

USS Phoenix

Species Ten-C

Opis

Gdy Anomalia Ciemnej Materii zbliża się do Ziemi i Ni'Var, kapitan Burnham i załoga USS Discovery próbują nawiązać pierwszy kontakt z potężnym gatunkiem odpowiedzialnym za tę sytuację, zanim będzie za późno.

Polski tytuł: Gatunek 10-C

Zwiastuny

Recenzje

Autor: Ledsbourne, 12.12.2023, Discord Star Trek

Niespodzianka - naprawdę fajny odcinek (jak na standardy Discovery - czyli przymykając oko na kilka scen), na pewno najlepszy w tym sezonie i chyba od dłuższego czasu.

Mamy nowy gatunek, który jest obcy (tak obcy, że póki co nawet nie wygląda), na który nie działa uniwersalny tłumacz. Nie jest to rozwiązane tak elegancko jak w "Nowym początku" Villeneuve'a, niestety wcześniejszy babol "mamy 12 godzin albo wszyscy zginą" pokutuje tutaj i okazuje się, że Michasia z drobną pomocą innych jest w stanie ogarnąć sposób komunikacji za pomocą cząsteczek węglowodorów i wzorów światełek w 10 minut. Ale sam pomysł jest fajny i zaskakująco czytelnie przedstawiony, z minimalną ilością płaczu - haniebnym wyjątkiem jest tutaj scena, jak Michasia z Saru drą na siebie japę, czemu nikt tego nie wyciął podczas montażu?!

W drugim wątku Tarka i Book racjonalnie zakładają, że Michasia nie zdąży i chcą rozwalić DMA - niestety mają na pokładzie MacGyvera w postaci Reno, która patrząc przez parę sekund na holo-ekran z obliczeniami Tarki z odleglości kilku(nastu) metrów jest w stanie znaleźć błędy w obliczeniach i ich dokładne przyczyny i skutki - a w międzyczasie tworzy komunikator przy pomocy kawałka odznaki i przeżutej lukrecji. W każdym razie Tarka znowu stawia na swoim i ucieka z protekcyjnego bąbla, wrzucając przy okazji Booka do więzienia - bo jako jedyny ogarnia, że czasem trzeba działać.

Zostaje mi finał sezonu i wreszcie spokój z Discovery (do wydania ostatniego sezonu...) - akurat jak zaczyna być ciekawie! 7/10

***

Autor: Toudi, 11.03.2022, FB Toudi SajFaj

Przedostatni odcinek dla tych, co nie oglądają, czyli 4x12 Star Trek: Discovery.

Tym razem będzie krótko. Odcinek w sumie taki sobie. Zbierają pewnie siły na finał...

No więc ogólnie, dolecieli do układu obcych, nawiązali kontakt. Tarka zaczął broić. I tyle.

Kontakt z obcymi, wydaje się być kalką Bliskich spotkań trzeciego stopnia i nieco Arrival. Ogólnie pomysł spoko, wykonanie kuleje, bo jak zwykle Michaśka genialnie ratuje sytuację z rozwiązaniem problemu.

[ W ogóle zabawnie by było, jakby to, co nasi odbierają za uczucie pokoju, było dla obcych uczuciem walki.  ]

Co mnie za to wkurwia, to te teleportery. Skaczą po tym statku jak głupie małpy. Ale gdyby się taki skok przydał, to doktorek idzie schodami... Więc odkrycie, że Reno nie ma na pokładzie zajmuje godziny. Swoją droga, co to za sztuczna inteligencja, co czuje, że coś jest nie tak, ale nie zauważa, że przez wiele godzin nie rusza się członek załogi i do tego znajduje się na środku sali, gdzie nikt go nie widzi?

W sumie to tyle. DISCO ma zdecydowania za dużo „mocy” (uczuć i przeczuć) a za mało nauki.

 

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v