Startrek.pl

USS Phoenix

Shadows of P'Jem

Opis

Kapitan Archer dowiaduje się, że T'Pol otrzymała od swoich zwierzchników rozkaz opuszczenia Enterprise. Jednakże wiele może się jeszcze zmienić - podczas ostatniej, wspólnej misji T'Pol i Archer znów zostają porwani...

Polski tytuł: Wyjście

Zwiastuny

Streszczenie

Admirał Forest dowiaduje się od ambasadora Sovala o zniszczeniu klasztoru wolkańskiego na P'Jem i odkryciu wolkańskiej stacji nasłuchowej. Soval nie omieszkał rzecz jasna pominąć roli kapitana Archera w całej sprawie. Oskarżenie załogi Enterprise'a skutkuje decyzją Wolkańskiego Najwyższego Dowództwa o usunięciu z okrętu T'Pol. Kiedy wiadomość dociera na statek Archer zdumiony jest tym jak lekko przyjmuje tę decyzję jego oficer naukowy, lecz wiedząc że czasu zostało niewiele zabiera T'Pol na ostatnią misję zwiadowczą.

Lecą na planetę Coridan, która jest już znana Wolkanom. Jednak ich prom dostaję się pod ostrzał nieznanego samolotu, a oni sami wzięci w niewolę. Przetrzymywani w nieznanym miejscu zdają sobie sprawę,że ich prześladowcy to rebelianci prowadzący wojnę z rządem wspieranym przez Wolkan.

Podczas gdy Archer i T'Pol próbują się jakoś uwolnić, na orbicie kmdr Tucker zostaje poinformowany przez koridańskiego kanclerza,że zrobi wszystko co w jego mocy by uwolnić Ziemian, lecz frakcja terrorystyczna, która stoi za porwaniem nie należy do tych, z którymi się negocjuje. Tucker rozkazuje skanować planetę w poszukiwaniu wahadłowca. Kiedy lokalizują go pod miastem kontakt nawiązuje Traeg - jeden z rebeliantów, chcąc w zamian za zakładników broń i lekarstwa.

W czasie gdy Tucker zastanawia się jak wybrnąć z sytuacji nadlatuje wolkański okręt Ni'Var a wolkański kapitan proponuje szybką misję ratunkową własnymi siłami i każe ludziom trzymać się od tego z daleka. Tucker i Reed nie słuchają go i sami ruszają z misją ratunkową, oczywiście także wpadając w ręce porywaczy.

Okazuje się że ich porywaczami są Shran i Tolos - dwójka Andorian z którymi zetknęli się już w sprawie P'Jem. Andorianie współpracują z rebeliantami przeciwko rządowi wspieranemu przez Wolkan z wiadomych względów. Jednak od czasu incydentu na P'Jem Shran nie może spać, myśląc wciąż jak tu wynagrodzić przysługę Archerowi i teraz wreszcie ma okazję się zrewanżować.

Ponieważ sami Andorianie nie daliby rady odbić więźniów dają ludziom broń i po raz pierwszy wspólnie z nimi współpracują dla osiągnięcia celu. Niestety sprawa się nieco komplikuje, gdyż niedaleko miejsca uwięzienia Archera lądują też wolkańscy komandosi dowodzeni przez Sopeka i Andorianie z Ziemianami dostają się w krzyżowy ogień. Udaje im się jednak dostać do zakładników. Shran oddaje Archerowi skaner z dowodami przeciwko Wolkanom - sądzi, że teraz jest już naprawiony. Wolkanie przełamują obronę buntowników i spotykają się z ludźmi jednak w Andorian nadal celują broń. Tymczasem Traeg odzyskuje przytomność i mierzy do Sopeka. T'Pol natychmiast rzuca się, by go ochronić i dostaje postrzał w bok. Kiedy Andorianie odpowiadają ogniem i odsyłają Traega do wieczności, Archer bierze ranną T'Pol w ramiona i odmawia wydania jej Wolkanom, po czym idzie ze swoją załoga do promu.

W czasie gdy T'Pol jest leczona przez Dr.Phloxa, Sopek odwiedza Enterprise. Archer przekonuje go by dał T'Pol jeszcze jedną szansę z uwagi na jej heroiczne poświęcenie. Sopek zgadza się przedyskutować tę sprawę z wolkańskim Dowództwem i odchodzi. Kiedy T'Pol się budzi kapitan Archer powiadamia ją, że jednak zostanie na Enterprise dłużej.

Sebastian Szwarc

Recenzje

Autor: Marek mdabek, 30.07.2024, Discord Star Trek, reblog

Akcja w P'Jem odbiła się w Galaktyce, a przynajmniej w Kwadrancie Alpha, szerokim echem. Amerykański, tzn. ziemski, generał dostaje op...r od Soveka, którego niespodzianie zagina logicznym wnioskiem, o to kto stworzył problem z klasztorem. Swoją drogą, to na taki tok rozumowania wpadłby nawet niezbyt rozgarnięty człowiek, nie wiem co ten Sovek sobie myślał.

Potem jest typowe pitu-pitu aż do porwania Archera i T'Pol. Właściwie, dobre zaczyna się trochę wcześniej, gdy T'Pol zostaje odwołana przez Wolkańskie Najwyższe Dowództwo a Archer postanawia spędzić z nią jej ostatnie chwile w służbie Enterprise. Miło z jego strony i autentycznie widać, że jest mu przykro, bez śmieszkowania, głupich komentarzy itd. Wolkanka, zostaje w roli i udaje niewzruszoną.

Podczas gdy wspólne chwile w celi pogłębiają relację naszej dwójki, to patrzymy jakie ENT ma szczęście, że Trip nie jest kapitanem, bo to by dopiero była rozjebunda. Zawsze wydawało mi się, że inżynier powinien być cierpliwy a ten chłop ma wyjątkowo krótki lont.

Jak już akcja zaczyna się zagęszczać, to jako wisienka na torcie pojawiają się Shran i Tholos. Dlaczego to nie jest para prezydencka?! W takim stężeniu bohaterów nie może zabraknąć akcji, tragedii i wystrzałów. Mocny odcinek!

Jeszcze na koniec dodam, że Phlox staje się głosem rozsądku ENT i z powodzeniem robi robotę tysiąc razy lepszą niż nieudolna Deana Troi. Najważniejsze, że w przeciwieństwie do pozstałych medyków z ST nie jest megalomanem, zgorzkniałym cynikiem, nie ma PTSD ani nie puszcza się z duchami.

 

***

Autor: Dreamweb, Muzeum USS Phoenix, reblog

Odcinek zachowujący ciągłość z nieco wcześniejszym "The Andorian Incident", dlatego nie należy go oglądać, nie obejrzawszy wyżej wymienionego, który to błąd sam uczyniłem, oglądając go po raz pierwszy. Mamy tu do czynienia z kilkoma, reprezentującymi różne interesy, grupami:

Ludzie – czyli załoga Enterprise, wciąż dążący do bardziej samodzielnego podboju kosmosu, czasem uciekają się do podstępów, żadnej z pozostałych ras do końca nie ufają.

Wolkanie – niby spokojni i logiczni, ale widać, że chcą podporządkować sobie ludzi, by tańczyli, jak im zagrają, a Ziemianie tym czasem lubią sobie z nich podrwić i nie zawsze powiedzieć im prawdę.

Andorianie – nie trzymają z nikim, ale chwilowo potrafią zawrzeć sojusz z Archerem, ich szefem jest Shran, postać niezwykle barwna.

Terroryści – buntują się przeciwko rządowi, który współpracuje z Wolkanem, groźni, zdesperowani, pragną zdobyć nową broń, ale też mają w tym odcinku najgorzej – bo wszyscy wyżej wymienieni do nich strzelają...

No właśnie – strzelania było w tym odcinku sporo, ogólnie na brak akcji nie można było narzekać. Wątków psychologicznych nazbyt nie uświadczyliśmy – choć podobała mi się scena, gdy Archer jest wyraźnie zawiedziony faktem, iż T'Pol nie przejęła się tym, że ma opuścić załogę. Widać liczył na większe jej przywiązanie, ale też późniejsze jej zachowanie musiało go bardziej ucieszyć. Wspomniana dążność ludzi do samodzielności też była powodem interesujących, a nawet momentami zabawnych, scen – oszukiwanie Wolkan, udawane problemy z połączeniem itp. No pewnie – niech sobie nasi przyjaciele nie myślą, że są najważniejsi w Galaktyce... Miło było zobaczyć ich miny, gdy nie wszystko poszło tak, jak chcieli...

Niektórzy twierdzą, że scena ze związanymi Archerem i T'Pol była obleśna… Dla mnie była raczej zabawna, może niezbyt wyszukany to humor, ale jednak. Obleśna to była scena z żelem w Broken Bow Part 2, z tymi ujęciami i zbliżeniami kamery jak w rasowym pornolu

Jest to jeden z lepszych odcinków w sezonie pierwszym, miło wyróżnia się na tle niektórych kwasów, jakie w tymże sezonie można uświadczyć. Scenariusz niegłupi – ot, taki dobry odcinek z gatunku kina akcji a nie kina psychologicznego.

Ocena: 6/10

 

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v