Opis
Niespodziewany gość na USS Discovery przynosi szokujące wieści o Spocku i przypomina Burnham o jej mroczniejszej przeszłości.
Po incydencie z asteroidą Tilly stara się utrzymać kontrolę nad rzeczywistością.
Władza L'Rell na Qo'noS jest zagrożona.
Polski tytuł: Punkt świetlny
Zwiastuny
Recenzje
Autor: Ledsbourne, 23.09.2023, Discord Star Trek
Dziwny odcinek. Początek jest naprawdę kiepski - wpada Amanda i razem z Burnham mobbują biednego ~~Kirka~~ Pike'a, żeby odszyfrować ukradzioną kartotekę medyczną Spocka. Potem mi ze Spocka robią psychopatę, którego specjalnie skrzywdziła Burnham. No kurde, odwalcie się od Spocka i mi go nie retro-psujcie!
Jednak poza tym mamy jeszcze dwa wątki, zdecydowanie lepsze i mocniej wybrzmiewające: klingoński i Tilly widzącej duchy.
Wątek klingoński jest naprawdę fajny, pojawia się dodatkowo Cesarzowa i Sekcja 31 (ze wspomnianymi czarnymi odznakami, żeby każdy wiedział, z kim ma do czynienia - uwielbiam jak Lower Decks to wyśmiało). Ale sam w sobie wątek jest fajny, może trochę rozczarowujący w samym finale, że *to* ściema była...
No i wątek Tilly - rozbrajająco głupkowaty, nie wiem, na ile cała komediowość tego wątku jest zamierzona - ale w momencie, gdy wyimaginowana przyjaciółka Tilly okazuje się pasożytniczym grzybem i Stamets nazywa ją "parasitic fungus", a ona się o to obraża, uśmiałem się. Potem jeszcze usuwają Tilly tego grzyba odkurzaczem w formie przenośnej czarnej dziury. Ten wątek jest tak absurdalny, że aż uroczy.
Do zakończenia zdążyła mi przejść złość na psucie Spocka (pewnie jeszcze się powkurzam na to w kolejnych odcinkach), więc oceniam pozytywnie. 7/10
