Opis
Uwięziony w przeszłości, Sisko musi zastąpić kluczową dla ziemskiej historii postać - inaczej jego przyszłość może przestać istnieć.
Polski tytuł: Czas przeszły, część II
Zwiastuny
Recenzje
Autor: xetnoinu, 15.03.2022, Discord Star Trek, reblog
Oglądam dwuodcinek Past Tense. Warto zauważyć, że w obecnej sytuacji dwu milionów osób, które przekroczyły granicę, w związku z agresją Rosji na Ukrainę, wart jest on powtórzenia.
Padła w wątku o serialu Picard, gdzie drugi sezon ma czas akcji w tym samym roku co Zamieszki Bella, krytyka tego odcinka jako niskiej jakości noweli pozytywistycznej. Czy na pewno? Proponuję seans bez uprzedzeń.
Jestem w połowie i już widzę kilka ciekawych rzeczy.
Ten dwuodcinek powstał w 1995 roku. To apogeum zwycięstwa Zachodu, upadek muru, demokratyzacja Europy Środkowej, rozpad Związku Radzieckiego, wielki kop ekonomiczny EWG (poprzedniczki UE) i początek sukcesów CEFTy czyli gospodarek, które zaczynają marsz do EWG i NATO. Słynny koniec historii.
W tej atmosferze triumfu kapitalizmu i liberalizmu mamy pesymistyczną wizję azylów/gett/obozów przejściowych kumulujących ludzi bez dachu nad głową i bez pracy. Jest tu pokazany azyl otoczony murem, mimo że formalnie ludzie nie są uwięzieni. Ale bez papierów i meldunku trudno o pracę. A w obszarze poza murem żebranie i bezdomność są zabronione i tacy ludzie są przewożeni do tegoż azylu.
W samym getcie istnieje procedura odtworzenia zagubionych dokumentów lub wytworzenia nowych dla osób nigdy niezarejestrowanych. Procedura jest biometryczna i pobiera odciski palców oraz zdjęcie przodem w wystandaryzowany sposób wykonane. Ludność w azylu wypełnia dokumenty o kwalifikacjach zawodowych. Jest centralna baza danych. Problemem w azylu jest znikomy poziom opieki medycznej oraz niedobór żywności. Wydawane są karty potrzebne do odbierania prostego minimalnego posiłku. Istnieje przestępczość wewnątrz azylu, państwo praktycznie się tym nie interesuje.
Tymczasem Europa, zacytuję: się rozpada. Panuje tam anarchia i występują ruchy neogaullistowskie (czyli religiancka prawicowa mocarstwowość i egoizm państw) kontra neotrockizm (utopia komunistyczna o demokracji propracowniczej i potrzebach ludzi przed potrzebami zbędnych państw) jak można to w ramach Treka zrekonstruować.
Mamy tu czarny rozwój wypadków społecznych niejako z pominięciem przyczyny. W 1995 roku mowa o Trzeciej Wojnie Światowej byłaby niewiarygodna, więc to praźródło tego, co widzimy, jest pominięte. Ale już efekt - gdy ogromne masy ludzi nie mają pracy, perspektyw, domu, ochrony zdrowia i daje im się jakiś biedaobiad na ulicy, w atmosferze infamii wrzuca ich za mur, aby nie byli na widoku - jest pokazany.
W kontekście teraz tego, co się dzieje, jak mają się reeksportowani uchodźcy z Białorusi, ci tzw śniadzi, ciapaci - jak są zamknięci w obozach przejściowych w Polsce czy w Estonii czy Litwie, zapomnieni, wypchnięci z widoku - to daje do myślenia. Był tam zresztą w jednym bunt i poszło że uchodźcy dostają jakieś gotowe jedzenie i że woleliby produkty i sami coś ugotować, i dostać pracę i papiery pobytowe.
To nie jest odcinek w stylu biedni kontra bogaci. To odcinek o obojętności głównej części społeczeństwa oraz państwa wobec mas ludzi bez pracy i domu. Tu nie ma wolontariuszy. Tu jest obojętność i mur. Znamy to?
To, że jest to także odcinek o obojętności społecznej, pokazane jest przez finał. Bo jakie jest tu zaproponowane remedium? To remedium to: dać indywidualne świadectwo, pokazać ludzi i dotrzeć z tą informacją do głosujących mas wyborczych, tych za murem. Tych co mają pracę i dom, tych z kartką wyborczą. Musi być krwawo i płaczliwie. Musi być medialnie inaczej i bez massmediów nie zmieni się polityka państwa.
Też znajome? Jak np popatrzymy na protesty w Niemczech, by nie przyjmować uchodźców z Ukrainy?
Triii napisała mi, że oglądała Past Tense w 2019, albo w 2020 i że z perspektywy tego roku (2022) uznałaby go za czytelną aluzję do polityki Trampa, tyle że jest to epizod oczywiście starszy 😉. Jej główny zgrzyt, to wyidealizowany obraz społeczności tego getta.
Tak, bo nie sprzedano przyczyny, dlaczego tak wielu ludzi jest w takiej sytuacji i nie zróżnicowano ich języków, więc było to niewiarygodne. Ale jak pomyśli się o tym, jak o problemach ogromnej liczby uchodźców wewnętrznych np teraz we Lwowie, to zmienia się perspektywa. No i tu jest obraz, że to trwa od lat. Nie ma empatii ani współczucia społeczeństwa. Jest niechęć i obojętność. Wystarczy zarknąć tak z nowym odczytem na ten dwuodcinek, by to zobaczyć.
Generalny wniosek, że bez przekonania społeczeństwa, że coś trzeba zrobić; bez pokazania życia tych potrzebujących, ich historii - nic się nie zmieni. Znamy historię Ukraińców i pomagamy, czujemy. Nie znamy historii tych Syryjczyków przerzucanych przez Łukaszenkę i w nosie ogół ma mur, obozy dla uchodźców i ponowne wypychanie ich za Bug. Ta konstatacja tego dwuodcinka okazuje się prawdziwa.
Nawet taka rzecz jak siła mitu bohatera. No medialnie jest to siła, jak się okazuje, ogromna. Teraz prezydent Ukrainy umie poprowadzić tak narrację medialną, że zmienia spojrzenie społeczeństw zachodnich, tradycyjnie obojętnych Ukrainie lub wprost prorosyjskich.
Mit na przykład bohaterów z Wyspy Węży. Taki infantylny mit Bella z tego odcinka oczywiście nie jest. Można teraz dać wiarę, że to coś zaczęło, że siła mitu jest realistyczna. W ramach trekowego idealizmu i wiary w rozwój ludzkości oczywiście.
Podsumowując, jeden z ciekawszych odcinków DS9, nadal żywy i z wieloma możliwościami interpretacji.
