Opis
Uhura wydaje się być jedyną osobą, która słyszy dziwny dźwięk. Kiedy hałas wywołuje przerażające halucynacje, prosi nieoczekiwanego asystenta, aby pomógł jej wyśledzić źródło.
Zwiastuny
Recenzje
Autor: Ledsbourne, 2.05.2024, Discord Star Trek, reblog
Kolejny bardzo dobry odcinek, scenarzyści odrobili zadanie domowe ze starych Treków. Mamy tutaj kilka wątków, z których na pierwszy plan wysuwa się zdecydowanie ten Uhury z Kirkiem do pomocy. Tymczasem Pelia zostaje pierwszy raz skojarzona z... właściwie połową załogi, ale najbardziej z Uną, w wątku dosyć komediowym, a Spock dalej romansuje z Christine.
Sam motyw obcych z innego wymiaru, których zabijają żniwa deuterium, to styl tych najdziwniejszych obcych z TNG itp., podoba mi się natomiast jak jest pokazany sposób ich komunikacji z ludźmi, który okazuje się na tyle nieczytelny, że doprowadza ich do halucynacji i szaleństwa.
Red (i gold?!) shirty padają jak w TOS; (właściwie kim była ta kobieta w żółtym uniformie, którą zabił uciekający Ramon – do tej pory żółte były zarezerwowane dla kapitana i pierwszego oficera?).
Kirk, tak jak już pisałem, znowu w punkt, to najlepsza postać całego SNW. I wreszcie jest faktycznie Kirkiem – nie jakimś Jamesem Deanem, tylko faktycznie gościem, który oprócz charyzmy i pewności siebie po prostu zapieprza, żeby jak najbardziej się wybić w swojej karierze – rozmowy z bratem świetne.
No i na koniec dostajemy jakże uroczy obrazek, kadry niemalże do oprawienia w ramkę – pierwsze spotkanie Kirka, Spocka i Uhury! ❤️ Do tego mamy krótki wątek Kirka i La’an – to jedna rozmowa, ale nie ukrywam, że to jest romans, któremu ostro kibicuję, w dodatku to chyba dwie najlepiej napisane postacie w SNW. Na plus jeszcze zombie Hemmer.
Można się ewentualnie przyczepić do tego, jak szybko i prosto problem zostaje rozwiązany – Pike właściwie na rozkaz Uhury decyduje się rozwalić federacyjną kopalnię deuterium o strategicznym znaczeniu... 8/10.
