Opis
Spock i Burnham udają się na Talos IV, gdzie proces leczenia Spocka zmusza rodzeństwo do zmierzenia się z trudną przeszłością.
Stamets desperacko próbuje ponownie nawiązać kontakt z coraz bardziej nieobecnym Hugh.
Tyler natomiast stara się rozwiać podejrzenia załogi wobec niego w związku z jego przeszłością.
Polski tytuł: Jeśli pamięć nie myli
Zwiastuny
Recenzje
Autor: Ledsbourne, 28.09.2023, Discord Star Trek
Odcinek zaczyna się od przypominajki z "The Cage", co wydało mi się karkołomnym pomysłem, biorąc pod uwagę zdolności scenarzystów Discovery, ale o dziwo... To zdaje egzamin. Może dlatego, że odcinek jest zupełnie nie-discoverowaty. Owszem, Michasia płacze, a Stamets robi minę zbitego pieska, ale właściwie to by było na tyle z "discoveryzmów".
Poza tym mamy przynajmniej próbę naprawy postaci Spocka - najbardziej podoba mi się, jak ciśnie Michasię, że tu chodzi o losy świata a nie o jej uczucia 😄
Mamy też przemianę Culberta, który po śmierci i ożyciu zaczyna być badassem, a nie przydupasem Stametsa. Bardzo podoba mi się rozmowa Pike'a z Saru po bójce Culberta i Tylera.
Mamy też powrót na Talos (chociaż sami Talosianie wyglądają gorzej niż w *The Cage*! Tam może byli trochę przerysowani, ale jednak wyglądali tak mięsiście, a tutaj są zabawkami z gumy i to jakoś tak koślawo zrobionymi...).
Mamy nawet błyskotliwy tekst samej Michasi zabawnie komentujący brodę Spocka (!). Sam Spock to najlepszy Spock od ostatniego występu Nimoya, przynajmniej tutaj wypada dobrze i trochę ratuje to, co scenarzyści wyprawiali z nim od początku sezonu.
Sekcja 31 okazuje się znowu kiepską kosmiczną policją, a jej dowódca Leland przypomina mi coraz bardziej Dicka Dastardly z kreskówek.
Zdecydowanie najlepszy odcinek tego sezonu, tym bardziej go doceniam, że stąpa po grząskim gruncie.
Ocena 8/10.
***
Autor: er'DIn, 15.07.2024, Discord Star Trek
Dwa odcinki drugiego sezonu: If Memory Serves oraz Project Daedalus naprawdę mi się podobają.
Za pierwszym oglądaniem byłem za mało zaznajomiony z Trekiem żeby docenić powrót na Talos IV, teraz doceniam. Doceniam, że pokazano, jak uwikłane uczucia ma Pike na temat Viny. Bo w końcu ona była fajna i mogło coś między nimi być, tylko na siłę zbliżanie ich do siebie przez Talosian musiało wywołać odwrotny skutek, i wywołało.
Dodatkowo bardzo podoba mi się Spock w tych odcinkach, pokazuje swój gniew i irytację wobec Michasi, wytyka jej arogancję i kompleks zbawcy. W końcu ktoś to zrobił 😅 !
Michasi też puszczają nerwy w rozmowie z nim, i w końcu poczułem, że coś powiedziała szczerze a nie tym swoim patetycznym tonem. Poza tym podoba mi się potem dynamika ich relacji, jest taka typowa między rodzeństwem - oboje sobie działają na nerwy samym faktem że się odzywają.
Fabuła solidna, bardzo SciFi, wykonanie oczywiście kuleje, bo to Star Trek: Discovery.
