Startrek.pl

USS Phoenix

Hope and Fear

Opis

Załodze udaje się wreszcie odszyfrować wiadomość od Gwiezdnej Floty. Po udaniu się na współrzędne wskazane w wiadomości, załoga znajduje tam niezwykły statek.

Polski tytuł: Nadzieja i strach

Zwiastuny

Recenzje

Autor: Krogulec, 4.03.2024, Discord Star Trek

Recenzja sezonu czwartego

Czwarty sezon Voyagera na pewno jest najlepszy ze wszystkich dotychczasowych, chociaż nie ma tu wielu wybitnych odcinków. Miałem wrażenie, że po prostu poziom wszystkich nieco się podniósł i poza najbardziej nudnymi fillerami lub przewidywalnymi historiami rzeczywiście pojawiają się w większej liczbie poważniejsze wątki.

Wśród najsłabszy zdecydowanie Kruk (E06), Zabójcza gra (E19 i E20) z potwornie nużącym holodekowaniem w kostiumikach i z dziwacznym pomysłem ograniczenia rozumu załogi do poziomu hologramów. Nudny też Da Vinci (E11).

To jednak wszystko, co słabsze. Mamy tu bowiem grupę dobrze napisanych i oryginalnych odcinków. Topowe to: na pewno ten o myślozbrodni i handlu strasznymi myślami (E10), ten o Neelixie (aż dziw), który kwestionuje swoją wiarę po śmierci (E12), ten o pamięci i podejrzanym o gwałt handlarzu bronią (E17), ten o kosmitce, której nikt nie pamięta (E22), czy o przełamywaniu historii tudzież kosmicznym IPN-ie (E23).

Jest też prawdziwy diamencik z Doktorem i Siedem jako strażnikami zahibernowanej załogi, świetne studium samotności i potrzeby bliskości (E25) i bardzo sprytna przeróbka Solaris z klonami Kima i Parisa (E24). Ciekawy, choć może nie do końca udanie poprowadzony jest wątek wiadomości od Floty i jej odszyfrowywania.

Wprowadzenie Siódemki zamiast Kes było strzałem w dziesiątkę i widać, że borgówna trzyma nam strukturę serialu... na tle Janeway, będąc oazą rozsądku. Ta ostatnia przynajmniej zyskuje trochę głębi dzięki wątkowi o poczuciu winy. Sporo też w moich oczach zyskał Chakotay, który wydaje się dojrzewać na oficera pełną gębą. Całkiem spoko poprowadzony też rozwój Parisa, który ewidentnie się ustatkowuje.

Czego brakowało? Hirogeni moim zdaniem nie są szczególnie udanymi przeciwnikami. To ich rozbicie i fiksacja na polowaniu odejmują im straszność. Brakowało mi ciekawszych przeciwników. Tylko ci przeprowadzający eksperymenty i śniący mieli większy potencjał - ale niezbyt go wykorzystano. Podoba mi się więcej atmosfery grozy i zagrożenia - ale brakowało mi jakiegoś lżejszego odcinka, niekoniecznie infantylnego.

Gdyby ktoś zaczął oglądać od czwartego sezonu, to naprawdę nie straciłby tak bardzo wiele. Ten powolny rozwój serialu jest trochę denerwujący - ale możliwe, że mam zawyżone oczekiwania po DS9. Tak czy inaczej jest coraz ciekawiej i oby tak dalej...

Cytaty

Janeway: I'm your captain and that means I can't always be your friend. Understand?

Siedem: No. However, if we are assimilated our thoughts will become one and I'm sure I will understand perfectly.... A joke, captain.

Nawigacja

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v