Opis
Zmuszona do podszywania się pod oficer Wywiadu Romulańskiego, doradczyni Troi staje się kluczową częścią wyszukanego planu pozorów.
Polski tytuł: Oblicze wroga
Zwiastuny
Recenzje
Deanna bawi się w tajną agentkę, w dodatku wbrew swej woli.
Jest to, podobnie jak poprzedni, przeciętny odcinek, raczej nie z gatunku tych, do których chce się wracać wiele razy. Owszem, cała historia jest nienajgorsza – Deanna stopniowo wczuwająca się w rolę bezwzględnej romulańskiej oficer, najpierw cicha, niepewna, potem stanowcza i bardziej wiarygodna w swym udawaniu.
Poza tym kolejne wspomnienie o ruchu zjednoczenia kierowanym przez starego znajomego Spocka, spięcia między Troi a prawdziwymi Romulanami oraz Deanna vs. Enterprise (jakoś od początku wiadomo było, że do tego musi dojść, prawda?). Brakuje w tym jednak jakiegoś oryginalnego, intrygującego pomysłu czy może szczególnego napięcia. A przebieranki za przedstawicieli innych ras w Star Treku występują dość często i to już od oryginalnego serialu.
Jest parę rzeczy do których można się przyczepić – Deanna odgrywa rolę agentki Tal Shiar, która na romulańskim okręcie zajmuje tymczasowo najwyższe stanowisko i wszyscy muszą się jej podporządkowywać. W takim razie dlaczego, kiedy komandor Toreth zaczyna jej zadawać przy stole niewygodne pytania, co do jej przeszłości, nie ucina tej rozmowy, tylko daje się w nią wciągnąć, ryzykując zdemaskowanie? To z jej strony postępowanie wysoce nielogiczne i niefrasobliwe.
Druga sprawa, choć niekoniecznie błąd – rozumiem, że Deanna mówi płynnie po romulańsku? Bo przecież udając Romulankę nie może korzystać z uniwersalnego translatora, bo inni wiedzieliby o tym, prawda? Ale mogę uwierzyć w to, że pani Troi nauczyła się kiedyś (być może w Akademii?) romulańskiego i w takim razie wszystko jest w porządku.
Podsumowując – intryga taka sobie, dość przewidywalna, korzysta z utartych schematów, ale też odcinek jakoś straszliwie nie zanudza. Ocena 5/10.
Dreamweb
