Startrek.pl

USS Phoenix

Extreme Risk

Opis

Voyager, wykorzystując technologię Borg, buduje bardzo zaawansowaną sondę. Niestety, przy pierwszym locie utyka ona w atmosferze pewnej planety. Aby ją uratować, Paris proponuje zbudować nowy, rewolucyjny prom.

Polski tytuł: Wysokie ryzyko

Zwiastuny

Recenzje

Po dwóch świetnych odcinkach zaczynających piąty sezon, Extreme Risk przyniósł lekkie rozczarowanie. Lekkie. Pierwszą negatywną opinią było "za dużo B'Elanny".
Przyznaję się, że średnio przepadam za Torres - może dlatego, że jest to według mnie najbardziej zaniedbana postać serialu (nie licząc oczywiście Chakotaya). A szkoda, bo jej klingońskie pochodzenie można było naprawdę dobrze wykorzystać (ponoć trochę tego będzie w sezonie szóstym). W każdym razie, w Extreme Risk, to właśnie B'Elanna jest główną bohaterką.

Nieco o fabule - załoga Voyagera zaczyna wreszcie wykorzystywać niektóre bajery z fantów zebranych po drodze (technologia Borg i różne takie). Bajery te zostają wepchnięte w sondę, która jednak, jak to sondy, pakuje się w kłopoty. Ratując sondę przed pewnymi brzydkimi obcymi (znanymi już z "Night"), załoga Voyagera wysyła ją w atmosferę gazowego giganta, gdzie sonda siedzi sobie spokojnie, niedostępna dla obcych. I dla Voyagera, bo jak na złość, sonda przestała reagować na polecenia, gdy już znalazła się w atmosferze. Jako że sonda jest naprawdę fajnym cackiem, wyjście jest jedno - należy zbudować statek zdolny do wyciągnięcia sondy z atmosfery planety. Przypadkiem okazuje się, że Paris już jakiś czas temu opracował projekt takiej niedużej, wielozadaniowej jednostki, którą nazwał "Delta Flyer" (przyznaję, że nie mam pomysłu, jak to sensownie nazwać po polsku - może "Postrach Delty"? :-). Jako że jest to naprawdę jedyne wyjście, kapitan zgadza się na rozpoczęcie budowy...

Wszystko to jest jednak tylko tłem dla wewnętrznych rozterek B'Elanny. Data gwiezdna odcinka pokrywa się ponoć z klingońskim Dniem Honoru, a Torres ma wtedy ZAWSZE zły humor (w odróżnieniu od zwyczajnego stanu permanentnego rozdrażnienia 🙂
Szczerze mówiąc, nie potrafię sensownie uzasadnić, co mi w tym odcinku "nie leży". Niby wszystko jest jak trzeba - niezłe pomysły, dobre efekty, fajna nowa zabawka a nawet szczypta humoru. Wewnętrzne problemy B'Elanny też są niegłupio pomyślane i poprowadzone... Jednak odcinek tem podobał mi się mniej niż dwa wcześniejsze...

Proszę mnie źle nie zrozumieć. Odcinek wydaje się być dobry. Może nawet bardzo dobry.
Niższa ocena jest może konsekwencją moich uprzedzeń do pani mechanik Voyagera... A może nie...
Może po prostu, mimo tego co jest, czegoś jednak brakuje? To trochę jak z dwuczęściowym "The Killing Game" z czwartego sezonu - niby wszystko było tam poprawne, ale odcinki te uważam za przeciętne. Extreme Risk jest lepszy, choć nadal nie ma "tego czegoś" 🙂

Ocena - 7/10 - przy czym aż jeden punkt jest za Delta Flyera 🙂 Korciło mnie wprawdzie, by dać jedynie 6/10, lecz odcinek ten i tak jest lepszy od większości odcinków z wcześniejszych serii.

Fanom B'Elanny gorąco polecam. Anty-fanom niekoniecznie, choć warto obejrzeć Exreme Risk, by wiedzieć skąd się wziął "ten fajowy wahadłowiec" 😉

Autor: Piotr Pajerski

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v