Startrek.pl

USS Phoenix

Duet

Opis

Kira odkrywa, że Kardasjanin przebywający właśnie na stacji może być znanym zbrodniarzem wojennym.

Polski tytuł: Zbrodnie wojenne / Sumienie

Zwiastuny

Recenzje

Autor: xetnoinu, dyskusja: RedHatMeg, 11-12.12.2024, Discord Star Trek, reblog

Biorę się za odcinek Duet. To bardzo ciężkie doświadczenie. Spektakl o cierpiącej duszy, która czuje się winna i chce się odkupić przed samą sobą. Odcinek, który chce się wyprzeć z pamięci, bo jest o trudnych o bolesnych doświadczeniach. Odcinek, który jest mimo sztafażu fantastyki bardzo, bardzo bliski naszym czasom - kiedy jest jeszcze jakaś pamięć o ofiarach obozów koncentracyjnych ale i współczesne relacje z linii frontu, gdzie dokonuje się zbrodni przeciw ludziom. A te zbrodnie mają swoich nie tylko bezpośrednich sprawców ale i niemych świadków, przyzwolicieli, urzędników, osób obojętnych, a może bezsilnych lub zastraszonych świadków.

Ale popatrzmy na szczegóły i precyzję tego odcinka.

Zaczyna się od typowego dnia Kiry, Sisko, Dax i innych. Zgłasza się dokujący statek i prosi o pomoc medyczną dla pewnego Kardasjanina. Cierpi na pewną chorobę. Jej nazwa porusza Kirę. Praca kamery i sposób filmowania od razu zdradza, że ten odcinek jest jej odcinkiem. Nerys chce spotkać się z pacjentem. Choroba może pochodzić z kardasjańskiego obozu pracy, który wyzwalała. Kira wychodzi z turbowindy. Doktor Bashir odchodzi od pacjenta. Widzom i bohaterce ukazuje się twarz chorego w pełnym zbliżeniu na cały ekran. Jest skupiona w wyczekiwaniu. Kira jest wstrząśnięta widokiem tej postaci i natychmiast wzywa ochronę. Kardasjanin zdradza się ledwie zauważalnym i skrytym grymasem zadowolenia w kąciku ust. Ale ten szczegół można zauważyć tylko znając ten odcinek i wiedząc o czym wtedy myślał ów Kardasjanin (rewelacyjnie! zresztą zagrany). To będzie druga persona tytułowego duetu.

Właśnie duetu nie pojedynku. Ale ten niuans też wybrzmi dopiero w finale. Scena przed czołówką w tym odcinku to doskonały przykład, jak należy wzorowo zawiązać akcję, ale i dać w niej głębię widoczną dopiero przy kolejnym powrocie do epizodu.

Następnie dowiadujemy się, że Kira demaskuje w pacjencie zbrodniarza wojennego. Ten udaje, że nie wie, o co chodzi i próbuje uciec. Ucieczka jest bez sensu po uprzednim wezwaniu ochrony na odizolowanej stacji i można wręcz pomyśleć, że to błąd scenarzystów. Ale i to też ma tu swoje uzasadnienie, które zrozumiemy później. Precyzja i jeszcze raz precyzja pisania tej historii zachwyca.

W kolejnej scenie Sisko chce zrozumieć, dlaczego Kira aresztowała Kardasjanina. Pada wstrząsający monolog Kiry o tym, co ona widziała, wchodząc do wyzwalanego obozu.

Kira: Nie wie pan, co zobaczyliśmy w obozie po wyzwoleniu obozu. Więźniowie byli głodzeni, torturowani. Kardasjanom nie chodziło o zabijanie. Lubili upokarzać więźniów. Kobiety gwałcili, mężczyzn bili do nieprzytomności, starców zakopywali żywcem.

Tu Kira odwraca się i następuje znaczącą cisza Sisko i Odo.

Sisko: Porozmawiam z nim.

Kira odwraca się. Jest w blokowanych łzach.

Dialog w oryginale jest brutalniejszy. Chyba tłumacz celowo odrobinę go skrócił, bo my z racji historii wiemy, o czym jest mowa. To jest punt moralny tego odcinka. Krzywda i cierpienie ludzi. Tych nad którymi się znęcano ale i tych którym przyszło ich ratować i doświadczyć obrazu tej traum po bardzo brutalnej walce, w której samo też zabijali cywilów. I ten motyw też powróci. Doskonały dialog. Krótki. Mięsisty. Wyśmienicie zagrany.

Kiedy widzę tę scenę, to przychodzi mi obraz z tylko jednego filmu. Wyspa tajemnic (2010). I jest to bardzo ciekawe do porównania, bo sedno tego filmu i tego odcinka ma ważną część wspólną. W Wyspie bohater grany przez DiCaprio jest w wyniku traum obłąkany. Cierpienie wprowadziło go w szaleństwo. Był żołnierzem i wyzwalał Dachau. Tu wpleciony w narrację jest prawdziwy i mało znany wątek historyczny. Amerykańscy żołnierze byli w takim szoku, widząc skalę zbrodni i cierpienia więźniów, sterty półżywych ludzi (Niemcy nie zdążyli tu posprzątać, ani zatrzeć śladów ani się ewakuować) że żołnierze dokonali na nich samosądnej egzekucji, a fakt ten ich przełożeni z kolei ukryli.

Bohater, jak się okazuje, w późniejszym życiu zamordował swoją żonę, widząc ją, jak ta w szaleństwie utopiła dzieci. Szaleństwo i poczucie winy bohatera spowodowały, że wytworzył alternatywną osobowość jako ucieczkę od traum i swoich czynów. W finałowej scenie lekarz na tytułowej wyspie ze szpitalem psychiatrycznym dokonuje przełomu. Pacjent weteran-bohater-morderca doświadcza olśnienia i wychodzi z alternatywnej osobowości. Jednak poczucie winy jakie go ogarnia powoduje, że świadomie zaczyna odgrywać ponownie chorego. Bo wie, że kolejna metoda leczenia, to będzie już lobotomia czyli de facto smierć jego osobowości. W ten sposób w finale postać grana przez DiCaprio popełnia rodzaj samobójstwa-kary jaka sam sobie nakłada za swoje czyny.

W jakiś sposób pomysł Scorsese na film jest bardzo podobny z pomysłem na odcinek Duet.

Kardasjanin był w rzeczywistości jakimś urzędnikiem-archiwistą w owym opisanym przez Kirę obozie. Widział nie jedynie raz, jak Kira wyzwalająca obóz, traumy jakie tam się działy tylko codziennie i codziennie, kiedy musiał tam pracować. Poczucie winy, że nic nie zrobił, nikogo nie uratował, wprowadziło go w taki stan, że postanowił sam siebie ukarać. Ukradł osobowość prawdziwego zbrodniarza wojennego z tego obozu i zaaranżował wszystko tak, aby Kira go aresztowała i doprowadzona do procesu na Bajor. By on mógł odpokutować za to, co sam uznał za swój grzech zaniechania - ale o tym samym dał możliwość kiedyś moralnej odnowie swojego społeczeństwa. Bo Kardasjanie, aby móc kiedyś się odrodzić jako prawy gatunek, żyjący w pokoju, muszą poznać swoich zbrodniarzy i wydać ich na osąd za zbrodnie.

Odcinek DS9 realizuje swój niezwykły pomysł na tę fabułę w sposób brawurowy. Kolejne sekwencje dialogów są niezwykle wymowne. Można je wszystkie cytować ale to nie ma sensu. To trzeba zobaczyć. W stosownym momencie poznajemy współwięźnia w celi u Odo. Ów rzezimieszek nienawidzi Kardasjan i mocno to w celi wobec współwięźnia zbrodniarza wojennego okazuje.

Bo ten odcinek DS9 ma tę przewagę nad filmem Scorsese, że mimo że jest fantastyką, trzyma się ziemi. A Wyspa tajemnic jako thriller jest piękną oniryczną fantazją z traumami w tle. Niezwykle odwrócenie gatunków.

Wracając do odcinka. Kira, przejmując od Odo śledztwo w sprawie Kardasjanina, wprost występuje jako reprezentantka tych, którzy zginęli a należy im się prawda. Potem następuje wyśmienita sekwencja teatralna. Kira przesłuchująca w celi tego, którego uznała za winnego ale jako oficer przeprowadzi dla ofiar pełne śledztwo.

To odcinek bardzo odbiega od pogodnego TNG. Odcinek wyprzedzający mrok tej serii czyli DS9 jaki nadejdzie.Odcinek korzystający z traum i doświadczeń holokaustu w sposób absolutnie zaskakujący. Roddenberry stworzył wizję przyszłości, gdzie ludzie nie muszą nienawidzić. Gdzie jest sprawiedliwość. Nie ma pokusy nawet nieprawości, bo po co w społeczeństwie o nieograniczonych zasobach. W tej wizji w TNG nie ma miejsca na taką jak w Duecie fabułę. Bo tu jest zbrodnia, chciwość, podbój i eksterminacja. Ale serial podjął wyzwanie. Połączył wizję Gena z realizmem wojny i zbrodni.

Ten Kardasjanin chce odpokutować za swój naród dla jego przyszłości. A Kira potrafi przezwyciężyć nienawiść i odda mu wolność. Bo i jego uznała za ofiarę. Niezwykły poziom humanizmu godny wizji tej lepszej przyszłości, jaką Trek chce nam przekazać. Ale nie będzie sielanki. Nie wszyscy potrafią wybaczyć, postanowią zrozumieć i nie wszyscy po traumach wojny po prostu mogą wyzbyć się nienawiści. Ten rzezimieszek z celi w finale zamorduje uwolnionego przez Kirę Kardasjanina.

Aktorstwo i dialogi tego odcinka to materiał na jakim powinno się uczyć pisania seriali. Uczyć też gry.

I wreszcie sam tytuł. Duet. Nie pojedynek. Nie kat i ofiara. Nie Zbrodniarz ale Duet. Duet dlatego, że obydwoje bohaterowie tego odcinka potrafili wznieść się ponad siebie. Kira potrafiła odejść od swojej zemsty, nienawiści i zrozumieć wroga, a nawet mu sympatyzować i uświadomić mu, że ten konkretny człowiek też na swój sposób był ofiarą tego zbrodniczego systemu.

Kardasjanin potrafił sam zrozumieć zbrodnię i brak możliwości samooczyszczenia swojego gatunku. I potrafił też myśleć perspektywicznie, co musi nastąpić w relacji Kardasja Bajor (osadzenie oprawców, ujawnienie prawdy, obnażenie zbrodniczego systemu), aby móc oczyścić społeczeństwo i dać mu moralny start w przyszłość.

Kira jednak mówi mu, że nie kłamstwem ale właśnie jego świadectwem o tym, co widział i że to było złe właśnie lepiej to robi niż, podszywając się nie za siebie. I u Scorsese i w DS9 bohater musi symbolicznie, czy dosłownie zginąć. Ta historia, aby wybrzmiała - taki musi mieć koniec.

Dyskusja

RedHatMeg:

Duet to autentycznie jeden z najlepszych odcinków, nie tylko DS9, ale Star Treka jako takiego. To nie jest pierwszy odcinek w tej franczyzie, który mówi ludobójstwie, i one zwykle są na wyższym poziomie niż cała reszta - potrafią być tragiczne, przerażające, a czasem wręcz szekspirowskie. I taki też jest Duet.

W pewnym sensie też jest to odcinek o tym, jak dla jednego narodu jeden osobnik może być zbrodniarzem, a dla innego - bohaterem. Wszak Gul Dukat wspomina o tym, że dyrektor obozu został pochowany z wszelkimi honorami.

 

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v