Opis
Po pobycie w pobliżu pewnej mgławicy, holoemiter Doktora zaczyna wyczyniać dziwne rzeczy, i... na pokładzie pojawia się nowy człon Borg. Bardzo nietypowy człon.
Polski tytuł: Dron
Zwiastuny
Recenzje
Fabuła odcinka jest całkiem niezła. Początek jest (tradycyjnie) udany. Koniec (nietypowo) również - wynika z tego, że scenarzyści, przynajmniej chwilowo, wyleczyli się ze skłonności do psucia zakończeń, co było plagą w czwartym sezonie.
Zachowanie się człona (o dźwięcznym imieniu Jeden) jest bardzo przekonujące - wewnętrzne przeżycia nowego Borga są przedstawione bardzo dobrze - wiarygodnie i wciągająco. Trochę przypomina to odcinek TNG pt. "I, Borg" - człon z Voyagera ma chwilami podobne wątpliwości co do bycia jednostką. Poza tym, jest bardzo ciekawy swojego pochodzenia, co - jak łatwo przewidzieć - sprowadza kłopoty... A kłopoty są bardzo ładnym efektem specjalnym 🙂
Pojawienie się Borga (gatunku, nie człona) jest miłą niespodzianką obawiałem się, że już ich nie spotkamy, bo podobno Voyager i jego wesoła załoga, opuścili już przestrzeń kontrolowaną przez Kolektyw. Jak widać nie.
Do oceny należy dodać zachowanie Doktora, który stał się dość zabawny, gdy martwił się o swój projektor. Również Neelix jest mniej irytujący niż zwykle - gdyby był taki od początku, to pewnie bym go polubił. No i B'Elanna pod prysznicem... 😉
Zakończenie jest naprawdę dobre i do pewnego stopnia wzruszające. Na razie idzie im (twórcom) w piątym sezonie naprawdę świetnie, oby tak dalej.
Ciekawostką może być fakt, że współautorem odcinka jest Harry Doc Kloor - dość znany (na Zachodzie) pisarz science-fiction i jeden z twórców serialu "Ziemia: Ostatnie starcie".
Udany odcinek: 8/10.
Tekst: Piotr Pajerski
Cytaty
Doktor: To był żart.
Jeden: Żart. Wypowiedź lub gest mające sprowokować śmiech.
Doktor: Widzę, że poczucie humoru masz po matce.
