Opis
Pewien człowiek - żołnierz budzi się na pokładzie Discovery tysiąc lat po tym jak okręt USS Discovery został opuszczony i nawiązuje bliską więź z Zorą - sztuczną inteligencją, która go uratowała. Czas akcji to odległa, nieokreślona przyszłość, tysiąclecie po wydarzeniach z finału serialu Discovery, gdzie rozpoczyna się ta samotna misja Zory.
Kalipso to w mitologii greckiej uwieziona na wyspie nimfa. W Odysei próbuje rozkochać w sobie Odyseusza i uczynić go jej nieśmiertelnym mężem.
Zwiastuny
Ciekawostki
Epizod Life, Itself ujawnił, że w 33. wieku USS Discovery powrócił do swojej pierwotnej konfiguracji i został umieszczony w głębokiej przestrzeni na misji Czerwonej Dyrektywy, aby czekać na Crafta, chociaż admirał Michael Burnham nie wiedziała, czy będzie to osoba, czy okręt. Burnham obiecała, że Gwiezdna Flota powróci po USS Discovery po zakończeniu misji.
Obecnie ten epizod jest najdalej wysuniętym odcinkiem na osi czasu uniwersum (detronizując Living Witness). Akcja Calypso toczy się około 1000 lat po starcie na misję Czerwonej Dyrektywy. Jest to 34. wiek.
Recenzje
Autor: Ledsbourne, 8.09.2023, Discord Star Trek
Tu jest dużo lepiej - bohaterem dla odmiany zostaje sam okręt, który ewoluował do samoświadomości i wdał się w romans z zagubionym Odyseuszem tysiąc lat po czasach Discovery.

Odcinek trochę przypomina "Living Witness" z Voyagera, gdzie Doktor po milleniach (?) budzi się w muzeum jakiejś obcej cywilizacji, która uważa, że Kaśka rozpętała wojnę. Tutaj jest fajny pomysł i odniesienia do popkultury, ale wszystko sprowadza się do trochę blackmirrorowego pomysłu, czy sztuczna inteligencja może mieć uczucia - zrealizowanego słabiej niż w BM.
Jest dużo lepiej niż w pierwszym odcinku, ale jednak pozostaje niedosyt. 7/10
