Startrek.pl

USS Phoenix

Birthright (I)

Opis

Worf i Data wybierają się na niecodzienną podróż w poszukiwaniu swoich ojców. Ekipa TNG na DS9.

Polski tytuł: Pierworodny - część 1

Zwiastuny

Recenzje

Początek obiecujący – Enterprise przybywa na Deep Space Nine. Może będą jakieś ciekawe rozmowy pomiędzy członkami obu załóg, popatrzymy np. na Sisko odwiedzającego mostek Enterprise czy Picarda i Rikera w centrum dowodzenia stacji?

No niestety – nie. Takie interakcje między dwiema załogami byłyby niezmiernie ciekawe dla fanów, no ale widać nie tego chcieli autorzy. Mamy więc tylko doktora Bashira, który włazi sobie nieproszony na okręt i zaczyna się rządzić, jakby był u siebie. Aha, i jeszcze Morn sobie przechodzi.

Wątek kooperacji z Deep Space Nine został zatem niestety pominięty. Zamiast tego mamy dwa główne wątki – Daty i jego nagłych snów o swym stworzycielu (w tym wątku niebanalną rolę odgrywa Bashir) oraz Worfa, który nagle dowiaduje się, że jego ojciec może wciąż żyć. Analogie między oboma wątkami są oczywiste, dochodzi nawet do rozmowy na ten temat między tymi dwoma bohaterami. Obaj – Data i Worf – próbują dowiedzieć się czegoś więcej o swych ojcach i obaj decydują się zaryzykować w tym celu wiele, może nawet własne życie.

Przyznam, że podobał mi się pomysł wizji ukrytych w mózgu Daty. Po raz kolejny mogliśmy zobaczyć jego "ojca" – doktora Soonga, jako postać występującą w tych snach. Tym razem widzieliśmy go jako dość młodego gościa, zatem Brent Spiner wystąpił bez "makijażu". Sam Data zaś jest na tyle zaintrygowany owymi wizjami, że ryzykuje stopienie swych obwodów, by dowiedzieć się więcej o Soongu. Przyznam że moja sympatia do tego androida po raz kolejny wzrosła. Z kolei zachowanie Worfa po otrzymaniu niepewnej informacji o ojcu było dość typowo klingońskie – najpierw kogoś zwymyślał, potem coś rozwalił... Ale trzeba przyznać, że był usprawiedliwiony – nie co dzień dostaje się taką wiadomość, a natura Klingona zobowiązuje.

Mamy więc historię o poszukiwaniu swych korzeni (jak to powiedział Worf – twój ojciec jest zawsze częścią ciebie), podejmowanym nawet mimo ryzyka. Wszystko to zrealizowano bez jakiegoś rozmachu, nie ma jakichś specjalnie zapadających w pamięci scen, ale ogląda się całkiem przyjemnie. Tylko trochę żal zaprzepaszczonych szans na zintegrowanie ze sobą dwóch załóg.

Ocena 5/10.

Dreamweb

 

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v