Opis
Wracając na planetę, która przywołuje tragiczne wspomnienia, Pike i jego zwiad zapominają o wszystkim, łącznie z własną tożsamością.
Kapitan staje twarzą w twarz z duchem ze swojej przeszłości.
Tytuł nawiązuje do Odysei, w której bohaterowie, częstowani przez Lotofagów jedzą kwiaty lotosu i zapominają, że chcą powrócić do domu. W języku angielskim dodatkowo istnieje idiomatyczne znaczenie "lotus eater": to osoba, która poświęca swój czas na oddawanie się przyjemnościom i luksusowi, zamiast zajmować się praktycznymi sprawami, sybaryta.
Zwiastuny
Recenzje
Autor: Ledsbourne, 30.04.2024, Discord Star Trek, reblog
Bardzo tosowy odcinek, pojawiają się nawet Kalarowie z Rigel VII znani z The Cage! I ten odcinek ma potencjał na więcej, ale chyba jest trochę "niedopisany".
Wydaje mi się, że pociągnięcie dwóch wątków jednocześnie (utraty pamięci na statku i grupy zwiadowczej na planecie) nie wychodzi mu na dobre, bo mamy najpierw bardzo obszernie zrobione wprowadzenie do obu tych wątków, a potem rozwiązują się błyskawicznie i prawie "deus ex machiną".
Biedna Ortegas znowu dostaje coś więcej do zagrania w odcinku, gdzie nie do końca jest sobą.
Z kolei akcja na planecie jest bardzo typowa i mało oryginalna, pomimo bardzo obiecującego wprowadzenia - zarówno z wątkiem ludzi tracących pamięć, jak i pozostawionego na śmierć członka poprzedniej misji, który został władcą na planecie. No i to najbardziej boli, że wątek tego gościa został tak zdiscoveryzowany, Pike urywa wszystko zdaniem, że zabiera go i ma trafić do sądu, bo to była jego wina.
Ogólnie mam po tym odcinku słabsze zdanie o Pike'u - jeszcze jest motyw jego związku z Batel, do tej pory myślałem, że po prostu są "friends with benefits", ale skoro to od początku był związek, w którym oboje oczekują czegoś poważniejszego, to nie można Pike'a wytłumaczyć ze skoku w bok z tą "starą znajomą" z planety uroczystego mordowania wybranych dzieciaków, o którym od tamtej pory nikt nie napomknął... Mógł się zrazić do Batel za akcję z Uną (gdzie ostatecznie mu i tak pomogła), tutaj widzimy, że obraża się na niego o dosyć przyziemną kwestię w rozmowie, więc ciekawe, jakby na to zareagowała!
Z plusów, znowu mamy doktorka-komandosa i sporo La'an, która nawet nie wiedząc, kim jest, dalej kopie tyłki. 7/10.
