Opis
Kierując się przeczuciem, kapitan Burnham śledzi Booka aż do starej kryjówki, w której przebywał jako kurier i zostaje wciągnięta w rywalizację o wysoką stawkę w walce o potężną broń.
Polski tytuł: Va banque
Zwiastuny
Recenzje
Autor: Ledsbourne, 9.12.2023, Discord Star Trek
Jestem w połowie ósmego odcinka. Co za shit, no nie mogę. To jeden z tych egzotycznych odcinków, które nawet w Disco się udawały w miarę zazwyczaj. Goście od efektów etc. się napracowali. A scenarzyści im takiego psikusa robią. (...)
Dwa kolejne odcinki za mną i najlepsza wiadomość jest taka, że jeszcze tylko 4 do końca!
Małą zajawkę mojej opinii odnośnie do tego odcinka wrzucałem tutaj podczas seansu i przez drugą połowę odcinka, ta opinia specjalnie się nie poprawiła. Po pierwsze, to wybitnie Michasio-centryczny odcinek, w dodatku w jej najgorszej wersji "deus ex machina".
Mamy fajnie zrobione kasyno rodem z Gwiezdnych Wojen (nawet nazywane "barką" jak statek Jabby), niestety nie gra się w nim w dabo, tylko w zwykłego pokera. Tak, za ponad 1000 lat w całej galaktyce najpopularniejszą grą będzie Texas Hold'em z wariacją polegającą na innym designie kart. Nie zrozumcie mnie źle - co innego oficerowie na ziemskim Entku grający w pokera dla zabawy, ale na pozaziemskiej stacji mogli się postarać o coś lepszego - szczególnie, że sama rozgrywka i tak nie budzi specjalnych emocji, bo jest pokazana bardzo nieczytelnie przez dziwny design tych kart. Sporą rolę dostaje też Owosekun, Michasia nie ma nic przeciwko hustlowaniu jej w walce dla kasy.
Najgorzej jednak wypada interakcja Booka z Michasią - no sorry, ale po takiej akcji, jaką ona odwaliła w poprzednim odcinku, to każdy normalny facet rzuciłby ją w troki, a tutaj dalej mamy te wzniosłe rozmowy, jak bardzo się wciąż kochają, galaktyczni Romeo i Julia. Na koniec jeszcze się okazuje, że Michasia wykiwała Booka i mu podłożyła pluskwę.
Na plus - tradycyjnie Tarka, który jest bezsprzecznie najjaśniejszym punktem tego sezonu. Ale zmarnowany potencjał w zestawieniu z jednotorowością tego odcinka i jednak byciu zapychaczem, nie pozwalają na wystawienie pozytywnej oceny. 2/10
***
Autor: Toudi, 11.02.2022, FB Toudi SajFaj
Discovery wrócił. Znaczy serial, bo nie okręt 😉 . 4x08 – odcinek w sumie o niczym. Pobawili się w barze Quarka, znaczy jakiegoś innego nie-Ferengi. Pozakładali się i przegrali. I nadal są tam, gdzie byli.
Plusów nie pamiętam. Minusy:
Pojedynek na ringu i rosnąca pula zakładów (2:1, 10:1, 45:1), biorąc pod uwagę, że to było po upadku na matę, to głupie. Oczywiście bohaterowie wygrali tyle latinum, że mogli galaktykę wykupić.
Zmiennokształtny, nie wiem, nagle z sf przeszliśmy na Supernatural? I do tego zmienił się w małego Tribbla.... No bo trzeba jakoś bezsensownie aluzje wpleść.
Pytanie Barki do jednego z załogantów: A ty kim, kurwa, jesteś? Piękna autoironia, choć coś czuję, że niezamierzona.
Co do DMA, z anomalii przeszła w broń, teraz sprzęt górniczy. A rasa 10-C chowa się za jakaś barierą w barierze...
