Opis
Picard podróżuje pomiędzy przeszłością, teraźniejszością i przyszłością, aby zapobiec zniszczeniu ludzkości... przez jego własne czyny.
Polski tytuł: Wszystko, co dobre... - części 1 i 2
Zwiastuny
Recenzje
Autor: Ledsbourne
Recenzja podsumowująca cały serial.
The Next Generation
Równo rok po rozpoczęciu oglądania Star Trek, jestem gdzieś w 1/3 i kończę kolejny wspaniały serial – nie tak intelektualny jak oryginał, ale nadal doskonały!
Myślałem, że nowej załodze daleko będzie do kapitana Kirka i Spocka, ale kapitan Picard, Data czy Worf trzymają poziom. Serial nowszy, więc bardziej dynamiczny i nastawiony na show i przygodę – ale nie zapomina o balansie pomiędzy ambitnym sci-fi i akcją.
Przez siedem sezonów rozwój postaci jest bardziej widoczny i chyba bardziej przemyślany – chociaż nadal większość bohaterów to dosyć krystaliczni oficerowie Gwiezdnej Floty, to lepiej wyeksponowane są ich relacje i osobista strona, są bardziej ludzcy.
Bardziej wyraźna jest też ciągłość pomiędzy odcinkami, chociaż większość dalej stanowi zupełnie odrębne historie i właściwie procedurale. Finał znakomicie spaja całość klamrą, a okazyjne cameo bohaterów oryginalnego serialu to wisienka na torcie.
Każda postać z głównej obsady dostaje też swoje pięć minut i odcinki skupione głównie na jej historii. Można narzekać na więcej bardziej typowych odcinków, chociaż zwykle zrobione są na tyle dobrze, że i tak fajnie się ogląda.
Szczególnie odcinki z Troi miewają dosyć podobne fabuły. Więcej jest z kolei zabawy z podróżami w czasie i paradoksami, mniej głębokich filozoficzno-społecznych rozkmin charakterystycznych dla oryginału – co zasadniczo uważam tutaj za naturalny rozwój.
Scenografia i efekty podnoszą poprzeczkę do poziomu znanego z filmów, również głównemu motywowi muzycznemu bliżej do tego z pełnometrażowych części. Warto też podkreślić bardziej oryginalne i lepsze charakteryzacje dla nowych gatunków obcych.
Niektóre odcinki lubią trochę poznęcać się nad prostym sposobem odbioru narracji, co wypada świetnie. Nawet jeśli już znamy na wylot całą formułę, to i tak trzeba być przygotowanym na okazyjne zaskoczenie czymś świeżym i oryginalnym.
Brent Spiner jako Data ma chyba największe pole do wykazania się aktorsko, jego postać i jej niedoskonała pogoń za człowieczeństwem, to jeden z ciekawszych wątków rozwojowych. Równie dobrze wypada Worf ze swoim rozdarciem między stroną ludzką i klingońską.
Najlepiej wypada jednak doskonały Patrick Stewart jako kapitan Picard – zupełnie inny od kapitana Kirka, ale równie charyzmatyczny i magnetyczny, którego rozterki są bardziej ludzkie, a zajawki typu archeologii cieszą mieszkającego we mnie małego nerda.
Najlepsze odcinki: „The Survivors” (!), „All Good Things…”, „The Measure of a Man”, „First Contact”, „The Defector” i dwuczęściowe „Redemption” i „The Best of Both Worlds” – jednak wiele innych pozostawia niesamowitą satysfakcję i ciary po obejrzeniu!
No i kwestia Pierwszej Dyrektywy, która wydaje się najbardziej otwartym i rozbudowanym problemem filozoficznym w całym Star Treku – chyba jednak wolałem bardziej liberalne podejście kapitana Kirka od twardego trzymania się reguł Picarda.
Cytaty
Q: Zapominasz o czymś, Jean-Luc. To nie ja zniszczyłem ludzkość. Ty to zrobiłeś.
