Startrek.pl

USS Phoenix

The Enterprise Incident

Opis

Załoga Enterprise z rosnącym niepokojem obserwuje kapitana Kirka, który z każdym dniem zdaje się coraz bardziej tracić kontrolę nad sobą.

Największy test lojalności dopiero przed nimi, kiedy kapitan wydaje rozkaz naruszenia warunków traktatu pokojowego z tajemniczymi Romulanami.

Spocka czeka ciężka konfrontacja z najwyraźniej oszalałym kapitanem oraz podstępnymi kuzynami jego ludu.

Polski tytuł: Złodzieje / Incydent z Enterprise

Romulańska dowódczyni.

Zwiastuny

Recenzje

Autor: Fluor, dyskusja: Rayna, 30.01.2022, Pierwsza Dyrektywa Fluora FB, reblog

Spokojnie jak na wojnie.

TOS: The Enterprise Incident

Bardzo lubię ten odcinek. Przy okazji śmiałej akcji szpiegowskiej przeprowadzonej przez załogę Enterprise, dowiadujemy się bardzo dużo ciekawych informacji o Romulanach.

Spróbujmy odtworzyć plan działania Kirka na podstawie tego, co się wydarzyło. Celem misji jest kradzież nowoczesnego urządzenia maskującego, które sprawia, że okręty przeciwnika są niewykrywalne.

Enterprise miał wkroczyć w Strefę Neutralną, a później w romulańską przestrzeń 😈. Dać się złapać ⛓. Potem Kirk miał sfingować swoją śmierć i liczyć na to, że jego ciało zostanie zwrócone na Enterprise (bez przeprowadzania sekcji), po to, aby Bones go ocucił. W tym samym czasie Spock ustala, gdzie znajduje się urządzenie maskujące 🕵️‍♀️, bo jego wolkańskie korzenie i reputacja honorowej prawdomówności (po tym numerze już się chyba z nią pożegna) zaintrygują Romulan. Ponieważ będzie im się wydawało, że Wolkanin jest dyskryminowany przez Federację, spróbują go skaptować, na co on przystanie 💰.

Kirk wykradnie urządzenie maskujące - wymontowując je z działającego układu - po czym przeniesie się na Enterprise, gdzie Scotty zainstaluje je. To dzięki niemu będzie możliwa ucieczka z okrążenia. I przy okazji zgarną też Spocka.

Aha i to wszystko trzeba zrobić tak, żeby Romulanie się nie zorientowali, że więźniowie ich okradają 🤔.

Uff, no dobra, to brzmi jak naprawdę szalony plan, ale załóżmy na chwilę, że faktycznie takie rozkazy dostał Kirk od admiralicji. Jest to możliwe tylko, jeśli Federacja ma bardzo dobre rozpoznanie, zna rozmieszczenie jednostek, profil dowódców, procedury postępowania. To już nie przystaje do wizerunku pokojowej Federacji, która tylko stara się bronić przed agresywnymi sąsiadami.

Oglądam ten odcinek i widzę jak bezbronni są Romulanie. Niby mają urządzenia maskujące i przewagę liczebną 3:1, ale kapitan Kirk i Spock robią z nimi, co chcą. Żal mi romulańskiej kapitan, która po prostu stara się zrobić to, co należy do jej rozkazów, a staje się największą oszukaną całego gambitu. Wcale się nie dziwię, że strzeliła Spocka z plaskacza.

PS

Star Trek niespecjalnie lubi się z mapami, zwłaszcza że scenarzyści często wymyślali nierealistyczne czasy przelotów pomiędzy znanymi punktami (tzw. plot speed).

W podręczniku Star Trek Adventures mamy całkiem przyzwoitą mapkę, wykorzystywaną także w oficjalnych atlasach trekowych, a ja chciałem się podzielić pewnym detalem, który zauważyłem po obejrzeniu odcinka "The Enterprise Incident" - twórcy mapki postarali się oddać kanoniczny kształt granicy i rozmieszczenie Romulusa względem Strefy Neutralnej.

Załączam screena z mapy + grafikę z odcinka.

Dyskusja

Rayna:

Ja też bardzo lubię ten odcinek. Jego moralna niejednoznaczność, tak modna czy wręcz obowiązkowa w dzisiejszych Trekach czy innych serialach, w TOS właściwie ogranicza się do paru odcinków. Tutaj oczywiste jest, że to załoga Enterprise nie tylko jest stroną agresywną, ale też wyjątkowo bezczelnie pogrywa sobie z wrogami, którzy wcale nie wydają się tacy źli: nikogo nie zabijają ani nawet nie torturują (kończy się na pogróżkach). I rzeczywiście, można by powiedzieć, że Federacja porzuciła swą rzekomo pokojową filozofię na rzecz bardziej zaczepnej polityki, gdyby nie...

...Pewien odcinek z pierwszego sezonu. W Balance of Terror, uroczy i honorowy romulański dowódca bez mrugnięcia okiem zmiata z powierzchni zie... uh, z przestrzeni kosmicznej cztery przygraniczne placówki wraz z załogami, które zupełnie w niczym nie zawiniły. Czyni to tak skutecznie, między innymi, dzięki owemu urządzeniu maskującemu.

Wprawdzie okręt ów dostaje łupnia od Kirka, sam dokańczając dzieła zniszczenia, ale cele Imperium Romulańskiego wydają się jasne z jego działań: wybadać przeciwnika, poznać jego słabości, żeby móc je w odpowiedniej chwili wykorzystać. A brak urządzenia maskującego lub urządzeń pozwalających wykryć zamaskowany okręt niewątpliwie jest słabością, na którą sąsiedzi tak agresywnego państwa, o którym jeden z jego własnych dowódców mówi, że żąda krwi i destrukcji, nie powinni sobie pozwolić. Pomysł admiralicji, żeby ukraść ten dynks, który już kosztował Federację cztery placówki, jest więc zasadny i jak najbardziej służy utrzymaniu pokoju / równowagi w regionie.

Problem tylko z wcieleniem tego planu w życie, bo on po prostu nie trzyma się kupy. Pozorne zamordowanie Kirka przez Spocka wprawdzie dość mocno go uwiarygodnia jako odstępcę, ale mimo wszystko, dobrej woli Romulanów jest po prostu za dużo, żeby tak na nią z góry liczyć...

A romulańskiej pani kapitan mi nie żal. Gdyby myślała o obowiązku zamiast o amorach z wrogiem (ale w latach 60. chyba uważano, że kobiety w ogóle myślą tylko o amorach i ewentualnie o kuchni i dzieciach...), gdyby nie zaślepiała jej ambicja i arogancja (Enterprise byłby taką nobilitującą i łatwą zdobyczą... taki awans wleciał sam w rękę całkiem bez wysiłku...), zorientowałaby się od razu, że coś tu nie trybi. A wtedy Kirk i Spock tłumaczyliby się na Romulusie, zapewne z udziałem owych romulańskich urządzeń torturujących, o których wspominała na początku... Game over.

Fluor:

Myślę, że postać Laris z Star Trek Picard nawiązuje, co najmniej wizualnie, do naszej romulańskiej komandor.

 

Cytaty

Spock: It would be illogical to assume that all conditions remain stable.

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v