Startrek.pl

USS Phoenix

In a Mirror, Darkly

Opis

Enterprise w krainie czarów czyli Archer po drugiej stronie lustra.

Kapitan Forrest (Mirror).

Polski tytuł: W ciemnym zwierciadle: część 1

Zwiastuny 

Recenzje

Stało się - ekipa od Enterprise postanowiła zrobić pierwszy odcinek odbywający się po drugiej stronie "lustra". Jak można się było domyślać po fakcie odwiedzania w tym sezonie wszystkich "starych śmieci" - nadszedł też czas na alternatywny wszechświat - dobrze znany z poprzednich seriali. Ponieważ jak wiadomo oficjalnie do kontaktu pomiędzy światami doszło dopiero przy okazji TOSa to twórcy wybrali sobie metodę, która już kilka razy została w Enteprise wykorzystana - "nasi nic nie wiedzą". Można i tak... Gdy nie ma się pomysłów to wszystkie chwyty są dozwolone.

Odcinek trzeba przyznać był całkiem niezły. Zawsze miło zobaczyć tą wesołą bandę psychopatów, na wszelki wypadek nanoszących zawsze przy sobie długie ostre noże. Podobnie jak i w przypadku poprzednich seriali tak i tu mogliśmy poznać paskudniejsze wersje wszystkich głównych bohaterów. Nie będę dokładnie omawiał po kolei wszystkich - bo szkoda na to miejsca i czasu - po prostu trzeba ich zobaczyć - moi faworyci - doktorek co chwila krojący jakieś inne zwierzątko w ambulatorium i Porthos jako paskudny Rottweiler 🙂 .

Co ciekawe - złe postacie wydają się być ciekawszymi niż ich odpowiednicy z normalnego wszechświata. Zmieniona czołówka też była miłym akcentem. Muszę przyznać, że troszeczkę poruszył mnie tu fakt, iż ta wersja Enterprise wydaje się bardziej odpowiadać temu, co w tej chwili dzieje się na świecie i może się okazać tą ekstrapolacją do której dążymy (a nie tą pokojową z wizji Roddenberry'ego).

Z drugiej strony jednakże nie obyło się bez wad. Pierwszą i najważniejszą jak dla mnie jest to, że zawsze w tych alternatywnych odcinkach pokazuje się ludzi, którzy są odpowiednikami tych z normalnego wszechświata. Tymczasem chociażby już po tym odcinku widać, że nie powinno to mieć miejsca, gdyż tak "na oko" to dokonane zmiany powinny wywołać zupełnie inną przyszłość. Nie twierdzę tutaj, że wiem jak działają podróże w czasie i alternatywne wszechświaty 🙂 - po prostu tak teoretyzuję "na chłopski rozum".

Podobnie jak w przypadku swojego kolegi z wersji nie-evil tak i ten okręt Enterprise wydaje się dysponować transporterem działającym dużo lepiej niż wersja z przyszłości, ta wersja Enterprise również gdzieś po drodze pogubiła torpedy. Poza tymi standardowymi dla serialu burakami, więcej wad raczej nie zauważyłem - ale to dopiero połowa odcinka a jak wiadomo w przypadku Enterprise - ta druga połowa jest zazwyczaj tą niemiłosiernie skopaną 🙁 .

Podsumowując - jeśli miałbym oceniać - to odcinek w tej chwili dostałby 8/10 - całkiem miły przerywnik i oderwanie od nudności Enterprise'a.

Niestety - mam wrażenie, że zakończy się to wszystko podobnie jak i poprzednie odcinki podwójne/potrójne.

KANE

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v