Startrek.pl

USS Phoenix

Affliction

Opis

Doktor Phlox zostaje uprowadzony przez Klingonów, którzy potrzebują jego pomocy w walce z epidemią ... gładkich czół 🙂 .

Polski tytuł: Przypadłość

Zwiastuny

Recenzje

Autor: Dreamweb, Muzeum USS Phoenix, reblog

Pierwsza część historii wyjaśniającej sekret czoła Klingonów. Jak na historię, której temat został niejako narzucony przez brak środków na odpowiednią charakteryzację w oryginalnym serialu, wywiązano się z tego wręcz świetnie. Cieszy fakt, że twórcy serialu postanowili wreszcie poruszyć ten temat – choć już co prawda zdążyłem się pogodzić z prawdziwą przyczyną braku fałd na ich czołach i nawet oglądając pierwszy serial bez problemu "dorysowywałem" sobie te fałdy w wyobraźni, to jednak po tej historii z chęcią zmienię zdanie. Przy okazji zamknęło się pole do popisu dla fanów z wyobraźnią, próbujących wytłumaczyć to po swojemu – niektórzy może będą żałować... Liczę, że dowiemy się także (lub chociaż dostaniemy jakąś podpowiedź), dlaczego zachowanie Klingonów za czasów Kirka różniło się od obyczajów znanych z innych seriali.

Wiem, że odcinek kręcono przed decyzją o zdjęciu serialu z anteny (choć nie oszukujmy się – autorzy już wtedy dobrze wiedzieli, że zagrożenie to jest realne), więc tym ciekawiej odbiera się teraz, gdy jest już to pewne (no dobra – na 99%, a nuż fani dokonają cudu...), niektóre sceny. Wyglądają one teraz jak sygnały świadczące o zbliżaniu się końca. Mam na myśli sypanie się załogi – odejście Tripa, niesubordynacja Reeda. I nawet jeśli wkrótce Archer pogodzi się z Reedem a Trip wróci, to i tak wrażenie pozostanie. Nawiasem mówiąc – wolałbym, żeby Trip pozostał do końca na Columbii, oczywiście nadal pokazując się w każdym odcinku i współdziałając ze starą załogą. Byłby to chyba pierwszy taki przypadek, że jeden z głównych bohaterów na stałe zmienia klub i pozostaje w serialu...

Przyznam, że nawet nie chce mi się szukać buraków w tym odcinku – choć coś tam było chyba nie tak, ale już nawet nie pamiętam co. Pozostawię to innym 🙂 Nie chce mi się tym razem czepiać, bo historia jest po prostu bardzo dobra. Scenarzyści nie poszli na łatwiznę i wypracowali ciekawy pomysł – powiązanie tajemnicy Klingonów z "dziećmi" Soonga. Fakt, motyw choroby powodującej zmiany w wyglądzie był jednym z przewodnich wśród toczących się od lat wśród fanów spekulacji, o czym na pewno autorzy dobrze wiedzieli, ale jednak dodali coś od siebie...

Podoba mi się też fakt, iż ważną rolę w tym wszystkim gra Phlox – chyba druga moja ulubiona postać zaraz po Reedzie. Nareszcie, po dość długiej przerwie, dali mu się porządnie wykazać. Zresztą Malcolm też nie siedzi w kącie – okazuje się, że skrywa pewien sekret. Wyobraźnia od razu podsuwa mi myśl – pewnie przez cały serial nieraz kontaktował się z Sekcją, tylko tego nie widzieliśmy... Interesujące rozwinięcie tej – jak dla mnie niezwykle sympatycznej – postaci.

Odcinek ogląda się ciekawie, jest miejsce tak na akcję, strzelaniny itd., jak i na dylematy etyczne i moralne bohaterów. Naprawdę nie ma co narzekać – trzeba oglądać.

Ocena 8/10.

PS. Pięć odcinków temu pisałem, że scenarzyści do czegoś dążą jeśli chodzi o rozwój postaci T'Pol. Teraz mam wrażenie, że chyba nie mogą się zdecydować do czego... Choć należy się plus za mind-meld...

 

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v