Opis
Kiedy klingoński okręt zostaje uprowadzony przez grupę gentycznie ulepszonych ludzi, pozostawionych samym sobie po Wojnach Eugenicznych, Archer musi zwrócić się do ich "ojca".
Czy dr Arik Soong, więzień, pomoże odnaleźć i złapać swoje własne "dzieci"? Czy to zapobiegnie krwawej wojnie z Klingonami?
Polski tytuł: Pogranicze
Zwiastuny
Recenzje
Autor: Piotr Pajerski, grupa dyskusyjna pl.rec.fantastyka.startrek
Hm, odcinek wzbudził we mnie mieszane uczucia.
Z jednej strony, jak na Entka, był dość ciekawy - akcja była wartka, a jednocześnie niespecjalnie głupia.
Z drugiej strony, nie mogłem się opędzić od przeświadczenia, że "ulepszonym" za chwilę wyskoczą z przedramion kościane ostrza, a sami "ulepszeni" przedstawią się tekstami typu "jestem Tyr Anasazi ze szczepu Kodiak". A kiedy już zaczęli cytować Nietzschego, pozostało się zastanowić, co w tej bajce robią Nietzscheanie z "Andromedy"? 🙂 . Wyglądali podobnie, zachowywali się podobnie, genezę też mają podobną, więc można niestety zapomnieć o pomyśle, że ten odcinek Entka był oryginalny.
Brent Spiner zagrał jak zwykle dobrze, ot taki podstarzały Lore - wiadomo już po kim ten ostatni odziedziczył niektóre cechy 😉 . Miło, że dla odmiany w Entku wprowadzono szwarccharakter, który nie siedzi okrakiem na biegunie zła i nie jest jednoznacznie wredny. Ma jakiś tam swój plan, innych olewa, ale nie ma jakichś sadystycznych skłonności czy chęci na wymordowanie wszystkich nie-Nietzschean... znaczy nieulepszonych. Odnoszę wrażenie, że scenarzysta próbował zrobić z niego coś w stylu doktora Lectera (zauważyliście pewnie podobieństwa przy scenie z jego celą), ale jednocześnie próbował zrobić z niego bad guya sympatycznego. Średnio mu to wyszło, ale i tak lepsze to niż bad guy biegunowo zły, których w Entku dotąd mieliśmy większość (gorzej, że Paul Atryda ma zadatki na kogoś właśnie takiego).
Trochę mnie za to zdziwił udział J.G. Hertzlera w prologu - to chyba jego najkrótsza rola w ST 😉 .
Rynek niewolniczy Orionów wyglądał jak klasyczna dekoracja pt. "wredna stacja kosmiczna" z Voyagera. Sama akcja ratunkowa też zalatywała łatwizną rodem z Voyagera, ale trudno, jakoś to przeboleję.
Podsumowując, odcinek nierówny. Jak na Entka przyzwoity, jak na Treka nic ciekawego. Może ciekawie rozkręcą ten wątek, chociaż nie robię sobie nadziei 😉 .
