Opis
Sisko i załoga USS Defiant muszą wybierać pomiędzy znanym im życiem, a życiem ich własnych potomków.
Polski tytuł: Dzieci czasu
Zwiastuny
Recenzje
Autor: 'er'DIn, dyskusja: Ledsbourne, Boguś, Discord Star Trek
"Children of Time". W ogóle nie pamiętałem tego odcinka, mimo że jest dobry. I nic dziwnego, bo załoga stacji (i scenarzyści...) też zapomniała o 8000 kolonistów, którzy najpierw powstali przez przypadkowe cofnięcie w czasie i rozbicie się na obcej planecie załogi Defianta a następnie zostali wymazani z linii czasowej przez czyny Odo w wersji z tej wymazanej linii czasowej. Mimo że Sisko powiedział "tak długo jak będziemy o nich pamiętać, istnieli".
Odcinek jednak warty zapamiętania przez straszny, niemożliwy dylemat moralny załogi: czy poświęcić swoje życie i odtworzyć wypadek sprzed dwustu lat - przez to zachować istnienie kolonistów, czy wrócić do swoich bliskich na stacji. Dylemat dodatkowo utrudnia to, że koloniści wydawali się dobrze sobie radzić, czcić pamięć o załodze i mieć głębokie relacje między sobą.
Właściwie to załoga nie miałaby poświęcić swojego życia, bo wszyscy oprócz Kiry przeżyliby wypadek, tylko że byliby uwięzieni na planecie do końca życia. Więc zimny rachunek zysków i strat wskazuje, że powinni odtworzyć wypadek.
Dyskusja
Ledsbourne: Rewelacyjny odcinek. Jeden z lepszych DS9, który nie dotyczy głównego wątku.
Borguś: Ponieważ to się wydarzyło w przeszłości, to mogli skrupulatnie odtworzyć tych wszystkich kolonistów w wersji bez rozbicia promu.😉 Pomijając drobiazg, że do stworzenia stabilnej populacji potrzeba chyba ciut więcej osobników, niż się mieści na przeciętnym promie.
'er'DIn: Było powiedziane że 83 osoby, w tym jeden Klingon, jeden Trill i jeden Augment. Zakładam że Odo nie może się rozmnażać ze stałokształtnymi. Pewnie masz rację, że to za mała różnorodność w normalnych warunkach, ale był tam Bashir i pewnie jakieś sprzęty do manipulacji genetycznej.
