Startrek.pl

USS Phoenix

Ghosts of Illyria

Opis

USS Enterprise napotyka nieznaną zarazę, która rozprzestrzenia się na cały okręt.
Stopniowo, cała załoga zostaje obezwładniona z wyjątkiem Uny Chin-Riley.
Pierwsza oficer w poszukiwaniu lekarstwa musi stawić czoła sekretowi, który ukrywała.

Zwiastuny

Recenzje

Autor: Ledsbourne, 14.04.2024, Discord Star Trek, reblog

Nooo, dla takich odcinków ogląda się Star Treka! A w dodatku to jeden z odcinków wg schematu „epidemia na statku/stacji, żeby coś dziwnego działo się z załogą i ktoś wpadł na genialne lekarstwo” – przy czym zdecydowanie o klasę lepszy od „Naked Time”, „Naked Now” czy „Babel”.

Mamy historię skoncentrowaną tym razem wokół Uny (nawet pada jej prawdziwe nazwisko), od początku wiemy, że coś jest z nią nie tak, ale na koniec dostajemy miłego plot twista. Doktor M’Benga (głos tego aktora jest okropny!) też wyciąga swoje trupy z szafy (...i to całkiem dosłownie), ale główny wątek to podanie inkluzywności i tolerancji typowej dla Star Treka w formie eleganckiej i przemyślanej, bez walenia widza łopatą przez łeb.

Mamy dobrze zarysowane moralne dylematy i różne spojrzenia na sytuację, a widz czuje, że to jak bohaterowie z tego wybrnęli, jest satysfakcjonujące, ale jednak nie do końca „moralnie dobre”. Wybrzmiewa piętno eugenicznych modyfikacji, poruszone również w DS9 i w Prodigy jako jeden z problemów, z którym Federacja nie do końca sobie radzi – tutaj przedstawiony po prostu jako bigoteryjne uprzedzenia na bazie jakiejś ciemnej karty z historii.

Czuć w tym odcinku tego ducha progresu. Dialogi też są świetne, balans pomiędzy poważną historią a humorem jest perfekcyjny – mamy trochę banteru między Pikiem i Spockiem, mamy nawiedzonego Hemmera próbującego przetransportować sobie kawałek jądra planety, bo fajnie się świeci, ale to nie zaburza odbioru odcinka. Perełka! 9/10.

***

Autor: Dreamweb, 19.05.2022, Forum Trek.pl, reblog

Pierwsze moje skojarzenie co do stylu przedstawienia latających „ognistych obcych” – who you gonna call? Ghostbusters! A potem się okazało że słusznie, bo to faktycznie były ich „duchy”. 🙂

Nowy odcinek fajny, ale bez jakiegoś efektu wow. Ogólnie widzę trochę syndrom nowych ST, bo jakość spada z odcinka na odcinek, ale – to nie znaczy, że jest jakoś tragicznie! Liczę, że poziomu środkowych odcinków 4 sezonu DSC i 2 sezonu PIC jednak nie będzie.

No tak, czyli Una jest tą całą Illyrianką, do tego genetycznie ulepszaną, i nikt tego nie zauważył? Przecież oni tam wszyscy we flocie są regularnie badani przez lekarzy itd. Że nie wspomnę, że w tym „zawodzie” często potrzebna jest pomoc lekarska, jak się coś stanie podczas misji. I owszem, Bashira też nie wykryli, ale on jednak nie udawał przedstawiciela innego gatunku, to trochę inna historia.

Ale widać też tą korzyść płynącą z epizodyczności – jeden odcinek a sporo upchali – i Una, i zakażona załoga, i obcy-duchy, a jak myślałem, że to już koniec to jeszcze córkę doktora dorzucili. W DSC pewnie by to rozłożyli na 3-4 odcinki i dopełnili grymasami Michaśki, żeby czas antenowy się zgadzał. 🙂

Nadal jest to sympatyczne, ale mam nadzieję, że w 4-tym złamią trend i jakość pójdzie w górę, nie w dół. Poza tym w sumie motyw odcinka dość zgrany – załoga pod wpływem czegoś zaczyna się dziwnie zachowywać.

PS. Warto odnotować, że reżyserką jest Leslie Hope, która powróciła do ST po prawie ćwierć wieku – grała Kirę Meru, matkę Nerys, w DS9 „Wrongs Darker Than Death or Night”.

***

Autor: Toudi, 19.05.2022, FB Toudi SajFaj, reblog

ST: SNW 1x03 – po dwóch dobrych odcinkach serial zaliczył spadek. Co prawda do poziomu ST: Discovery mu daleko, ale jednak mamy niepokojący szybki spadek.

Odcinek wydaje się być przekombinowany. Ilość genetyki niepokojąca wzrasta, a czy to sensowne pokazane? No niespecjalnie.

Pierwsza jest obcą, do tego zmodyfikowaną genetycznie i jeszcze w sumie nie chcą jej w Federacji. La’an Noonien Singh też jest oczywiście genetycznie zmodyfikowana jak jej przodek i jeszcze potrafi jakoś leczyć się z powietrza od kontaktu z innymi – hę?

A doktorek ma oczywiście chorą córkę (aż chciałem napisać horom curke), NIEULECZALNIE, więc trzyma ją w buforze transportera medycznego aż znajdzie lek – pewno genetyczny sądząc po fabule.

No więc pojechali tu twórcy równo. A szkoda, bo reszta odcinka była ciekawa. Pike i Spock uwięzieni na planecie (ziomków Pierwszej, co ciekawe), którzy chcieli przystąpić do Federacji, więc postanowili cofnąć modyfikacje genetyczne, ale coś im nie wyszło, więc wymarli, ale nie wszystek wymarli, bo chyba ascendowali, ale tylko do burzy jonowej? Nie wiem, ale ogólnie przekombinowane. A w tym czasie na Enterprise panoszy się choroba świetlna, która nie jest wirusem, nie przenosi się nijak, a jednak jest chorobą zakaźną. Więc pomysły były świetne, ale przekombinowali twórcy tu coś, nie wiedzieć czemu.

No i wiadome jest, że i wspominanie wojen genetycznych i postać La’an w tym serialu to nie przypadek. Bo to chyba będzie wątek sezonu, który pewno będzie miał jakąś puentę na koniec. Choć mam obawy co do niej, bo do tej pory twórcy ST po 2009 raczej psuli to, co udało się ustanowić w starym poczciwym Treku. Czuję, że to co znamy, ulegnie tu zmianie i Khana pewno też zobaczymy. Choć pewno dojdzie tu jeszcze jakaś wycieczka temporalna w przeszłość.

 

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v