Startrek.pl

USS Phoenix

Scavengers

Opis

Burnham i Georgiou, po otrzymaniu wiadomości od Booka, wyruszają na nieautoryzowaną misję, aby go odnaleźć, pozostawiając Saru, aby uporządkował sprawy z admirałem Vancem.

Tymczasem Stamets nawiązuje nieoczekiwaną więź z Adirą.

Polski tytuł: Złomiarze

Zwiastuny

Recenzje

Autor: Ledsbourne, 2.11.2023, Discord Star Trek

Kolejne dwa odcinki za mną. Naprawdę ciężko się ogląda ten sezon...

Ten odcinek to typowy akcyjniak, więc zasadniczo nie trzeba szczególnie myśleć podczas seansu - czyli więcej głupotek z Discovery przechodzi przez moje filtry.

Burnham tradycyjnie buntuje się przeciwko jednoznacznemu rozkazowi i bierze ze sobą łapiącą co chwila zwiechę Georgiou. Łamiąc jakiekolwiek pierwsze dyrektywy czy zasady Federacji, wbija z butami na jakieś złomowisko i wypuszcza wszystkich więźniów (nie zważając absolutnie, czy to nie byli przypadkiem jacyś hardzi kryminaliści) i mordując strażników jak leci, wszystko po to, żeby uwolnić Booka i zdobyć jakiegoś McGuffina ze statku, który wybuchł podczas Burnu.

Tilly przekonuje Saru, żeby wsypał ją do admirała, bo oboje są kompletnymi bezjajowcami i potrzebują się przekonywać do tak oczywistych rzeczy. Admirał daje Michasi leciutką zjebkę, a Saru zwalnia ją z funkcji pierwszego oficera, a Michasia przez łzy chwali jego decyzję.

Chyba złapałem znieczulicę, ale mimo takiego opisu, naprawdę nic w tym odcinku mnie specjalnie nie drażniło. 6/10

***

Autorka: Madame Picard, stare Forum Phoenix.

Odcinek raczej z tych lepszych, akcja toczyła się w miarę płynnie, z dobrym tempem, ze stężeniem głupot nie przekraczającym średniej discowej. Mój mąż nie zasnął, a to coś znaczy. I w ogóle byłoby wszystko pięknie ładnie, gdyby twórcy powstrzymali swój zapał w kreowaniu Burnham na nadgenialną i hiperbohaterską wszechgwiazdę multiświatów.

Najpierw została personifikacją wolności wiodącej lud na barykady, bo przecież ci więźniowie syndykatu oriońskiego sami nie zdołaliby ani zmobilizować się do buntu, ani go przeprowadzić. Ale oto poprowadzi ich do boju wyzwolicielka z okowów, niespalona, matka smoków, zrodzona z burzy... a nie, coś pokręciłam

Potem zaś nasza heroina zadziwiła swoim geniuszem tego przystojnego admirała, bo przecież dopiero ona wpadła na pomysł, że może przyczyny Burnu warto by wyjaśnić, oraz oczywiście jak to należy zrobić. Aż mi było szkoda tego admirała, jak musiał robić baranią minę mówiącą: ach, no przecież! Cóż za wybitny umysł, my bez jej światłych rad jako te dzieci we mgle. Czy naprawdę, jak już się pojawił biały mężczyzna, być może nawet hetero, to musi robić za przygłupa?

Na końcu pojawił się drobny zgrzyt, ale była to taka pluszowa połajanka, Saru prawie płakał, jak degradował. W następnym odcinku albo swoją decyzję odszczeka, albo Burnham wykorzysta swoją nową sytuację, aby znów porażać otoczenie swoimi kongenialnymi konceptami.

 

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v