Opis
Burnham w poszukiwaniu Spocka udaje się na Vulcan, gdzie odkrywa zaskakujące rodzinne sekrety.
Pike i Tyler, badając pozostałości sygnału Czerwonego Anioła nad Kaminarem, wdają się w bitwę z samym czasem.
Georgiou ma kilka asów w rękawie dla Lelanda i Sekcji 31.
Polski tytuł: Światła i cienie
Zwiastuny
Recenzje
Autor: Ledsbourne, 26.09.2023, Discord Star Trek
Jedyna w miarę dobra rzecz w tym odcinku to relacja Asha i Pike'a w temporalnym zagubieniu, motyw w sumie znowu dość klasyczny dla Treka i, no... z temporalnym twistem. Niestety ratuje ich deux ex Stamets, który tradycyjnie jest fatalny.
Michasia bierze urlop i jedzie na Wolkan - liczyłem, że to oznacza, że będzie jej trochę mniej, ale gdzieżby tam. I tutaj odcinek popełnia największe zbrodnie - czyli majstrowanie przy dzieciństwie nieszczęsnego Spocka i robienie z niego dziwaka zupełnie gryzącego się z tym, jak był przedstawiony w TOS. Dowiadujemy się też szokujących faktów o Lelandzie, a cała Sekcja 31 okazuje się bandą amatorów, których Michasia z drobną pomocą Georgiou rozklepuje jak chce.
Główna fabuła sezonu nabiera rozpędu za to: Spock super tajnym szyfrem (to jest mówiąc liczbę od tyłu) podaje koordynaty Talos IV, wracamy do początku Treka! A Michasia w genialny sposób to rozgryza i od razu wie, gdzie szukać. Do tego Red Angel w temporalnej wyrwie modyfikuje sondę badawczą i zamienia ją w ośmiornicę z Matrixa, a potem chyba opętuje Airiam (która jest jakimś robotem?).
Ocena 5/10, psim swędem.
