Opis
Kiedy stara gwardia spotyka nową, wrażliwość wzrasta.
Recenzje
Autorzy: Q__ i xetnoinu 5.10.2023, Discord USS Phoenix, reblog
Q__: I parę słów recenzji. Niby dyskusja o przewagach TAS nad LD i na odwrót (co zabawne - nie widziałem takich w fandomie), ni to w formie in universe, ni to metakomentarza. Najpierw skończona awanturą, potem zgodą i wesołym oberkiem, znaczy, piosenką z gościnnymi występami postaci z innych serii (z Rikerem na czele). Ale słabo w sumie jak na hołd dla The Animated Series i finał vST-ów.
xetnoinu: Odcinek w sumie może być. Jest zrobiony pod młodych fanów. Dosłownie przypomina to, o czym pisaliśmy przy poprzednim. A mianowicie o tym, że holodek to fantastyczny wynalazek fabularny TAS, choć co tu humorystycznie wypominano troszkę inaczej się nazywał. I tu jakby antycypując naszą poprzednią rozmowę pojawił się niedopowiedziany w Treku "orgiastyczny" sposób wykorzystywania tego cuda.
Epizod ma zachowany typowy dla TAS sposób kłócenia się bohaterów i ma moc odniesień od słynnej klaty Sulu po muzykowanie Rikera.
Rozgoryczenie że hołd dla TAS to te kilka miniodcinków rozumiem. Mając taką rocznicę i jednocześnie czas premiery około 900setnej produkcji w ramach uniwersum - to się nie popisali. Doctor Who będzie świętował za chwilę w godniejszy sposób. Szkoda że nie zrobiono kilku pełnych odcinków TAS lub innego sprytnego połączenia.
Ale finał VST jest na swój sposób sympatyczny. Przypomniał, że TAS to nie tylko ramotka z biegającymi, biednie narysowanymi postaciami. Ta seria była serio inkluzywna, wielorasowa, wielogatunkowa i futurystyczna. Oprócz holodeku np jest migawka skafandrów kosmicznych czyli pola ochronnego generowanego przez pas.
A piosenka ma przesłanie w stylu ...kochajmy się więc największą wadą finału jest, nawiązując do Twojego tanecznego porównania, brak po oberku finałowego poloneza 😉 .
