Opis
Riker musi wybrać między uwolnieniem Picarda a ratowaniem ludzkości, kiedy Borg wykorzystuje porwanego kapitana w swoim planie zniszczenia Ziemi.
Polski tytuł: Dwa światy - część 2 / Najlepszy z obu światów
Zwiastuny
Streszczenie
Po nieskutecznej próbie zniszczenia sześcianu, Enterprise zostaje unieruchomiony - przez najbliższe kilka godzin nigdzie nie poleci. Natomiast sześcian Borg bez przeszkód rusza w kierunku Ziemi.
Borg przekształca Picarda w pół-Borga, pół-człowieka, zwanego Locutusem i manipuluje nim, by zgłębić ludzkie zachowanie, co ma pomóc w podbiciu Ziemi i zniewoleniu ludzkości. Asymilując Picarda, Borg posiadł także rozległą wiedzę kapitana o Enteprise, a także o całej Gwiezdnej Flocie, jej technice i strategiach.
Podczas nieobecności Picarda, admirał Hanson awansuje dotychczasowego pierwszego oficera Rikera na kapitana Enterprise. Riker uważa to za bolesne i trudne, ale mianuje komandor-porucznik Shelby na pierwszą oficer - mimo ich niezbyt przyjaznych wcześniejszych układów.
Następnie, nowy kapitan rozkazuje skierować się na spotkanie z Gwiezdną Flotą w układzie Wolf 359, gdzie armada zebranych naprędce federacyjnych okrętów ma stawić czoła sześcianowi Borg. Po przybyciu na miejsce, załoga zastaje cmentarzystko okrętów Gwiezdnej Floty. Kilkadziesiąt okrętów Federacji nie zdołało powstrzymać sześcianu, dowodzonego przecież przez jednego z najlepszych oficerów Gwiezdnej Floty.
Enterprise wkrótce dogania sześcian Borg, nadal zmierzający w stronę Ziemi. Wiedząc, że Borg może być zainteresowany asymilacją USS Enterprise, Riker sądzi, że zdoła wykorzystać swojego byłego kapitana do pokrzyżowania zamiarów wroga. Dzięki sprytnej akcji, oficerom Enterprise udaje się porwać Locutusa z sześcianu. Borg jednak nie przejmuje się tym i odlatuje w stronę Ziemi - Locutus jest cały czas połączony z kolektywnym umysłem Borg, więc swoją misję może pełnić także z pokładu Enterprise. Riker i załoga szukają sposobu na dostęp przez Picarda/Locutusa do informacji o wrogu.
Borg kieruje się na Ziemię - jest już niemal na jej orbicie, zaś Data przystępuje do połączenia się przez Locutusa ze zbiorową świadomością Borg. Dzięki pomocy Picarda, który w jakiś sposób przełamuje wszczepione mu blokady, Dacie udaje się wydać sześcianowi rozkaz uśpienia, który w konsekwencji prowadzi do samozniszczenia jednostki przeciwnika.
Kapitan Picard po chirurgicznym usunięciu implantów Borg wraca na stanowisko, zaś Riker z braku innego wyboru (proponowany mu wcześniej okręt został zniszczony w Wolf 359) pozostaje jego pierwszym oficerem. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie świadomość Picarda, że przyczynił się do śmierci jedenastu tysięcy osób podczas bitwy w Wolf 359...
Tłumaczenie: Nestor the Q
Uzupełnienia: Piotr Pajerski
Źródło: Startrek.com
Recenzje
Druga część historii o Borg w niczym nie ustępuje pierwszej – zresztą generalnie lepiej je traktować jako całość i stąd od razu podaję ocenę – 10/10. Nadal ten sam nastrój grozy, może nieco wydumany, ale i tak świetnie pasuje. Znowu ogląda się z zainteresowaniem i ciekawością, jak to wszystko się skończy.
Początek – tak jak to będzie miało miejsce w kolejnych cliffhangerach – okazuje się zaskakująco prosty (to nie zarzut!) – Enterprise nie może nic zrobić sześcianowi, bo Borg posiada wiedzę Picarda zmienionego w Locutusa. Sześcian ucieka a Enterprise zostaje w tyle. Sześcian rozbija w pył flotę pod Wolf 359, w dużej mierze dzięki Locutusowi.
W tym odcinku mamy kilka interesujących wątków personalnych, będących świetnym dodatkiem do walki z Borg. Po pierwsze – nadal Shelby vs. Riker, z tym że teraz Riker mówi jej, że przydają mu się jej sprzeciwy i awansuje ją na nowego pierwszego.
Po drugie sam Riker – admirał uczynił go kapitanem, co Will przyjął z początku nie najlepiej. Próbował myśleć jak Picard, wyobrażał sobie, co zrobiłby Picard na jego miejscu, bał się przyjąć na siebie odpowiedzialność za załogę i dalszy przebieg walki. Z czasem dojrzał do tej funkcji, nie bez pomocy Guinan.
Trzeci ciekawy wątek to Picard – zmieniony w Locutusa, wbrew swej woli pomaga uśmiercić tysiące istnień, odbywa wewnętrzną walkę, próbując wydobyć na wierzch swą ludzką część, w pewnym momencie mu się to udaje, dzięki czemu Ziemia zostaje uratowana.
Czas na czepianie się – po pierwsze autodestrukcja sześcianu, która włączyła się jakoś tak niewiadomo skąd, nie zrobił tego nikt z załogi Enterprise tylko jakieś nagłe "malfunction", niby nic takiego ale jakoś dziwnie to wyglądało.
Po drugie – Picard, gdy odłączają go od Kolektywu, ma nadzwyczaj dobry humor, nawet jakiś tam żarcik rzuca, a przecież przed chwilą pomógł zniszczyć swoją własną flotę i zabić tysiące ludzi. No ale po chwili zostaje sam i staje w oknie zadumany – być może wtedy zaczyna to do niego docierać...
Dzięki świetnej historii i odpowiedniemu nastrojowi drugą część ogląda się równie dobrze jak pierwszą. Nie zapominajmy też o efektach specjalnych – są bardzo dobre, przyjemnie oglądało się także ponowną separację Enterprise, a cmentarzysko okrętów pod Wolf 359 robiło wrażenie i wyglądało posępnie.
Dreamweb
