Startrek.pl

USS Phoenix

The Offspring

Opis

Data buduje podobnego sobie androida, a tym samym zostaje ojcem. Jednakże jego dzieło nie jest bezpieczne. Chcąc chronić nowego androida, Data i Picard muszą przeciwstawić się... Gwiezdnej Flocie.

Polski tytuł: Latorośl

Zwiastuny

Muzyka

Streszczenie

Mając nadzieję na kontynuację pracy swojego twórcy i zachowanie swojego gatunku, Data tworzy androida imieniem Lal, który otrzymuje oprogramowanie Daty. Chociaż Picard obawia się reakcji Gwiezdnej Floty na bezprawny eksperyment, pozwala Dacie kontynuować badania.

Data pozwala nowemu androidowi wybrać swój wygląd, zaś Lal decyduje się na formę ludzkiej kobiety. Kiedy zwiększa się jej zdolność percepcji i czucia, Data zapisuje Lal do szkoły, by mogła przyswoić sobie ludzkie zachowanie. Ponieważ android ma trudności z przystosowaniem się do dzieci, Guinan pozwala jej pracować na Dziesiątym Dziobowym, co ma pozwolić jej na nadzorowanie procesu uspołeczniania się Lal i gdzie córka Daty będzie mogła obserwować ludzkie zachowanie.

Tymczasem, admirał Gwiezdnej Floty, Haftel, dowiaduje się o dziele Daty i informuje Picarda, że zamierza przenieść Lal na stację badawczą, gdzie będzie mógł bliżej przyglądać się jej rozwojowi. Kiedy Picard odmawia, przytaczając wspólną potrzebę Lal i Daty bycia razem dla jej pełnego rozwoju, Haftel dostaje pozwolenie z Dowództwa i przybywa na USS Enterprise, by osobiście obserwować Lal. Zostaje też uprawniony do usunięcia jej z okrętu, jeśli nie będzie zadowolony z tego, co zobaczy.

Haftel jest przekonany, że bar jest środowiskiem nie do przyjęcia dla Lal i rozkazuje usunąć ją z Dziesiątego Dziobowego. Następnie spotyka się z Lal, w nadziei na przekonanie jej do opuszczenia Enterprise, ale ona uparcie twierdzi, że pragnie pozostać ze swoim ojcem i załogą. Zmartwiona spotkaniem z admirałem, Lal szuka Troi, która jednak nie potrafi wyczuć emocji strachu u androida.

Po tym, jak Haftel informuje Datę, że Lal zostanie zabrana z okrętu, Picard zamierza przeciwstawić się rozkazom admirała, ale ich spór zostaje przerwany wezwaniem pomocy od Troi. Data i Haftel spieszą do Lal, tylko po to, by znaleźć ją umierającą. Troi mówi, że funkcjonowanie Lal zostało zachwiane po doświadczeniu nadzwyczajnych uczuć.

W bohaterskiej próbie ratowania Lal, Haftel pomaga Dacie usunąć usterki androida, ale jej ścieżki nerwowe wyłączają się szybciej niż są naprawiane. Lal dziękuje Dacie za danie jej życia i mówi mu, że go kocha, a jej układ nerwowy zawodzi zupełnie. Data nie może doświadczyć takich samych emocji, jak te, które załoga czuje po śmierci Lal, pozostają mu więc jedynie wspomnienia Lal, które przesyła do swojego mózgu.

Tłumaczenie: Nestor the Q
Uzupełnienia: Grzegorz Kalisiak i Piotr Pajerski
Źródło: Startrek.com

Recenzje

Autor: xetnoinu, 11.07.2024, Discord Star Trek, reblog

Jest gorąco, jakiś dekadowy rekord lipca, nie da się wytrzymać, neurony strajkują. Noga nadal niesprawna do końca i boli, wczoraj jeszcze potok trudnych spraw, trudnych wspomnień i przemyśleń. I postanawiam sobie wrócić do TNG. Dla oddechu umysłowego. Patrzę, że skończyłem na wypchnięciu pani kapitan Entka na śmierć i ponowne pożegnanie z Tashą. I co?

Kolejny odcinek jest o dziecku Daty. Jakieś po prostu fatum albo znak. Bo jądro tematyczne tego odcinka, to dokładnie to od czego chciałem uciec. W sam punkt mózgowego podbrzusza. Piotr powiedział mi wczoraj, nie myśl, to energia, wybieraj i już. 

Fortuna za mnie wybrała. To nie będę kombinował. Odpalam wybitny, jeden z wyprzedzających epokę odcinków, tak pamiętnych, że z dekadę go nie widziałem,  a pamiętam doskonale bez powtórki. Zobaczymy, dlaczego los mówi mi, że mam to akurat dziś zobaczyć.

Odcinek obejrzany. I powiem, że skala zagadnień tego epizodu mnie przerasta. Ja nie umiem napisać jego recenzji. Nie mam warsztatu ani wiedzy z tylu zakresów nauk o człowieku, społeczeństwie, prawie, człowieczeństwie, czy jeśli czytać to mniej dosłownie a w przenośni, zagadnieniach samoświadomej sztucznej inteligencji. Ten odcinek to, jak zachętą do napisania traktatu filozoficzno-technicznego. Misja niemożliwa.

Więc sobie tak po prostu o nim spróbuję pogadać. Bardziej, co ten odcinek budzi we mnie dziś, niż to, co formalnie przedstawia.

Po pierwsze, ile razy go nie widzę lub sobie przypominam, to zastanawiam się, jako kto ja tę opowieść oglądam.

Czy jako facet myślący o ojcostwu? Czy jako widz empatyzujący z historią Lal, czy jako fascynat technologii SI, czy jako osoba ciekawa hipotetycznej antropologii zamkniętej na okręcie społeczności, czy jako nerd śledzący mroki Federacji ...?

Tych punktów widzenia jest tu możliwych bez liku. W każdym da się zobaczyć jakiś inny element tej misternej opowieści, gdzie nie ma nawet pół sceny, ani nawet jednego słowa jakie byłoby niepotrzebnym lub nieznaczącym elementem. To w tym odcinku jest zawsze dla mnie onieśmielające - o czym ja znowu pomyślę, go widząc?

Dziś fatum kazało mi podświadomie sympatyzować z Lal, zobaczyć ten odcinek jej oczami. Tak patrząc, to trzeba pamiętać, że w dobrym Treku taka hipotetyczna sytuacja dokonuje precyzyjnej ekstrakcji jednego zagadnienia. Potrafi uładzić, wyczyścić pole minowe innych typowych problemów, aby pokazać i poddać próbie ten jeden punkt - jądro moralne, sedno historii.

No to je znajdźmy z perspektywy Lal.

Jak mało jakie dziecko ona ma od samego początku zestaw ogromnej wolności i praw wyboru, metodycznie i w przemyślany sposób zaserwowanych przez rodzica.

Lal wybiera sobie wygląd, strój, płeć i serio nie jest pod wpływem oczekiwań. Potem dom. Tam też może nie zawsze słuchać się rodzica i w danej chwili nie słuchać nudy o malarstwie - tylko odkrywać zmysł dotyku na sofie. Ojciec nie oponuje. Jest wyrozumiały.

Szkoła. Jest przyjazna. Widzi przemoc rówieśniczą, coś próbuje z tym robić, jest otwarta. Przyznaje się ta szkoła do swoich błędów!

Praca wreszcie w barze. Ta sama idylla wyrozumiałej pracodawczyni.

Scenariusz wycina z pola widzenia wszystkie typowe problemy jakie ma nastolatka. I co zostawia na polu? Co posłuży do stworzenia punktu dramatycznego?

Zostają dwie sprawy. Lal zauważa, że jest inna, inna z urodzenia/stworzenia czyli nie ma na to wpływu. A otoczenie przez to jest nieakceptujące, boi się. Śmieją się z niej, wyszydzają itp.

Lal wprost prawie krzyczy: Nie chcę być inna! Z tym że to sytuacja niemożliwa do zmiany i wymaga czasu, wsparcia, samoakceptacji. Lal, co naturalne dla dziecka, ma problemy z określeniem tożsamości w sensie celu życia. Czy celem jest naśladowanie niekompletnych, jak to ujęła, ludzi czy droga androidki powinna być inna? A to jest fundamentale pytanie, kiedy jest się z natury, z budowy, z sensu bytem innym od otoczenia.

Z tego, co wyżej, wynika druga rzecz pozostawiona na tym idyllicznym polu fabularnym. Wynika z pierwszej. Kto wspiera nastolatkę w drodze do tego, aż te wszystkie zagadnienia sobie ułoży? W tej fabułę to Data. Z jednej strony jako ojciec de facto, ale i jako też ten inny. To jest tu chyba nawet ważniejsze.

Jest niesłychanie mocna scena Data - dr Crusher. Po prostu miazga fabularna na neuronach. Miazga jak i cała sekwencja dwu scen po sobie, które są genialnie napisane.

Bo najpierw Lal zadaje pytania ojcu o sens jej bytu, cel istnienia i oznajmia swój obecny nastoletni bunt. Okazuje nieakceptację tego, że jest odmienna. Po tym następuje niezwykła cisza, kiedy Data, jak nigdy, milczy!!! W tym milczeniu jest więcej tekstu, niż w niejednym dzisiejszym całym odcinku. I co on robi jako ojciec?

Idzie do przyjaciółki czyli matki Wesa. I ta rozmowa to też miazga. Jeden z najlepszych dialogów Daty w całym Treku i w ogóle unikalny dialog, pokazujący nowoczesny, nawet dziś, taki bardzo pozytywnie promęski typ ojcostwa. No każdy facet chciałby mieć taki wzór w życiu, takiego ojca.

Kiedy fabuła nam już wyłożyła swoje dwie, związane ze sobą, karty - jądro moralne tej opowieści, następuje klasyczna grecka tragedia. Bo trzeba śmierci, aby było katharsis. Tak to się robiło tysiące lat temu i działało. Tak i działa teraz. Bo to co dzieje się po tej scenie, to najnormalniejszy mord. Cała późniejsza sekwencja to uprzedmiotowienie androidki, pozbawienie jej prawa głosu, decyzji, wyboru... Ale to nie to ją zabije.

Bo dziś, w tym podejściu do tego odcinka, nam takie przeświadczenie, że gdyby jej dać czas i wsparcie od ojca - tego też innego odmieńca, to ona by przeszła fazę niedojrzałości, wzrostu doświadczenia, nauki i ... przeżyła!

Dlatego, dla mnie, to brutalne zagrożenie jej, że pozbawi się ją tego, co ona już wie, że w tym momencie jest jej nieodzownym wsparciem - ją zabiło.

Fabuła sprzedaje nam oczywiście odkupienie tego, nazwę to po imieniu, dziada u władzy. Pomagał przy operacji, też ma dzieci, docenił po śmierci Lal jej ojca Datę - ale ja tego z dzisiejszej perspektywy, tej z dziś, nie kupuję.

Bardzo smutne miałem dziś to obejrzenie kolejne w życiu tego odcinka. Bo pomyślmy. Czy są osoby z natury odmienne, niedopasowane z jakiejś przyczyny, zdrowia, wyglądu, osobowości - cokolwiek i czy one mają swoje wsparcie? Swojego innego? Swojego rodzica, który wie, że trzeba chronić, aby przeszedł czas hormonalnego buntu, burzy i naporu zanim nastąpi jakaś samoakceptacja?

A co jeśli weźmiemy metodę z matematyki. Dowód ad absurdum i wyobrazimy sobie kogoś samotnego, kto w tym młodym wieku jest niedopasowany i za bardzo tego sam nie rozumie i on (zamiast tych innych niedopasowanych) tego dobrego Daty nie ma i sam wymyśli sobie inną drogę to kompensującą, która przypadkiem przez to nawet skrzywdzi jego i innych wokoło?

Trudny odcinek, który ma wiele odczytań. 

Bardzo jestem ciekawy, co do Was akurat dziś mówi i jak i co dziś w nim widzicie? Potrzeba po tej mojej rzece zadumy trochę czegoś pozytywnego.

PS

Odpisał mi mdabek:

"Grecka tragedia, tak! Nie taka, jak bym się spodziewał, gorsza. Połączenie odczuwania emocji ze śmiercią sugeruje mi samobójstwo dziecka. Samobójstwo wynikające z presji konserwatywnego społeczeństwa, które symbolizuje Haftel, odrzucenia przez rówieśników, ze względu na inność i do tego ciągłego zagrożenia odizolowaniem (instytut Daystroma to szpital psychiatryczny).

Ten odcinek miażdży, a szczególnie scena jak Data wchodzi na końcu na mostek i wygłasza przemowę, że Lal żyje w nim a Picard ucina krótko, żeby zajął miejsce. To dokładnie to, czego oczekuje się od ludzi - nie ma czasu na żałobę, do roboty!

A wracając do Haftela, to ten jego monolog na końcu, to dokładnie to, czego można było się spodziewać, to są ci sąsiedzi ofiary, co najpierw szczuli a potem w gazecie opowiadają "A kto to mógł przewidzieć, że ten dzieciak się zabije. Zawsze jakiś inny taki był."

***

Autor: Fluor, 20.02.2022, Pierwsza Dyrektywa Fluora, reblog

Obejrzałem pierwszy odcinek Picarda i od razu zrobiłem skok w bok – do TNG 3x16 The Offspring, czyli odcinka w którym Data stworzył swoje dziecko.

Co mi się podobało w odcinku?

Nowy android został stworzony w dość nieludzkiej i surowej powłoce i Data decyduje, że Lal samo wybierze swój ostateczny wygląd oraz płeć. Decyduje się na wygląd młodej kobiety, ale w top4 rozważanych skórek był także młody mężczyzna. Jakże inaczej wyglądałaby wtedy scena z Rikerem w barze. 💋

Chociaż Troi informuje Lal, że wybór wyglądu i płci jest finalny do końca życia, ale wcale nie musiało tak być. Prawdopodobnie proces tranzycji byłby o wiele łatwiejszy niż u innych humanoidów.

Co więcej narzucony jest wybór spośród dwóch opcji jedynie: męski-żeński, co w przypadku androida niespecjalnie ma sens i służy tylko podtrzymywaniu pewnych przyjętych konwencji. Na żadnym etapie swojego krótkiego życia płciowość androida lub jej brak nie wpływa istotnie na fabułę.

Druga sprawa – mamy tu admirała Haftela, który jest arogancki i prawdopodobnie przyczynia się do śmierci Lal. Reprezentuje on zarówno bezduszną biurokrację jak i nieetyczną stronę naukowi – oba departamenty zadziwiająco silne w naszej utopijnej Federacji. Dopiero na końcu wychodzi z niego człowiek, ale jest już za późno.

Trzecia sprawa – pożegnanie Lal z Datą, scena, która mnie zawsze porusza.

DATA: What do you feel, Lal?

LAL: I love you, Father.

DATA: I wish I could feel it with you.

LAL: I will feel it for both of us.

 

Dołącz do spoleczności!

Wpadnij na nasz serwer Discord, pogadaj o Star Treku i innej fantastyce.
searchclosearrow-circle-o-downbarsangle-leftangle-rightellipsis-v