Opis
Pierwszy zły sen Daty staje się rzeczywistym koszmarem dla reszty załogi Enterprise.
Polski tytuł: Zjawy
Zwiastuny
Streszczenie
Data ma swój pierwszy koszmar - we śnie widzi grupę górników z kilofami, którzy niszczą Enterprise. Kiedy próbuje zwrócić im uwagę z jego ust dobywa się tylko wysoki pisk, na który górnicy reagują agresją - rozrywają Datę na części.
Tymczasem Geordi ma pewne problemy w związku z nowo zainstalowanym rdzeniem warp - ciągłe, drobne usterki i awarie uniemożliwiają okrętowi wejście w warp. Data zaś czuje pewien niepokój, spowodowany swoim snem i próbuje zgłębić to doświadczenie.
Kolejny sen również jest dość dziwny - Data znajduje się na Dziesiątym Dziobowym, widzi Worfa jedzącego ciasto (komórkowo-białkowe jak twierdzi), dr Crusher pijącą coś z głowy Rikera przez słomkę, oraz górników krojących Troi (która we śnie jest z ciasta). Słyszy też dzwoniący telefon, który Riker każe mu odebrać. Sen przerywają mu Troi i Worf - okazuje się, że Data zaspał na swoją wachtę, co jest dość niezwykłe u androida.
Chcąc zrozumieć, co oznacza sen, uruchamia w holodeku program Zygmunta Freuda, psycholog jednak wiele mu nie pomaga - sprowadza wszystko do braku rodziny oraz niespełnienia seksualnego, twierdzi też, że Data walczy sam ze sobą - cześć mechaniczna Daty próbuje wziąć górę nad ludzką.
Kolejna próba wejścia w warp kończy się pozbawieniem okrętu jakiegokolwiek napędu. Data, pracujący z Geordim nad awarią, niespodziewanie zapada w kolejny sen. Znowu słyszy telefon - tym razem odbiera go i słyszy głos mówiący mu, że musi wszystkich zabić. Kiedy jedzie windą z doradczynią Troi niespodziewanie atakuje ją - dźga ją w ramię częścią zabraną z maszynowni. Jak potem tłumaczy Picardowi - widział w tym miejscu usta i coś go zmusiło do takiego czynu. Kiedy rana doradczyni nie chce się prawidłowo zagoić, Crusher robi dodatkowy skan. Okazuje się, że faktycznie w tym miejscu znajduje się jakiś ukryty pasożyt, którego kształt przypomina ludzkie usta.
Po przeprowadzeniu dodatkowych skanów wychodzi na jaw, że zarażona jest cała załoga. Stworzenia łączą się z krwiobiegiem nosiciela, czerpiąc białka, co powoduje rozpad tkanki. Organizmy okazują się odporne na jakiekolwiek próby pozbycia się ich, jedynym sukcesem załogi jest odkrycie sposobu na zobaczenie pasożytów - skan interfazowy. Picard postanawia przyjrzeć się dokładnie snom Daty, który najwyraźniej w jakiś sposób wyczuwa obecność istot. Android zostaje podłączony do holodeku, żeby Geordi i kapitan mogli obserwować sen Daty.
Znowu śni scenę na Dziesiątym Dziobowym. Kiedy Picard odbiera telefon, sceneria przenosi się do gabinetu dr Freuda, który próbuje wyjaśnić im, co się dzieje. Wówczas wpadają górnicy i go zabijają. Data, stający w obronie przyjaciół, powala górników wysokim piskiem. Okazuje się, że organizmy podatne są na konkretną częstotliwość impulsu interfazowego, symbolizowanego we śnie właśnie przez pisk. Picard nakazuje poddanie wszystkich pokładów działaniu tego impulsu.
Okazało się, że organizmy zostały przywleczone na okręt wraz z nowym rdzeniem, uruchomienie którego obudziło je. One również były przyczyną problemów z silnikami.
Autor: Polinik
Recenzje
Data to jedna z najbardziej ciekawych i wielowymiarowych postaci w Star Treku. Z pozoru to zimny, pozbawiony uczuć android, jednak pomysłowość scenarzystów i znakomite aktorstwo Brenta Spinera sprawiają, że jest to postać niezwykle złożona, może nawet odrobinę tragiczna. Jego cybernetyczna natura sprawia zarazem, że zadajemy pytania o naturę i granice człowieczeństwa.
Odcinki z jego udziałem pozwalają poruszyć ważkie problemy filozoficzne, nic przy tym nie tracąc na interesującej fabule. Tak jest i tym razem. Nasz bohater eksperymentuje ze snami, doznając doprawdy dziwnych doświadczeń, gdy jego sny zamieniają się w koszmar. Nie tylko zresztą dla niego samego. Sny zdają się tak absorbować Datę, że spóźnia się do pracy i to wtedy, gdy jego obecność w maszynowni jest bardzo potrzebna, gdyż na okręcie został zainstalowany nowy rdzeń warp, który sprawia nieustanne problemy. Sytuacja robi się jednak coraz bardziej niebezpieczna: Data doznaje halucynacji, wreszcie brutalnie atakuje doradczynię Troi...
To odcinek, który można odczytywać na wielu poziomach. Na najbardziej podstawowym jest to ciekawie przedstawiona historia z zagadką do rozwiązania. Jednak na głębszych poziomach można dostrzec ważne kwestie. „Po raz pierwszy widzę, żeby ktoś się cieszył z tego, że ma neurozę” – mówi Troi dowodząc, że w miarę rozwoju pozytronowego mózgu psychika Daty zaczyna coraz bardziej przypominać ludzką; i choć w pierwszym odruchu wzbudza to rozbawienie, to kryją się za tym poważne pytania.
Czy Data dążąc do człowieczeństwa nie staje się istotą coraz bardziej ułomną? Czy ludzka natura z konieczności obarczona niedoskonałością? Czy dążąc do stworzenia sztucznej inteligencji nie osiągniemy – zamiast istoty łączącej zalety człowieka i maszyny – istoty łączącej wady obydwu?
Znakomity odcinek, który łączy ważne problemy, z ciekawie zarysowaną akcją, z suspensem i... z dowcipem. Z pewnością bowiem scena z Datą na kozetce u dr. Freuda jest jedną z najzabawniejszych w całym serialu.
Autorka: Madame Picard
