USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Valdore- jak silny jest ten statek?
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#31 - Wysłana: 11 Maj 2006 10:02:35
Odpowiedz 
Delta

Musiała go poprzeć jakaś wpływowa grupa, która miała na tyle władzy, że nie obawiała się konsekwencji gdy plan nie wypali

Po pierwsze nie wiemy jaka była to grupa. Jakich bowiem przedstawicieli floty Imperium widzieliśmy na ekranie komandorów? A gdzie admiralicja? Nie wieże aby Shinzon chciał rozmawiać tylko z przedstawicielami niższych szatżą oficerów nie zaś z naczelnym dowództwem. Sądze, że ową wpyłwową grupą, o której tu mowa byli członkwie Tal'Shiar oraz czesć floty, nie zaś ona cała. Po drugie: nie wiemy jak dokładnie wyglądał ów plan i jak wiadomo czy aby na pewno się on nie powiódł? Być moze komuś chodziło jedynie o przyjęcie władzy po uzurpatorze by stworzyć pozory legalności i zyskać szerokie poparcie w kegach elit nie sprzyjających Remanom? Po trzecie: wątpliwe by paln podboju całej Federacji był dla Romulan możliwy do przeprowadzenia w sytuacji w jakiej się znaleźli po okresie wojny z Dominium. Imperium jest obecnie bardzo słabe: na razie nie ma wywiadu-przynajmniej nie w formie znanej sprzed wzmiankowanej wojny-, flota zostaął przedtrzebiona, zaczyna barkować dwulitu...Po początkowym, całkowitym zaskoczeniu wywołanym zniszczeniem Ziemi Federacja mogła by jednak przegrópować swe siły i z powodzeniem stawić czoła najeźdźcą, szczególnie z pomocą sprzymierzonych z niąKlingonów.
Delta
Użytkownik
#32 - Wysłana: 11 Maj 2006 11:10:51
Odpowiedz 
Picard
Admiralicja albo źle skończyła, albo wydelegowała Surana we własnym imieniu, by w przypadku niepowodzenia móc umyć ręce. Jeśli tak było, to postąpiła słusznie zostając w cieniu pamiętasz pewnie jak zareagowano w Senacie na propozycję Surana. Gdyby nie broń telaronowa, której użyto do wyeliminowania Senatu, to facet mógłby zniknąć w tajemniczych okolicznościach za jawną próbę sprzeciwu wobec władzy.
Poza tym zapominasz o kilku rzeczach przy ocenie Imperium. Po pierwsze jeszcze w czasie wojny, Flota Gwiezdna i Sekcja 31 doszły do wniosku, że po wojnie jedynymi liczącymi się potęgami w Kwadrancie Alfa będą Federacja i Romulanie (DS9: Inter Arma Enim Silent Leges). A reszta Kwadrantu będzie odbudowywać swe siły minimum przez dekadę. Po drugie zakładam, że te braki dilitu, o krórych wspomniałeś, odnoszą się do remańskich kopalń. Ale fakt, że kopalnie na Remusie nie wyrabiają norm wcale nie musi oznaczać braków w zaopatrzeniu w dilit. Imperium jest rozległe, z pewnością ma też inne zasoby tego surowca. Wzmianka o remańskich kopalniach mogła tylko oznaczać, że Senat był zaniepokojony spadkiem wydobycia i zastanawiał się jak je poprawić, a nie, że nagle są braki surowca w całym Imperium.
Flota romulańska najwyraźniej rozwija się, czego dowodem jest nowa klasa okrętów (widziany w Nemesis "Valdore"). Fakt, że są one technologicznie słabsze od niektórych okrętów Federacji, jescze nie oznacza braku rozwoju. Skoro je wprowadzono do służby to muszą mieć jakąś technologiczną przewagę nad wcześniejszymi konstrukcjami, bo chyba nie wierzysz, że romulańscy inżynierowie cofli się nagle w rozwoju w stosunku do swych poprzednich osiągnięć. No i jest jeszcze Scimitar. Jeden okręt to, co prawda, za mało by rzucić się na Federację, ale co by było gdyby pod przywództwem Shinzona romulańskie stocznie zaczęły budować kolejne okręty tej klasy. Mając nawet stosunkowo niewielką ilość takich statków wojna z Federacją to byłby biltzkrieg. Po pierwszym uderzeniu Federacja nie miała by czego przegrupowywać. Zresztą Fedki poniosły więcej strat w wojnie z Dominium niż Romulanie, który dołączyli do niej znacznie później i to w dodatku w okresie, gdy sojusz miał możliwość podejmowania równej walki z Dominium, a nie cofania się na całym froncie z dużymi stratami. To pozwoliło Romulanom na poniesienie mniejszych strat.
Ostatnią rzeczą jest Tal'Shiar. Założenie, że Romulus jest pozbawiony wywiadu jest nieco naiwne, zauważ że mentalność się Romulanom nie zmieniła. Naprawdę wierzysz, że od czasu pogromu floty Tal'Shiar i Kasty Obsydianowej w Kwadrancie Gamma, nie odbudowało ono swej potegi choć w części? Gdyby tak było to do czasów Nemesis Tal'Shiar byłoby wspomnieniem podobnie jak Kasta w Kardasji. A przecież przetrwało. Logiczne jest chyba założenie, że systematycznie rośnie w siłę od czaów ostatniej klęski (zwłaszcza, że mineło z 10 lat).
Pah Wraith
Użytkownik
#33 - Wysłana: 11 Maj 2006 12:12:17
Odpowiedz 
Imperium jest obecnie bardzo słabe: na razie nie ma wywiadu-przynajmniej nie w formie znanej sprzed wzmiankowanej wojny-, flota zostaął przedtrzebiona, zaczyna barkować dwulitu...

Widzę, że podzielasz poglądy Barusza... Przypominam, że pomiędzy tzw. zniszczeniem floty Tal Shiar w mgłąwuicy Omariońskiej a wydarzeniami z Nemesis minęło kilka lat. TS ma uprawnienia by w każdej chwili przejąć dowodzenie na każdej wojskowej jednostce, zatem podejrzewam, że faktycznych agentów TS było tam nie więcej niż kilkunastu (po dwóch, trzech na okręt). Zatem mówienie o flocie TS to mówienie o flocie romulańskiej.
Zresztą Koval przedstawiony w 7 sezonie DS9 (a zatem w niedługi czas po rzekomym zniszczeniu TS) cieszył się estymą jako szef tejże służby. Chyba nie był to wyłacznie tytuł honorowy...
Jurgen
Moderator
#34 - Wysłana: 11 Maj 2006 13:38:32
Odpowiedz 
Admiralicja albo źle skończyła, albo wydelegowała Surana we własnym imieniu, by w przypadku niepowodzenia móc umyć ręce. Jeśli tak było, to postąpiła słusznie zostając w cieniu pamiętasz pewnie jak zareagowano w Senacie na propozycję Surana.

To dość słuszne założenie i z pewnością zgodne z mentalnością Romków.

Ostatnią rzeczą jest Tal'Shiar. Założenie, że Romulus jest pozbawiony wywiadu jest nieco naiwne, zauważ że mentalność się Romulanom nie zmieniła. Naprawdę wierzysz, że od czasu pogromu floty Tal'Shiar i Kasty Obsydianowej w Kwadrancie Gamma, nie odbudowało ono swej potegi choć w części? Gdyby tak było to do czasów Nemesis Tal'Shiar byłoby wspomnieniem podobnie jak Kasta w Kardasji. A przecież przetrwało. Logiczne jest chyba założenie, że systematycznie rośnie w siłę od czaów ostatniej klęski (zwłaszcza, że mineło z 10 lat).


Cały Tal Shiar pewnie nie został zniszczony, ale na pewno odniósł spore straty. I nie mówię tu o okrętach (bo te
da się łatwo wybudować lub "pożyczyć" od wojska/floty), tylko o kadrze. Tu cały czas może jeszcze brakować doświadczonych ludzi.

zaczyna barkować dwulitu...

Raz, że Delta może mieć racje i problem nie dotyczy całego wydobycia w Imperium, lecz tylko na Remusie, a dwa - dilit potrzebny jest głównie do reaktorów materii i antymaterii, nie jestem pewien, czyomki (skoro używają osobliwości kwantowych) potrzebują go tak bardzo, jak Fedki i Klingoni.
Picard
Użytkownik
#35 - Wysłana: 13 Maj 2006 12:55:17
Odpowiedz 
Delta

Admiralicja albo źle skończyła

Osobieście wątpie. Trochębowiem Stalinem trąci wybjianie do nogi wyższego dowódźtwa w przeddzień wielkiej wojny. Poza tym jak Shinzon miał zrealizowac ten plan, wymordowani swych przeciwników w romulanskim wojsku? Przed objęciem teki pretora, po przejęciu władzy? Oba wyjścia są mało realne: to tak jak gdyby zakładać, iz Spartakus po ewentualnym przejęciu władzy w Rzymie- do , którego oblężenia nawet sienie przymieżał- i obwołaniu się konsulem zyska sobie od przychylność oraz wierność dowódców legionów. Pamiętajmy, izShinzon byłe uważany za Remanina, czyli niewolnika, który nie mial żadnych praw politycznych. Akceptacją jego kandydatury na tron pretora przez admiralicje RSE jest wiec raczej wątpilwa. Sadze, że spisek uknuty został albo z nadzieją na to, izelity Romulusa postawi się w obliczu faktu dokonannego: jest nowy pretor, jest wojna ze wspołnym wrogiem wiec nalezy przeciwstawić się mu pod przewodnictwem jednego dowódcy, albo też Shinoznem sterował ktoś inny, kto chciał za jego pomocą sam zyskać władze po uzurpatorze. Twoja druga hipoteza głoszaca, że: wydelegowała Surana we własnym imieniu, by w przypadku niepowodzenia móc umyć ręce. też jest wątpliwa z tego samego powodu. Przedstawiciele romulańskiej elity nigdy nie zaakceptowali by byłego wyzwoleńca na szczytach władzy.
Delta
Użytkownik
#36 - Wysłana: 13 Maj 2006 16:46:58
Odpowiedz 
Picard
Więc jakim Twoim zdaniem sposobem Shinzon zdobył władzę? Bez pomocy wysoko postawionych osób na Romulusie nie miał czego szukać. A sam Scimitar to za mało, by zagrozić całemu Imperium. Poza tym o Scimitarze nie wspominano w Senacie wcale, więc raczej nie służył do szantażu. Prędzej był dowodem potęgi Shinzona i tego, że romulańska flota pod jego przywództwem będzie równie potężna. Albo więc admiralicja poparła po cichu Shinzona, albo w wyniku przewrotu została wyeliminowana (zresztą może niektórzy w dowództwie poparli go a inni nie). Shinzon nie mógł sobie pozwolić na pozostawienie nielojalnych oficerów w dowództwie floty, bo podzieliłby los swego poprzednika. Pamiętasz co mówił Donatrze na temat komandora Surana? A to czy jest to rozsądne tuż przed wybuchem wojny to inna sprawa. Zresztą założenie, że tylko admirałowie sa najlepszymi strategami w Imperium i bez nich flota się rozsypie nie jest najlepsze. Popatrz np. na Twego imiennika, utalentowany dowódca a jest tylko kapitanem. Różnica między Rmulusem a ZSRR za Stalina polega na tym, że w ZSRR czystki objęły wszystkich bez względu na stopień, stąd Rosjanie pozbyli się nie tylko zdolnych dowódców armii, ale także dowódców pomniejszych oddziałów. I to wpłynęło na ich straty poniesione w początkach wojny, bo na polu walki nie dowodzi tylko generał-sztabowiec, liczy się to jak dowodzone są oddziały od kompanii począwszy a na armii skończywszy. Jeśli jakiś generał będzie miał oficerów-idiotów to nie pomogą jego najlepsze talenty.
Poza tym pośrednim dowodem na bezwzględne podejście Shinzona jest rozprawa z romulańskim Senatem. Sprzeciwili się i musieli zostać wyeliminowani. To brutalna gra ale wyjątkowo skuteczna.
Picard
Użytkownik
#37 - Wysłana: 14 Maj 2006 16:20:47
Odpowiedz 
b]Pah Wraith[/b]

Widzę, że podzielasz poglądy Barusza...

Załoganta Barusza nie ma juz wśród nas i chociazby z tej racji jego poglądy umarły na tej stronie śmiercia naturalną! Zawsze twierdziłem, że byli członowie Tal'Shiar, którzy umkneli zagładzie musieli mieć coś wspólnego z zamachem Shinozna- to własnie tu a nie w szeregach floty dopatrywał bym się tej tajemniczej siły ,która była motorem spisku. Nie zmiania to jednak stanu rzeczy: wywiad romulanski jaki istniał w czasach poprzedzajacych wojne z Dominium obecnie raczej nie istnieje. Znikneła bowiem lwia część doświdczonych oficerów wywiadu a co za tym idzie cała siatka wywiadowcza co stanoi o potędze i skuteczności każdej organizacji szpiegowskiej.

Delta

Albo więc admiralicja poparła po cichu Shinzona, albo w wyniku przewrotu została wyeliminowana (zresztą może niektórzy w dowództwie poparli go a inni nie).

Nie sądze by tak było. W jaki bowiem sposób owa eliminacja miał by się dokonywać? Zaaresztowanie a nstępnie zgładzenie calego wyższego dowództwa było niemożliwe chociazby z tego względu, iz jak wspominałem Shinozn był wyzwoleńcem, uważanym za remanina i żaden nawet najprostrzy żołnierz nie podniósł by w jego imieni ręki na własnego przełożonego. bardziej prawdopodobne jest, że-tak jak to miało nie raz miejsce w Imperium Rzymskim- co znaczniejsi dowódcy okręsolnych flot badź prowincji wypowiedzieli by poszłuszeństwo nowemu pretorowi i rozpoczeła by siewojna domowa między nimi a nielicznymi silami lojalnymi wobec nowej władzy, która to woja była z góry przegrana dla Shinzona. Dlatego też mniemam, że liczył on na to, izw obliczu wojny z Federacja cała flota zjednoczy sieprzeciw wspolnemu wrogowi, z konieczności akceptujac jego pozycjie jako władcy Imperium.
Co do przytoczonego przez Ciebie przykladu ze Związkiem Sowiecki i tamtejszej eliminacji dowódctaw Armii Czerwonej: masz do pewnego stopnia racje, jednak należy pamiętać ojednej rzyczy. Mianowicie o tym,że nawet gdyby Stalin zaoszczędził wówczas życie polowych dowódców to bez kordynacji naczelnego dowództwa wysiłki poszczególnych góp bojowych i tak zakonczyły by się fiaskiem. To tak jak z olkiestrą: pozbądź się dyrygenta a gwarantuje Ci,ze każdy koncert wykonany przez grupe, która jest go pozbawiona bedzie żąłosny, nawet jeśli każdy muzyk z osobna bedzie wirtuozem.
Delta
Użytkownik
#38 - Wysłana: 14 Maj 2006 18:19:44 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Załoganta Barusza nie ma juz wśród nas

Nie bądź tego taki pewien. Kto wie, może kryje się pod jakimś kolejnym nickiem?

wywiad romulanski jaki istniał w czasach poprzedzajacych wojne z Dominium obecnie raczej nie istnieje. Znikneła bowiem lwia część doświdczonych oficerów wywiadu a co za tym idzie cała siatka wywiadowcza co stanoi o potędze i skuteczności każdej organizacji szpiegowskiej.

Wywiad romulański najwyraźniej istnieje nadal i ma się dość dobrze. Przecież wielokrotnie wspominano o nim choćby w DS9, a także w VGR (już po misji w Gammie). Jak słusznie zwrócił uwagę Pah Wraith, pokazywano też jego szefa i nie był to tytuł honorowy. Poza tym minęło kupę lat od klęski Tal'Shiar i Kasty w Gammie. Na tyle dużo czasu upłynęło, że na pewno w Tal'Shiar pracują nie tylko "pozostałości po pogromie", ale i kolejne pokolenie agentów.

Zaaresztowanie a nstępnie zgładzenie calego wyższego dowództwa było niemożliwe chociazby z tego względu, iz jak wspominałem Shinozn był wyzwoleńcem, uważanym za remanina i żaden nawet najprostrzy żołnierz nie podniósł by w jego imieni ręki na własnego przełożonego.

Taa, a na Senat Imperium to już mu wolno, a zbuntowani oficerowie tacy jak Donatra i Suran? Gdzie tu logika?

bardziej prawdopodobne jest, że-tak jak to miało nie raz miejsce w Imperium Rzymskim- co znaczniejsi dowódcy okręsolnych flot badź prowincji wypowiedzieli by poszłuszeństwo nowemu pretorowi i rozpoczeła by siewojna domowa między nimi a nielicznymi silami lojalnymi wobec nowej władzy, która to woja była z góry przegrana dla Shinzona. Dlatego też mniemam, że liczył on na to, izw obliczu wojny z Federacja cała flota zjednoczy sieprzeciw wspolnemu wrogowi, z konieczności akceptujac jego pozycjie jako władcy Imperium.

Mimo swych niewątpliwych podobieństw do Rzymu, Imperium Romulańskie nie jest jego wierną kopią stąd założenie wysunięte przez Ciebie może być prawdą, ale jest mało prawdopodobne ze względu na to, że to nigdy nie będzie starożytny Rzym i analogie do niego raczej nie są ostatecznym, decydującym argumentem. Zwłaszcza, że z Nemesis (które jest kanonem) wynika co innego -Flota Imperium poparła Shinzona w zamian za wcześniejszą i widocznie dobrze umotywowaną obietnicę wygrania wojny z Federacją, a nie, że Shinzon dostał stołek Pretora a dopiero później obiecywał zwycięską wojnę z Fedkami, by się na nim utrzymać.

Co do przytoczonego przez Ciebie przykladu ze Związkiem Sowiecki i tamtejszej eliminacji dowódctaw Armii Czerwonej: masz do pewnego stopnia racje, jednak należy pamiętać ojednej rzyczy. Mianowicie o tym,że nawet gdyby Stalin zaoszczędził wówczas życie polowych dowódców to bez kordynacji naczelnego dowództwa wysiłki poszczególnych góp bojowych i tak zakonczyły by się fiaskiem. To tak jak z olkiestrą: pozbądź się dyrygenta a gwarantuje Ci,ze każdy koncert wykonany przez grupe, która jest go pozbawiona bedzie żąłosny, nawet jeśli każdy muzyk z osobna bedzie wirtuozem.

Masz rację, że wiele zależy od naczelnego dowództwa. Mój przykład miał na celu wykazanie, że mimo czystek w admiralicji (które jak napisałeś byłyby tak istotne, że Romulanie przez to przegraliby wojnę z Federacją) Flota romulańska nie ucierpiałby tak jak Armia Czerwona. Właśnie dlatego, że na Romulusie czystki objęłyby tylko admiralicję a nie wszystkich, jak to miało miejsce w ZSRR.

I jeszcze jedno. W jednej ze swych wypowiedzi powyżej napisałeś: "Przedstawiciele romulańskiej elity nigdy nie zaakceptowali by byłego wyzwoleńca na szczytach władzy." Sądzę, że tu masz całkowitą rację, ale z pozostałych Twoich wypowiedzi odnoszę wrażenie, że uważasz, że Romulanie (jako całość Imperium) od razu pozbyliby się Shinzona i nie dopuściliby go do stanowiska pretora (np. poprzez wojnę domową). Myślę, że byłoby inaczej. To Romulanie, oni by go cierpliwie znosili do momentu, w którym byłby już niepotrzebny (np. do chwili gdy wojna byłaby wygrana). Stąd nikt w Imperium się nie sprzeciwił objęciu przez niego władzy. Nie wybuchłaby wojna domowa o władzę jak w przypadku Klingonów.
Bimberv_17
Użytkownik
#39 - Wysłana: 14 Maj 2006 21:10:02
Odpowiedz 
Nie bądź tego taki pewien. Kto wie, może kryje się pod jakimś kolejnym nickiem?

No, ma drugie miejsce pod względem najbardziej aktywnych użytkowników, jeżeli zależało by mu na prześcignięciu Pah Wraitha
to raczej miałby stary nick, może zapomniał hasła?
Jurgen
Moderator
#40 - Wysłana: 14 Maj 2006 22:30:47
Odpowiedz 
No, ma drugie miejsce pod względem najbardziej aktywnych użytkowników, jeżeli zależało by mu na prześcignięciu Pah Wraitha
to raczej miałby stary nick, może zapomniał hasła?


A kto powiedział, że mu na tym zależy? Ja obstawiałbym raczej 3. opcję - po prostu się na nas obraził lub 4. - znudziło mu się.
Delta
Użytkownik
#41 - Wysłana: 14 Maj 2006 23:20:32
Odpowiedz 
Ja obstawiałbym raczej 3. opcję - po prostu się na nas obraził lub 4. - znudziło mu się.

Z tego co pamiętam to chyba faktycznie się na nas obraził. Nawymyślał coś Picardowi. Cóż, nie chce się bawić "w naszej piaskownicy" to jego strata
Ale nie zdziwiłbym się gdyby był pod innym nickiem jak kiedyś.
Havoc
Użytkownik
#42 - Wysłana: 15 Maj 2006 08:22:22
Odpowiedz 
Albo robi za DinoTreka
Pah Wraith
Użytkownik
#43 - Wysłana: 15 Maj 2006 19:03:28
Odpowiedz 
@ Picard
wywiad romulanski jaki istniał w czasach poprzedzajacych wojne z Dominium obecnie raczej nie istnieje. Znikneła bowiem lwia część doświdczonych oficerów wywiadu a co za tym idzie cała siatka wywiadowcza co stanoi o potędze i skuteczności każdej organizacji szpiegowskiej.


A gdzież to zniknęła?? Poszli sobie na piwo (romulańskie)?

@ Bimbery 17
No, ma drugie miejsce pod względem najbardziej aktywnych użytkowników, jeżeli zależało by mu na prześcignięciu Pah Wraitha

Był niekwestionowanym liderem. Doścignąć go udało mi się dopiero po jakiś 2 miesiącach jak to ktoś niedawno zauważył (poświęcając temu wydarzeniu cały wątek ) :]

@ Delta
Nawymyślał coś Picardowi.

To chyba jedyny z czołówki użytkowników, z którym nie miał "przepięć"
Delta
Użytkownik
#44 - Wysłana: 15 Maj 2006 19:48:10
Odpowiedz 
To chyba jedyny z czołówki użytkowników, z którym nie miał "przepięć"

Nie chcę się wypowiadać w imieniu Picarda, ale zdaje się, że właśnie po tym jak Picard zapytał Barusza czy znów się podszywa pod inny nick to Barusz mu nawymyślał i od tej pory nie ma go na forum.
Picard
Użytkownik
#45 - Wysłana: 16 Maj 2006 10:16:52
Odpowiedz 
Mam znowu nie aż tak wiele czasu wiec wpier odpowiem na krótki post Pah Wraith'a a kiedy będe miałe nieco wiecje możliwości Wam odpowiedzieć zajme się resztą.
Co do siatki szpiegowskiej: składa sięona oczywiście z agentów podszywających się pod osoby z wrogieg obozu, które majadostęp do jakiś ważnych informacji. Nie wyobrażam więc sobie by po zlikwidowaniu tak wielu agentów siatka wywiadowcza była nie naruszona. Nawet jeśli Ci wszyscy zakamuflowani szpiedzy trawajanadal na swoich pozycjach to nie specjalnie maja jak i komu przekazywać swe informacje: bowiem ich koledzy z Imperium, którzy odbierali pozyskane dane zgineli. Wywiad jest wieć obecnie w dużej mierze sparaliżowany brakiem doświadczonego personelu oraz sprzętu.

To chyba jedyny z czołówki użytkowników, z którym nie miał "przepięć"

Na miejscu Havoc'a uważał bym co piosze na temat załoganta Barusza. To właśnie za insynuacje- moze nie zupełnie sprawiedliwe, ale też pisane z przymrużeniem oka- ,ze to właśnie pan Barusz stoji za wyczynami DinoTreka obrewało mi się srodze...
Havoc
Użytkownik
#46 - Wysłana: 16 Maj 2006 11:18:57
Odpowiedz 
No Ja nie miałem okazji do "kolizji" z załogantem Baruszem. Akurat gdy przybyłem, to On wybył . Ale przed rejestracją na Phoenixie, przez pewien czas czytałem tutejsze forum, ale bez aktywnego udziału.
I znając siebie, oraz czytając niektóre "produkty" pana B., to muszę przyznać, że z dużym prawdopodobieństwem, prędzej czy później, miałbym z nim "spięcie", lub jak kto woli "przepięcie"

Ale bynalmniej nie uważam, że to jest powód, aby się obawiać ewentualnej wymiany "argumentów"
Pah Wraith
Użytkownik
#47 - Wysłana: 16 Maj 2006 18:20:24
Odpowiedz 
Delta
zdaje się, że właśnie po tym jak Picard zapytał Barusza czy znów się podszywa pod inny nick to Barusz mu nawymyślał i od tej pory nie ma go na forum

Cóż to było za bezpodstawne oszczerstwo...

Picard

by po zlikwidowaniu tak wielu agentów siatka wywiadowcza była nie naruszona

Ale o jakich agentach mówisz? O tych którzy znajdowali się na okrętach zmierzających do mgławicy Omariońskiej? Ilu ich tam było? A może miałeś na myśli siatkę ogólnie i domniemasz że Shinzon się wszystkich pozbył? Bo ja nie pamiętam żadnej rzezi rycerzy Jedi... eee agentów TS
Delta
Użytkownik
#48 - Wysłana: 16 Maj 2006 18:59:42
Odpowiedz 
Cóż to było za bezpodstawne oszczerstwo...

Prawda?

Picard

Nie wyobrażam więc sobie by po zlikwidowaniu tak wielu agentów siatka wywiadowcza była nie naruszona. Nawet jeśli Ci wszyscy zakamuflowani szpiedzy trawajanadal na swoich pozycjach to nie specjalnie maja jak i komu przekazywać swe informacje: bowiem ich koledzy z Imperium, którzy odbierali pozyskane dane zgineli. Wywiad jest wieć obecnie w dużej mierze sparaliżowany brakiem doświadczonego personelu oraz sprzętu.

A sądzisz, że Tal'Shiar zebrało swych agentów z całych trzech kwadrantów i wysłało ich na jedną potencjalnie niebezpieczną misję? Poza tym nie każdy Romulanin będący na pokładzie musiał mieć w Tal'Shiar jakąś ważną funkcję. Na D'Deridexach służy masa ludzi, ale tylko niewielka grupę stanowią wysocy rangą oficerowie. Stąd założenie, że każdy na okręcie był super-ważnym agentem jest błędne. No i z Twej wypowiedzi wynika, że jak konkretni agenci zwerbowali kogoś do współpracy z Tal'Shiar, to tylko oni wiedzą jak do tego kogoś dotrzeć. To ciekawe, co trzymają w archiwach w siedzibie Tal'Shiar na Romulusie?
Havoc
Użytkownik
#49 - Wysłana: 16 Maj 2006 22:05:00
Odpowiedz 
Tal'Shiar
Jedna misja na której stracono 20 Warbirdów, na pewno nie spowodowała zniszczenia całego wywiadu romulańskiego. Zapewne zginęło wielu wysokich rangą oficerów, prawdopodobnie na jakiś czas efektywność się obniżyła, kilka źródeł informacji utracono, ale jako całość Tal'Shiar ma się całkiem dobrze.

kolega B.
Nooo, panowie!! Nie odbierajcie zasług Elbereth'owi. Jeśli mnie pamięć nie myli, to właśnie On "pogonił" Barusza. Chodziło bodajże o JAG'a, który to temat nasz nieobecny kolega umieścił w dziale "StarTrek w Polsce" i za to został zbesztany przez kolegę moderatora
Pah Wraith
Użytkownik
#50 - Wysłana: 16 Maj 2006 22:30:55
Odpowiedz 
Jedna misja na której stracono 20 Warbirdów

Wszystkich okrętów ( w tym również Kasty) było 20, więc warbirdów najwyżej 10. Ale poza tym, wszystko się zgadza...

Chodziło bodajże o JAG'a, który to temat nasz nieobecny kolega umieścił w dziale "StarTrek w Polsce" i za to został zbesztany przez kolegę moderatora

Oczywiście niesłusznie, bo wielu Trekkerów uwielbia JAG. Podobnie jak np. lody czekoladowe... Chyba założę wątek o deserach w dziale Technologie
Havoc
Użytkownik
#51 - Wysłana: 16 Maj 2006 23:05:32
Odpowiedz 
Jak bedziesz miał jakiś świetny przepis, to faktycznie nie zapomnij umieścić go w Bazie Danych

W końcu desery z replikatora już sie znudziły.
Q__
Moderator
#52 - Wysłana: 13 Wrz 2018 18:05:05
Odpowiedz 
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Valdore- jak silny jest ten statek?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!