USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Valdore- jak silny jest ten statek?
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
fang
Anonimowy
#1 - Wysłana: 4 Maj 2006 19:25:21
Odpowiedz 
W sumie wszyscy wiedzą o problemach Imperium Romulańskiego i dlatego jest im potrzebny okręt, który byłby silny i szybki w produkcji. Jak myślicie czy klasa Valdore ma szanse rywalizować z takimi twardzielami jak Sovek czy NegVar. Co prawda niewiele o niej wiadomo ale można sądzić że jeśli wysłano ich do walki ze Scimitarem to musieli być w tym momencie najlepszymi jakie ma Imperium.
Tyle znalazłem oficjalnych danych o klasie valdore (co prawda po angielsku ale tekst nie jest trudny )


Valdore type


The Valdore class Warbird.
The Valdore is a type of starship produced and used by the Romulans. This class of starship was first seen in Star Trek: Nemesis. Like the D'deridex class, it is larger than a Galaxy class starship, being just over six hundred metres from bow to stern with a beam of over nine hundred metres. Despite these dimensions, the layout of this design, combined with its very shallow draft, indicate that it would likely mass significantly less than a Galaxy class vessel. Very little is known about these ships: they are equipped with cloaking devices and appear to be very maneoverable despite their size. In spite of this, the two featured vessels were quickly disabled by the Reman Warbird Scimitar; in comparison, the Enterprise-E was heavily damaged but still able to impair the Scimitar.
But it must be noted that the Scimitar intended to only disable the Enterprise-E as Shinzon needed to board her and capture Picard alive. However, he had no reservations about annihilating the other Warbirds and did not restrain from using lethal force.
The sleek and modern design is similar in concept to the Klingon Bird of Prey and may have been designed to serve during the Dominion War although may have been developed in response to the new Sovereign class starship or the Negh'Var class battleship - two newer designs. At least two starships of the class existed in 2379.
The ship's official class designation is unknown: it is listed in the customisable card game as the Norexan class (Valdore being the name of an individual ship), whilst the Star Trek: Titan novels identify the frame as Mogai class; however, none of the three names have been confirmed onscreen. Due to the named onscreen vessel Valdore, this is how the class is most commonly known.
[edit]
Known Valdore type starships
• Valdore - Likely named after Admiral Valdore (a retcon from ST:ENT), the Valdore was commanded by Commander Donatra and fought at the Battle of the Bassen Rift circa stardate 56844.9 in 2379. The Valdore was heavily damaged following combat with the larger Scimitar.
Jurgen
Moderator
#2 - Wysłana: 4 Maj 2006 19:29:28
Odpowiedz 
No cóż, Scimitarowi mało kto podskoczy. Na tym forum padło nawet twierdzenie, że jedynym godnym przeciwnikiem dla niego byłby sześcian.
Picard
Użytkownik
#3 - Wysłana: 4 Maj 2006 20:22:45
Odpowiedz 
Temat bardzo ciekawy ale w dużej mierze skazani jesteśmy na spekulacje- nie wiadomo nawet jak do końca nazywa się ów Warbid, którego przedstawicielem był Valdor? Natomiast co do zdolnosci bojowych sądze, że nie odstają one znacznie od poziomu, który prezentują sobie Neg'Var albo Sovereign. Chociaż czasami zastanawiam się czemu- zakładajac,że klasyczny Warbid nie wiele ustępował okrętowi klasy Galaxy- Rmulańskie Imerium Gwiezdne nie pobiło nidgy Federacji posiadajac zastępy tego rzeczonego rodzaju statków znacznie przewyższajace liczebnościa nieliczne okręty typu Galaxy?
Co do samegoValdor-: jego sylwetka przypomina opłyowowe kształty federacyjnego Sovereigna a rozstaw godoli warp też wydaje się być w przypadku obu okrętów zbliżony wieć nie można wykluczyć, że Tel'Shiar zadziałao w tym wypadku zykradajac projekt konstrukcji Suwerena...W kwestii uzbrojenia w przypadku jednostek tego samego rodzaju co Valdor skupiono się najwidoczniej na wielo kierunkowe dezruptory. Możliwe,ze tarcze rzeczonego okrętu są słabsze od spodu- czego dowodem może być udane trafienie w tą część okrętu przez Sejmitara. Widomo,że stek tego rodzaju jak Valdor ma z całą pewnością doki załadunkowe, a raczej hangary gdzie dokują promy- skąd po bitwie wyruszyła pomoc dla zalogi Enterprise. Niestety o liczebności załogi oraz liczbie pokładów tego typu statków nie moża chyba powiedzieć nic konkretnego?
Jurgen
Moderator
#4 - Wysłana: 4 Maj 2006 20:39:51
Odpowiedz 
jego sylwetka przypomina opłyowowe kształty federacyjnego Sovereigna a rozstaw godoli warp też wydaje się być w przypadku obu okrętów zbliżony wieć nie można wykluczyć, że Tel'Shiar zadziałao w tym wypadku zykradajac projekt konstrukcji Suwerena

A może to Sekcja 31 zdobyła plany Norexana?

Chociaż czasami zastanawiam się czemu- zakładajac,że klasyczny Warbid nie wiele ustępował okrętowi klasy Galaxy- Rmulańskie Imerium Gwiezdne nie pobiło nidgy Federacji posiadajac zastępy tego rzeczonego rodzaju statków znacznie przewyższajace liczebnościa nieliczne okręty typu Galaxy?


Chodzi Ci o D'deridexa? To rzeczywiście jes ciekawy problem, tylko czy ich ilość jest kanoniczna?
Pah Wraith
Użytkownik
#5 - Wysłana: 4 Maj 2006 22:33:42
Odpowiedz 
Nieskromnie pozwolę sobie polecić tekścik dotyczący Valdore będący kompilacją tekstów z najpopularniejszych światowych stron o ST na naszej stronie klubowej:
Valdore@MPIR

więcej o romulańskich konstrukcjach znajdziecie w bazie danych naszego okrętu IRW Tiberius

Dodam jeszcze, że seria książkową Titan określa tę konstrukcję nazwą Mogai...
fang
Anonimowy
#6 - Wysłana: 5 Maj 2006 09:13:20
Odpowiedz 
Mnie osobiście zastanawia uzbrojenie Valdore'a a właściwie brak broni wiązkowej takiej jak fazery ( Romulanie mają chyba distruptor beam ), które jest standardem większości okrętów nowoczesnych- zarówno małych jak i dużych.
Broń wiązkową miał D'deridex i calkiem dobrze sie sprawdzała, mają ją nawet nowe okręty klingońskie jak Vorcha czy N'gvar.
Tymczasem Valdore powraca do konstrukcji typowo BoP-owej
z distruptorami i torpedami.
To chyba poważnie ogranicza możliwości bitewne Valdora chyba że ma na nim być zamontowany kamuflaż ze Scimitara !!!!
skąd ten wniosek? Wskazuje na to ksztalt okrętu: długi i cienki z działami w znacznej odległości od siebie a najważniejsze załatwia nam problem braku distruptor beam.
Bo jeśli strzelamy będąc zakamuflowanym wtedy broń wiązkowa tylko utrudni nam zadanie bo wróg z łatwością obliczy naszą pozycję.
Anonim
Anonimowy
#7 - Wysłana: 5 Maj 2006 11:30:03
Odpowiedz 
Niestety co do Valdore'a (aka Mogai, aka Norexan) to możemy sobie tylko pozgadywać.
Widzieliśmy go tylko w jednym starciu, w którym nie miał nawet specjalnie okazji się wykazać....
To, że na ekranie nie widzieliśmy żadnej broni wiązkowej może oznaczać, że Valdore takowej nie posiada, ale równie dobrze może to oznaczać, że ją ma, a po prostu dowódcy jej nie użyli.
Kształ okrętu może mieć coś wspólnego z przygotowaniem do użycia nowego kamuflażu, ale wcale nie musi.
Scimitar nie jest za bardzo podobny do BoP'a, a daje się wspaniale zamaskować. Podobnie jak dobrze maskowały się D'deridexy, a nawet kardasjańskie Keldony....
W sumie nie wiemy nawet, czy Valdore jest faktycznie szybki w produckji i czy sami Romulanie uważają go za konstrukcję udaną.
Może te dwa egzemplarze pokazane w filmie to prototypy - pierwsze i ostatnie ze swojego rodzaju?
Może wysłano je przeciwko Scimitarowi dlatego, że były akurat pod ręką. D'deridexy były akurat w "prawdziwych" misjach, a te Valdore'y wykonywały jakieś mniej ważne zadania na zapleczu....
Tak naprawdę wiemy tylko tyle, że istnieją takie okręty i niewiele więcej....
fang
Anonimowy
#8 - Wysłana: 5 Maj 2006 14:37:08
Odpowiedz 
To, że na ekranie nie widzieliśmy żadnej broni wiązkowej może oznaczać, że Valdore takowej nie posiada, ale równie dobrze może to oznaczać, że ją ma, a po prostu dowódcy jej nie użyli.

Może masz rację ale przecież Enterprise strzelał z czego się da tylko po to żeby znależć ukryty okręt podobnie robily Valdory- gdyby miały distruptor beam to by ich napewno użyły- poza tym łatwiej znależć zamaskowanego wroga fazerem niz distruptorami.

Scimitar nie jest za bardzo podobny do BoP'a

Zalezy co dla ciebie oznacza podobny do BoPa . Bo wielkością faktycznie to co innego ale przecież te rozłożone skrzydła to domena Bird-of-Prey a chyba za mało się przyjrzałeś bo Scimitar jest podobny do BoPa

Może te dwa egzemplarze pokazane w filmie to prototypy - pierwsze i ostatnie ze swojego rodzaju?
Może wysłano je przeciwko Scimitarowi dlatego, że były akurat pod ręką. D'deridexy były akurat w "prawdziwych" misjach, a te Valdore'y wykonywały jakieś mniej ważne zadania na zapleczu....



Chcesz powiedzieć że Valdore jest jednostką badawczą :O
Poza tym gdyby Romulanie uwazali że Valdory są do niczego to by ich nie wysłali do walki ze Scimim bo by ich zezłomował szybciej niz ich wybudowano.
Sovereigny też są prototypami- oficjalnie 2 w służbie a na pewno nie będą ostatnimi
Anonim
Anonimowy
#9 - Wysłana: 5 Maj 2006 14:52:35
Odpowiedz 
gdyby miały distruptor beam to by ich napewno użyły
Logika na to by wskazywała, ale to nie jest żaden dowód.
Może Valdore'y mają jakiś nowy rodzaj broni wiązkowej, której Romulanie nie chcieli ujawnić Federacji i dlatego powstrzymali się od jej użycia...
Oczywiście to tylko przypuszczenie, ale jest to możliwe.

Zalezy co dla ciebie oznacza podobny do BoPa
Faktycznie podobieństo jest rzeczą względną, więc nie warto się o to spierać.
Ale nie zmienia to faktu, że inne okręty też z powodzeniem dawały się zamaskować (wspomniałem o D'deridexach i Keldonach, ale jest jeszcze Defiant anawet Galaxy, który też w jednym odcinku miał maskowanie....)

Chcesz powiedzieć że Valdore jest jednostką badawczą :O
A gdzie ja tak napisałem???

gdyby Romulanie uwazali że Valdory są do niczego to by ich nie wysłali do walki ze Scimim
Tylko zakładając, że mieli wybór.
Tak jak napisałem, mogło być tak, że te Valdore'y wcale nie są udane i dlatego służą wewnątrz imperium, gdzie jest bezpiecznie, a na niebezpieczne obrzeża wysyła się sprawdzone D'deridexy...
Znowu jest to oczywiście tylko hipoteza, ale dopóki nie zobaczymi więcej informacji o Valdorach jest ona równie prawdopodobna, co każda inna.
Picard
Użytkownik
#10 - Wysłana: 5 Maj 2006 16:35:11
Odpowiedz 
fang

To chyba poważnie ogranicza możliwości bitewne Valdora chyba że ma na nim być zamontowany kamuflaż ze Scimitara !!!!

Ależeś chłopak wykombinował! Z jednej strony takie rozwiązanie potwierdzało by moją dawno już lansowaną na tym forum teze,zę Sejmitar jest wytworem romulańskich konstruktorów co najwyżej zbudowanym i przejętym, z drugiej jednak strony teaz ta w żaden sposób nie da sięobronić. Dowodem na taki stan rzeczy jest prosta konkluzja jaką wyciągnąć można nawet z bardzo pobizenej ,,lektury" bitwy jaka rozegrała sięw szczelinie Bassena. Oba romulańskie statki ujawniły sięwówczas tuż przed dzionbem Enterprise-E tracąc tym samym możliwość zaskoczenai swego przeciwnikia i niegdy ponownie nie unisosły kamuflarzu by korzystajac z niewidzialności atakować wroga ze wszytkich możliwych stron. Nie ulega wątpliwości,że w takim razie Shinzona musiał by albo starać sięuzyć broni telaronowej- co ze względyu na silny ostrzał bylo raczej nie możliwe- bądź też ewakułować się, przyznajac siędo sromotnej klęski...Tak się jednak nie stało co jest niezbitym dowodem na barak rzeczonego typu urządzenia maskujacego na pokładzioe valdor oraz jej towarzysza. W ogóle to dziwie się taktyce Romulan, którzy w tym starciu nie korzystali wcale z urządzeń maskujących, z których mogli zrobić użytek poprzest stosowanie szybkich i silnych atakow a następnie ucieczkę na możliwie większy dystans i włączenie kamuflarzu oraz ponowny szybki atak na pozycje nieprzyjacjela...
Delta
Użytkownik
#11 - Wysłana: 5 Maj 2006 16:55:01
Odpowiedz 
W ogóle to dziwie się taktyce Romulan, którzy w tym starciu nie korzystali wcale z urządzeń maskujących, z których mogli zrobić użytek poprzest stosowanie szybkich i silnych atakow a następnie ucieczkę na możliwie większy dystans i włączenie kamuflarzu oraz ponowny szybki atak na pozycje nieprzyjacjela...

Donatra w ogóle nie popisała się zdolnościami taktycznymi. Romulanie mają tak długo urządzenie maskujące, że powinni znać wiele sztuczek, z nim związanych. Opuszczenie przez "Scimitar" kamuflażu to dość prymitywna sztuczka. A Donatra w bardzo naiwny sposób nacięła się na nią.
Norexan wydaje się jednak sporo słabszy od Sovereign'a, przynajmniej jeśli chodzi o wytrzymałość osłon. Raz, że szybko wyeliminowany został okręt Surana, a dwa że "Scimitar" przebił szybko osłony "Valdore" i też narobił sporych szkód w jego kadłubie. "Entkowi-E" to się nie przydarzyło. Co do uzbrojenia, to może Romulanie wzorowali swe disruptory na Defiancie?
fang
Anonimowy
#12 - Wysłana: 5 Maj 2006 17:41:36
Odpowiedz 
Picard

Z jednej strony takie rozwiązanie potwierdzało by moją dawno już lansowaną na tym forum teze,zę Sejmitar jest wytworem romulańskich konstruktorów co najwyżej zbudowanym i przejętym

Jak każdy na tym forum mam własną teorie powstania Scimitara


Delta

Norexan wydaje się jednak sporo słabszy od Sovereign'a, przynajmniej jeśli chodzi o wytrzymałość osłon.

dlatego przydałby mu się kamuflaż nowej generacji :S

Co do wytrzymałości osłon to w tym wypadku cieżko je ocenić bo Scimi nie miał zamiaru wyłączyć akumulator Sovkowi jak to zrobił Valdorom- a Sovek tez niezle oberwał i jego osłony też nie pociągnęły dlugo choć z pewnoscią Sovek ma chyba najlepsze oslony na obecną chwilę w Alfie.
Bimberv_17
Użytkownik
#13 - Wysłana: 7 Maj 2006 20:32:58
Odpowiedz 
No cóż, Scimitarowi mało kto podskoczy. Na tym forum padło nawet twierdzenie, że jedynym godnym przeciwnikiem dla niego byłby sześcian.


A może Drednot?
Havoc
Użytkownik
#14 - Wysłana: 8 Maj 2006 18:20:45
Odpowiedz 
Po tym jak kaśka przywiozła torpedy transfazowe i generator pancerza, musieli jakoś wzmocnić sąsiadów federacji

Może niedługo zobaczymy klingońskiego "ubershipa" ??
Seth
Użytkownik
#15 - Wysłana: 9 Maj 2006 12:39:53
Odpowiedz 
Norexan wydaje się jednak sporo słabszy od Sovereign'a, przynajmniej jeśli chodzi o wytrzymałość osłon. Raz, że szybko wyeliminowany został okręt Surana, a dwa że "Scimitar" przebił szybko osłony "Valdore" i też narobił sporych szkód w jego kadłubie.

Lektura danych z Ditla (o ile można uznać je za kanoniczne) prowadzą do ciekawych wniosków.
Wynika z nich że Valdore ustępował pod każdym względem okrętom klasy Sovereign ale jeżeli chodzi o siłę tarcz i pancerz to z kolei nieznacznie przewyższał nawet Scimitara ??
Z tego samego porównania wynika że siłą ognia Scimi przewyższał pięciokrotnie swoich przeciwników razem wziętych!!! Te dane (wprawdzie są to dane spekulacyjne) wybitnie wskazują na to że Romulanie wybrali najgorszą możliwą taktykę zdejmując kamuflaż na samym początku walki.
Jedynym usprawiedliwieniem może być fakt że nie Valdore nie mogły używać jednocześnie uzbrojenia i systemów maskujących. Mało prawdopodobne że Romulanie nie znali technologii użytych na Scimim , jedyne sensowne wyjaśnienie to to z brakiem odpowiedniego powera
Jeżeli rzeczywiście Valdore nie ma odpowiedniej mocy by używać jednocześnie systemów maskujących i uzbrojenia to jest to lipa , błąd w konstrukcji.
Jeżeli jednak Donatra nie wykorzystała takiej możliwości mimo że okręty były do tego zdolne , no to powinna zająć się .... nie wiem , może czyszczeniem kibli bo o taktyce to miała kiepskie pojącie
Jurgen
Moderator
#16 - Wysłana: 9 Maj 2006 13:32:32
Odpowiedz 
Jeżeli jednak Donatra nie wykorzystała takiej możliwości mimo że okręty były do tego zdolne , no to powinna zająć się .... nie wiem , może czyszczeniem kibli bo o taktyce to miała kiepskie pojącie

Nie wiem, czy będzie miała okazję, bo Tal Shiar może zająć się nią.
Anonim
Anonimowy
#17 - Wysłana: 9 Maj 2006 13:38:22
Odpowiedz 
Faktycznie watpliwe, by Romulanie nie znali technologii uzytych na Scimitarze. W tym rowniez reaktora (oni uzywaja osobliwosci kwantowych do produkcji energii, iirc). Valdore powinien wiec dysponowac duza moca (choc mniejsza od Scimiego, bo sam przeciez jest sporo mniejszy) i miec kamuflarz dzialajacy nawet podczas prowadzenia ognia.

Czemu wiec go nie uzyto? Moze jednak byl tylko zwykly kamuflarz (gdyby nie starczylo mocy na strzelanie i utrzymanie kamuflarzu, to ten bardziej zaawansowany nawet niebylby potrzebny). Ale mam tez inne rozwiazanie. Znajac mozliwosci Scimitara oraz dysponujac znaczna flota warbirdow - a kto jak kto, ale Romulanie powinni miec sporo okretow do samej obrony swojej stolicy - nie powinni byli wyslac zbyt slabej grupy do obrony Enterprise. A jednak wyslali - dwa Valdore'y mialy sie nijak do sily Scimitara. Czemu tak zrobili? Moze po prostu nie mieli innego wyjscia. Ale przeciez mieli flote... Moze i ja wyslali, tylko ze ta flota mogla nie byc w stanie doleciec na czas.

Chodzi o predkosc. E-E lecial pewnie z maksymalna predkoscia (zwazywszy na okolicznosci). Scimitar podazal zanim (wiec rowniez musi byc b. szybki!). To pewnie bylo dobre warp 9.9. Warbirdy klasy B Romulan nie sa w stanie osiagac podobnych predkosci. Wiec te wszystkie D'Deridexy po prostu nie dolecialy.

Valdore'y widocznie byly od nich duzo, duzo szybsze. Mozna nawet zaryzykowac stwierdzenie, ze musialy one leciec sporo szybciej niz Enterprise-E i Scimi, co czyniloby je zdecydowanie jednymi z najszybszych okretow w tej czesci galaktyki (!). Mogly nawet leciec na warp 9.99.

Do czego zmierzam - jak to sie ma do zdjetego kamuflarza i sporej, ale z pewnoscia nie miazdzacej sily ognia Valdore'ow? Ano tak, ze to warp 9.99 to mogla nie byc ich "predkosc maksymalna", tylko "predkosc awaryjna", lub cos takiego. Valdore'y mogly leciec na 110% mocy, byle tylko zdazyc zanim Scimi zniszczy Enterprise. Z nadzieja, ze razem przetrwaja do momentu przybycia reszty floty. Po tym locie z reaktorem pracujacym na 110% mozliwosci nie zdziwilbym sie, gdyby musieli zmniejszyc power-output nawet do 70% nominalnego - w celu ochlodzenia reaktora, ktory musial po prostu "odpoczac" po nadwerezajacym go locie. Takie akcje sa mozliwe, widzielismy to juz np. w The Undiscovered Country, gdy dowodzony przez Hikaru Sulu USS Excelsior pedzil pomoc Enterprise-A. Tam rowniez bylo wiecej niz 100% mocy (ale po przybyciu Excelsior nie od razu strzelal i z pewnoscia nie potrzebowal calej mocy rdzenia).

Byc moze Valdore'y musialyby po prostu troche "odsapnac" po tym locie, by moc jednoczesnie strzelac i utrzymac kamuflarz. Nie jest to zadnym bezsensem i w warunkach bitewnych nie jest to zadne albo-albo, bo zgodnie z ta teoria okrety lecialy _szybciej_ niz przewiduje ich konstrukcja, a ich normalna predkosc maksymalna musi byc bardzo duza i wystarczajaca, by szybko doleciec do celu (i moc walczyc z kamuflarzem). Tutaj Donatra, by uratowac E-E, wykorzystala pewien bonusowy zapas mocy, za co potem musiela zaplacic niemoznoscia prowadzenia ognia w kamuflarzu.

Ta teoria nie musi byc prawdziwa; byc moze te Valdore'y na poczatku nie byly nawet autoryzowane przez dowodztwo romulanskiej floty, byc moze to byly jedyne okrety wyslane na pomoc Enterprise i byc moze wcale nie lecialy tak szybko. Albo i lecialy, ale to nie przeciazylo ich reaktorow, a supernowoczesnego kamuflarzu albo nie maja, albo maja, ale brak im mocy. Jednak mysle, ze to co napisalem to jedna z mozliwosci, na dodatek trzymajaca sie kupy .

/Sh1eldeR
Anonim
Anonimowy
#18 - Wysłana: 9 Maj 2006 13:56:18
Odpowiedz 
Wynika z nich że Valdore ustępował pod każdym względem okrętom klasy Sovereign ale jeżeli chodzi o siłę tarcz i pancerz to z kolei nieznacznie przewyższał nawet Scimitara ??

Chyba nie o to chodzilo autorowi wpisu o Scimitarze. Ta "wytrzymalosc kadluba" to nie sa "health points", czyli punkty, po odjeciu ktorych okret sie rozpada. To jakby mnoznik. Jestem pewien, ze to wlasnie tak dziala na tej stronie. Gdzies jest tam taki smieszny kalkulatorek i mozna w nim wybrac "rodzaj pancerza". Sa do wyboru np. ablacyjny, wysokiej gestosci, regeneracyjny - i do tego jeszcze sie ustawia grubosc. Nie uwzglednia to jednak rozmiarow okretu, a wiec i "ilosci miecha, jakie trzeba zniszczyc". To raczej... cos takiego jak... hm... punktowa sila. W sensie: trudnosc przebicia pancerza w dowolnym punkcie (ofkz to jest usrednione, bo niektore elementy sa bardziej podatne na zniszczenie, inne mniej). Pancerz Scimitara oceniony jest tylko na 1000 z powodu tej sekwencji taranowania. Tam faktycznie nie wygladal na zbyt mocny - Enterprise wjechal w niego jak w maslo (porownaj z sekwencja ladowania spodka w GEN! faktycznie Galaxy wydawal sie mocniejszy, jednak Sovek jest znacznie twardszy niz skaly ). Oceniono wiec, ze pancerz na Scimitarze jest jednostkowo tak mocny, jak na Galaxy. Nie oznacza to jednak, ze jesli do zniszczenia nieoslonietego Galaxy wystarczy np. 10 torped, to tyle samo rozwali Scimitara. Znaczy to tylko, ze kazda torpeda trafiona w Scimiego zrobi mu np. taka sama dziure w pancerzu i zniszczy tyle samo pomieszczen. Ale Scimitar to znacznie wiekszy kawal miecha i zeby go zniszczyc, trzeba rozwalic sporo wiecej rzeczy niz na Galaxy.

To wyjasnienie odnosnie pancerza. Myslalem tez, ze podobnie rzecz sie ma z tarczami, jednak tak nie jest. Spojrz na calkowita pojemnosc tarcz. Na Galaxy jest to 2,700,000TJ, a na Scimitarze niby 2,160,000 TJ - czyli faktycznie mniej. A to jest calkowita pojemnosc, zebrane wszystkie tarcze, cala ich powierzchnia. Z tego wynika, ze oslony Scimitara sa w stanie zaabsorbowac mniej strzalow niz te z Galaxy, gdyby strzelac w te okrety rownomierine dookola. Czyli to by swiadczylo o tym, ze Scimi ma mniejszy power output dla tarcz (!). Jak dla mnie jest to kompletna bzdura. Scimi przyjal wiecej niz mogloby przyjac Galaxy, IMO. Dostal i fazerami XII, i fotonowkami, i kwantowkami. Plus jeszcze troche lania od warbirdow. A jego tarcze wciaz mialy sie calkiem dobrze. Napisze maila do DITL z sugestia poprawienia tego.

/Sh1eldeR
reyden
Użytkownik
#19 - Wysłana: 9 Maj 2006 15:34:20
Odpowiedz 
Kwestia Ditl-a i kanonu - w przypadku Valdore tylko chyba typ i ilośc uzbrojenia energetycznego jest kanoniczna , oraz to zę posiada maskowanie , reszta albo pochodzi z TM-ów , a czegoś takiego do NEM nie wydano , skoro tak , to reszta danych to spekulacje autora , co zresztą jest zaznaczone kolorami przy opisie Vladore .

@ Sh1elder

Swego czasu Scimi miał na DIL-u tarcze ok. 10 x mocniejsze niż Galaxy

Pkt. w indeksie dot. kadłuba to odnośnik ile razy słąbszy/mocniejszy jest pancerz danego okrętu w stosunku do Galaxy - liczba 1 200 oznacza że Valdore ma o ok. 20 % mociejszy kadłub - zaznaczam że są to dane niekanoniczne .
Delta
Użytkownik
#20 - Wysłana: 9 Maj 2006 15:47:27
Odpowiedz 
Wydaje mi się, że Donatra i Suran pomogli "Enterprise-E" na własną rękę. Nie mogli zbytnio liczyć na to, że romulańska flota tak nagle zwróci się przeciw Shinzonowi, który był przecież legalną władzą na Romulusie (nie ważne jak "wybraną"). Raczej mogli obawiać się, że reszta floty będzie im próbowała przeszkodzić w udzieleniu pomocy "Federantom". Przecież właśnie to obiecał romulanskiej flocie Shinzon, że będzie ona pod jego rządami tak silna, że pokona Federację. Przede wszystkim dlatego flota go poparła.
Co do prędkości Valdore to nie wiemy jednej ważnej rzeczy by móc ją ocenić -jaką odległość pokonał "Enterprise-E" nim wywiązała się bitwa ze Scimitarem. Im była ona mniejsza tym szybciej Donatra doleciała z posiłkami (czyli mogła lecieć z mniejszą predkością). Poza tym założenie, że D'Deridexy i nowocześniejszy od nich Valdore nie wyciągają predkości zblizonych do swych odpowiedników w Federacji czy Imperium Klingonu, też jest nieco naciagane, choćby z tego względu, że nigdy nie mówiono że są wolniejsze, tylko, że lot w wysokiej warp z podniesionym kamuflażem powoduje emisje promieniowania tym większe im większe zużycie energii, stąd zamaskowany okręt leci z niewielką prędkością warp jeśli chce zostać nie wykryty, ale wcale nie oznacza, że nie może dorównać prędkościom okrętom Federacji.
Przykład U.S.S. "Excelsior" też do końca nie świadczy o tym, że musi on "odsapnąć" po locie z maksymalną prędkością. Słuszna jest uwaga, że reaktor musi zostać nieco wychłodzony, ale jak pokazywano to nie raz wystarczy że okret zwolni nieco predkość, by reaktor bez problemu szybko wrócił do normalnej pracy. A o ile dobrze pamiętam, to "Exclesior" nie miał problemu z pracą reaktora, tylko z tym, że konstrukcja kadłuba nie wytrzymywała długiego lotu z tak dużą prędkością.
I ostatnia rzecz. Osłony Scimitar'a. Może rzeczywiście są nieco słabsze, ale odnoszę wrażenie, że nie jest to takie istotne. Z dwóch powodów. Pierszy to to, że Scimitar jest dużo większy od Galaxy czy Sovka więc i większą powierzchnię muszą pokryć osłony. Ale nie to jest najważniejsze. Najważniejszą rzeczą jest to, że podobnie jak w innych klasach okrętów, osłony się regenerują. Czyli nie tyle ważna jest całkowita moc osłon, co możliwość szybkiego dostarczenia nowej porcji energii do zapełnienia ubytków mocy osłon spowodowanych walką. Scimitar ma na tyle silne osłony, że nie padną pod jedną salwą, to wystarcza by osłony spełniły swe zadanie -obroniły okręt przed uszkodzeniami, dając możliwość ponownego bezproblemowego zasilenia osłon. Takie rozwiązanie to duża oszczędność energii, której na okręcie nigdy nie jest za wiele. A ponieważ reaktor warp obywa się bez ponownego uzupełnienia zbiorników paliwa nawet kilka lat (przykładem Intrepid) to można wyjśc z założenia, że Scimitar miał na tyle energii, że przetrzymał by atak całej floty złożonej z Sovków.
Anonim
Anonimowy
#21 - Wysłana: 9 Maj 2006 16:37:30
Odpowiedz 
Delta, z tymi oslonami to jest niezupelnie tak - one sie (prawie) wcale nie regeneruja! Nie w ST! Podniesienie uszkodzonych oslon jest zawsze duzym wydarzeniem dla okretowych inzynierow. Zreszta przypomnijcie sobie VOY: Message in a Bottle oraz wprowadzenie USS Prometheus. Komputer pokladowy opisujac pokrotce ten - podkreslmy - najnowoczesniejszy okret wymienia pare jego najwazniejszych cech, w ktorych w tej chwili jest dla nas najwazniejsza jedna: regenerative shielding (czy tam shields). Wynika stad, iz zdecydowanie jest to jakis inny typ oslon niz te zwykle, tylko z wiekszym zasilaniem. Nazwa wskazuje dokladnie na ich regeneracyjnosc, wiec mozna sie spodziewac, ze zwykle oslony nie sa w stanie sie regenerowac podczas walki wystarczajaco szybko. Na DITL dzialanie tarcz regeneracyjnych jest wyjasnione w jednym z artykulow bodajze i tam faktycznie jest to cos w duzej mierze innego od normalnych tarcz.

Scimitar ma na pokladzie cos jeszcze innego - Double Shields, podwojne tarcze. Scislej, na ekranie padlo: "primary and secondary shields". Co sugerowalo raczej wielka, sumaryczna pojemnosc dwoch oslon lezacych jedna pod druga.

Scimitar jest dużo większy od Galaxy czy Sovka więc i większą powierzchnię muszą pokryć osłony.
Wlasnie dlatego pisalem w poprzednim poscie o _pojemnosci_. 2,160,000 teradżuli to 2,160,000 teradżuli i to jest *calkowita* *pojemnosc* *tarcz*, ilosc energii jaka sa w stanie sumarycznie zaabsorbowac. Im wieksza ich powierzchnia, tym musza byc one ciensze przy tej samej pojemnosci. Wiec to oznaczaloby, ze Scimi ma jeszcze duzo ciensze oslony niz Galaxy, co jest oczywistym bledem.

/Sh1eldeR
Jurgen
Moderator
#22 - Wysłana: 9 Maj 2006 19:29:47
Odpowiedz 
Wiec to oznaczaloby, ze Scimi ma jeszcze duzo ciensze oslony niz Galaxy

Jak tak dalej pójdzie, to Galaxy zostanie prawdziwym mocarzem po tej stronie galaktyki.

A poważnie, to teoria Shieldera jest ciekawa i z pewnością logiczna.
fang
Anonimowy
#23 - Wysłana: 9 Maj 2006 19:48:58
Odpowiedz 
Właściwie to chodzi o to że ze względu na swój kształt pasował by do urzywania kamuflażu takiego jak miał Scimi- a bez niego byłby zbyt słabym projektem jak na najnowsze zabawki Romulan
Delta
Użytkownik
#24 - Wysłana: 9 Maj 2006 20:27:11
Odpowiedz 
Delta, z tymi oslonami to jest niezupelnie tak - one sie (prawie) wcale nie regeneruja! Nie w ST! Podniesienie uszkodzonych oslon jest zawsze duzym wydarzeniem dla okretowych inzynierow. Zreszta przypomnijcie sobie VOY: Message in a Bottle oraz wprowadzenie USS Prometheus.

Celna uwaga z tym Prometheusem. Ale np. w VGR: Basic jest scena, w której "Voyagera" atakują małe okręty Kazonów i koncentrują ostrzał na emiterach osłon. I pomimo uszkodzeń osłony odzyskiwały utraconą moc (było to powiedziane więc to kanon). Dopiero przebicie i uszkodzenie emitera powodowało brak osłon. Czyli jednak też nie do końca jest prawdą, że okręty budowane przed klasą Prometheus, nie moga zregenerować osłon. Dopóki nie są przeciążone lub uszkodzone emitery raczej nie powinno być z tym kłopotu. Intrepid miał problemy, bo to stosunkowo słaby okręt i osłony były bardziej poddatne na przebicie co powodowało uszkodzenia m.in. emiterów. Scimitar nie ma takich kłopotów, zważywszy na jego konstrukcję. Stąd moja poprzednia teoria dotycząca osłon Scimitara: byc może, że mogłyby być silniejsze, ale są one na tyle silne, że przetrzymają atak i nieuszkodzony okręt zregeneruje swe osłony. Może nie działają one jak osłony U.S.S. "Prometheus" ale muszą się jakoś regenerować. Być może dlatego jest wykazane, że Galaxy generuje silniejsze pole ochronne niż Scimitar. Mając słabsze nieco osłony ale mogąc szybko uzupełniać energię Scimitar oszczędza swe zasoby energetyczne. I energii starcza na kamuflaż, osłony, uzbrojenie i prędkość. Jeśli ma napęd podobny do innych okrętów romulańskich to nie dałby rady utrzymac wszystkich tych systemów naraz. Albo więc napęd jest dużo wydajniejszy, albo technologia poszczególnych systemów jest mniej energochłonna niż na Sovku albo D'Deridex i takie oszczędności jak np. w przypadku wspomnianych osłon dają energię dla pozostałych systemów.
Pah Wraith
Użytkownik
#25 - Wysłana: 9 Maj 2006 20:36:46
Odpowiedz 
Scimitar ma na pokladzie cos jeszcze innego - Double Shields, podwojne tarcze. Scislej, na ekranie padlo: "primary and secondary shields". Co sugerowalo raczej wielka, sumaryczna pojemnosc dwoch oslon lezacych jedna pod druga.

Być może chodzi zaledwie o to, z czym mamy do czynienia również w przypadku osłon GF - możliwość przełączania osłon między trybami: "bąbla" i "przywierającymi", bo poza tym jednym momentem, kiedy Worf podaje tą specyfikację, nie nadmienia się stanu osłon Scim jakoś inaczej niż zwykle. Nie ma np. tekstu: "ledwo naruszyliśmy ich główne osłony"... Choć oczywiście to tylko teoria Oczywiście podwójne tarcze to rewelacja - osłony osłabione w jednym miejscu nie stanowią problemu - zawsze jest druga warstwa...
Seth
Użytkownik
#26 - Wysłana: 9 Maj 2006 22:43:12
Odpowiedz 
Wiec to oznaczaloby, ze Scimi ma jeszcze duzo ciensze oslony niz Galaxy, co jest oczywistym bledem.

hmmm , może niekoniecznie. W końcu przy technologii niemal doskonałego kamuflażu , pozwalającego na bezkarne użycie broni i przy tej sile ognia teoretycznie Scimi nie musiał obawiać się żadnego przeciwnika. Po co w końcu komuś super mocne osłony skoro przeciwnik i tak będzie miał problem z trafieniem.
Zresztą koncepcja podwójnych ale słabszych osłon wydaje się być całkiem niezła , szczególnie gdyby istniała możliwość dowolnego przełączania miedzy osłoną zewnętrzną i wewn.
W takiej sytuacji fakt słabszych osłon może nie być wcale wykluczony. Trzeba pamiętać że gdyby Shinzon chciał to "zdmuchnąłby" E-E bardzo szybko.
Inna sprawa. Valdore nie trafiały w Scimitara dowodzi że nie mogły go wykryć. Czy dotyczyło to również odwrotnej sytuacji ? Wydaje się że tak , Shinzon również wydawał się być zaskoczony pojawieniem Romulan.
To w jeszcze gorszym świetle stawia umiejętności taktyczne Donatry
Valdore to znaczący postęp w stosunku do Deridexa , ale zbyt słaby dla Sovereigna , jedyna szansa Romulan to wprowadzić na nim technologię użycia broni przy włączonym kamuflażu.
Picard
Użytkownik
#27 - Wysłana: 10 Maj 2006 20:30:45
Odpowiedz 
Delta

Shinzonowi, który był przecież legalną władzą na Romulusie (nie ważne jak "wybraną

Tu się całkowicie z Tobą nie zgadzam! Po pierwsze władza na Romulusie w czasach poprzedzajacyh wydarzenia przedstawione w ST przypominała zapewne najmocniej ologarchie rodową, która z czasem przekształciła się w monarchie na kształt tej znanej ze cesarstwa rzymskiego czasu pryncypatu. W romulańskim odpowiedniku tego ustroju rele dominującą odgrywa pretor, który przewodzi senatowi pełniącemu głównie dekoracyjną. Realne decyzje podejmuj zaś najwyraźniej ów najwyższy urzędnik i to on zapewne mianuje senatrów, którzy uprawnieni są do piastowania swej funkcji z racji urodzenia. Nikt wieć władzy na Romulusie nie wybiera, a już na pewno nie ogół społęczeństwa. Po drugie: jedyne co odróżnia władze legalną od uzurpatorow to własnie sposób jej powołania. Shinzon zaś w żadnym razie nie objoł swego urzędnu zgodnie z romulańskim prawem wieć z całą pewnościa nie cieszył sieon szerokim popracjem tak wśród Romulańskiego społeczeństwa jak i wobec całej floty. W koncu zamach jaki przeprowadził świadczy również o tym ,ze armia nie popierała go w całości, ani nawet nie cieszył się on wsparciem większości dowódców floty. Gdyby tak było zgładzanie całego legalnego rządu było by nie potrzebnym krokiem skoro można było zdobyć pełnie władzy na drodze przewrotu wojskowego. widać jednak klon Jen-Luca natrafił w tym wzgledzie na istotne problemy...

Sh1eldeR

Twoja teoria panie główny inżynieże pokładowy ma dość moze wcale nie mjiać się z prawdą. Jeśli chodzi o osłony Sejmitara musze przyznać, iz jest ona wręcz wysoce prawdopodobna zważywszy, że okret ten do tej pory wydawał mi się zbyt silny. Zaś twoj wytłumaczenie zastosowania na nim podwójnych osłon nadało wyglądowi tego nad-statku bardziej realny kształt. Natomast co się tyczy twej torii wysuniętej względem Valdore to ona również nasi w sobie pewną doze prawdopodobieństwa jednak nie tłumaczy ona w żaden sposób nieudolności Donatry. oraz Surana. Nie wykorzystałali oni bowiem zalety urządzenia maskujacego, jakim jest możliwość dokonania ataku z całkowtego zaskoczenia. Spoglądajac mine Shinozna w czasie gdy objawiły mu sięoba Warbirdy, mozan było pokusić się o stwierdzenie, iż był on całkiem nie przygotowany na atak z tej strony. Jednak Romulanie w sposób całkiem nie zrozumiały postanowili ujawnić swą obecność zamiast wyłonić się z koamuflarzu i zaatakować z nienacka. Nawet jeśli w strzelali by w dużej mieże na ślepo wiećej ich trafień było by celnych gdyz Shinzon zwyczajnie nie spodziewał się ich interwencji, a już na pewno oba Warbirdy juz na samym początku starcia nie były by bezkarnie ostrzeliwane jak to miało miejsce.
Delta
Użytkownik
#28 - Wysłana: 10 Maj 2006 21:16:53
Odpowiedz 
Picard
Możliwe, że masz rację co do struktury władzy na Romulusie, ale to co powyżej przedstawiłeś to spekulacje. Brak kanonicznego dowodu na to, że Senat jest wybierany tak a nie inaczej. Wydaje mi się raczej, że to senatorowie wybierają pretora. Chyba, że dochodzi on do władzy dzięki dokonaniu przewrotu. Aczkolwiek w jednym się z Tobą zgadzam: zapewne dużą rolę odgrywają tu romulańskie rody a nie szarzy obywatele.
Natomiast nie zgadzam się z Tobą, co do poparcia dla Shinzona. Po pierwsze Shinzon zdobył władzę poprzez przewrót, czyli jednak wpływowe grupy społeczne musiały go poprzeć i jest to kanon bo wiadomo, że poparła go romulańska flota (a przynajmiej jej wysocy rangą oficerowie, bo nikt się nie pytał o to przecietnego żołnierza), miał też poparcie w Senacie -przykładem Tal'Aura.
Po drugie, Shinzon rozmawiał z Twoim szanownym imiennikiemna temat swej przeszłości, prawda? Wspomniał tam, że był "projektem" romulańskiego rządu ale stało się coś, co często zdarza się na Romulusie -władzę przejął nowy rząd i porzucił "projekt". Zostało to wypowiedziane w takim kontekście, że można się tylko domyślać w jaki sposób nowy rząd doszedł do władzy. Stąd wniosek, że przewroty na Romulusie to nie jest rzadkość.
Poza tym przeciętny obywatel wcale nie musiał się zaraz dowiedzieć, że dokonano przewrotu. A gdy flota i nowy Senat poparły Shinzona, to uznały go za legalną władzę. Czyli dla przciętnego Romulanina wystapienie przeciwko tej władzy wiązało się z ryzykiem oskarżenia o zdradę. Stąd ewentualne poparcie ze strony romulańskiego społeczeństwa nie jest tu tak istotne. Porównując to do naszego podwórka: wielu nie podoba się np. Lepper w rządzie, ale kto z obywateli wystąpi z zamiarem obalenia go, zwłaszcza przy ewentualnej pomocy jakiegoś innego kraju? A właśnie to zrobiła Donatra i Suran. Przy pomocy Federacji (z którą Romulanie nie żyją najlepiej) obaliła pretora.
Picard
Użytkownik
#29 - Wysłana: 10 Maj 2006 23:25:53 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Delta

Wydaje mi się raczej, że to senatorowie wybierają pretora

Zapewne tak jest. Tyle, że organizm polityczny jakim jest Romulańskie Imerium Gwiezdne w dużej mirze- o czym świadczy sama nazwa- wzorowany jest na Cesarstwie Rzymskim. Tam zaś owszem to senat, formalnie wybierał każdego kolejnego cesarza, ale w praktyce zatwierdzał on tylko- przynajmniej z regóły- kandydature pewnego już spadkobiercy poprzedniego cesarza, jego krewnego bądź też wyznaczonego przez poprzednika w testamencie spadkobiercy. Na przykład gdy cesarz Kaligula wraz z całą niemal rodziną zamordowany został przez spiskowców majacych dość jego szaleństwa, senat nie miał specjalnych oporów przed mianowaniem na pyncepsa spokrewnionego z poprzednim władzą Klaudiusza mimo, iż ten był kaleką. Wybór senatorów był czystą formalnościa, widać to nawet na filmie ,,Gladiator" gdzie chcąc nie chcąc przedstawiciele senatu muszą przywitać następce Marka Aureliusza z otwartymi ramionami...Chodź w rzeczywistości historia Komodusa- bo ta ów następca się zwał- wyglądąła nieco inaczej to jej filmowe, ogólne zarysy pokazują jaką role odgrywał na prawde senat w czasie w Rzymie za czasów cesarstwa. Zaś sam cesarz, chodź był formalnie jedynie jednym z senatrów, ,,pierwszym spośród równych" to jednak miał on w istocje niczym nie ograniczoną władze. Nie sądze,ze na Romulusie mogło by być inaczej. Świadczy o tym nie tylko sam wzorzec jaki zastosowano przy budowie obrazu tej wyimaginowanej cywilizacji, ale też konkretne sceny z filmu. Na przykład na samy początku ,,Nemesis" pretor wysłuchuje petycji dwóch dowódców wojskowych namawiajacych go do zawarcia ugody z Shinzonem. Najwyższy urzędnik odrzuca jednak ową petycje nie pozwalajac wcale na jej głosowanie co powinien był zrobić jeśli jego władza ograniczona była prawem bądź też była podrzena wzgledem uprawnień senatu. Tak się jednak nie dzieje. Do głosowania nie doszło gdyż pretor mógł się obawiać o jego wynik skoro w senacie istniała frakcja sprzyjająca Shinzonowi, której przewodzić musiała Donatra, a chodź samo głosowanie z pewnością nie miało dla pretora mocy wiążącej to stanowić ono mogło prestiżową porażkę , na którą żaden polityk nie moze sobie pozwolić.

że poparła go romulańska flota (a przynajmiej jej wysocy rangą oficerowie, bo nikt się nie pytał o to przecietnego żołnierza

Tego dokładnie nie wiemy, tak samo jak nie można powiedzieć czy na Remusie doszło do regularnej rebelii przeciw władzy Romulan. Stwierdzenie Rikera o poparciu floty dla pretora oparte było bowiem jedynie na nie jasnych przesłankach, stanowiło ono jedynie przypuszczenie pierwszego gdyz nie miał on z oczywistych powodów jasnego obrazu sytuacji jaki zaistniał wówczas na Romulusie. Oczywiscie Shinzon miał poparcje pewnych dowódców floty- czego dowodem jest Suran oraz Donatra- oraz cześć senatorów i byłych członków Tal'Shiar ale nie wiadomo jednak jak szeroka był ta gupa poparcja. Ziemsikie doświadczenie- różnież to wyniesione ze znajomości dziejów Rzymu- karze uważac raczej, że sprzysiężenia spiskowców są z regóły nie wielkie, liczba osób biorących w nich udział nie jest imponująca co ma uchronić spisek przed wykryciem go przez odpowiednie służby. Tym bardziej staje się to relane w świetle wydarzeń z filmu: Shiznon dokonał przewrotu w taki a nie inny sposób gdyz nie mógł liczyć na poparcie wiekszości floty. Inaczej cała ta checa z wybjamnie senatu do nogi nie miała by najmniejszego sęsu! Należy bowiem pamiętać o tym, iż nasz niesympatyczny klon majac kontrole nad flota oraz cześcia senatu fanatycznie oddanymi mu Remanami i członkami wywiadu był w stanie uwięzić a być moze też zlikwidować legalną władze bez żądnych problemow. W dodatku zachowany przy życiu senat mógł jeszcze stworzyć pozory legalności władzy uzurpatora zatwierdzajac jego nominacjie na stanowisko pretora- część senatu i tak stała po jego stronie, a reszta mogła by dziwnie szybko zmienić opinie pod lufami dezruptorów... Widać cos wieć przeszkadzało Shinzonowi w realizacji tego wygodnego scenariusza.

wielu nie podoba się np. Lepper w rządzie, ale kto z obywateli wystąpi z zamiarem obalenia go, zwłaszcza przy ewentualnej pomocy jakiegoś innego kraju

Obecna sytaucja w kraju ma nie wiele wspólnego z przewrotem Shinzona. Obecny vice-marszalek ( a raczej pseudo-marszałek biorać pod uwage spod jakiej gwiazdy jest to człowiek) jest sygnowany na stanowisko przez demokratycznie wybrane władze. Inna sprawa czy władze te rzeczywiście nadajasiedo spełnainai powierzonych im zadań ale przynajmniej legalnosc ich wyboru nie nastręcza problemu. Natomiast Shinozn był uzurparotem, który doszedł do władzy mordujac nie tylko poprzednika- co mogło rzeczywiscie często mieć miejscen a Romulusie - ale również zabjiajac niemal wszytkich członków senatu i nie powołujac na ich miejsce nikogo nowego! Sam rządził Imperium co było raczej sytuacja bez precedensu. Tym bardziej bulwersujacą, iż władze tą sprawował przy pomocy oddanych sobie, a powrzechnie pogardanych na Romulusie Reman. Jego władza nie maiała wieć żadnej legitymizacji. Sytuacja ta bardzie odpowiada przewrotowi Piłsuidskiego niz karjerze Leppera.
Delta
Użytkownik
#30 - Wysłana: 11 Maj 2006 08:25:25 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Tego dokładnie nie wiemy, tak samo jak nie można powiedzieć czy na Remusie doszło do regularnej rebelii przeciw władzy Romulan. Stwierdzenie Rikera o poparciu floty dla pretora oparte było bowiem jedynie na nie jasnych przesłankach

Musiała go poprzeć jakaś wpływowa grupa, która miała na tyle władzy, że nie obawiała się konsekwencji gdy plan nie wypali. Poza tym mówił o tym nie tylko Riker (przy okazji, z jego słów wynikało, że poparła go flota a nie część floty). Jest w Nemesis scena w której Suran miał pretensje do Shinzona o to że zwleka z działaniem:
"Poparliśmy twój plan zamachu na Senat! Powiedziałeś, że to znakomity moment, by zaatakować Federację. Nie rozumiem, po co to opóźnienie."
Wynika z tego, ze flota poparła Shinzona. Może nie każdy dowódca pojedyńczego warbirda, ale dowództwo floty musiało być z tym zgodne (ewentualnie wyeliminowało kilku sprzeciwiających się we własnych szeregach). Pokaż mi romulańskiego dowódcę, który nie przystałby na podbicie Federacji mając realne szanse na powodzenie.

Obecna sytaucja w kraju ma nie wiele wspólnego z przewrotem Shinzona.

Chodziło mi o to, że sytuacja w kraju udowadnia, że nawet jeśli społeczeństwo nie zgadza się na np. pewne osoby w rządzie, to zwykle nie jest zdolne by ta sytuację zmienić, bo np. nikt się nie chce wychylać. Stąd porównanie, może nie najtrafniejsze, do Romulusa po przewrocie. Shinzon doszedł do władzy a społeczeństwo jest na tyle bierne, że pozostaje mu tylko go zaakceptować. W tym momencie władza jego umacnia się na tyle, że do czasu pojawienia się kolejnego silnego uzurpatora, spisek przeciwko niemu nie powiedzie się, bo poszczegółne służby Imperium i samo lojalne społeczeństwo uzna to za zdradę i zwróci się przeciw spiskowcom.
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Valdore- jak silny jest ten statek?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!