USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Śmiało podążać do tych Galaktyk, gdzie nikt jeszcze nie dotarł...
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Pah Wraith
Użytkownik
#31 - Wysłana: 12 Gru 2005 23:29:16
Odpowiedz 
Prawdopodobnie nie, bo sam Podróżnik pojawił się tylko w dwóch odcinkach

A i jeszcze, po przerzucie do M33 Podróżnik cisnął E-D o dalszy miliard l.ś. tymczasem jednak urządzenia nie wykazały wzrostu prędkości poza warp 1,5. Ogólne wytłumaczenie wskazuje na siłę połączenia myśli, energii, przestrzeni, materii, czasu w świecie ST. To się swoją drogą nadaje do tematu o straconych sznsach... Co więcej, jeśli rzeczywiście myśl jest tak silna w ST, to może jest to wskazówka że Benny Russell wciąż śni o tym co znajduje się daleko poza ostatnią gwiazdą?
Dreamweb
Użytkownik
#32 - Wysłana: 12 Gru 2005 23:42:58
Odpowiedz 
Prawdopodobnie nie, bo sam Podróżnik pojawił się tylko w dwóch odcinkach

Gwoli ścisłości to w 3 - "Where No One Has Gone Before", "Remember Me" i "Journey's End", wszystkie TNG.
Pah Wraith
Użytkownik
#33 - Wysłana: 12 Gru 2005 23:47:29
Odpowiedz 
Anonim
Anonimowy
#34 - Wysłana: 13 Gru 2005 02:25:30
Odpowiedz 
Dzieki Pah Wraith - niewiele tego, ale i tak wiecej niz wszystko co do tej pory znalazlem :Q

/Sh1eldeR
Pah Wraith
Użytkownik
#35 - Wysłana: 13 Gru 2005 02:28:10
Odpowiedz 
Nie ma sprawy
Picard
Użytkownik
#36 - Wysłana: 13 Gru 2005 18:55:44
Odpowiedz 
1. Wreszcie przeczytałem cały ten wątek - bardzo ciekawy!- i w związku z nim zadaje sobie jedno pytanie: jak, nawet przy prędkości transwarp - teoretycznie nieskończonej- można było by dotrzecdo najbliższej galaktyki skoro zapotrzebowanie energetyczne staku gwiezdnego jest tak olbrzymie, ze po ,,zaledwie" paru latach jego intensywnej eksploatacji musi on koniecznie uzupełnić swoje paliwo? Pamietacie zapewne jakie problemy z zaopatrzeniem w niezbędna do podróży energie miał Voyager: racjonowanie porcji z replikatora, lądowanie na niekoniecznie przyjaznych palnetach w celu uzupełnienia zapasów...Nawet dla Borg'a wycieczka do innnej galaktyki musiała by stanowić raczej spore wyzwanie pod względem zapotrzebowania na energie.

2. Oczywiście Q podróżować może tam gdzie chce i keidy chce - nawet do początków naszego uniwersum- ale inne rasy mogą mieć z dalekimi podrózami już znaczne problemy. Więc w mej łysej łepetynie rodzi siepytanie skoro Voyager nie jst w stanie o własnych siłach wrócić do domu w czasie nie mniejszym niżparęładnych dekad, to czemu bez problemu załoga wspomnianego okrętu jest w stanie otwierać osobliwości kwantowe będące przejściami do Płynnej Przestrzeni? Czy podróz miedzy wymiarami nie powinna kosztować znacznie więcej energii niż pokonanie 70 tys. lat świetlnych?
Pah Wraith
Użytkownik
#37 - Wysłana: 13 Gru 2005 23:38:57
Odpowiedz 
jak, nawet przy prędkości transwarp - teoretycznie nieskończonej- można było by dotrzecdo najbliższej galaktyki skoro zapotrzebowanie energetyczne staku gwiezdnego jest tak olbrzymie, ze po ,,zaledwie" paru latach jego intensywnej eksploatacji musi on koniecznie uzupełnić swoje paliwo?

Być może jest to kwestia wydajności. Pomyśl, że amerykański "krążownik szos" potrzebuje lekko licząc 20 literków "gasolinu" by przejechać te 60 mil, zaś europejskie marzenia mieszczuchów mieszczą się obecnie w kilku litrach na te same 100 km. Inna rzecz, że zgodnie z teorią tzw. "warp 10" okręt nie podróżuje ale po prostu jest we wszystkich punktach wszechświata, zatem zużycie energii moze być paradoksalnie żadne.

Czy podróz miedzy wymiarami nie powinna kosztować znacznie więcej energii niż pokonanie 70 tys. lat świetlnych?

Odpowiedziałbym bardzo niecenzuralnie, ale ograniczę się tylko do stwierdzenia: "któż to wie?" Pieron wie, na czym polegają przejścia pomiędzy wymiarami. Niewątpliwie za każdym razem jest to związane z emisją różnych technobełkotliwych cząstek (tachionów, grawitonów) lub faktycznie uwalniania ogromnych ilości energii najczęściej poprzez jedyny dostosowany system, czyli misę deflektora...
cezary
Użytkownik
#38 - Wysłana: 13 Gru 2005 23:50:50
Odpowiedz 
cisnął E-D o dalszy miliard l.ś.

predkosc (szybkosc raczej) 1 mld l.ś. / minute to wciaz duzo, rzec mozna nieprzeliczanie duzo mniej niz nieskonczonosc.

potrzebuje lekko licząc 20 literków "gasolinu" by przejechać te 60 mil
inna sprawa, ze przeliczajac cenowo jednych i drugich wychodzi podobnie

"któż to wie?"
Bog wie, Bog.
W Boga nie wierzysz? To co Ty w tym kraju jeszcze robisz? ZOMOwcy na ulicach, Dyrektorzy w mediach, marionetki w rzadzie...
Pah Wraith
Użytkownik
#39 - Wysłana: 13 Gru 2005 23:57:12
Odpowiedz 
W Boga nie wierzysz? To co Ty w tym kraju jeszcze robisz?

Mam spore poczucie humoru
Jean Luc
Użytkownik
#40 - Wysłana: 15 Gru 2005 21:55:22
Odpowiedz 
Niestety, Warp10 jest juz w Trekowym kanonie czy nam sie to podoba czy nie. Mogli by to chociaz jakos ulogicznic, zeby nie klul w oczy za kazdym razem jak ogladam Voya. Np. gdy okret wchodzi w predkosc nieskonczona to faktycznie jest we wszystkich miejscach rownoczesnie ale nie ma kontroli, w ktorym miejscu wyjdzie. Najczesciej wychodzilby blisko punktu startu (jak Lt.Paris). Tak ja to sobie tlumacze

Dalej to juz moje dzikie fantazjowanie...
W przyszlosci, np. w 29 wieku mozna by wprowadzic jakies postepy, powiedzmy mozna w Warp 10 podrozowac jedynie na duze odleglosci, mam na mysli bardzo duze, miedzygalaktyczne odleglosci. A zeby jacys spryciarze nie jezdzili z Warszawy do Krakowa przez galaktyke Andromedy punkt wejscia w zwykla przestrzen z 10-tki daloby sie okreslic z dokladnoscia do kilkuset lat swietlnych- po przybyciu na miejsce starship wlacza "klasyczne" silniki transwarp.
Co myslicie o takim wariancie?
cezary
Użytkownik
#41 - Wysłana: 16 Gru 2005 21:29:19
Odpowiedz 
Dalej swoje bede uwazal, ze warp 10 nie da sie osiagnac, tak jak nie ta sie osiagnac predkosci swiatla... Swoja droga jak widzicie "wyjscie z warp 10" skoro materia, ktora osiagnela taka predkosc zostala rozsypana po calym wszechswiecie?

A jesli chodzi o dziko duze predkosci, bardziej mi sie widzi sposob Borga - jakies tunele czy ki diably, ktore pozwalaja przebywac wielkie odleglosci, ale tylko miedzy "HUBami", pozostale odleglosci, mozna je nazwac lokalne, taki okrecik musi siupnac na zwyklej warp.
Picard
Użytkownik
#42 - Wysłana: 16 Gru 2005 21:51:27
Odpowiedz 
Swoja droga jak widzicie "wyjscie z warp 10" skoro materia, ktora osiagnela taka predkosc zostala rozsypana po calym wszechswiecie?

Cóż, 7z9 mówiłą Parisowi w jednym odcunku ,ze nawigowanie w transwarp - bo chyba o tym mowa?- jest strzsznie trudne i nieprzypomina niczego z czym zetkneli siedotąd piloci GF. Borg najwyrażniej zna sposoby by ich statki podrużujące w transwarp były we wszytkich miejscach we wszechświecie na raz a jednocześnie dotarły do punktu docelowego w jednym kawałku. Jak oni to robią? Borg jeden wie! Jesli to prawda i rzeczywiście taki sześcian moze być we wszystkich punkatach naszej rzeczywistości jednocześnie, a wyznaczenie prawidłowego kursu podczas takiej podróży nie stanowi problemu to wyprawa do innej galaktyki nie wydaj siejużtak wcale nie realna. Ale Borg raczej nie wyśle takiej ekspedycji, bo sześcian , który wyprawł by siena taka misjie bez sprzecznie stracił by łączność z Kolektywem a wtedy cały wysilek jego wyekspedjowania w nieznae poszedł by na marne...
cezary
Użytkownik
#43 - Wysłana: 17 Gru 2005 14:40:44
Odpowiedz 
transwarp, to nie warp 10.

Transwarp moze pozwalac na loty w predkosciach warp 9,9(9), ktore sa niesamowicie trudne do osiagniecia z uzyciem zwyklego pola warp (niewyobrazalne ilosci energii).
Barusz
Użytkownik
#44 - Wysłana: 17 Gru 2005 14:56:12
Odpowiedz 
Dla porządku tylko przypomnę, że w matematyce 9,9(9) = 10.
elbereth
Moderator
#45 - Wysłana: 17 Gru 2005 14:57:35
Odpowiedz 
niestety błąd.
9,9(9) nigdy nie osiągnie wartości 10
Barusz
Użytkownik
#46 - Wysłana: 17 Gru 2005 15:00:57
Odpowiedz 
To ta sama liczba (na zasadzie, że mogą istnieć ciągi o nieskończonej liczbie elementów, lecz skończnej sumie).

niestety

Dlaczego 'niestety'.
elbereth
Moderator
#47 - Wysłana: 17 Gru 2005 15:11:22
Odpowiedz 
no nie jest to ta sama liczba! 9,99 będzie blisko 10 ale nie osiągnie 10, 9,9999 będzie jeszcze bliżej 10 ale nie osiagnie 10 i tak w nieskończoność.

Dlaczego 'niestety'.

bardziej "niestety" niż "na szczęście" nie uważasz?
Barusz
Użytkownik
#48 - Wysłana: 17 Gru 2005 15:14:19
Odpowiedz 
Czyli 10 : 3 = 3,(3) czy 10 : 3 = jedna trzecia? Wegług matematyki to to samo. Też się na początku (chyba w czwartej klasie podstawówki) zdziwiłem, ale zaakceptowałem.

bardziej "niestety" niż "na szczęście" nie uważasz?

Oba przysłówki w ogóle nie pasują.
elbereth
Moderator
#49 - Wysłana: 17 Gru 2005 15:36:42 - Edytowany przez: elbereth
Odpowiedz 
Czyli 10 : 3 = 3,(3) czy 10 : 3 = jedna trzecia?

e hmmm..
nie chcialbym Cie obrazić ale podziel sobie (najlepiej na kalkulatorze) 10 przez 3. dostaniesz 3,3(3)
teraz podziel sobie 1 przez 3. dostaniesz 0,3(3)
i teraz 0,3(3) to dziesietny zapis ułamka 1/3.
ale 1/3 to 1 : 3 a nie 10 : 3....

a 10 : 3 w zapisie ułamka zwykłego to 10/3 lub 3 i 1/3 [czyli 3,3(3)]

nie skomentuje tego...

Oba przysłówki w ogóle nie pasują.

chciałeś chyba powiedzieć że według Ciebie oba nie pasują.
Barusz
Użytkownik
#50 - Wysłana: 17 Gru 2005 15:41:14
Odpowiedz 
No tak, mój oczywisty błąd pisarski. Wracając do tematu: nadal twierdzisz, że 9,(9) to nie to samo co 10?

chciałeś chyba powiedzieć że według Ciebie oba nie pasują.

Właśnie dlatego pytałem co miałeś na myśli pisząc 'niestety'?
Domko
Użytkownik
#51 - Wysłana: 17 Gru 2005 17:02:43
Odpowiedz 
Oczywiście, że 9,(9) to nie to samo co 10. Liczba 9,(9) dąży do 10, ale nigdy nie jest mu równe. W każdym podręczniku do matematyki tak pisze i jeśli ktoś chce napisać, że 9,(9) = 10, to zamiast znaku "=" (równa się) używa znaku "w przybliżeniu" (takie pofalowane "równa się", jakby nie było jasne).
The_D
Użytkownik
#52 - Wysłana: 17 Gru 2005 17:03:03 - Edytowany przez: The_D
Odpowiedz 
elbereth
9,99 będzie blisko 10 ale nie osiągnie 10, 9,9999 będzie jeszcze bliżej 10 ale nie osiagnie 10 i tak w nieskończoność.

Racja. Ale zapis 9,(9) należy rozumieć jako graicę opisanego przez Ciebie ciągu. A granica ta wynosi dokładnie 10.

Jeżeli nie wierzysz w analizę, spróbuj uwierzyć w matematykę na poziomie podstawówki:

9,(9) = x /obustronnie razy 10
99,(9) = 10 x /odejmujemy od tego poprzednie równanie
90 = 9 x
x = 10
Domko
Użytkownik
#53 - Wysłana: 17 Gru 2005 17:19:28
Odpowiedz 
No tak, granica ciągu to 10, ale 9,(9) nigdy nie osiąga 10 - jest jedynie bardzo blisko.
The_D
Użytkownik
#54 - Wysłana: 17 Gru 2005 17:32:43
Odpowiedz 
Już sam nie wiem co powiedzieć. Liczba to tylko liczba, ma jakąś wartość i tyle. Nie może do niczego dążyć. Jeżeli coś jest nieskończenie blisko, to znaczy że jest równe.
Domko
Użytkownik
#55 - Wysłana: 17 Gru 2005 18:03:18 - Edytowany przez: Domko
Odpowiedz 
Poczytaj sobie podręczniki do matematyki - to, że jakaś liczba jest blisko innej, to nie znaczy, że jest równa. 1 jest blisko 2, a jednak nie jest równe.
Naprawdę, jest to materiał szkoły podstawowej i nie rozumiem skąd te problemy...

9,(9) jest w przybliżeniu równe 10, ale faktycznie nie jest.
Picard
Użytkownik
#56 - Wysłana: 17 Gru 2005 18:16:03 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
transwarp, to nie warp 10.

Chwila , w tym feralnym odcinku, w którym Paris po lotach z nowym rodzajem napędu zamienia się w wielkiego jaszczura, stanowiącego rzekomo przyszłą forme człowieka mówiono o pracach nad napędem transwarp. To właśnie on miał rzekomo pozwalać na przebywanie w różnych miejscach wszechświata w jednym i tym samym czasie i to on odpowiedzialny był za przemiane nieszczęsnego Paris'a. Jeśli nieo to wam chodzi to nie wiem o co biega...
Domko
Użytkownik
#57 - Wysłana: 17 Gru 2005 18:21:27
Odpowiedz 
Najwyraźniej nazwą "transwarp" określa się wszystkie metody podróżowania, które pozwalają zbliżyć się do granicy Warp 10. Transwarp, który posiadał Excelsior pozwalał na to (wg starej skali), transwarp Borga to tunele, które pozwalają pokonywać dużo większe odległości w krótszym czasie (czyli są niejako blisko Warp 10), transwarp Parisa to było osiągnięcie Warp 10, czyli znajdowanie się we wszystkich miejscach jednocześnie, itd.

Takie jest przynajmniej moje założenie, ale określanie mianem "napędu transwarp" różnych metod podróżowania skłania mnie do takich wniosków.
Picard
Użytkownik
#58 - Wysłana: 17 Gru 2005 19:26:33
Odpowiedz 
Najwyraźniej nazwą "transwarp" określa się wszystkie metody podróżowania, które pozwalają zbliżyć się do granicy Warp 10

Nie wiem czy do końca masz racje w tym względzie. Jest jeszcze bowiem napęd koncentryczny oraz strumieniowy, które też pozwalająw szybki sposób przekroczyć granice 10 warp bądź znacznie zbliżyć się do niej...
Domko
Użytkownik
#59 - Wysłana: 17 Gru 2005 20:06:55
Odpowiedz 
Fakt. I to, niestety, niezbyt pasuje do mojej teorii. Jednakże transwarp w wykonaniu Borga wyraźnie polegał na otwieraniu tuneli między dwoma punktami, czyli nie był żadną odmianą warp. I tu pytanie - skąd ta nazwa?

Z drugiej strony, wszystko co zbliżało się do warp 10 (nie przekraczało, jak napisałeś - prędkość nieskończona jest zawsze maksymalna) zostało nazwane transwarpem prawdopodobnie przez inżynierów z GF. Wnioskuję to na tej podstawie, że napędy koncentryczne i strumieniowe były odkryte przez załogę Voyagera, która prawdopodobnie użyła tych nazw na swoje potrzeby. Trzeba pamiętać, że Voyager był daleko od domu i z pewnością musiał tworzyć nową terminologię dotyczącą nieznanego napędu. Transwarp w przypadku Borga, jest nazwą nadaną przez GF, która najwyraźniej nazywa tak wszystkie napędy, które osiągają prędkości bliskie warp 10.
Picard
Użytkownik
#60 - Wysłana: 17 Gru 2005 21:08:20
Odpowiedz 
Wnioskuję to na tej podstawie, że napędy koncentryczne i strumieniowe były odkryte przez załogę Voyagera

Niezupełnie. Napęd koncentryczny był stosowany na staku obcego iminiem Steht , a raczej jednostkę jaką ten ukradł komuś innemu. Paris na początku tego odcinka, jak tylko wzmiankowany statek pojawił się przd Voyagerem wspominał ,że inżynierowie Floty znają ten napęd w teorii. Ale w świetle wiedzy Federacji jest to tylko i wyłącznie teoria. Nazwa i zasada działania tego napędu znana była wiec Federacji lecz jej inżynierowie nie umieją stworzyć statku wyposażonego w tego rodzaju napęd.
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Śmiało podążać do tych Galaktyk, gdzie nikt jeszcze nie dotarł...

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!