USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Gatunek 8472 a reszta uniwersum...
 Strona:  ««  1  2  3  4 
Autor Wiadomość
Pah Wraith
Użytkownik
#91 - Wysłana: 8 Gru 2005 18:32:51
Niekoniecznie, jak to ktoś zasugerował, 8472 muszą się wywodzić z płynnej przestrzeni...
jolly
Użytkownik
#92 - Wysłana: 3 Mar 2006 23:47:30
Może Fluidic Space to poprostu nazwa własna?

Może Fluidic Space z powodu jakiegoś szczególnego zachowania się przestrzeni?Albo anomalii występujących tam?

Może 8472 wywodzi się z planety,na której panuje wysokie ciśnienie,a nie wysoka grawitacja?

Z tego co udało mi się przeczytać rasa 8472 została stworzona przez jakąś starożytną rase do zniszczenia innej rasy.A potem uwięziona we Fluidic Space stąd wniosek,że to raczej było odosobnienie niż ich naturalne środowisko bytowania.

Ich statki też wyglądają jak produkty inżynierii genetycznej,a przynajmnie ich części.

W jaki sposób można ograniczyć taką rase?
Pozatym wątpie aby można było ufać temu co wiemy o rasie 8472.

Jakoś nie wierze aby taka rasa nie miała wielu ciemnych sekretów.

A BORG komuniujący się równolegle telepatycznie i za pomocą implantów brzmi intrygująco.
Idea modyfikacji nanitów BORG wydaje się prosta.
Ciekawe czy po tej modyfikacji BORG może również asymilować 8472.Osobniki,jak i całe statki.
Napewno nie zaszkodziłoby to konstrukcji sześcianów jeżeli by do nich przenieść niektóre elementy ze statków 8472.
A droną gdyby dać im część możliwości walki wręcz.

Jednak mam wrażenie,że 8472 jeszcze nas zaskoczy.
Ich poprzednie statki wyglądały tak jakby specjalnie zostały stworzone ,"wychodowane" i wyspecjalizowane do walki z BORG.Kolejne mogą być zupełnie inne.
Pah Wraith
Użytkownik
#93 - Wysłana: 4 Mar 2006 00:02:21
Może Fluidic Space to poprostu nazwa własna?

"Captain, it's not space, it's... matter."

Z tego co udało mi się przeczytać rasa 8472 została stworzona przez jakąś starożytną rase do zniszczenia innej rasy.A potem uwięziona we Fluidic Space stąd wniosek,że to raczej było odosobnienie niż ich naturalne środowisko bytowania.

To tylko fanon. Nic nie znaczy.

Ciekawe czy po tej modyfikacji BORG może również asymilować 8472.Osobniki,jak i całe statki.

Prototypy zbudowane przez AHM uszkadzały strukturę organiczną okrętów i ulegały samozniszczeniu. O ile Borg nad nimi nie pracował, a z tego co widać, nie umie lub nie chce, nie umieją asymilować. A może w "In the flesh" było powiedziane co innego?

Napewno nie zaszkodziłoby to konstrukcji sześcianów jeżeli by do nich przenieść niektóre elementy ze statków 8472.

Tak też uznawał Borg, stąd konflikt
Arthanis
Użytkownik
#94 - Wysłana: 4 Mar 2006 01:49:22
A może ta cała płynna przestrzeń to po prostu młoda, tworząca sie galaktyka? Tunele podprzestrzenne nie muszą jedynie skracać drogi między różnymi miejscami w galaktyce, może niektóre z nich są tunelami do innych galaktyk? Fluidic Space może być młodą, dopiero się tworzącą galaktyką, a taka nie musi mieć jeszcze tak "skompresowanej" struktury jak nasza galaktyka. Może tamtejsze gwiazdy i planety dopiro tworzą się z chmur pyłu kosmicznego, a te chmury pyłów i gazów w różnych temperaturach sprawiają wrażenie cieczy? Możliwe że galaktyka ta ma narazie strukturę gazowo cieczową w pewnym stopniu przypominającą strukturę atmosfery np. jowisza (z tym że wszystko "lata", bo nie ma jądra które miałoby cały ten szajs do siebie przyciągnąć). Być może w ten właśnie sposób par miliardów lat temu wyglądała nasza galaktyka... a fluidic space wciąż jeszcze tak wygląda (więc może leży gdzieś blisko centrum wszechświata, tam galaktyki są jeszcze stosunkowo młode).
Anonim
Anonimowy
#95 - Wysłana: 4 Mar 2006 15:16:17
Centrum wszechswiata? To jest cos takiego? Ciekawe jak policzyli, ze to wlasnie centrum wszechswiata... no i jesli to faktycznie mialoby byc centrum wszechswiata, czyli "miejsce, gdzie nastapil wielki wybuch" to tam galaktyki powinnny byc _najstarsze_ a nie najmlodsze (bo tam utworzyly sie jako pierwsze). Pisze o tym, bo moze czegos tu nie obczajam - nie znam tej teorii o centrum wszechswiata :].

Mi sie wydaje, ze to nie moze byc tworzaca sie galaktyka w znanym nam wszechswiecie. Nie zaobserwowalismy niczego takiego. Zreszta... widzisz, mglawice sa BARDZO rzadkie, nie jestem pewien, czy majac jakas przezroczysta buteleczke z gazem z mglawicy w ogole bys w niej zauwazyl cokolwiek nieprzezroczystego. A ze mglawice sa po prostu ogromne (moga sie rozciagac na cale lata swietlne, np. od Ukl. Slonecznego do Alpha Centauri), nawet jesli maja tylko "parę" atomow w kazdym metrze szesciennym, gdy sie na nie patrzy, w kazdym punkcie widzimy miliony milionow milionow... takich "metrow szesciennych" jeden za drugim. Wiec mglawica zatrzymuje sporo swiatla.

Jednak fakt, ze jest tak superrzadka (to nie jest kilka atomow / metr3, jest znacznie wiecej, ale wciaz b. malo), nie pozwala na powstanie "plynnej" mglawicy, czy chocby czegos o konsystencji atmosfery Jowisza. Oblok, z ktorego powstal Uklad Sloneczny byl ogromny - siegal zapewne za orbite plutona. I wyobraz sobie, ze ta cala materia byla tak rzadka, ze budulca starczylo na stworzenie Slonca, paru malych planet, paru wiekszych i Jowisza (plus komety etc.).

Fluidic space wydaje sie znacznie gestsza (choc w ST mglawice tez wygladaja na gestsze niz powinny), zeby takie cos moglo istniec w naszym Wszechswiecie, musialoby byc stosunkowo male. Jowisz ma gestosc zblizona do Slonca (troche mniejsza). A gwiazda zawiera w sobie wiekszosc materii calego ukladu planetarnego. Wyobraz sobie mala fluidic space - tak o srednicy rownej srednicy orbity Merkurego. Zeby miala gestosc taka jak Jowisz, trzebaby wypelnic ja Sloncami. Wiesz ile by ich bylo trzeba? Duuuzo... Nasza Galaktyka nie mogla tak wygladac, bo oczywiscie cala jej objetosc nie miala gestosci Slonca (bo oblok, z ktorego sie tworzyl nasz uklad planetarny, byl znacznie wiekszy i mniej gesty niz Slonce, a sam w sobie byl znacznym zageszczeniem materii w porownaniu z reszta galaktyki).

Mi sie wydaje, ze fludic space to faktycznie jakis inny wymiar, byc moze z nieco innymi prawami fizycznymi i na pewno dzialajacy na innej zasadzie niz nasz. Tak jak mowisz, moze nie miec jadra. Temperatura i energia moga sie tam brac z calej objetosci "cieczy".

/Sh1eldeR
James T Kirk
Użytkownik
#96 - Wysłana: 4 Mar 2006 15:16:53
Moim zdaniem gdyby 8472 wywodzili sie z płynnej przestrzeni budową ciała przypominaliby raczej Wodne Xindi, a nie trójnożnych, zwinnych drapieżców jakich widzimy w ,,Scorpionie,,.
Arthanis
Użytkownik
#97 - Wysłana: 4 Mar 2006 16:24:12
Centrum wszechswiata? To jest cos takiego?

tak - jak sam powiedziałeś to miejsce gdzie mniej więcej miał miejsce wielki wybuch

to tam galaktyki powinnny byc _najstarsze_ a nie najmlodsze

A niby to czemu? Materia po wielkim wybuchu uzyskiwała coraz to bardizej złożone formy w miare ochładzania się - im było "zimniej" tym wieksze jądra atomowe powstawały (przeczytaj sobie jakąś książkę z dziedziny fizyki mówiącą o wielkim wybuchu)i tym mniejsze stawały się skupiska materii (niższa temperatura => wolniejszyt ruch cząsteczek=> ruch cząsteczek nie jest w stanie powstrzymać gawitacji => tworzą się skupiska materii). Glaaktyki które najszybciej "uciekły" od "jądra" wszechświata stosunkowo najszybciej się ochłodziły (duża odległość od innych skupisk materii). Tak wiec chociaż wszystkie moga mieć ten sam wiek, to jedne mogą wyglądac "młodziej" od innych. Skąd ten pomysł żeby galaktyki z jądrze były "starsze"? Przecież wielki wybuch to nie reakcja łańcuchowa, w której "od środka" powstaje materia. Cała materia ma ten sam wiek, jedna tylko uciekła szybciej, inna wolniej. I to wpłynęło na jej "kształt" i "wiek"

Mgławice nie mają tutaj wiele do rzeczy... Fluidic space jest gęściejsza od zwykłej mgławicy, możliwe więc że jest jakąś wyjątkowo gęstą (tzn. taka z której kiedyś powstanie powiedzmy 200x tyle planet co w naszej galaktyce) "młodziutką" galaktyką. Bo w końcu nie wszystkie galaktyki muszą mieć identyczną gęstość, prawda?

Mi sie wydaje, ze fludic space to faktycznie jakis inny wymiar, byc moze z nieco innymi prawami fizycznymi i na pewno dzialajacy na innej zasadzie niz nasz. Tak jak mowisz, moze nie miec jadra. Temperatura i energia moga sie tam brac z calej objetosci "cieczy".

A gdzie ja napisałem że ma nie mieć jądra? Po prostu uważam że we fluidic space pomimo sporej gestości przestrzeni nie zdążyły się jeszcze utworzyć skupiska materii na tyle wielkie, by przyciągnąć do siebie całą zbłąkaną materię (a więc tę chmurę cieczy i gazów która wypełnia fluidic space). Gdyby faktycznie znajdowało się tam kilka ogromnych słońc, nie mogło by być mowy o takim rozproszeniu materii. Wszelkie skupiska muszą być na tyle nieduże, by nieoddziaływały znacząco na przestrzeń. Budowa ciała gatunku 8472 wskazuje że musieli oni chować się w dosyć DZIWNYCH warunkach. Możliwe że ewoluowali na malutkich planetkach otoczonych fluidic space, o niskiej gęstości i grawitacji, krążących po niewielkich orbitach maleńkich gwiazd (a może po prostu innych, nieco większych planet?) Przy niskiej masie planety te nie musiałyby mieć nawet okrągłego kształtu, więc sposób poruszania się po nich jak na nasze standardy musiałby być odrobinę dziwny... Może po to im te 3 nogi? Co do przepuszczalności światła to nie mamy pojęcia jakie pierwiastki (lub ich izotopy) składają się na ciecz/gaz wypełniającą przestrzeń. Możliwe że cechuje je stosunkowo wysoka przepuszczalnośc światła, tak jak np. powietrze. A możliwe że to wogóle inny typ materii wypełniającej wszechświat, jakaś odmiana praktycznie niezbadanej czarej materii(Nie mylić z antymaterią... )? Nie wiem, ale teoria o innym wymiarze to dla mnie ostateczność.
Pah Wraith
Użytkownik
#98 - Wysłana: 4 Mar 2006 16:59:57
Centrum wszechswiata? To jest cos takiego?

tak - jak sam powiedziałeś to miejsce gdzie mniej więcej miał miejsce wielki wybuch


centrum OBSERWOWALNEGO wszechświata chyba...

Przecież wielki wybuch to nie reakcja łańcuchowa, w której "od środka" powstaje materia.

Oooo, to wiemy jak wygladał wielki wybuch? To coś nowego... A wiemy wogóle, że miał miejsce?

Możliwe że ewoluowali na malutkich planetkach otoczonych fluidic space, o niskiej gęstości i grawitacji, krążących po niewielkich orbitach maleńkich gwiazd (a może po prostu innych, nieco większych planet?) Przy niskiej masie planety te nie musiałyby mieć nawet okrągłego kształtu, więc sposób poruszania się po nich jak na nasze standardy musiałby być odrobinę dziwny... Może po to im te 3 nogi?

Wiec po co? Bo na razie to co napisałeś jest sprzeczne. Albo niska grawitacja albo 3 nogi...

jakaś odmiana praktycznie niezbadanej czarej materii

Czarna materia jest niemal całkiem przepuszczalna dla światła, a w "Scorpion 2" widzieliśmy, że okręty 8472 wynurzały się jak pośród mgły lub wody.

Nie wiem, ale teoria o innym wymiarze to dla mnie ostateczność.

No, tak. Bo to powiedziano na ekranie, więc to nie może być prawda... :]
Arthanis
Użytkownik
#99 - Wysłana: 4 Mar 2006 20:49:52
centrum OBSERWOWALNEGO wszechświata chyba...

Ale można na podstawie tych obserwacji mnej więcej określić gdzie ten wybuch mógł mieć miejsce.

Oooo, to wiemy jak wygladał wielki wybuch? To coś nowego... A wiemy wogóle, że miał miejsce?

Podważamy teorie wielkiego wybuchu? Cóż, współczesna fizyka stosunkowo szczegółowo opisuje co się wtedy mogło dziać. Ale proszę bardzo, to teoria i można się z nią nie zgadzać. Jeżeli możesz, to zaprezentuj jakąś lepszą. Bo ja lepszej nie znam

Wiec po co? Bo na razie to co napisałeś jest sprzeczne. Albo niska grawitacja albo 3 nogi...

Ja tu sprzeczności nie widzę... Spójż na takie asteroidy: niska grawitacja, przedziwny kształt. Żeby po nich chodzić przydałoby się parę kończyn więcej choćby po to by pokonać przeszkody terenowe (a jest ich mnustwo) i w razie czego się przytrzymać podłoża (żeby nie odlecieć ). Może jedyne obiekty kosmiczne w fluidic space są właśnie tych rozmiarów?

Czarna materia jest niemal całkiem przepuszczalna dla światła, a w "Scorpion 2" widzieliśmy, że okręty 8472 wynurzały się jak pośród mgły lub wody.

Cały pikuś polega na tym że o czarnej materii nie wiemy prawie nic. Zwłaszcza w porównaniu z takim np Wielkim wybuchem... Nie zakładam że zawartośc płynnej przestrzeni to musi być akurat czarna materia, ale twierdzę że można przypuszczać że to jedynie jakiś nie znany bliżej typ cząsteczek. Ale to tylko przypuszczenie.

No, tak. Bo to powiedziano na ekranie, więc to nie może być prawda... :]

Prawda jest taka że załoga voyagera na 90% sama nie miała zielonego pojęcia gdzie się sama znalazła. Ten inny wymiar to najprawdopodobniej jedynie przypuszczenie.
Anonim
Anonimowy
#100 - Wysłana: 4 Mar 2006 21:29:46
A może gatunek 8472 został złożony z elementów,które wyglądaly fajnie,bez szczególnego przemyślenia?
Bo projektant miał jakąś chorą sztuke do wystawienia w dzieciństwie i pomyślał,że trójnóg by fajnie wyglądał.
No,a,że chciał jeszcze bardziej udziwnić to wymyślił rase,która żyje w cieczy.Nabazgrał se pare rysunków i tak mu zostało?
Anonim
Anonimowy
#101 - Wysłana: 5 Mar 2006 00:44:48
Glaaktyki które najszybciej "uciekły" od "jądra" wszechświata stosunkowo najszybciej się ochłodziły (duża odległość od innych skupisk materii)
Dude, ale z obserwacji astronomicznych wynika, ze rozklad galaktyk w widzianej przez nas czesci wszechswiata jest w przyblizeniu rownomierny, z lokalnymi fluktuacjami. Nie widzimy zadnego skupiska materii "w srodku" wszechswiata, tbh nadal nie znam dowodu na to, ze wiemy gdzie ten srodek sie znajduje. Jedyne co slyszalem o predkosci ucieczki galaktyk to to, ze "im sa dalej, tym sa szybsze", co wydaje mi sie troche bezsensu, ew. wynika z nieuwzglednienia tego, ze swiatlo z bardziej oddalonych od nas galaktyk dociera do nas po dluzszym czasie i stad te dalsze galaktyki widzimy takie, jakie byly dawniej, blizej Wielkiego Wybuchu, a wiec w czasie gdy predkosc ucieczki byla wieksza.

Skoro jednak piszesz:
Ale można na podstawie tych obserwacji mnej więcej określić gdzie ten wybuch mógł mieć miejsce.
to moglbys mi powiedziec, czy lezymy na skraju, czy w centrum Wszechswiata? I sypnac jakims linkiem? Nic takiego nie znalazlem po przekopaniu netu goglami.

Bo w końcu nie wszystkie galaktyki muszą mieć identyczną gęstość
Ale nie spotyka sie az takich fluktuacji! Nie 200x! (choc ta musialaby byc wiele rzedow wielkosci bardziej gesta, z tego co mi sie wydaje - oczywiscie w zaleznosci od jej wymiarow) We w miare jednorodnym Wszechswiecie z jednakowymi prawami fizycznymi nie powinny wystapic tak ogromne rozbieznosci na taka skale (tj. jeszcze nie zaobserwowalismy takich i nic na nie nie wskazuje!).

Ja tu sprzeczności nie widzę... (o 3 konczynach wynikajacych z malej grawitacji)
Wieksza grawitacja prowadzi do zwiekszenia wagi organizmu, a tym samym wiekszego obciazenia konczyn, a ze materialy budulcowe maja okreslona wytrzymalosc (bialka, czy cale wlokna miesni/ kosci), mozna to zniwelowac albo poprzez wytworzenie bardziej masywnych konczyn, albo przez zwiekszenie ich liczby. Na przyklad z dwoch do trzech :ASD.

Żeby po nich chodzić przydałoby się parę kończyn więcej choćby po to by pokonać przeszkody terenowe (a jest ich mnustwo) i w razie czego się przytrzymać podłoża (żeby nie odlecieć ).
IMO calkiem logiczne na pierwszy rzut oka, ale jak tak sie zastanowic, to skoro nasz stworek mialby sie jedna z trzech nog (z tego co widze: o takich samych "stopach") przytrzymywac podloza, a drugimi sie odpychac i nadawac predkosc, to czemu po prostu nie miec dwoch nog ktore trzymalyby sie podloza i jednoczesnie dawaly naped? Tak jak czlowiek "chodzi rekami" wiszac na poziomej drabinie. IMO to o wiele sprawniejsze rozwiazanie niz odpychanie sie dwoma nogami, a przyciaganie jedna. W dodatku ewolucja nie lubi nadmiaru i nie wytwarza dodatkowych nog jesli to nie daje jakiejs wyraznej przewagi .

Oooo, to wiemy jak wygladał wielki wybuch? To coś nowego... A wiemy wogóle, że miał miejsce?
Wiemy to tak dobrze, jak mozemy wiedziec cos, co wydarzylo sie na grubo ponad 10 miliardow przed pojawieniem sie naszego gatunku i to w miejscu, w ktorym nigdy nie bylismy i nigdy nie bedziemy i nie mamy mozliwosci bezposrednio zbadac . Myslaly nad tym glowy wieksze niz my i praktycznie wszyscy najlepsi fizycy uznaja ta teorie za najbardziej prawdopodobna. Mamy na nia oczywiscie pewne dowody, takie jak ucieczka galaktyk czy promieniowanie tla.
Nie wiemy co sie dokladnie dzialo w chwili wielkiego wybuchu, ale wiemy co bylo wczesniej niz po 1x10^-40s po nim. Jak na moje to calkiem spora wiedza jesli chodzi o stworzenie naszego wszechswiata

/Sh1eldeR
The_D
Użytkownik
#102 - Wysłana: 5 Mar 2006 01:54:55
Jejku, ludzie! Jakie centrum wszechświata? Jakie miejsce Wielkego Wybuchu? Podczas Wielkiego Wybuchu powstała czasoprzestrzeń, więc w pewnym sensie każdy punk przestrzeni jest miejscem Wielkiego Wybuchu.
Anonim
Anonimowy
#103 - Wysłana: 5 Mar 2006 03:24:01
Nie sa to preczyzjne, naukowe okreslenia, bo tych nie znamy (o ile w ogole takowe istnieja), tylko nasze intuicyjne rozumienie pewnych pojec. Jesli tego nie rozumiesz, to juz ci wyjasniam: przez "miejsce wielkiego wybuchu" lub "centrum wszechswiata" rozumiemy tu ten obszar, w ktorym materia najmniej sie przemiescila od momentu Wielkiego Wybuchu.

Wyobraz sobie kule zbudowana na zasadzie tych pieciu gwiazdek (rysowanie kuli w ASCII jest tyle trudne, co niepotrzebne ):

*****

To wszechswiat tuz po wielkim wybuchu, niech gwiazdki oznaczaja galaktyki.

Po kolejnych miliardach lat to nam sie rozszerza - za pusta przestrzen wstawiam myslniki:

*-*-*-*-*

Potem znowu sie rozszerza jeszcze bardziej:

*------*------*------*------*

I tak dalej. Jesli zamiast gwiazdek uzylibysmy numerkow:

12345

i dalej:

1------2------3------4------5

To moglibysmy powiedziec, ze galaktyka nr 3 sie w pewnym sensie nie poruszyla - jest srodkiem, czy jak kto woli centrum wszechswiata. Pamietaj, ze rozwazamy tu ksztalt kulisty, a wszystko sie rozchodzi we wszystkich (tutaj tylko w dwoch) kierunkach (na monitorze widac, jakby sie rozchodzilo w prawo, co nie jest prawda w tym modelu).

Jak to mozliwe, ze srodkowa galaktyka nie uzyskala zadnego pędu? Mozna to wyjasnic np. tak, ze to nie galaktyki przyspieszaja, tylko przestrzen (rowniez ta miedzy nimi!) sie rozszerza - co _JEST_ zgodne z prawda, bo wszechswiat to rowniez granica (stale rozszerzajacej sie) przestrzeni. Poza nim (w systemie trojwymiarowym, czy majacym tyle wymiarow co wszechswiat [nawet 10 czy 11])... nie ma czegos takiego jak "poza wszechswiatem" - bo wszechswiat zawiera w sobie cala przestrzen, "poza", czy moze oprocz niego nie ma dla nas niczego, w tym rowniez przestrzeni. Nie ma "bardziej na prawo niz prawy skraj wszechswiata", bo w tym miejscu "prawo" sie konczy. Podobnie z czasem - nie ma czegos takiego jak "przed wielkim wybuchem", bo czas mial swoj poczatek w wielkim wybuchu i "wczesniej" nie byl okreslony (a nawet: nie bylo "wczesniej"). Oczywiscie mowie o najczesciej stosowanym, ale nie jedynym modelu.


Jesli razi cie takie laickie nazewnictwo jak "centrum wszechswiata", to moge tylko podsunac pare mozliwosci:
1. Przyzwyczaj sie do tego .
2. Nie czytaj tych naszych nieprofesjonalnych dywagacji.
3. (i to rozwiazanie jest najlepsze) Popraw nas, uswiadom - podaj poprawne nazewnictwo i wyprowadz z bledu. My najwidoczniej nie uwazamy tego za godne zachodu, lub nie potrafimy/nie chcemy/nie mamy mozliwosci znalezc poprawnej terminologii .

/Sh1eldeR
Pah Wraith
Użytkownik
#104 - Wysłana: 5 Mar 2006 08:31:16
1) nie wiemy jak wyglądała materia przed WW ani w momencie t=0, stąd mówienie że materia się przemieściła lub nie przemieściła w stosunku do jakiegoś punktu w tym, co piszesz wydaje się cokolwiek dziwne...
2) nie wiemy jak wyglądał moment 0 WW wiec nie wiemy jak wyglądał on sam. Dokładnie tak, jak napisałem. To, że wiemy co się zdarzyło w jednej milionowej sekundy po nim, to już nie jest tutaj istotne.
3) ale oczywiście można tak zdefiniować "centrum wszechświata" jak to opisaliście, problem w tym, że jest to tylko (albo aż) centrum obserwowalnego wszechświata, jak napisałem uprzednio :]
Może być, że czas i przestrzeń nie istniały przed WW, ale może tak i wtedy jednak coś poza tą piękną ścianą wszelakiego promieniowania istnieje...
Arthanis
Użytkownik
#105 - Wysłana: 5 Mar 2006 11:44:40
Dude, ale z obserwacji astronomicznych wynika, ze rozklad galaktyk w widzianej przez nas czesci wszechswiata jest w przyblizeniu rownomierny, z lokalnymi fluktuacjami. Nie widzimy zadnego skupiska materii "w srodku" wszechswiata, tbh nadal nie znam dowodu na to, ze wiemy gdzie ten srodek sie znajduje. Jedyne co slyszalem o predkosci ucieczki galaktyk to to, ze "im sa dalej, tym sa szybsze", co wydaje mi sie troche bezsensu, ew. wynika z nieuwzglednienia tego, ze swiatlo z bardziej oddalonych od nas galaktyk dociera do nas po dluzszym czasie i stad te dalsze galaktyki widzimy takie, jakie byly dawniej, blizej Wielkiego Wybuchu, a wiec w czasie gdy predkosc ucieczki byla wieksza.

Z tych samych obserwacji astronomicznych wynika że jedne galaktyki mogą wyglądać młodziej od innych. I tu nie chodzi o prędkość docierania do nas światła. Tak poza tym nie mam możliwości by światło dotarło z jednego końca wszechświata na drugi. Dlaczego? Wszechświat zbyt szybko się rozszerza. Wolniej niż światło leci w próżni, ale i tak zbyt szybko.

Ale nie spotyka sie az takich fluktuacji! Nie 200x! (choc ta musialaby byc wiele rzedow wielkosci bardziej gesta, z tego co mi sie wydaje - oczywiscie w zaleznosci od jej wymiarow) We w miare jednorodnym Wszechswiecie z jednakowymi prawami fizycznymi nie powinny wystapic tak ogromne rozbieznosci na taka skale (tj. jeszcze nie zaobserwowalismy takich i nic na nie nie wskazuje!).

Nie spotyka się? A ile galaktyk we wszechświecie udało nam się tak dojkładnie zbadać? Bo z tego co wiem to prawie nic nie wiemy nawet o galaktyce drogi mlecznej... A teorii i hipotez jest mnóstwo.

Wieksza grawitacja prowadzi do zwiekszenia wagi organizmu, a tym samym wiekszego obciazenia konczyn, a ze materialy budulcowe maja okreslona wytrzymalosc (bialka, czy cale wlokna miesni/ kosci), mozna to zniwelowac albo poprzez wytworzenie bardziej masywnych konczyn, albo przez zwiekszenie ich liczby. Na przyklad z dwoch do trzech :ASD.

Cóż... Wieć taki np. pająk potrzebuje aż 8 kończyn bo siła grawitacyjna oddziaływuje bardziej niż na takiego np słonia (zaledwie 4 kończyny...) albo kangura (jeszcze mniej - 2 nogi) Ilość kończyn bezpośrednio jest uzależniona od sposobu poruszania, dopiero ich, jak to określiłeś, masywność, zależy od odczuwanego przez organizm przyciągania. Nie widzę przeszkód by 8472 w drodze ewolucji w fluidic space wykształciły właśnie 3 kończyny.

IMO calkiem logiczne na pierwszy rzut oka, ale jak tak sie zastanowic, to skoro nasz stworek mialby sie jedna z trzech nog (z tego co widze: o takich samych "stopach") przytrzymywac podloza, a drugimi sie odpychac i nadawac predkosc, to czemu po prostu nie miec dwoch nog ktore trzymalyby sie podloza i jednoczesnie dawaly naped? Tak jak czlowiek "chodzi rekami" wiszac na poziomej drabinie. IMO to o wiele sprawniejsze rozwiazanie niz odpychanie sie dwoma nogami, a przyciaganie jedna. W dodatku ewolucja nie lubi nadmiaru i nie wytwarza dodatkowych nog jesli to nie daje jakiejs wyraznej przewagi

widocznie daje jakąś przewagę. Może ta dodatkowa kończyna pomaga utrzymać równowagę w, jakby nie patrzeć, na pewno w jakiś sposób dziwnym środowisku. Skoro ta noga jest, to po prostu musiało się dla niej znaleźć jakieś zastosowanie. Gdyby go nie było, to tak, jak sam piszesz, 8472 tej nogi by nie miały. Prawa ewolucji...

Jejku, ludzie! Jakie centrum wszechświata? Jakie miejsce Wielkego Wybuchu? Podczas Wielkiego Wybuchu powstała czasoprzestrzeń, więc w pewnym sensie każdy punk przestrzeni jest miejscem Wielkiego Wybuchu.

Dzięki Sh1eldeR, wyręczyłeś mnie w odpowiedzi

Pan Wraith:
Cięzko ładnie zdefiniować coś co dla każdego człowieka jast totalną abstrakcją. Odpowiedzi na Twoje wątpliwości możesz znaleź w fachwych ksiąkach na ten temat. Bo chociaż ne wszystko jest wiadome, wiadomo wystarczająco wiele, by na podstawie teorii big bang budować (ew. uzupełniać) model znanego wszechświata.
Pah Wraith
Użytkownik
#106 - Wysłana: 5 Mar 2006 13:13:48
Cóż... Wieć taki np. pająk potrzebuje aż 8 kończyn bo siła grawitacyjna oddziaływuje bardziej niż na takiego np słonia (zaledwie 4 kończyny...) albo kangura (jeszcze mniej - 2 nogi)

A znasz jakieś wyższe ewolucyjnie stworzenie na Ziemi, które posiada więcej niż 4 kończyny? Bo 8472 są dość zaawansowani, a u nas jest tak jak pisze Sh1eldeR - natura nie cierpi nadmiaru.

Odpowiedzi na Twoje wątpliwości możesz znaleź w fachwych ksiąkach na ten temat.

Nie. Żadna książka nie poda mi odpowiedzi na pytanie: co działo się w chwili zero ani co jest poza obserwowalnym wszechświatem. Po prostu brak danych.
The_D
Użytkownik
#107 - Wysłana: 5 Mar 2006 13:47:00 - Edytowany przez: The_D
Sh1eldeR

przez "miejsce wielkiego wybuchu" lub "centrum wszechswiata" rozumiemy tu ten obszar, w ktorym materia najmniej sie przemiescila od momentu Wielkiego Wybuchu.
(...)
moglibysmy powiedziec, ze galaktyka nr 3 sie w pewnym sensie nie poruszyla - jest srodkiem, czy jak kto woli centrum wszechswiata.


Astrofizyka to nie jest moja najmocniejsza strona, ale zawsze wydawało mi się, że wszechświat nie ma brzegu, krawędzi, czy czegoś w tym stylu. I w pewnym sensie lecąc cały czas w jednym kierunku możnaby wrócić w to samo miejsce (co jest praktycznie nieożliwe, bo jak ktoś napisał wszechświat rozszerza się za szybko). Dla mnie lepszą analogią niż Twój odcinek (czy też kula, którą ten odcinek miał symbolizować) jest traktowanie wszechświata jako powierzchni kuli (oczywiście w praktyce jest to kula 4 wymiarowa, ale dla zobrazowania wystarczy normalna). Powierzchnia kuli jest dwuwymiarową, lekko zakrzywioną przestrzenią, która nie ma końca. Rozszerzanie się wszechświata odpowiada nadymaniu się kuli. Galaktyki jako kropki na kuli oddalają się od siebie przy rozszerzaniu się wszechświata, ale nie można powiedzieć, że jedne oddalają się bardziej a drugie mniej. Tak samo każdy punkt na sferze jest równie dobrym środkiem jak każdy inny.
navogator
Użytkownik
#108 - Wysłana: 2 Kwi 2009 13:00:42
Świetna zabawa. Byle nie podchodzić zbyt poważnie, bo burakiem jest prawie wszystko.
A z takich drobnych buraków do usunięcia powtarzanych jak mantrę mamy tu kontrowersyjną hipotezę, że im cięższy zwierzak, tym większa grawitacja. Otóż wszelkie naukowe symulecje są odwrotne. Nieomal "nieważkość w oceanie wytworzyła największe wieloryby.
Płynna przestrzeń, he, he.... Ciekawe czy ten płyn ma jakąś masę, bo chyba musiałby nic nie ważyć, w każdym razie niezwykle mało, żeby z tego płynu nie powstała NIEZWŁOCZNIE jedna wielka czarna dziura.
Dobrej zabawy...
terry
Użytkownik
#109 - Wysłana: 3 Kwi 2009 00:10:55
navogator
Ciekawe czy ten płyn ma jakąś masę, bo chyba musiałby nic nie ważyć, w każdym razie niezwykle mało, żeby z tego płynu nie powstała NIEZWŁOCZNIE jedna wielka czarna dziura.

no co ty ..a kompensacja strumieniem grawitonowym...ewentualnie osobliwości antygrawitacyjne albo
jakby się tak nad tym zastanowić to fluidic space powinna być jakimś "międzyświatem" pomiedzy naszym a ich wymiarem,co stabilizowałoby jej strukterę<inaczej = czarna dziura>....i dzięki temu mamy także zwinne alienopodobne stwory zamiast walenia...znaczy sie wielorybów
Q__
Moderator
#110 - Wysłana: 24 Wrz 2019 18:18:48
O fluidic space po raz kolejny:
https://www.youtube.com/watch?v=BoO0x2q2Zuw
mozg_kl2
Użytkownik
#111 - Wysłana: 25 Wrz 2019 16:59:01
Q__

ile bym dał żeby powstał jakiś polski kanał na yt o star treku.
Q__
Moderator
#112 - Wysłana: 25 Wrz 2019 17:15:32
mozg_kl2

W sumie ktoś z naszej, fandomowej, gromadki mógłby się za to wziąć. Umiałbym wskazać całkiem sporo nazwisk/nicków, których opowieści i opinii o ST chętnie bym wysłuchał...
mozg_kl2
Użytkownik
#113 - Wysłana: 27 Wrz 2019 18:43:13
Q__:
W sumie ktoś z naszej, fandomowej, gromadki mógłby się za to wziąć. Umiałbym wskazać całkiem sporo nazwisk/nicków, których opowieści i opinii o ST chętnie bym wysłuchał...

pewnie i tak, ale fani się starzeją czasu mało, fandom rozdrobiony widać nikomu nie chce siew to bawić.

Q__:
sporo nazwisk/nicków,

całą masę.

Q__:
których opowieści i opinii o ST chętnie bym wysłuchał...

Nawet nie chodzi o opinie a o takie filmiki o czymś ciekawy z lore. Takie rzeczy robi np Krypta TV (dla fanów fallouta). Takie krótkie 10 20 minutowe filmiki poruszające jakieś zagadnienie.
Q__
Moderator
#114 - Wysłana: 28 Wrz 2019 20:43:34 - Edytowany przez: Q__
mozg_kl2

mozg_kl2:
całą masę.

BTW. podobały mi się te DISCO-dyskusje z bratniego Trek.pl. Szkoda, że urwali je na "New Edenie", bo teoretycznie mogliby dorzucać i wersję YT... (water ma teraz nazwisko, to i oglądalność by była.)
 Strona:  ««  1  2  3  4 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Gatunek 8472 a reszta uniwersum...

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!