USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Czy Q na prawdę jest wszechmocny?
 Strona:  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Barusz
Użytkownik
#1 - Wysłana: 24 Wrz 2005 22:51:21
Odpowiedz 
...i czy w ST widywaliśmy kiedykolwiek dowody iż jest bądź nie? Pomijając oczywiście ingerencje "władz kontinuum" ("Deja Q") i fakt, że nie mógł wpływać na kolegów (np. sprawiając, iż Quin z "Death Wish" nie chciał się zabić).
Zarrow
Użytkownik
#2 - Wysłana: 25 Wrz 2005 01:39:35
Odpowiedz 
W VOY powiedziano, że nawet dla Q istnieją rzeczy niemożliwe. Nadto, w czasie wojny w Kontinuum Q obawiano sie, że tak narozrabiaja, ze "uszkodzenia podprzestrzeni będą nieodwracalne". Wniosek-nie sa wszechmocni.
Dyplomata
Użytkownik
#3 - Wysłana: 25 Wrz 2005 14:28:02
Odpowiedz 
Z istotami mogą zrobić co chcą .
Pah Wraith
Użytkownik
#4 - Wysłana: 25 Wrz 2005 14:41:56
Odpowiedz 
Ciekawe, czy z takimi Organianami daliby sobie radę.
Anonim
Anonimowy
#5 - Wysłana: 26 Wrz 2005 07:38:09
Odpowiedz 
Czy Q może stworzyć kamień tak ciężki, że nie będzie mógł go podnieść?
Eviva
Użytkownik
#6 - Wysłana: 24 Mar 2008 19:02:11
Odpowiedz 
Nie wiem, czy Q jest wszechmocny w istocie - ale na tym forum na pewno i korzysta z tego bez skrupułów.
Slovaak
Użytkownik
#7 - Wysłana: 24 Mar 2008 19:38:04 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
hm... dziwne że Q się tutaj jeszcze nie wypowiedział

A co do tematu to na pewno Q ma jakieś ograniczenia, przecież nie jest Bogiem.
Madame Picard
Moderator
#8 - Wysłana: 24 Mar 2008 20:14:30
Odpowiedz 
Eviva
Nie wiem, czy Q jest wszechmocny w istocie - ale na tym forum na pewno i korzysta z tego bez skrupułów.
Przesadzasz.
Q__
Moderator
#9 - Wysłana: 24 Mar 2008 20:44:25
Odpowiedz 
Eviva

korzysta z tego bez skrupułów

Rozwiń...

Slovaak

hm... dziwne że Q się tutaj jeszcze nie wypowiedział

Z wrodzonej skromności właściwej bytom doskonałym...
Eviva
Użytkownik
#10 - Wysłana: 24 Mar 2008 20:47:25 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Przesadzasz.
Lubię przesadzać, żeby było ciekawiej.

Rozwiń...
A już, żebyś mnie zadziobał!
Darklighter
Użytkownik
#11 - Wysłana: 24 Mar 2008 20:48:34
Odpowiedz 
"You musn't think of us as omnipotent, no matter what The Continuum would like you to believe. You and your ship seem incredibly powerful to lifeforms without your technological expertise! It's no different with us; we may appear omnipotent to you, but believe me, we're not!" - Quinn
Q__
Moderator
#12 - Wysłana: 24 Mar 2008 21:04:01
Odpowiedz 
Eviva

A już, żebyś mnie zadziobał!

Za leniwy jestem...

Darklighter

Quinn

VOY. (Ale serio: cytat dobry.)
Darklighter
Użytkownik
#13 - Wysłana: 24 Mar 2008 21:07:04
Odpowiedz 
VOY.

Czyli ST, bo już myślałem, że będzie zarzut, że z książki jakiejś.
Q__
Moderator
#14 - Wysłana: 24 Mar 2008 21:13:21
Odpowiedz 
Darklighter

Czyli ST

Rzecz dyskusyjna...
Darklighter
Użytkownik
#15 - Wysłana: 24 Mar 2008 21:20:22 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Rzecz dyskusyjna

Tylko w obrębie grupki fanów, więc irrelevant.
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 24 Mar 2008 21:24:40
Odpowiedz 
Darklighter

Tylko w obrębie grupki fanów

Krytyków tez. Oni zwykle kończą omawiać ST na TNG (niektórzy na DS9).
Darklighter
Użytkownik
#17 - Wysłana: 24 Mar 2008 22:11:51
Odpowiedz 
Krytyków tez.

Nie zauważyłem, bo na MA jest:

A minority of purist fans advocate a 'Roddenberry canon' to denote what episodes Star Trek's creator approved of as 'official.'

Jeśli nawet, to oni są na tej samej pozycji co fani.
Q__
Moderator
#18 - Wysłana: 25 Mar 2008 10:30:37
Odpowiedz 
Darklighter

Nie zauważyłem, bo na MA jest

Czy MA jest żródłem wiedzy o krytykach filmowych?
Darklighter
Użytkownik
#19 - Wysłana: 25 Mar 2008 10:51:06
Odpowiedz 
Czy MA jest żródłem wiedzy o krytykach filmowych?

Nope, tak czy owak ich opinia jest na tym samym poziomie co fanów.
Q__
Moderator
#20 - Wysłana: 25 Mar 2008 11:28:00
Odpowiedz 
Darklighter

tak czy owak ich opinia jest na tym samym poziomie co fanów.

Znaczy Paramount kręci serial dla samego siebie? Wydawało mi się, że ostateczna ocena dzieła należy do publiczności i krytyków... Widać się mylę...
Darklighter
Użytkownik
#21 - Wysłana: 25 Mar 2008 11:33:22
Odpowiedz 
Znaczy Paramount kręci serial dla samego siebie?

Dla zysków kręci. Nie jest przecież instytucją dotowaną z państwowej kasy, lecz studiem, które musi zarobić na siebie.

Wydawało mi się, że ostateczna ocena dzieła należy do publiczności i krytyków... Widać się mylę...

Publika oceni produkt końcowy ostatecznie (nie krytycy), lecz nie to czym jest kanon.
Q__
Moderator
#22 - Wysłana: 25 Mar 2008 11:57:09
Odpowiedz 
Darklighter

Dla zysków kręci.

No to chyba trochę się przeliczył, bo tandeta wcale nie sprzedaje się tak dobrze...

Publika oceni produkt końcowy ostatecznie (nie krytycy),

Że niby jak "ciemny lud to kupi" to do diabła z resztą?

lecz nie to czym jest kanon.

Zaraz, chcesz mi wmówić, że "Conan" Howarda i niedorobione "Conany" de Campów, Carterów i Offutów to to samo? A "Diuna" F. Herberta i "Diuna" K.J. Andersona to jedna "Diuna"?
Darklighter
Użytkownik
#23 - Wysłana: 25 Mar 2008 12:28:03 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Że niby jak "ciemny lud to kupi" to do diabła z resztą?

Akurat miałem na myśli fanów, którzy ocenią film pod kątem klasyki ST, którą znają zresztą doskonale, wiedzą czym jest klimat ST itp. i nie lubią wciskania ciemnoty. Nie miałem na myśli "ciemnego ludu", który idzie się zażerać popcornem podczas filmu, licząc na "cool efekty i wybuchy".

Zaraz, chcesz mi wmówić, że "Conan" Howarda i niedorobione "Conany" de Campów, Carterów i Offutów to to samo? A "Diuna" F. Herberta i "Diuna" K.J. Andersona to jedna "Diuna"?

Nie chcę nic wmawiać. Z tego co wiem GR przekazał pałęczkę swojemu następcy i to co on tworzy jest uznawane za kanon. Tyle w tym temacie - tu nie ma za bardzo pola do dyskusji.
Q__
Moderator
#24 - Wysłana: 25 Mar 2008 12:35:12
Odpowiedz 
Darklighter

Akurat miałem na myśli fanów, którzy ocenią film pod kątem klasyki ST, którą znają zresztą doskonale, wiedzą czym jest klimat ST itp. i nie lubią wciskania ciemnoty. Nie miałem na myśli "ciemnego ludu", który idzie się zażerać popcornem podczas filmu, licząc na "cool efekty i wybuchy".

Zabrzmiało odwrotnie...

Nie chcę nic wmawiać. Z tego co wiem GR przekazał pałęczkę swojemu następcy i to co on tworzy jest uznawane za kanon.

A Frank Herbert zostawił swe notatki Brianowi... Nie widzisz identycznej sytuacji?
Darklighter
Użytkownik
#25 - Wysłana: 25 Mar 2008 12:50:45
Odpowiedz 
A Frank Herbert zostawił swe notatki Brianowi.

A powiedział: ten facio teraz będzie moim następcą i będzie tworzył dalej kanon?
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 25 Mar 2008 12:56:10
Odpowiedz 
Darklighter

A powiedział: ten facio teraz będzie moim następcą i będzie tworzył dalej kanon?

A nie zostawił notatek synciowi do dokończenia? Czy to nie to samo?
Darklighter
Użytkownik
#27 - Wysłana: 25 Mar 2008 13:04:23
Odpowiedz 
A nie zostawił notatek synciowi do dokończenia? Czy to nie to samo?

Chyba nie. Tak jak jest Lovecraft i jego naśladowcy piszący tylko wykorzystujac stworzoną przez niego mitologię.
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 25 Mar 2008 13:08:17
Odpowiedz 
Darklighter

Chyba nie.

Chyba. BTW: Clarke napisał "Spotkanie z Ramą", cykl zostawiłdo kontynuacji Gentry'emu Lee. Ciekawe dlaczego o ksiązce pana Lee nie mówi pies z kulawą nogą, a te Clarke'a są cenione? Z kolei świat Malazu tworzyli wspólnie Erikson i Esselmont, pamięta się tylko peirwszego.
Darklighter
Użytkownik
#29 - Wysłana: 25 Mar 2008 13:13:40
Odpowiedz 
cykl zostawiłdo kontynuacji

Jeżeli w sensie "Ty przejmij teraz pałeczkę", to dla mnie sprawa jest jasna.
Domko
Użytkownik
#30 - Wysłana: 25 Mar 2008 13:19:16
Odpowiedz 
Wracając do tematu.

"You musn't think of us as omnipotent, no matter what The Continuum would like you to believe. You and your ship seem incredibly powerful to lifeforms without your technological expertise! It's no different with us; we may appear omnipotent to you, but believe me, we're not!" - Quinn

To ciekawe. W takim razie czego Q nie potrafią? Teoretycznie potrafią pstryknąć palcami i zniknie cały wszechświat.
Chyba, że przyjmiemy jako fakt, że jesteśmy wobec nich ograniczeni umysłowo i nie potrafimy sobie wyobrazić innych poziomów świadomości, przestrzeni, etc., na które Q nie mają wpływu. I to by wtedy wyjaśniało dlaczego, wg słów Quinna, nie są onie wszechmocni.

P.S. A przy okazji to nasz forumowy Q__ na pewno nie jest wszechmocny, bo nie potrafi poradzić sobie z dublem w postaci tematu o Pratchettcie.
 Strona:  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Czy Q na prawdę jest wszechmocny?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!