USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Mity o możliwościach Borga
 Strona:  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
Dyplomata
Użytkownik
#1 - Wysłana: 23 Wrz 2005 13:59:07
Odpowiedz 
Postaram się wymienić kilka mitów o możliwościach
Borga (co kilka dni po 1 lub 2 przykłady) .

(Moje wypowiedzi będą opierać się głównie na filmach
i serialach - jedynym kanonicznym źródle danych ,
które jest uznane przez wszystkich.)


Mit nr 1
Przystosowalność osłon okrętów Borga
do różnych broni .


Często w różnych wypowiedziach na tym forum
niektórzy zachwalali możliwości przystosowania
osłon Borga do różnych , użytych przeciwko nim , broni .
Jest , to fałsz .
Dlaczego ?
Prawdą jest , że nie powodują one wielkich
szkód na (np.) Sześcianie , ale przedostają się
przez jego osłony , jak nóż przez masło .
Co takiego ?
Starszy model torped - fotonowe oraz wiązki fazerów .
Pytam się : gdzie te "ogromne" możliwości adaptacyjne ?
Gdyby Borg mógł się przystosować do każdej broni ,
to po pojedynku z Galaxy , fazery z Sovereigna ,
Akiry i innych typów statków nie powinny dać efektu .
Ale jest inaczej .
Przykład ?
" Star Trek 8 - Pierwszy kontakt " .
Czy wyrządziły one (torpedy i fazery) poważne szkody ?
Do czasu przybycia Ent-E nie , ale .....
Gdyby Borg mógł przystosować rzeczywiście swoje
okręty do broni , z którą miał kontakt , to nie powinien
mieć żadnych szkód
.
Tak nie jest . Uszkodzenia , do czasu ataku Picarda ,
nie są wielkie , ale są .
Picard
Użytkownik
#2 - Wysłana: 23 Wrz 2005 15:40:34
Odpowiedz 
Mit nr 1

Widze Dyplomato , że przemieniasz się w Trekowego pogromcę mitów , może na Discovery Cię pokażą ? A tak na serio : jak można pisać , iż Borg nie ma zdolności adaptacyjnych ? To jedna z podstawowych cech tego gatunku ! Torpedy fotonowe wystrzelone w sześcian w ,,Q who" owszem wyrządziły okrętowi Kolektywu za pierwszym razem poważne straty , ale stało się tak tylko dlatego , iż Borg nie znał jeszcze tego typu broni a jak wszyscy wiemy ,,cybernetyczne mrówy" czerpią wiedze prawie wyłącznie przez asymilacje. Podobnie było z bronią Gatunku 8472 , chodź potężna wątpię by mogła ona od razu , po dwóch strzałach z niej oddanych zniszczyć sześcian gdyby jego załoga była uprzednio zaznajomiona z technologią przybyszy z Płynnej Przestrzeni... Należy zwrócić też baczną uwagę na to ,iż kolejne torpedy fotonowe wystrzeliwane w okręt Borga we wspomnianym ,,Q who" nie poczyniły mu jeuż żadnych szkód. Identycznie jest w przypadku starcia Enterprise- D z sześcianem w ,,Best of both worlds". Tam regularne rażenie fazerowe oraz serie torped nie robią na Borgu najmniejszego wrażenia. Również podczas bitwy pod Worf 359 - pokazanej w pilotażowym odcinku DS 9 - nie widać by broń Federacji wyrządzała Kolektywowi jakąkolwiek krzywdę. A ,,First Contact" ? Cóż możesz nosić na grzbiecie ochronne ubranie ale i tak nie radze Ci skakać w nim do wnętrza wulkanu - co za dużo to nie zdrowo , a jednostek walczących z Borgiem w sektorze 001 było na prawdę wiele. Zresztą wystarczy popatrzeć jak w tym samym filmie drony przystosowywały sie do rażenia ręcznymi fazerami by uświadomić sobie , że adaptacja tarcz Borga to nie mit !
Slovaak
Użytkownik
#3 - Wysłana: 23 Wrz 2005 17:56:57
Odpowiedz 
Dyplomato!
Na pozór wydaje sie ze obaliłes mit o zdolnosciach adaptacyjnych borg ale chyba nie wziołes pod uwage ze np. czestotliwosc fazera mozna zmieniac.
Sh1eldeR
Użytkownik
#4 - Wysłana: 23 Wrz 2005 20:23:25
Odpowiedz 
Trafna uwaga, Slovaak. I to wlasnie byc moze o to chodzi. Od czasu bitwy pod Wolf 359 (a nawet w okresie od pierwszego kontaktu z Borg z Q Who do tejze bitwy) na okretach Gwiezdnej Floty wprowadzono mnostwo usprawnien. Oprocz dodania calkowicie nowej broni, do jakich naleza torpedy kwantowe oraz (uwaga!) fazery Sovereigna (to typ XII, a Galaxy ma typ X), usprawniono juz istniejace urzadzenia tak ofensywne, jak i defensywne. Do fazerow dodano oprogramowanie umozliwiajace automodulacje wiazki, co zapobiec ma wlasnie przystosowaniu sie Borga do ostrzalu (modyfikacje takie, ale z uproszczonymi algorytmami, wprowadzono rowniez na broni recznej - bodajze w Voyu byly karabiny fazerowe z czyms takim i byly one juz znacznie skuteczniejsze niz tylko kilka strzalow [tu glowy se uciac nie dam, bo nie widzialem zbyt wielu odcinkow VOYa]). Na oslonach wprowadzono bardzo szybka i zblizona do calkowicie losowej automatyczna modulacje czestotliwosci, na Sovereignach stosowano to od poczatku i pewnie na zasadzie "hardware'u", ale mysle, ze rowniez i inne okrety poddano podobnym modyfikacjom - przynajmniej jesli chodzi o software. To ma zapobiec m.in. "lockowaniu sie" wiazki trakcyjnej Borg.

/Sh1eldeR
Pah Wraith
Użytkownik
#5 - Wysłana: 23 Wrz 2005 21:59:43
Odpowiedz 
Paradoksalnie, to potwierdza słuszność tego co napisał Dylpomata,skoro Federaści są w stanie prześcignąć lub choćby tylko dotrzymać kroku Borg, to nie taki cyborg straszny jak go malują.

Siły Borga nie upatrywałbym w technologii, choć jest ona bardzo istona, rzecz jasna, ale w liczebności oraz odnawialności ich szeregów jak i wielowymiarowości myślenia.
Jaszczur
Użytkownik
#6 - Wysłana: 24 Wrz 2005 15:01:05
Odpowiedz 
nie taki cyborg straszny jak go malują.

...No nie wiem. Oczywiscie ogladajac Treka mozna odniesc takie wrazenie i ja podobnie myslalem. Aż obejrzałem druga częśc ,,Scorpiona,,. Jest tam mianowice taka scena w której 7z9 stwierdza ze Borg jest w stanie skonstruować minę o mocy 50 mln isoton zdolną zniszczyc cały układ planetarny. Chwile potem dowiadujemy sie ze torpedy fotonowe umieszczone w wyrzutniach Voyagerka maja moc 200 isoton. Z jednej strony 50,000,000 a z drugiej 200 wiec o czym tu mówimy? Nie bez powodu borg w skali Richtera jest zakwalifikowany jako ,, Supertechnopotęga,,.

Niemniej jednak kontakt z Borgiem był nieunikniony i w sumie dobrze ze do niego doszło wczesniej niz powinno-oczywiscie nie obeszło sie bez ofiar ale wiadomo wojna motorem postepu. Wyrażnie widać to chocby w predkosci statków. Mianowicie rok po ,,Q-Who,, w odcinku ,,The Best of the Both Worlds part.II,, kiedy Enterprise rusza w poscig za szescianem jest w stanie dokrzymac mu kroku tylko przez kilka godzin potem Riker i ekipa musieli odpuscic. A w niecale 5 lat później Voyager został wyposażony w nowoczesne silniki Warp zdolne bez ograniczenia czasowego dotrzymac kroku szescianowi. Moim zdaniem Federacja jeszcze istnieje bo Borg nie zabrał sie do niej na serio a wtedy mielibyśmy do czynienia z równoległą rzezcywistoscia jak z odcinka ,,Parallels,, (7x11 TNG) gdzie jeden Riker pochodził z gałaktyki podbitej w całosci przez Borga.
Zarrow
Użytkownik
#7 - Wysłana: 24 Wrz 2005 21:04:36
Odpowiedz 
Tak, kurde, brawo-klask klask. W "Przekroju" był niedawno artykuł, w którym powątpiewano w to, czy amerykanie maja średni iloraz inteligencji taki, jak reszta ludzkosci. Jako dowód przytaczano min. rózne dziwaczne stowarzyszenia, wierzace w rózne bzdury, np w płaską ziemię, nie wierzące w ewolucję, albo (moje ulubione!) twierdzące, ze Ziemia jest sześcianem, a naukowcy i piloci odrzutowców to członkowie spisku, mającego ten fakt ukryć przed szerokimi masami (gdy samolot przelatuje nad krawędzią, piloci wciskaja kit, ze to turbulencje). Mnie wiecej tak oto widze ten temat. Jest BEZ SENSU. Dziekuję.
Pah Wraith
Użytkownik
#8 - Wysłana: 25 Wrz 2005 06:53:35
Odpowiedz 
Jaszczur

Tym bardziej. W "Scorpionie" nie było powiedziane, że Federacja nie potrafi zbudować równie potęznego urządzenia niszczącego a można odnieść wrażenie, że Federacja nigdy się nad czymś takim zastanawiała (swoją drogą - bomba trójlitowa wywołała by idebntyczny efekt :]) bo to jest niepotrzebne i niemoralne - niszczyciel planet i Federacja? Nie.

Co do bodźców ze strony Borga to trudno tu dyskutować, jest to rzecz niezaprzeczalan, ale nie jestem pewien, czy prędkości to najlepszy przykład - postęp w dziedzinie prędkości okrętów GF jest zauważalny przez cały ST, nawet przed pojawieniem się Borga.


Zarrow

Hmm, a jednak o czymś świadczą te towarzystwa i stowarzyszenia, może o jakości ichniejszego systemu edukacji?

I nie bardzo rozumiem, jak to się ma do mitów o Borg? Że niby to co widzimy na ekranie nie koniecznie musi prowadzić do wniosku że Borg jest superpotężny?
Zarrow
Użytkownik
#9 - Wysłana: 25 Wrz 2005 10:37:08
Odpowiedz 
Nie o to chodzi. Jest powiedziane, ze Borg to super-hiper-duper potęgą. To, ze federacja jakos cos tam moze sobie poradzić to splot przypadków oraz tego, zę przy tak wysokim poziomie tehcniki (która jest rózna) mozna cuda zdziałac. Ale ogólnie jest to (ten temat)atakowanie kanonu samym kanonem-bezsens znaczy się. Podoważanie ogólnie uznanych rpawd to dyskusja cyzsto akademicka i, ze tak kolokwialnie powiem, o dupie maryni. Raczej temat pwoinien traktowac o adaptacji-czy jest tak skuteczna, a jesli nie lub tak, to dlaczego?
Dyplomata
Użytkownik
#10 - Wysłana: 25 Wrz 2005 14:09:53
Odpowiedz 
[b]Zarrow napisał :
To, ze federacja jakos cos tam moze sobie poradzić to splot przypadków

Tak uważasz ?
Mimo , że nie uważam ich za najlepsze okręty ,
to jest jednak faktem (z ekranu) , że Defiant i (chyba)
Sovereign były ostatecznie zbudowane
do walki z Borgiem .
Celowe działanie , to nie : splot przypadków .
Dyplomata
Użytkownik
#11 - Wysłana: 25 Wrz 2005 14:20:41
Odpowiedz 
Mit nr 2
Osłony poszczególnych osobników Borga
mają świetną możliwość adaptacji .


(W tym punkcie "zachaczę" o " Stargate ".)

Tak i nie .
1. TAK - do broni typu laserowego - fazery .
2. NIE - broń ręczna i gołe pięści .

Wnioski .
Sądzę , że osłony poszczególnych dron można porównać
do osłon osobistych z serialu " Gwiezdne wrota " .
Dlaczego ?
Oba typy osłon (u Borga po dostosowaniu) zatrzymują
róznego typu wiązki promieni , a nie potrafią
powstrzymać broni wolniej poruszających się .
Dyplomata
Użytkownik
#12 - Wysłana: 25 Wrz 2005 14:23:50
Odpowiedz 
Czy ktoś może mi wytłumaczyć : w jaki sposób
osłony osobiste Borga mogą przystosować się
do strzałów z fazera , jeżeli włączono
losową czestotliwość wiązki ?
Anonim
Anonimowy
#13 - Wysłana: 25 Wrz 2005 14:34:30
Odpowiedz 
losową czestotliwość wiązki

Ale co z tego, jak juz wystrzeli to musi miec jakas czestotliwosc, a jest wogule cos takiego jak losowa czestotliwosc?
Pah Wraith
Użytkownik
#14 - Wysłana: 25 Wrz 2005 14:54:21
Odpowiedz 
Zarrow

Podoważanie ogólnie uznanych rpawd

Stwierdzenie o Borgu, które jest tu dyskutowane, nie jest kanoniczną opinią, tylko poglądem, który fani wyciągają z "lektury" Treka, a zatem interpretacją. Nie wiemy, czy Borg nie dostaje ustawicznie po czterech literach od innych gatunków Delty (co mogło by być np. powodem niemożności wysłania do Alfy znaczniejszych sił)


Czy ktoś może mi wytłumaczyć : w jaki sposób
osłony osobiste Borga mogą przystosować się
do strzałów z fazera , jeżeli włączono
losową czestotliwość wiązki ?


Jest to jak sądzę kwestia algarytmów. Obecnie jak włączasz np. w Winampie "szuflę" to wydaje Ci się, że to jest losowe odtwarzanie, tak, jak w totku. Tymczasem, za to jest odpowiedzialny lgorytm, który działa wg ustalonego schematu, który nam wydaje się przypadkowy. Natomiast dla Borga łatwy do przeliczenia. Widać, w XXIV wieku nie rozwiązano tego problemu.

PS Fazer to nie broń laserowa (bo nie wiadomo jaka )

PS2 świetną to bardzo subiektywne pojęcie. Jako że mają lepszą niż inne gatunki (które takiej zdolności po prostu nie posiadają) to jako kategoria subiektywna, zaiste mają świetną możliwość adaptacji
Sh1eldeR
Użytkownik
#15 - Wysłana: 25 Wrz 2005 15:20:37
Odpowiedz 
w jaki sposób osłony osobiste Borga mogą przystosować się
do strzałów z fazera , jeżeli włączono
losową czestotliwość wiązki?


Jest dokladnie tak jak mowil Pah Wraith. Funkcja random() zwracajaca jakas liczbe pseudolosowa to zwykla, prosciutka funkcja modulo n (gdzie generujemy liczby z zakresu [0..n) ). Jest calkowicie deterministyczna i nie ma w niej nic losowego. Co wiecej, nie jest skomplikowana, zeby jej wykonywanie nie zajmowalo duzo czasu (poza tym skomplikowanie wiele by jej nie pomoglo). Gdyby odpalac funkcje random() na kilku komputerach w roznych odstepach czasu, to dawalaby ona ciagle _TE_SAME_ rezultaty. Zeby uniknac takiej chaly, wprowadzono cos, co sie nazywa zalazkiem losowania (random seed). Kazdy szanujacy sie programista przed rozpoczeciem pierwszego losowania podstawia pod "sranda" (to naprawde tak sie nazywa, srand ) wartosc jakiejs funkcji... aktualnej daty, liczonej w milisekundach od 1 stycznia 1970 roku! Dzieki temu, po kazdym uruchomieniu komputera (czy nawet programu) nasz srandzik ma inna wartosc, dzieki czemu funkcja random(), ktora z niego korzysta, rowniez przyjmuje inne wartosci i wszystko wyglada naprawde losowo... chociaz takie nie jest.

Obliczona przez funkcje random() liczba moze byc wlasnie czestotliwoscia strzalu fazera.

Oczywiscie w XXIV wieku na pewno uzywaja duzo bardziej zlozonych funkcji losowych, jednak kazda taka funkcja jest w deterministycznym (!) swiecie do przewidzenia. Byc moze to skomplikowanie funkcji uniemozliwia Borgowi przystosowanie sie do broni "na stale". Ja to widze np. tak:

-Borg rozgryzl w pelni funkcje random()
-nie zna jednak algorytmu tworzenia sranda (byc moze to ludzie go recznie wklepuja za kazdym razem?)
-oczywiscie nie zna czestotliwosci, z jaka padnie pierwszy strzal...
-gdy jednak juz on nastapi, Borg zmierzy czestotliwosc i gdyby dokladnie znal randoma i sranda, moglby przewidziec nastepny strzal
-tak jednak nie jest, bo Borg zna tylko mniej-wiecej (nie bardzo dokladnie) wplyw sranda na randoma, na podstawie jednego strzalu nie wie jednak, jaki ten srand byl
-dopiero pare strzalow daje Borgowi "uklad rownan", dzieki ktoremu moze obliczyc sranda (lub kilka[milionow] srandow - skoro komputery GF sa takie wspaniale?)
-po tych paru strzalach jest juz w pelni przystosowany

Zeby z powrotem bron byla skuteczna, trzeba obliczyc nowego sranda. Czemu wiec nie robic tego za kazdym strzalem? Byc moze jest to tak skomplikowane i czasochlonne, ze trwa np. 5 minut (rodzi sie pytanie: a gdyby ludzie wymyslali srandy, tak jak czesto recznie "przestawiaja fazery"?). Gdyby trwalo rownie krotko co random, to Borg moglby sobie sam to obliczyc.

Jest jeszcze inna opcja. Zalozmy, ze oslony Borga w jednej chwili moga blokowac jakis _PRZEDZIAL_ czestotliwosci. Bo trudno uwierzyc, by blokowaly tylko 666Mhz i byly nieskuteczne juz przy 666.001 Mhz. Moze wiec Borg nie zna dobrze funkcji random(), jednak pomiar kilku strzalow jest w stanie dac mu pewien przedzial, w ktorym z cala pewnoscia znajdzie sie czestotliwosc nastepnego strzalu? W momencie gdy przedzial ten jest mniejszy lub rowny przedzialowi skutecznosci oslon Borga, ten robi sie calkowicie uodporniony na ogien (w granicach wydajnosci swoich oslon). I voila!

/Sh1eldeR
Dreamweb
Użytkownik
#16 - Wysłana: 25 Wrz 2005 15:25:29
Odpowiedz 
twierdzące, ze Ziemia jest sześcianem

To nie jest?
Anonim
Anonimowy
#17 - Wysłana: 26 Wrz 2005 08:24:03
Odpowiedz 
wplyw sranda na randoma itd.

No to by się zgadzało jeżeli chodzi o komputery. One faktycznie mogą wygenerować tylko liczbę pseudolosową.
Ale gdzieś czytałem, że stworzenie sprzętowego generatora liczb losowych byłoby jednak możliwe. Co prawda w tym tekście widziałem tylko takie stwierdzenie, bez uzasadnienia, ale dla mnie jest to logiczne. Można by to osiągnąć np. tak....
Budujemy prosty komputerek (z zasadzie to nawet bardziej kalkulatorek), który oblicza jakąś "prostą" funkcję, np. z kilkunastoma zmiennymi. Teraz łączymy taki kalkulatorek np. z trikorderem, który przesyła do niego swoje odczyty (przy czym musiałyby być mierzona jak najdokładniej, tak by ciągle się zmieniały) np. odległość mierzoną w mikrometrach do najbliższych ścian oraz podłogi i sufitu, poziom światła, szybkość ruchu powietrza wokół urządzenia i takie tam.
Kalkulatorek jako zmienne podstawia dane z trikordera i na tej podstawie generuje liczbę, która staje się częstotliwością.
Całość przytwierdzamy do karabinu i powinno wg mnie działać, no bo np. żołnierz porusza karabinem (nawet minimalnie), zmieniają się dane wejściowe. Jeżeli mierzymy ruch powietrza, to liczy się nie tylko sam ruch, ale też jego szybkość. Poza tym powietrze może ruszać się samoistnie (wiatr).
Jeżeli weźmiemy wystarczająco dużo takich danych, to wynik będzie według mnie losowy i niemożliwy do odgadnięcia.
Ewentualny przeciwnik-borg musiałby znać nietylko algorytm, ale też wszystkie dane wejściowe, co byłoby niemożliwe.
Mógłby oczywiście próbować je odgadnąć stosując skomplikowane algorytmy matematyczne, ale według mnie trwałoby to zbyt długo...
Dreamweb
Użytkownik
#18 - Wysłana: 26 Wrz 2005 08:47:48
Odpowiedz 
Tylko że wtedy każdy karabin powinien używać innych zmiennych, bo inaczej po zasymilowaniu jednego załoganta kolektyw dowie się o wszystkim i może cos wykombinuje.
Anonim
Anonimowy
#19 - Wysłana: 26 Wrz 2005 08:54:38
Odpowiedz 
Tylko że wtedy każdy karabin powinien używać innych zmiennych

Mój pomysł to tylko szkic rozwiązania. Oczywiście im bardziej się wszystko skomplikuje, tym będzie trudniejsze do rozgryzienia....
Jasne, że są też zagrożenie (borg mógłby np. próbować wysyłać fałszywe odczyty to trikordera).
Chodziło mo głównie o zasadę, że liczby w komputerach są pseudolosowe, bo nie wychodzą od zewnętrznych danych, ale są tworzone w samej maszynie, a wszystkie komputery operują w dokładnie ten sam sposób.
Domko
Użytkownik
#20 - Wysłana: 26 Wrz 2005 15:04:56
Odpowiedz 
Jeżeli mierzymy ruch powietrza

A w próżni?
Anonim
Anonimowy
#21 - Wysłana: 26 Wrz 2005 15:09:52
Odpowiedz 
A w próżni?

W próżni możemy liczyć fałdki na kombinezonie kosmicznym. To też da nam wynik losowy....
Domko
Użytkownik
#22 - Wysłana: 26 Wrz 2005 15:16:28
Odpowiedz 
Oczywiście żartowałem. Ale teoria generatora pseudolosowego przemawia do mnie.
Picard
Użytkownik
#23 - Wysłana: 26 Wrz 2005 21:37:33
Odpowiedz 
To chyba oglądaliśmy dwie różne wersje ,,Stargate" bo ja zawsze widziałem , że osłony Gua'Uld zatrzymywały wszystkie lecące w kierunku noszących ich osób pociski w tym te wystrzeliwane z broni maszynowej dzielnej ,,Jedynki". Tarcze te mają jednak to do siebie , że jej posiadacz nie może sam oddać strzału półki chroniony jest przez osobiste osłony...
Dyplomata
Użytkownik
#24 - Wysłana: 27 Wrz 2005 23:03:52
Odpowiedz 
Uzupełnienie do mitu nr 2 .


Napisałem :
Oba typy osłon (u Borga po dostosowaniu) zatrzymują
róznego typu wiązki promieni , a nie potrafią
powstrzymać broni wolniej poruszających się


Wyraziłem się nie do końca precyzyjnie .
Chodziło mi nie tyle o broń z pociskami np.UZI ,
a raczej o gołe pięści oraz o broń białą .
W obu przypadkach osłony zarówno Borga ,
jak i te z " Gwiezdnych wrót " , wykazały wielokrotnie wręcz
brak działania .
Przytkłady :
a) Worf walczący bronią klingońską ,
b) pułkownik O'Neil rzucający nożem .
Pah Wraith
Użytkownik
#25 - Wysłana: 27 Wrz 2005 23:05:33
Odpowiedz 
Obiekty o niskiej energii kinetycznej najwyraźniej nie są odbijane przez osłony.
Anonim
Anonimowy
#26 - Wysłana: 27 Wrz 2005 23:18:57
Odpowiedz 
To ma jakis sens - w koncu oslony nie powinny chronic przed zblizajacym sie do tylka krzeslem, czy wiszaca z gory lina, ktora chce sie zlapac w reke. Podejrzewam, ze energia kinetyczna rzuconego noza moze sie zbytnio nie roznic od energii kinetycznej mlotka czy lutownicy, rzuconej przez pomocnego kumpla-dronę

(choc moznaby to naturalnie rozwiazac w inny sposob, np. blokujac wszystko co sie rusza relatywnie do otoczenia z mozliwoscia chwilowego recznego wylaczenia tej funkcji, tudziez moznaby skanowac otoczenie w poszukiwaniu obiektow mogacych zagrozic zyciu...)

/Sh1eldeR
elbereth
Moderator
#27 - Wysłana: 27 Wrz 2005 23:26:21
Odpowiedz 
jakby mialy kompletnie nic nie przepuszczac to taki Apophis czy tez Drona Borga troche by sie poddusiła w srodku bo tlen by nie docierał a dwutlenek węgla nie opuszczał osłony
Pah Wraith
Użytkownik
#28 - Wysłana: 27 Wrz 2005 23:32:08
Odpowiedz 
Drony zdaje się nie oddychają w naszym rozumieniu - przykład 7of9 w Scorpion - przeżyła rozhermetyzowanie ładowni, drony na deflektorze w ST: VIII
Picard
Użytkownik
#29 - Wysłana: 27 Wrz 2005 23:33:21
Odpowiedz 
Drona Borga troche by sie poddusiła

Drony nie oddychają...
Anonim
Anonimowy
#30 - Wysłana: 28 Wrz 2005 08:02:18
Odpowiedz 
drony na deflektorze w ST: VIII

Mi się wydaje, że w tej scenie na deflektorze jest jednak burak.
Nie chodzi mi o to, że drony nie oddychają, bo to pewnie dałoby się jakoś wytłumaczyć, ale o fakt, że zupełnie nie rusza ich panująca w przestrzeni kosmicznej niska temperatura.
Przecież drony są w części zbudowane z materii organicznej, która według mnie powinna zwyczajnie zamarznąć.
Teoretycznie mogą mieć jakiś system grzewczy wewnątrz, ale według mnie byłby on strasznie energochłonny, gdyż cała energia cieplna dostarczana do tkanek organicznych byłaby natychmiast wypromieniowana w kosmos...
Macie jakiś pomysł, jak te drony to robiły?
 Strona:  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Mity o możliwościach Borga

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!