USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Komandor William T. Riker
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Mav
Użytkownik
#31 - Wysłana: 20 Kwi 2014 00:58:59
Q__:
A ja znów - podpierając się nowelizacją TMP (w końcu sam Roddenberry ją pisał) i, jako źródłem pomocniczym, wspomnianą Kulturą Banksa (bo jest między nimi sporo analogii) widziałbym ich raczej jako jednostki wysoce kulturalne, ciut zmanierowane i śmiertelnie znudzone dla których udawanie przed samymi sobą, że prowadzą proste życie może być formą wypełnienia czymś czasu (na zasadzie podobnej do mechanizmu, który na przełomie XVIII i XIX w powodował, iż arystokraci umieli się przebierać za pasterzy i pasterki, i odgrywać przed sobą bohaterów sielanek)

Czlowiek w przyszłości miałby sie nudzić? Na tyle, że wycieranie stołu by go spełniało wewnętrznie? No bez jaj Rozkwit szeroko pojętej rozrywki to jeden z głównych elementów rozwoju cywilizacjii. Telewizja, internet, gry komputerowe, parki rozrywki, turystyka, sport itd. Przykład piłki nożnej. Kiedyś były krótkie artykuły w gazetach o meczach, transmisje co ważniejszych spotkań, i tyle. A teraz? Mnóstwo kanałów sportowych, wszystkie mecze, wszystkich rozgrywek, wszystkich lig, są transmitowane i dostępne w domu. Studia pomeczowe, analizy sytuacji, komentarze w internecie, statystyki itd. Ogrom informacji. Tak rozwija się cała szeroko rozumiana rozrywka.

Dlatego ludzie wymyślają zmywarki, roboty kuchenne i tworzą wygodniejsze warnki do życia, żeby pozbyć się niechcianych prac i cieszyć się robiąc rzeczy przyjemne i ciekawe. Idealnie trafiłeś z tym przykładem arystokratów, bo oni właśnie za bardzo nie mieli co robić, takie czasy, brak mediów, elektroniki, infrastruktury itd. Cywile w Treku ze swoimi lepiankami żyją tak jak oni, więc i zabawa w mycie podłogi ich cieszy. Cywile w Treku są mentalnie uwstecznieni. Zdania nie zmienie. Rozumiem, że posprzątanie szopy, czy ręczna naprawa płotu przed domem może cieszyć także w przyszłości, ale nie ciągłe życie w warunkach rodem z 19 wieku.
Q__
Moderator
#32 - Wysłana: 20 Kwi 2014 20:40:15 - Edytowany przez: Q__
Mav

Mav:
Rozkwit szeroko pojętej rozrywki to jeden z głównych elementów rozwoju cywilizacjii. Telewizja, internet, gry komputerowe, parki rozrywki, turystyka, sport itd. Przykład piłki nożnej. Kiedyś były krótkie artykuły w gazetach o meczach, transmisje co ważniejszych spotkań, i tyle. A teraz? Mnóstwo kanałów sportowych, wszystkie mecze, wszystkich rozgrywek, wszystkich lig, są transmitowane i dostępne w domu. Studia pomeczowe, analizy sytuacji, komentarze w internecie, statystyki itd. Ogrom informacji. Tak rozwija się cała szeroko rozumiana rozrywka.

No, świetnie... Tylko b. mało wiemy co działo się przed nastaniem Federacji, jakie okoliczności doprowadziły do III wś i Wojen Eugenicznych. Nie wiemy też do końca jak wyglądały narodziny UFP, skoro cała znana nam wersja przygód Archera może być rikerową - że wrócimy na chwilę do tematu - holopowieścią, takim mniej inteligentnie napisanym "Baudolino" ery TNG.

Wobec czego możemy sobie dość dowolnie snuć hipotezy na temat tego, co było przed erą Kirka...
Piszesz o rozrywkach... Nie przeczę, jest holodeck, jest obfitość/nadmiar dóbr dzięki replikatorom, jest powszechna komputeryzacja, są swobodniejsze obyczaje* zapominasz jednak o kwestiach ewolucji kulturowej...

Jest taka powieść "Drapieżność naszego wieku" Strugackich** pokazująca degrengoladę rozbuchanego konsumpcjonizmu. Umieszczona jest chronologicznie w tzw. Epoce Przedpołudniowej wymyślonego przez nich świata (następujące po niej Południe przypomina znów bardzo Kulturę, której autor zresztą zdawał się solidnie ze Strugackich zrzynać w pewnych aspektach i tak ciąg skojarzeń nam się kołowo zamyka). Pytanie zatem czy zanim nie nastała Federacja - lub na wczesnych etapach jej istnienia - i do takich ekscesów nie dochodziło? Jeśli tak, pamięć o nich jest zapewne wciąż żywa i nie należy się spodziewać recydywy...

Dalej... Rozrywki, które wymieniasz są zwykle elektroniczne... Znów... Nie wiemy jak blisko społeczeństwo przedfederacyjne - lub wczesna UFP - były od zagrożeń opisywanych przez takie utwory jak "Kogga z czarnego słońca" Peteckiego, czy "Klatka orchidei" Frankego***, tym bardziej, że Kirk, wcześniejszy od Picarda, b. nerwowo reaguje na wszystkie wizje "otorbienia" wygodą i wszelkie transhumanistyczne propozycje****.

A skoro nie wiemy, możemy zakładać, że ludzkość - a może i inne gatunki członkowskie Federacji (czy Kultury) - przeszły przez te zagrożenia i obecny kult "prostego życia" jest formą odreagowania co najmniej, a może ogólnogatunkowego/ponadgatunkowego dojścia do rozumu i cywilizacyjnej dojrzałości.

Zresztą... nie musi to być tylko uczenie się na własnych błędach (skądinąd wystarczy by jeden gatunek założycielski je zaliczył i skutecznie ostrzegł pozostałe czym to pachnie), może być pochodna odkrycia jednej, albo i kilku cywilizacji, które wpadłszy w takie pułapki już się z nich nie wygrzebały, stanowiąc przestrogę niczym lemowscy Wenusjanie, Może także być efekt federacyjnej mocy teoretycznej wszechwiedzy - może, dzięki ścisłej matematyzacji nauk humanistycznych daje się przewidzieć co do czego prowadzi i wytyczać rozsądny szlak w przyszłość? (Tylko jakim cudem wobec tego upadła Federacja w AND.)

Może być wreszcie i tak, że co społeczność/grupa wewnątrzfederacyjna, to obyczaj*****. W końcu masz wśród Fedków i owych zmywających blaty żyjących niczym w XIX wieku (co zresztą może być pozorem - skąd wiesz, czy nie napakowane to wszystko nanitami i nie skomputeryzowane do fundamentów?******), i Binarów, których niewiele dzieli od Borga...

* wobec czego można wyobrazić sobie, że zachodzą w UFP i takie rzeczy (ponownie "Najemnik"):

"Bal kostiumowy wypadł znakomicie - ludzie doskonale się poznali. Sma obudziła się w wyłożonej poduszkami alkowie w klubowej części statku. Leżała nagusieńka, zaplątana wśród równie nagich kończyn i torsów. Delikatnie wyciągnęła jedno ramię spod zmysłowego ciała uśpionej Jetart Hrine, wstała drżąca i spojrzała po spokojnie oddychających postaciach, uważniej przyglądając się mężczyznom; potem bardzo ostrożnie, stąpając po miękkich poduszkach, dotarła zakosami wśród śpiącej załogi na twardą podłogę z czerwonego drzewa. Pozostałą część pomieszczenia już uprzątnięto. Statek musiał widocznie posortować odzież gości, gdyż ubrania leżały starannie złożone na dużych stołach tuż przy wnęce.
Krzywiąc się, Sma rozmasowała swe lekko mrowiące genitalia. Schyliła się i zobaczyła, że są zaczerwienione, otarte i oślizłe; postanowiła wziąć kąpiel."


** pisałem o niej, jakżeby inaczej:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=8&topic=2286&page=3#msg195093

*** pisałem - cytując - o jednym:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=2935&page=2#msg247673
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=3631&page=0#msg271089
i drugim:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=1054&page=0#msg237281

**** o czym też pisałem:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=8&topic=804&page=64#msg257879

***** i o tym, chuolewa, była mowa:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=1993&page=19#msg271820

****** o czym także pisałem (posiłkując się w pierwszym rzędzie "południowym" utworem):
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=1993&page=18#msg271777

ps. Czyżby nie tylko Picard kręcił się w kółko wokół tych samych tematów?
Mav
Użytkownik
#33 - Wysłana: 20 Kwi 2014 21:41:19 - Edytowany przez: Mav
Q__

Dużo tego Postaram się uprościć.

Rozumiem, że kultura się zmienia, że np. portale społecznościowe są modne teraz, ale może się znudzą, staną się męczące i ludzie wrócą do bardziej klasycznych rozwiązań. Rozumiem, że może przyjść moda na oszczędzanie, skromność itd. Ale na pewno nie zmieni się sam człowiek w sensie jego biologicznych potrzeb i zasadniczych cech charakteru. Zawsze więc w cenie będzie wygoda, bo człowiek od setek lat nad tym pracuję, żeby było wygodniej. Ma być także relaks, ma być miło.

Domy w Treku temu wszystkiemu zaprzeczają. Twarde, stare, niewygodne krzesła, strome schody, małe okienka, które wpuszczają mało światła słonecznego. Stała konfiguracja, czyli brak dowolnego zmieniania kolorów, zmieniania konfiguracji niektórych ścian i pomieszczeń. Wąskie przejścia, zagracenie meblami, które mógłby być chowane (jak szafa z ubraniami, która niepotrzebnie permanentnie stoi przywalona do ściany, zamiast mieć opcje jej schowania w ścianie i zyskania czystszej przestrzeni.) Zamiast prostych, sztywnych drewnianych krzeseł takie, które dostosowują się do sylwetki użytkowniki idealnie usztywniając dolny odcinek kręgosłupa, szyję, dostosowując pozycję do stolika, biurka itd. Żywy dom, który możemy konfigurować wedle naszego nastroju, potrzeb, przestrzenny, dobrze oświetlony (albo przyciemniony jak mamy taką potrzebę). Jednym słowem - zdrowy dom, zdrowy dla psychiki i ciała człowieka.

Nie wierze także, aby sprzątanie, obieranie ziemniaków i inne tego typu prace domowe byłe w cenie, i by ludzie się śmiali lub dziwili, że ktoś na co dzień wyręcza się robotami domowi w tych sprawach. Czy obieranie ziemniaków ma uszlachetniać ludzi w przyszłości? Czy może ich zajęcia, praca ma rzecz rozwoju ludzkości, opieka nad rodziną itd?

Zrezygnuj z ciepłej wody, zrób ubikację wspólną z sąsiadami, wyrzuć centralne ogrzewanie, wymień wygodny fotel komputerowy na jakieś twarde krzesło, kup jednego małego laptopa do domu jako jedyne elektroniczne urządzenie (tylko takie pojedyncze a'la laptopy są w domach w Treku). Zrób to wszystko i zastanów się jaki ma to sens Wydaję Ci się to absurdalne? Tak samo absurdalny może się wydawać nasz standard mieszkać ludziom za sto lat.

A pisanie, że te domy z Treka mogą być naszpikowane technologią, ale tego nie widać... No chyba sam wiesz, że to bardzo słaaaaby argument

Q__:
ps. Czyżby nie tylko Picard kręcił się w kółko wokół tych samych tematów?

Taaak... Chyba już z trzeci raz piszę o domach w Treku... Chociaż zawsze coś dodaje i zawsze trochę inny kontekst jest. Takie marne pocieszenie niech będzie
pirogronian
Użytkownik
#34 - Wysłana: 20 Kwi 2014 22:22:43
Mav:
Domy w Treku (...)

Tyle się rozpisałeś, a i tak wszyscy dobrze wiemy, że powodem takiego ich a nie innego przedstawienia pewnie był i jest ograniczony budżet i tyle ;)

BTW jak opisywałeś te wspaniałości, jakie mógłby mieć dom przyszłości, to mi się "Powrót z gwiazd" przypomniał... miałem identyczne wrażenia, czytając.
Mav
Użytkownik
#35 - Wysłana: 20 Kwi 2014 22:37:35 - Edytowany przez: Mav
pirogronian:
Tyle się rozpisałeś, a i tak wszyscy dobrze wiemy, że powodem takiego ich a nie innego przedstawienia pewnie był i jest ograniczony budżet i tyle ;)

I tak, i nie Wiadomo, że budżet ogranicza, ale to nie łumaczy 19-wiecznch domów, to ewidentnie jest zamierzone. Przecież tworzyli nawet w TOS-ie rożne scenografie obcych okrętów, jakichś stacji, kolonii. Także i domy mogli zrobić futurystyczne, a nie wpychać stare krzesła, zasłony, meble, okienka itd., żywcem wyjęte ze starych domów. Poza tym Q cały czas walczy o te domy, co widać w jego postach wyżej. Twierdzi, że to ma sens i jest możliwe. Stąd moje długie posty

pirogronian:
"Powrót z gwiazd"

Nie czytałem. Już wspomnałem, że niestety książki mi nie leżą. Tak mam po prostu
pirogronian
Użytkownik
#36 - Wysłana: 21 Kwi 2014 00:56:53
Mav:
pirogronian:
"Powrót z gwiazd"

Nie czytałem.

Jest tam świetnie przedstawione zagubienie człowieka, który wraca na Ziemię po upływie wieku. Nie tylko przez to, że przez kilka godzin nie może się wydostać z terminala dworcowego, na który go odstawiono ;) Pomimo deklarowanej awersji do książek, polecam. Albo poczekaj, aż zekranizują... ekhem.
Guauld
Użytkownik
#37 - Wysłana: 22 Kwi 2014 22:01:19
pirogronian:
Albo poczekaj, aż zekranizują... ekhem.

Taki Solaris jest chyba dowodem, że Lema właściwie nie da się zekranizować. Z jednej strony całe historie opierają się na wewnętrznych przemyśleniach bohaterów bądź błyskotliwych uwagach narratora ( ;) )(chociaż taki "Eden" jak by nie patrzeć by się nadał, ale myślę teraz ze wskazaniem na "Powrót z gwiazd" i jemu podobne), z drugiej lektor w tle zabiłby klimat. Tu głęboka tematyka, a widz czuje się traktowany jak idiota.
Q__
Moderator
#38 - Wysłana: 23 Kwi 2014 22:14:58 - Edytowany przez: Q__
pirogronian

pirogronian:
Jest tam świetnie przedstawione zagubienie człowieka, który wraca na Ziemię po upływie wieku. Nie tylko przez to, że przez kilka godzin nie może się wydostać z terminala dworcowego, na który go odstawiono

Zagubiony, bo wrócił po upływie wieku, to pół biedy. Po takim czasie każdy by się zagubił ("Kate i Leopold", "Goście, goście"), gorzej, że coś takiego może być męczące i dla przebywającego w takich warunkach na co dzień, teoretycznie oswojonego z nimi, na co usiłowałeś chyba zwrócić uwagę Mava.

Rzecz jasna to jednostkowe, jeden woli prostotę, inny gadgeciarstwo (nurt, który prywatnie mnie odrzuca, choć daleki jestem od potępiania go), dlatego mamy w UFP i Binarów, jako się rzekło.

Guauld

Guauld:
Taki Solaris jest chyba dowodem, że Lema właściwie nie da się zekranizować.

Zabierz wersji Tarkowskiego finał, dołóż scenę gdzie Kelvin czyta solarystyczne hipotezy (i głos z offu który czyta je na głos), wrzuć parę scen z symetriadami, asymetriadami i długoniami - czy to wyprodukowanych komputerowo:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=6&topic=1173&page=15#msg189033
czy uzyskanych bardziej tradycyjnie - vide filmiki przywołane w wypowiedzi Paradoksa:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=2549&page=0#msg278078
i masz ekranizację-ideał.
Mav
Użytkownik
#39 - Wysłana: 23 Kwi 2014 23:18:11 - Edytowany przez: Mav
Q__:
gorzej, że coś takiego może być męczące i dla przebywającego w takich warunkach na co dzień, teoretycznie oswojonego z nimi, na co usiłowałeś chyba zwrócić uwagę Mava.

Kiedy ja usilnie w tej kwestii domów opieram się na rozwoju wiedzy na temat człowieka i technologii pozwalających stworzyć domy, które właśnie nie będą w żaden sposób męczyć. tylko przeciwnie, będą robić wszytko, by nas zrelaksować, być dla nas zdrowe. Idealna cyrkulacja powietrza, nieinwazyjne oświetlenie itd. Zwróciłem także uwagę na możliwości konfiguracji, bo ludzie lubią czasem coś zmienić, bo to ożywia umysł. I dlatego taki dom przyszłości może mieć możliwość dowolnego zmieniania kolorów ścian, tworzenia fototapet itd., i do od razu, dzięki oprogramowaniu i odpowiedniej technologii. Możemy się budzić do pracy na plaży, przy szumie morza (wyświetlanie obrazów na ścianach i dźwięku przestrzennego) lub jak wolimy. Jak taki taki dom ma męczyć?
Q__
Moderator
#40 - Wysłana: 23 Kwi 2014 23:43:22 - Edytowany przez: Q__
Mav

Mav:
Jak taki taki dom ma męczyć?

Chociażby tym, że zaczniesz spędzać pół dnia zastanawiając się co by tu zaprogramować...

Nadmiar opcji potrafi prowadzić do zniechęcenia (mało kto zna chyba wszystkie możliwości swojego telefonu) lub do zagubienia się w tym nadmiarze (vide osoby, które godzinami włóczą się po supermarketach kupując niepotrzebne im - w sumie - rzeczy).

W efekcie powstają takie zjawiska jak niegasnąca popularność Nokii 3310 na przykład.
Mav
Użytkownik
#41 - Wysłana: 24 Kwi 2014 00:46:04
Q__:
Chociażby tym, że zaczniesz spędzać pół dnia zastanawiając się co by tu zaprogramować...

Nadmiar opcji potrafi prowadzić do zniechęcenia (mało kto zna chyba wszystkie możliwości swojego telefonu) lub do zagubienia się w tym nadmiarze (vide osoby, które godzinami włóczą się po supermarketach kupując niepotrzebne im - w sumie - rzeczy).

Kwestia interfejsu. Może być uproszczony, obsługiwany także komendami głosowymi (jak w Treku), co maksymalnie ułatwi obsługę jak i w prosty sposób pozwoli przestać zawracać sobie głowę jakimiś ustawieniami i wybrać domyślne ustawienie, czy nasze ulubione ustawione na początku, kiedy mieliśmy na to ochotę.

Moi znajomi, którzy mają Galaxy S4, czyli telefon najbardziej przeładowany bajerami (nawet sam producent to przyznał), w ogóle się tym nie przejmują, tylko używają tego, co im potrzebne. Mnogość opcji nie jest problemem, wszystko to kwestia interfejsu. Mając takiego asystenta komputerowego jak w Treku (co nie będzie żadnym problemem w przyszłości, bo to nie jest świadoma AI), nie ma możliwości zagubienia się w ustawieniach, obciążenia opcjami. Mówisz do sytemu, aby zrobił cieplejsze, bardziej intymne oświetlenie i on to robi. Mówisz mu utwór jaki ma puścić, a on to robi. Mówisz, żeby rzucił romantyczny krajobraz na ścianę, np zachód słońca, a on to robi - proste.

A jak ktoś ma ochotę mieszkać jak w 19 wieku, to niech sobie mieszka, ale nie wszyscy. A Twoje sceptyczne nastawienie mnie dziwi, bo to takie narzekanie na technologie, że zła, że tradycja lepsze... Po Tobie bym się tego nie spodziewał

Q__:
W efekcie powstają takie zjawiska jak niegasnąca popularność Nokii 3310 na przykład.

Nie znam tego zjawiska. Dane rynkowe mówią raczej o wysokim wzroście sprzedaży smartfonów, które wygryzają klasyczne telefony:

http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,144 47980,Swiatowa_sprzedaz_smartfonow_wzrosla_o_niema l_50__.html
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 24 Kwi 2014 01:45:55
Mav

Mav:
czy nasze ulubione ustawione na początku, kiedy mieliśmy na to ochotę.

I teraz pojadę demagogicznie, ale wiesz, że kanonicznie tego nie obalisz: skąd wiesz, że owe archaiczne domy to nie są właśnie ulubione ustawienia konstrukcji dających znacznie więcej możliwości? W świecie technologii Genesis i wszechobecnych replikatorów?

Mav:
bo to takie narzekanie na technologie, że zła, że tradycja lepsze... Po Tobie bym się tego nie spodziewał

Kiedy to nie tak. Jestem za rozwijaniem i używaniem technologii, ale - prywatnie - nie za wtykaniem jej wszędzie tylko po to by była. (Prywatnie, tzn. nie jestem skłonny uznawać tego wyboru za obiektywnie najlepszy czy narzucać innym.)

Uważam też jednak, że ze wszystkim można przesadzić. Kolega Mojo np. wyraźnie przedawkował technologię:


Mav:
Nie znam tego zjawiska.

Poznaj:
http://www.complex.com/tech/2014/02/reasons-great- owning-nokia-3310
http://www.pcworld.pl/news/372286/Nokia.3310..najl epsza.ochrona.przed.kradzieza.html
http://mobtech.interia.pl/retro/news-nokia-3310-ni ezniszczalny-telefon-legenda,nId,639873
Dathon
Użytkownik
#43 - Wysłana: 24 Kwi 2014 02:02:51 - Edytowany przez: Dathon
Q

Q__:
Cóż... Trudno uciec od łańcucha skojarzeń "Obłok Magellana"-"Mgławica Andromedy"-Trek

Trudno.

Obrazek taki:


Jak na tosowym mostku, ni?
Mav
Użytkownik
#44 - Wysłana: 24 Kwi 2014 02:12:43 - Edytowany przez: Mav
Q__:
I teraz pojadę demagogicznie, ale wiesz, że kanonicznie tego nie obalisz

Może i nie mogę tego obalić, ale wiem, że Ty wiesz, że to naciągane strasznie jest Albo inaczej. Użyję tekstu Picarda: Pokaż mi na to dowody. Czego nie ma na ekranie, tego nie ma.

Q__:
Kiedy to nie tak. Jestem za rozwijaniem i używaniem technologii, ale - prywatnie - nie za wtykaniem jej wszędzie tylko po to by była.

Akurat w domu ludzie spędzają dużo czasu, nawet tacy aktywni, bo wrócić i spać gdzieś trzeba. I akurat uważam, że używanie technologii, aby uczynić domy\mieszkania zdrowszymi, bezpoeczniejszymi i ciekawszymi, to nie jest jej wpychanie na siłe, byle była.

Naprawdę niu kupuję tego, że ludzie w przyszłości wrocą do 19-wiecznych domów. I to dosłownie, nie że styl retro czy coś, tylko identyczne domy. Jedyne co je odróżnia od tych z 19 wieku, to leżący gdzieś na stoliku pad.

Q__:
Poznaj

To bardzej żarty i internetowe sentymenty niż jakiś rzeczywisty fenomen
pirogronian
Użytkownik
#45 - Wysłana: 24 Kwi 2014 11:11:55
Mav:
aby uczynić domy\mieszkania zdrowszymi, bezpoeczniejszymi

Musiałaby to być na prawdę dobra technologia. Na razie praktyka pokazuje, że jest wprost przeciwnie.
Mav
Użytkownik
#46 - Wysłana: 24 Kwi 2014 17:57:11 - Edytowany przez: Mav
pirogronian:
Musiałaby to być na prawdę dobra technologia. Na razie praktyka pokazuje, że jest wprost przeciwnie.

Mówimy tu o przyszłości i to takiej za 200, 300 lat Ale i te dzisiejsze projekty są już ciekawe. Np. te mieszkania sprytnie wykorzystujące małą przestrzeń, takie transformery:

https://www.youtube.com/watch?v=WB2-2j9e4co
pirogronian
Użytkownik
#47 - Wysłana: 24 Kwi 2014 23:41:28
Mav:
Mówimy tu o przyszłości i to takiej za 200, 300 lat

No mam nadzieję, że zrobią to ciekawie, bo np czytam sobie teraz Wizę Lokalną Lema i tam autor tak widzi naszą przyszłość:
Lem:
Przy drzwiach łazienki miałem cztery wyłączniki i do końca pobytu nie opanowałem ich przeznaczenia, dlatego wieczorem wlazłem do łóżka po ciemku. Do poduszki była przypięta karta z serdecznym pozdrowieniem dyrekcji oraz małą Milką, ale nie wiedziałem o tym. Najpierw wbiłem sobie tę szpilkę w palec, a potem jakiś czas szukałem czekoladki pod kołdrą, bo się tam zawieruszyła. Zjadłszy ją, uświadomiłem sobie, że trzeba znów myć zęby, i uczyniłem to po krótkiej walce wewnętrznej. Potem szukając kontaktu przy łóżku nacisnąłem coś takiego, że materac zaczął drżeć. O abażur lampy uderzała duża ćma. Nie lubię ciem, zwłaszcza gdy siadają mi na twarzy, chciałem ją trzepnąć, ale w zasięgu ręki był tylko gruby, twardo oprawny tom hotelowej Biblii, a Biblią niezręcznie jakoś. Goniłem za tą ćmą doić długo. Wreszcie poślizgnąłem się na alpejskich folderach, bo przejrzane ciskałem przedtem na dywan. Niby nic. Głupstwa, o których wstyd pisać. Gdy jednak popatrzeć głębiej, przestaje to być takie proste. Im większy komfort, tym więcej męczy, a nawet poniża duchowo, bo człowiek czuje, że nie dorósł do korzystania z jego ogromu, jakby stał z łyżeczką przed oceanem, ale mniejsza jednak o łyżeczki.

Mav
Użytkownik
#48 - Wysłana: 25 Kwi 2014 12:05:36
pirogronian:
No mam nadzieję, że zrobią to ciekawie, bo np czytam sobie teraz Wizę Lokalną Lema i tam autor tak widzi naszą przyszłość:

Ja się z tym nie zgodzę. Wg mnie w przyszłości będzie wszystko prostsze w obsłudze, bardziej intuicyjne. Przede wszystkim jednak jestem pewien, że będzie można rozmawiać z komputerem jak w Treku. Już w tej chwili branża sili się na stworzenie czegoś takiego. Siri jest tego przykładem. Wprawdzie daleko jeszcze do poziomu z Treka, ale to kwestia czasu, niedalekiej przyszłości. Także nawet jak ktoś by był zagubiony, to komputerowy asystent wszystko by mu wytłumaczył lub zrobił za niego.
Dathon
Użytkownik
#49 - Wysłana: 6 Maj 2014 08:28:09 - Edytowany przez: Dathon
Q__
Moderator
#50 - Wysłana: 5 Sty 2015 15:37:33
Parę uwag o Willu Rikerze:
http://www.tor.com/blogs/2012/03/5-reasons-why-wil l-riker-creeps-me-out
Wnioski: fire at Will?
Q__
Moderator
#51 - Wysłana: 19 Kwi 2015 22:22:33
Riker przed nerdowskim sądem:
http://www.youtube.com/watch?v=VZ4EuGKBjmM

ps. Jest to jeden z odcinków popularnego cyklu Nerd Court, pozostałe jego odsłony tego cyklu poświęcone są rozstrzyganiu takich spraw jak to, który Doktor jest prawdziwszy - Czwarty czy Dziesiąty:
http://www.youtube.com/watch?v=NQSjPugtORI
Czy lepsze są podróże w czasie w stylu "jedenastki" czy FC?
http://www.youtube.com/watch?v=Ml4t6e7qLVU
I versus Batmana z Supermanem:
http://www.youtube.com/watch?v=g5jG80tP97E
Q__
Moderator
#52 - Wysłana: 17 Maj 2015 09:18:12
Zwróciliście kiedyś uwagę jak siada Riker?
http://www.youtube.com/watch?v=lVIGhYMwRgs
Chyba nie...

ps. Przy okazji można śledzić postępy starzenia się Frakesa.
Guauld
Użytkownik
#53 - Wysłana: 17 Maj 2015 10:14:22
Q__:
Zwróciliście kiedyś uwagę jak siada Riker?

Zdaje mi się, już kiedyś była o tym mowa, ale może po prostu czytałem o tym w innym miejscu.
W każdym razie, wzrost aktora + niskie krzesła na planie dostosowane do reszty obsady + problemy z plecami dały taki wynik .
Q__
Moderator
#54 - Wysłana: 17 Maj 2015 11:25:37
Guauld

Guauld:
W każdym razie, wzrost aktora + niskie krzesła na planie dostosowane do reszty obsady + problemy z plecami dały taki wynik

Ale zobacz jak po kowbojsku w efekcie to wyszło. I jakoś pasowało do postaci niesfornego XO Łysego...
Q__
Moderator
#55 - Wysłana: 20 Sier 2016 07:33:02 - Edytowany przez: Q__
Gadaliśmy tu o Trekowych domach, o cywilnej stronie życia w UFP... to jeszcze cytacik, który b. mi się kojarzy z tym, jak to może wyglądać:

"Chodnik przemknął estakadą, spinającą zielone skarpy trzeciej obwodnicy. Opuściłem wewnętrzny krąg miasta. Droga biegła lekkimi zakosami pod górę, a dalej niknęła w dole, pomiędzy zadrzewionymi tarasami, schodzącymi z niewysokich wzniesień.
Było pusto i cicho. Nawierzchnie chodników lśniły jak wypolerowane. Korony drzew stały bez ruchu. Jak okiem sięgnąć, śladu żywego ducha.
Pod następnym mostkiem, ślimacznicą wyprowadzającą na tachostradę, sunął ciężki pojazd. Od wysokiego syku jego sprężarek przez moment zamrowiło mi w szczękach. Na owalnej platformie posuwał się powoli jeden z tych wrzecionowatych, przypłaszczonych domków, podobnych do pękatych łodzi, odwróconych do góry dnem. Przeprowadzka. Ostatnio w trivi pełno było ofert proponujących zamianę parcel na bardziej górzyste lub nadwodne, na odkrytej płaszczyźnie bądź zalesione. Cóż, moda jak każda inna. Jej ubocznym efektem był fakt, że wszystkie budowane ostatnio domki stały się do siebie podobne. W każdym razie musiały mieć identyczne podstawy, żeby ich mieszkańcy mogli w każdej chwili wezwać transporter, jak ten, który dziesięć metrów pode mną piął się teraz mozolnie na tachostradę, i by na nowym miejscu fundamenty przenośnych willi nie wymagały żadnych przeróbek. Oczywiście chodzi o domki stawiane w dzielnicach zewnętrznych. Ale któż chciałby teraz mieszkać w śródmieściu?
Minąłem estakadę i znalazłem się w najwyższym punkcie chodnika. Pasmo wzgórz na bliskim widnokręgu zapłonęło czerwienią. W płytkich wąwozach, łagodnych, zielonych żlebach i zaklęśnięciach terenu z wolna gęstniał fioletowoczarny mrok. Kiedy droga obniżyła się, spomiędzy brzóz, sosen i modrzewi poczęły strzelać ku mnie ostre, sekundowe błyski. Fotokomórki uruchamiały szklane ściany jajowatych sadyb, zawczasu chroniąc ludzi przed chłodem. Te ściany opadały teraz jak skrzydła, przechwytując w ruchu ostatnie promienie słońca.
Chodnik biegł już wąskim pasem wśród zieleni. Spokój w powietrzu i na ziemi stał się niemal dotykalny, trafiał do wszystkich zmysłów, gładził włosy, skórę twarzy i uciszał myśli. Poeci potrafią zachłystywać się takim spokojem i robią to z czystym sumieniem, odkąd tak samo cicho i bezpiecznie jest wszędzie tam, gdzie mieszkają ludzie. Bywały chwile, w których poddawałem się nastrojom, wspominając, że mam swoją cząstkę w ładzie i harmonii naszego świata. W tym, że ludzie są syci, pewni jutra i że nie ma wśród nas nikogo, kto nie mógłby sobie pozwolić na wrażliwość."


Petecki "Kogga z czarnego słońca"

ps. A tu coś on topic, żebyście miały co pod nosem nucić, fanki Rikera:
http://www.youtube.com/watch?v=x0x4h1qfiSc
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 18 Paź 2018 20:55:48
Q__
Moderator
#57 - Wysłana: 14 Lut 2019 16:43:54
Trochę dość typowego hejtu na Rikera:
http://www.youtube.com/watch?v=uLGsB9jHkz0

(Nigdy nie byłem w obozie jego krytyków, ale cieszę się, że komuś jeszcze się chce...)
Q__
Moderator
#58 - Wysłana: 6 Lip 2019 08:51:32
Życie seksualne Rikera w telegraficznym skrócie:
https://www.youtube.com/watch?v=6M2J6rg9tEw
Q__
Moderator
#59 - Wysłana: 28 Lis 2019 10:02:38
Lore reloaded o tym, czy Riker odpowiada za to, co zaszło w GEN:
https://www.youtube.com/watch?v=VnTZVX6Z0Wk
Q__
Moderator
#60 - Wysłana: 31 Mar 2020 12:16:08 - Edytowany przez: Q__
Lore reloaded o występie Rikera w finale PIC (a konkretnie o tym, że pozwolił uciec Oh):
https://www.youtube.com/watch?v=gHWVyNj4AYc
Z dogrywką:
https://www.youtube.com/watch?v=slbc1j5aA58
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Komandor William T. Riker

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!