USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Okręty admiralskie
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 24 Sier 2005 19:12:29
W Treku nie raz mówiono , czy też pokazywano jak jakiś admirał wybierał się na inspekcje jakiś Fedracyjnej placówki. W tym celu miał zazwyczaj przydzielony do swego wyłącznego użytku okręt gwiezdny. Czy tego typu jednostki na stałe przypisane są do wyższych oficerów Floty , czy też pełnią taką funkcje jedynie okazjonalnie ? Kto obejmuje na owym statku dowódzdwo pod nieobecność admiarała ? CZy admirał sam decyduje o rodzaju okrętu , który zostanie mu przydzielony ?
Slovaak
Użytkownik
#2 - Wysłana: 24 Sier 2005 19:18:55
Okrętem admiralskim nie dowodzi chyba admirał wcale, tylko używa go jako taksówki a dowodzi nim "zwykły" kapitan. Raczej admirał sam decyduje.

To tylko moje przypuszczenia.
Garak
Użytkownik
#3 - Wysłana: 24 Sier 2005 20:13:50
Ponieważ jestem tu nowy chciałbym serdecznie powitać wszystkich wielbicieli ST
Jeśli chodzi o "okręty admiralskie" to rzeczywiście nie dowodzą nimi admirałowie, tylko dowódcy okrętów. Admirał raczej dowodzi z ich pokładów jakąś większą całością (eskadrą, grupą taktyczną, flotą, itp.) - są to po prostu ich jednostki flagowe.
A jeśli chodzi o to jakie okręty mogą pełnić tę funkcję - muszą one spełniać określone normy, tzn. zapewniać odpowiednie warunki do zakwaterowania admirała i jego sztabu, umożliwić mu/ im sprawne dowodzenie (obszerne centrum operacyjne, niezła łączność, czujniki itd.] Na ogół uwzględnia się te funkcje już przy projektowaniu nowych jednostek. W XXIV w. doskonale nadaje się do tej roli klasa Galaxy
Picard
Użytkownik
#4 - Wysłana: 24 Sier 2005 20:23:33
Ale jeszcze w ,,Best of both..." okrętem admiralskim był stareńki Exelcior...
Slovaak
Użytkownik
#5 - Wysłana: 24 Sier 2005 20:37:11
Ale jeszcze w ,,Best of both..." okrętem admiralskim był stareńki Exelcior...

Albo mi sie cos uroiło ale wydaje mi sie że wiekszośc z admirałów wybiera własnie Excelsiory.
Picard
Użytkownik
#6 - Wysłana: 24 Sier 2005 21:01:19
Nie uroiło Ci się. Tak właśnie jest !
Garak
Użytkownik
#7 - Wysłana: 24 Sier 2005 21:10:17
Ale jeszcze w ,,Best of both..." okrętem admiralskim był stareńki Exelcior...

Bo to dobre jednostki i do tej funkcji się doskonale nadają
Picard
Użytkownik
#8 - Wysłana: 24 Sier 2005 21:14:32
No , nie mówie Exelciory fajne są
Pah Wraith
Użytkownik
#9 - Wysłana: 24 Sier 2005 22:54:07
Bo to dobre jednostki i do tej funkcji się doskonale nadają

A czemu? Pytam, bo ostatnio temat wielkości i objętości okrętów jest raczej gorący.
Anonim
Anonimowy
#10 - Wysłana: 24 Sier 2005 22:54:19
Oprocz tego ze Excelsiory to bardzo dobre, solidne i niesprawiajace juz (od kiedy Scotty przy nich nie majtruje ) przykrych niespodzianek okrety, to jeszcze byc moze admiralowie wybieraja je z sentymentu - pewnie nie jeden z nich sluzyl na i/lub dowodzil jakims Excelsiorem ;>.

Nie zapominajmy tez, ze te statki - ze wzgledu na swoja solidnosc i staranne zaprojektowanie - sa swietna platforma dla upgrade'ow. Taka Lakota ze wzmocnionym pancerzem, czujnikami i bankami torped kwantowych to naprawde duzy, dobry i grozny okret.

Galaxy zawsze sie swietnie nadawaly do pelnienia roli okretow dowodzenia, jednak przez dlugi czas bylo ich naprawde malo. Poza tym nie byly to jednostki stricte bojowe i nie tak wytrzymale we wszystkich aspektach jak Excelsiory. Jedno czy kilka zablakanych trafien w okolice maszynowni zadanych w srodku wielkiej bitwy i Galaxy mogl eksplodowac... wraz z admiralem.

Dopiero podczas wielkiej bitwy ogladanej w Sacrifice Of Angels War Galaxy pokazaly, ze sa swietnymi i wytrzymalymi okretami, zdolnymi przetrwac na pierwszej linii nawet podczas najciezszych walk. Mysle ze dzieki temu i zwiekszonej ich ilosci w sluzbie czesciej bedziemy mogli podziwiac te majestatyczne kolosy jako okrety dowodzenia


Admiralowie, przynajmniej teoretycznie, moga sobie wybrac dowolny okret z calej Floty, ktora lezy "pod nimi".

/Sh1eldeR
WarLock II
Użytkownik
#11 - Wysłana: 24 Sier 2005 22:55:43
Witam nowego formumowicza Garaka

A odnośnie tematu, czy nie wydaje się wam dziwny ten stan rzeczy?? tzn to że admirałowie wybierają przeważnie Exelsiory?? rozumiem że okrętów klasy Galaxy jest narazie dość nie wiele więc też żadko je widujemy, ale dlaczego admiralicja nie wybiera np. jednostek klasy Nebula - są większe, nowocześniejsze i zbudowane na bazie Galaxy, co w przypadku okrętu flagowego jest bezsprzecznie zaletą
Pah Wraith
Użytkownik
#12 - Wysłana: 24 Sier 2005 23:00:23
Chyba racja, Sh1eldeR

Nebula jest bardziej naukowa...


PS. Swoją drogą, w BoBW tak naprawdę nie wiemy, czy admirał Hansen był pod Wolf359 na USS Hood, którym spotkał się wcześniej z Enterprise. W trakcie bitwy pada tylko zdanie, że okręt Admirała został zniszczony. Nie wiadomo, czy dowodził z pokładu Hooda.
Slovaak
Użytkownik
#13 - Wysłana: 24 Sier 2005 23:01:43
Nie wiem czy Nebula jest nowocześniejsza ale napewno nie jest wieksza.
Slovaak
Użytkownik
#14 - Wysłana: 24 Sier 2005 23:05:52
Admirał Hansen na 99% dowodził z pokładu USS Hood. A tak swoją drogą to Hansen najbardziej mi sie podoba z admirałów. Ross był taki jakiś "cichy".

Ciekawe jakim okretem dowodził admirał z drugiej bitwy z Borg.
WarLock II
Użytkownik
#15 - Wysłana: 24 Sier 2005 23:17:11
"Nie wiem czy Nebula jest nowocześniejsza ale napewno nie jest wieksza."

Nowocześniejsza jest na 100% w końcu powstała w oparciu o Galaxy. Co do wielkości - tródno dojsc do jednoznacznych wniosków jako że wedłóg ex-astris-scienta dłógości wariantów klasy Nebula wachają się od 440m do 535, jednak jestem przekonany że objetosciowo Nebula jest większa od Exelsiora, sam "talerz" Nebuli jest na oko 2 razy dłóższy i szerszy od "talerza" Exelsiora.

Na potwierdzenie: http://www.ex-astris-scientia.org/articles/excelsior/probert-sizechart .jpg
crash test
Anonimowy
#16 - Wysłana: 25 Sier 2005 00:51:00
Czy okret admiralski powinien byc naukowy , bojowy czy tez moze wielozadaniowy? Jesli tak to ktory?

Nie moglem sie powstrzymac
Anonim
Anonimowy
#17 - Wysłana: 25 Sier 2005 01:34:06
IMO wielozadaniowy, ale musialby byc bardzo "twardy" (tak jak Excelsior).
-musi miec bardzo dobre czujniki (moglby wtedy od razu pelnic funkcje AWACSa, dawaloby to admiralowi swietne rozeznanie w sytuacji)
-oraz bardzo dobre urzadzenia komunikacyjne (sprawna lacznosc z flota na duze odleglosci)
-musi miec wiele przestronnych kwater dla admirala i ew. dyplomatow
-przydalyby sie tez jakies lepsze holodeki i inne urzadzenia rekreacyjne - admiral nie lubi przeciez spartanskich warunkow
-musi miec bardzo dobry pancerz i oslony, bo nie mozna sobie pozwolic na to, by admiral zostal latwo zestrzelony
-powinien tez miec niezle uzbrojenie i duzy zapas torped, bo w koncu bedzie sluzyl w calej wojnie niemal na pierwszej linii
-przestronne hangary i magazyny tez by sie przydaly. Te pierwsze pozwalaja na przenoszenie duzej liczby promow, ktore moglyby sluzyc do transportu ludzi zarowno w warunkach normalnych, jak i w sytuacjach awaryjnych typu opuszczenie okretu. Magazyny przydaja sie podczas dlugotrwalych misji.

Tak wiec moim zdaniem naukowy zdecydowanie nie powinien byc, bo za latwo go zestrzelic. Typowo bojowy tez raczej nie, bo moglby on nie byc w stanie zapewnic admiralowi i jego sztabowi odpowiednich standardow przez lata wojny. Jednak tak na jedna bitwe bojowy okret nadawalby sie swietnie.

Z pewnoscia musi to byc tez duza jednostka.

/Sh1eldeR
sancho666
Użytkownik
#18 - Wysłana: 25 Sier 2005 03:52:01
Może będę mało romantyczny, ale jest bardzo proste wytłumaczenie, czemu admirałowie wybierali wyłącznie okręty klasy Excelsior. Sprawa jest prozaiczna - w pierwszych trzech sezonach TNG nie było innych modeli statków federacyjnych. Byly dwa studyjne modele Galaxy (jeden mały, drugi większy) + model Excelsiora z ST:III + model Relianta (przerobiony na Soyuza w Cause and Effect) + model Obertha również ze starej kinówki (np. w The Naked Now jako Ciołkowski vel Tchiolkovsky)). Nowe modele stworzono co prawda na potrzeby TBOBW, ale że były to wraki nie nadawały się do pełnienia roli regularnych jednostek (potem jak wiemy wylądowały na złomowisku w Unification). Później jednorazowy występ Ambassadora (Yesterda's Enterprise) i chyba dopiero w The Wounded pojawiła się kolejna "sprawna" jednostka federacyjna - Nebula (jak dla mnie cholernie niedoceniany stateczek). Nie zmienia to faktu, że 90 proc. "ról" w TNG grały Oberth i Excelsior - to chyba wystarczy za wytłumaczenie

Szał na niezliczone klasy federacyjne rozpoczął się dopiero w DS9 - od a Time to stand począwszy (vide Centaur). Poza tym okrętem admiralskim Rossa był np. Intrepid (Inter Arma Enim Silent Leges).

Zastanawiam się też, jak miała się sprawa dowodzenia takim okrętem - w AGT Riker siedział na środkowym krzesełku, wspominał też, że admirał ma prawo wybrać sobie swój statek. To by świadczyło o jakimś przypisaniu na stałe. Ciężko stwierdzić. Chyba, że potraktujemy AGT jako totalną alternatywę. Tak samo jak największy fuck-up tego odcinka - "Warp 13 - engage!" :P Ale to chyba na osobny temat się nadaje
sancho666
Użytkownik
#19 - Wysłana: 25 Sier 2005 03:59:45 - Edytowany przez: sancho666
A swoją drogą szkoda, że w polskim statki są rodzaju męskiego. Zawsze rozczula mnie odcinek The Dogs of War, kiedy Sisko rozpoczyna randkę z Sao Paulo. Urzekły mnie dialogi w stylu:

"Should be here any minute. Running a little late.
This is a no way to start a relationship"

"- Looks just like her...
- Let's hope she fights like her"

"- She's a fine ship, Ben"

"I'll let You two get acquainted"

"Hello ship"

itd. Po prostu słodkie
Pah Wraith
Użytkownik
#20 - Wysłana: 25 Sier 2005 08:17:58
Admirał Hansen na 99% dowodził z pokładu USS Hood.

Niby tak, bo musiałby się przesiąść, ale dowodów jednak nie ma Tak jak powiedziałem, w trakcie bitwy nie pada nazwa jednostki flagowej armady a w trakcie przekazu widzimy tylko kawałejk wnętrza (acz ze starym monitorem) w tle.
Picard
Użytkownik
#21 - Wysłana: 25 Sier 2005 08:20:11
A czy wiadomo co o okręcie , z pokładku którego dowodził admiarał w ,,First contact" ?
waterhouse
Moderator
#22 - Wysłana: 25 Sier 2005 09:15:58 - Edytowany przez: waterhouse
A czy wiadomo co o okręcie , z pokładku którego dowodził admiarał w ,,First contact" ?

niestety - danych brak. Zapewne był to Excelsior . Być może powstały modyfikacje Excelsiorów - "okręty dowodzenia" stąd to one są głównie okrętami admiralskimi.

Co ciekawe w np. operacjii odbicia DS9 okrętem dowodzenia floty 600 okrętów (w tym war galaxy) był.. Defiant

Sądzę że na przyszłość idealnie do tej roli nadają się Sovki (nie war galaxy, które po wojnie zostały skonwertowane do roli "normalnego" Galaxy)

Admirał raczej dowodzi z ich pokładów jakąś większą całością (eskadrą, grupą taktyczną, flotą, itp.) - są to po prostu ich jednostki flagowe

witam na pokładzie

Czy jednostka flagowa=okręt admiralski?
Picard
Użytkownik
#23 - Wysłana: 25 Sier 2005 09:35:32
Czy jednostka flagowa=okręt admiralski?

Raczej nie ! W końcu dwa ostatnie Enterprise były okrętami flagowymi i żaden z tych statków nie należał do admirała.
waterhouse
Moderator
#24 - Wysłana: 25 Sier 2005 09:38:34
Raczej nie

no właśnie - w takim razie jak zdefiniować jednostki flagowe? Wg. morskiej terminologii jest to okręt dowodzenia danym zgrupowaniem taktycznym (tam znajduje się dowódca). Czy tak jest w ST?
Garak
Użytkownik
#25 - Wysłana: 25 Sier 2005 09:43:22
Witam nowego formumowicza Garaka
witam na pokładzie

Dzięki

Czy jednostka flagowa=okręt admiralski?

Okręt flagowy to jednostka na której aktualnie znajduje się dowodzący zespołem. Nazwa bierze się stąd, iż wywiesza się wtedy na nim odpowiedni proporzec czy flagę, np. znaki dowódców Marynarki Wojennej. W kosmosie trudno co prawda to zrobić ;) ale nazwa została - tradycja to tradycja.
A w pierwszym poscie troche uprościłem - okręt flagowy nie koniecznie musi być okrętem dowodzenia (ten pierwszy może po prostu służyć do wożenia admirała w te i wewte). Jednak w warunkach bitewnych logiczne mi się wydaje, iż dowódca będzie na pokładzie jednostki z pokładu której może sprawnie kierować walką
waterhouse
Moderator
#26 - Wysłana: 25 Sier 2005 10:18:51 - Edytowany przez: waterhouse
Jednak w warunkach bitewnych logiczne mi się wydaje, iż dowódca będzie na pokładzie jednostki z pokładu której może sprawnie kierować walką

do tego celu wystarcza czasami Defiant - wielokrotnie okręt flagowy floty (i Sisko)

okręt flagowy nie koniecznie musi być okrętem dowodzenia ale Okręt flagowy to jednostka na której aktualnie znajduje się dowodzący zespołem. - sprzeczność

na Ziemi tak jest zawsze - dowódca podnosi flagę na jednostce z której dowodzi np. bitwą (inaczej jest w czasie pokoju) - jest to okręt dowodzenia. Jeśli okręt tylko "wozi" admirała, to nie jest okręt flagowy tylko "admiralski".

Mamy:

1)okręt dowodzenia
2)okręt flagowy
3)okręt "admiralski"
Pah Wraith
Użytkownik
#27 - Wysłana: 25 Sier 2005 11:40:48
No, właśnie. Co innego okręt flagowy, a co innego okręt dowodzenia. Ostatnie dwa Enterprise'y były flagowe, ale dla konkretnej armady musi być odrębny okręt dowodzenia. Inna rzecz, że Defiant był okrrętem Sisko, a On znał się najlepiej na Jem'Hadar, DS9, był strategiem odpowiedzialnym za większość bitew, zatem to On dowodził. Sytuacja trochę wyjątkowa.
waterhouse
Moderator
#28 - Wysłana: 25 Sier 2005 11:51:36 - Edytowany przez: waterhouse
Co innego okręt flagowy, a co innego okręt dowodzenia

jest jeszcze jedno subtelne rozróżnienie - okręt flagowy Floty - na czas pokoju (E-D i E-E) i "ziemski" okręt flagowy (=okręt dowodzenia) flotylli na czas wojny (może być wiele). IMHO na to drugie w ST mówi się okręt dowodzenia a nie flagowiec. Dlatego Defiant był w terminologii ST okrętem dowodzenia (w ziemskiej to byłby flagowiec)

I w ST są

1)okręt admiralski - to chyba jasne
2)okręt flagowy - tylko na czas pokoju np. E-D
3)okręt dowodzenia grupą okrętów - jak Defiant w DS9

czasami 1=3. Chyba nigdy w ST nie padło "flasghip" inaczej niż w określaniu Enterprise. Co do grup mówiło się "admiral's ship". (pkt 1)
Picard
Użytkownik
#29 - Wysłana: 25 Sier 2005 12:52:09
Właściwie to czemu Sisko nie dowodził Defiantem podczas sławnej bitwy z Borgiem na orbicie okołoziemskiej ? Bo przecież , nie bez zasadnie nie znosił on Kolektywu jak mało kto... Zna ktośodpowiedź , może robił wtedy coś tak ważnego na Stacji , że nie mógl się wyrwać ?
Pah Wraith
Użytkownik
#30 - Wysłana: 25 Sier 2005 13:06:22
Być może mam odpowiedź. Akcja FC zaczyna się 50893.5. Sprawdziłem na startrek.com, nieco wcześniej, o 50814.2 rozgrywa się akcja odcinka Children of Time. Na upartego można założyć, że następny odcinek rozegrał się chronologicznie tuż po tych wydarzeniach. Był to Blaze of Glory, w którym Sisko poleciał Runaboutem po Eddingtona w misji poszukiwania zamaskowanych pocisków które miały zostać wystrzelone przez Maquis. W odcinku nie pada data gwiezdna, podobnie w kilku następnych. Być może to był powód dla którego Ben Sisko był zajęty.
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Okręty admiralskie

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!