USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Wkład PIC w kanon ST
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1 - Wysłana: 30 Sty 2020 19:47:47 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
No właśnie...

1. Atak na Marsa i zagłada stoczni Utopia Planitia

2. Dwa typy potomstwa Daty (Synthetic workers i wyklonowane dziewczyny)

3. Romulanie jako uchodźcy

4. Zhat Vash, czyli romulańscy białkowi szowiniści

5. potomstwo Seli

6. nowe (wielgachne) fazery

7. nowe statki

8. Sześcian Borg w romulańskich rękach

9. CMO Stargazera

10. pies Picarda

11. nowe mundury (kilka typów)

12. pokazanie co potrafi combadge

13. popsucie (deutopizacja) UFP i GF

Coś jeszcze?
MarcinK
Użytkownik
#2 - Wysłana: 30 Sty 2020 20:08:49 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Q__:
Coś jeszcze?

14. Lewitujące opryskiwacze


15. Pitbulle w utopijnej przyszłości nie dały się inbredowi jak niektóre rasy teraz
Dreamweb
Użytkownik
#3 - Wysłana: 1 Lut 2020 22:28:17
Odpowiedz 
Q__:
potomstwo Seli

Kto? Gdzie? Bo coś przegapiłem chyba.

16. Admiralicja rzucająca mięsiwem (do tej pory nawet jak niecne czyny robili, to w białych rękawiczkach i z pięknymi frazesami na ustach)
mozg_kl2
Użytkownik
#4 - Wysłana: 1 Lut 2020 23:34:42
Odpowiedz 
Q__:
8. Sześcian Borg w romulańskich rękach

podejrzenia co do tego były już wcześniej.

Q__:
13. popsucie (deutopizacja) UFP i GF

jak wyżej to było już wcześniej.
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 2 Lut 2020 09:24:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Kto? Gdzie?

Zdaje się, że brat z siostrą (Narek i Narissa "Rizzo").

mozg_kl2

mozg_kl2:
podejrzenia co do tego były już wcześniej.

Odwołujesz się do STO i - zdaje się - genezy Narady w poprzednim "Countdown", którego kanoniczny status nie jest teraz jasny...

Chyba, że było coś jeszcze i przeoczyłem?

mozg_kl2:
to było już wcześniej

Nie na taką skalę. W DS9 były to raczej rysy na monolicie. W DSC 1. rzecz dotyczyła wczesnej UFP, 2. była odwracalna (czasem starczyła jedna mowa), 3. nie było wiadomo na ile serio ją traktować, na ile zaś kłaść na karb... niedoskonałego scenopisarstwa.
Seybr
Użytkownik
#6 - Wysłana: 2 Lut 2020 10:54:56
Odpowiedz 
Q__:
13. popsucie (deutopizacja) UFP i GF

Hahah popsucie ? Ja bym to nazwał realnym tworem. UF była utopijna jak równość w socjalizmie. Każdy twór socjalizmu, prędzej czy później pada.
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 2 Lut 2020 11:20:55
Odpowiedz 
Seybr

Istnieniu zjawiska postępu jednak nie zaprzeczysz... A czy lepszy niż dziś oznacza zaraz idealny?
Seybr
Użytkownik
#8 - Wysłana: 2 Lut 2020 11:37:07
Odpowiedz 
Q__:
Istnieniu zjawiska postępu jednak nie zaprzeczysz..

No jasne, że nie. Tak wrócę do naszej rzeczywistości. Mamy XXI wiek, realny postęp a ameb nie ubywa, wręcz przybywa. Wystarczy prześledzić FB.
Q__
Moderator
#9 - Wysłana: 2 Lut 2020 11:57:31
Odpowiedz 
Seybr

Ja wiem czy (procentowo, w stosunku do ogólnej liczebności populacji) przybywa? Przy tym kiedyś ludzie o niezbyt szerokich horyzontach byli zwykle analfabetami i tkwili w jednej wsi, a teraz i piszą, i z całym światem się komunikują...
Seybr
Użytkownik
#10 - Wysłana: 2 Lut 2020 12:14:39
Odpowiedz 
Q__:
a teraz i piszą, i z całym światem się komunikują...


i nie potrafią korzystać z wiedzy do której mają dostęp. Piszą farmazony, moja ulubiona grupa to pseudo ekolodzy z FB. Jedni piszą specjalnie aby zarobić na naiwnych, inni piszą bo są amebami i wierzą to co piszą.
Przykład z brzegu o Lasach Państwowych. LP są utrzymywane z podatków i są zwolnione z podatków. Totalna bzdura, ale ameby wierzą i łykają. Lasów w Polsce ubywa, kolejna bzdura. Las sobie sam da radę i zwalczy kronika. Kolejna bzdura, daleko szukać. Niemcy tak zrobili i po kilkunastu latach mają wielkie obszary w postaci martwej drzewnej pustyni. Czesi tną i pozbywają się kornika.

Podsumowanie. Świat idzie do przodu, ludzie są mądrzejsi ale jedno jest nie zmienne - głupota ludzka.
Q__
Moderator
#11 - Wysłana: 2 Lut 2020 12:49:24
Odpowiedz 
Seybr

Seybr:
jedno jest nie zmienne - głupota ludzka

Cóż, sam Einstein przypisywał jej nieskończoność...
mozg_kl2
Użytkownik
#12 - Wysłana: 2 Lut 2020 13:19:04
Odpowiedz 
Q__:
Chyba, że było coś jeszcze i przeoczyłem?

nie to tylko to. Komik to pół kanon ale jakiś trop jest.

Q__:
Nie na taką skalę. W DS9 były to raczej rysy na monolicie. W DSC 1. rzecz dotyczyła wczesnej UFP, 2. była odwracalna (czasem starczyła jedna mowa), 3. nie było wiadomo na ile serio ją traktować, na ile zaś kłaść na karb... niedoskonałego scenopisarstwa.

Erozja systemu zaczyna się powoli. Federacja miała swoje mroczne interesy już w czasach entka. Analizują to wszystko bardziej wychodzi na to, ze utopia to tylko fasada a pod nią nic się nie zmieniło. Sceny na Marsie ludzie narzekają na brak wolnego, czyli nie jest tak fajnie jak nam mówili. Ludzie nie pracują dla samej pracy i samorozwoju. Pamiętasz co Sisko mówił :"On Earth, there is no poverty, no crime, no war. You look out the window of Starfleet Headquarters and you see paradise. Well, it's easy to be a saint in paradise.." System upada stopniowo. Utopia istnieje kiedy jest łatwo lekko i przyjemnie. Tyle że czasy raju już minęły.
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 2 Lut 2020 14:09:25 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

Zgoda, patrząc z perspektywy in universe, a podpierając się głównie DS9, da się pewnie mówić o fasadowości utopii, czy - zwl. jeśli jeszcze połączyć to z AND i/lub 3 sezonem DSC, a nawet z REN - o jej stopniowym upadku. Mam jednak wrażenie (choć ta AND trochę mi tu bruździ, mimo, że Federacja ostatecznie została tam odbudowana), że G.R. nie po to wymyślał UFP, żeby upadała (bo jeśli tak, to gdzie słynny Trekowy optymizm?)*.

* Przy czym, jak mówiłem, jeśli negatywne zjawiska znane z PIC okażą się czasowymi i odwracalnymi (choćby w skali dłuższej) problemami, moja krytyka upadnie, minimum na tym odcinku.

ps. O głównych zgrzytach na linii Picard-starszy kanon:
https://www.youtube.com/watch?v=oeBD7jbXIIA
Dreamweb
Użytkownik
#14 - Wysłana: 3 Lut 2020 14:22:59 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
Q__:
Zdaje się, że brat z siostrą

Obejrzałem jeszcze raz odcinek, żadnych nawiązań do Seli nie wyłapałem. Chyba, że przejrzałeś zamiary scenarzystów zawczasu.

Q__:
O głównych zgrzytach na linii Picard-starszy kanon:

Zgrzyt 1 - no cóż, pomniejszy buraczek jakich w ST wiele. Choć zawsze można powiedzieć, że telewizja między 1 sezonem TNG a 1 sezonem PIC przeżyła renesans (ba, może nawet widziany na filmiku gość z przeszłości miał w tym swój udział ).

Zgrzyt 2 - Romulanie często zawierali tymczasowe sojusze z różnymi potęgami, gdy było im to na rękę wobec innego zagrożenia. Z Cardassią, z Federacją... W Nemesis przecież pomogli Picardowi w walce z Shinzonem. Z czasem wracali do nieufności i wrogości wobec każdego.

Zgrzyt 3 - Tu bym jeszcze poczekał jak się sytuacja rozwinie. Ale o tym był m.in. The Measure of a Man - gdzie zaczyna się niewolnictwo? Czy korzystanie z komputera pokładowego we flocie do pracy jest wyzyskiwaniem tego komputera? A androida dużo mniej zaawansowanego niż Data? A holograficznego doktora? Itd. Poza tym, Picard pewnie porządną mowę by strzelił tym stoczniowcom, gdyby zobaczył jak odnoszą się do mechanicznych kolegów.

A wracając do tematu - czy nowością w kanonie nie są te "drzwi transporterowe" przez które ludzie przechodzili pod kwaterą główną floty? (swoją srogą, pamiętam jak ongiś na forum rozważałem że Ziemia - i inne podobne jej planety - musi być pokryta siecią takich "stacji transporterowych" dla zwykłych ludzi - hehe, nie myliłem się )
KAEM
Użytkownik
#15 - Wysłana: 3 Lut 2020 14:45:07
Odpowiedz 
Q__:
6. nowe (wielgachne) fazery

Wreszcie wygląda to jak broń a nie jak odpustowy pistolecik.

Seybr:
:13. popsucie (deutopizacja) UFP i GF
Hahah popsucie ? Ja bym to nazwał realnym tworem. UF była utopijna jak równość w socjalizmie. .

Hehe uprzedziłeś mnie. Miałem to skomentować w bardzo podobnym tonie ;)
Bardzo mnie cieszy, że z każdym kolejnym serialem tej utopii w Treku jest coraz mniej.
Scena w dowództwie floty naprawdę świetna.

Dreamweb:
A wracając do tematu - czy nowością w kanonie nie są te "drzwi transporterowe" przez które ludzie przechodzili pod kwaterą główną floty?

To prawda, w Treku chyba do tej pory stargejtów nie było ;)

Z nowości to chyba pierwszy raz w Treku widziałem prom z napisem TAXI
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 3 Lut 2020 16:04:20 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Chyba, że przejrzałeś zamiary scenarzystów zawczasu.

Nie ja. Bazuję na sugestiach z dyskusji z zachodnich stron. Przy czym wrzuciłem ten punkt pół-żartem, pomny, że już w wypadku DSC (Lorca, Tyler) i ORV (Teleya) rzekome fan-hipotezy okazywały się przeciekami kontrolowanymi. Może tak będzie i tym razem?

Dreamweb:
Romulanie często zawierali tymczasowe sojusze z różnymi potęgami, gdy było im to na rękę wobec innego zagrożenia.

Owszem, ale ostatnio uratowali Federacji tyłki w Dominion War, co powinno być im pamiętane, jeśli nie przez niedouczoną dziennikareczkę, to przez Łysego, który powinien o tym dobitnie przypomnieć.

Dreamweb:
Ale o tym był m.in. The Measure of a Man - gdzie zaczyna się niewolnictwo?

No więc właśnie: twórcy PIC podeptali niby otwarte, ale pozytywne zakończenie, i mocny morał, tego odcinka. Owszem, nie jest to - niestety - bezprecedensowe (podobnie TWoK zrobił z finałem "Space Seed", był też ten paskudny wątek użycia starych EMH w "Author, Author"), ale z w/w trzech zgrzytów ten razi mnie najmocniej, bo b. cenię w/w epizod TNG.

Dreamweb:
czy nowością w kanonie nie są te "drzwi transporterowe"

Była budka transporterowa w Beyond (oczywiście, można tu toczyć święte wojny o to, czy KT to kanon ).

KAEM

KAEM:
Wreszcie wygląda to jak broń a nie jak odpustowy pistolecik.

Nie mierz broni przyszłości obecną miarą, równie dobrze mógłbyś narzekać, że pistolet nierealistyczny, bo do gizarmy niepodobny...

Poza tym, to... coś, którego F8 użyl do wykończenia innych i siebie, wcale nie wyglądało poręcznie, ani praktycznie...

KAEM:
Bardzo mnie cieszy, że z każdym kolejnym serialem tej utopii w Treku jest coraz mniej.

Mnie nie. Jestem za różnorodnością, chcę mieć wybór - móc sięgać po Treka gdy mam apetyt na (względną) utopię, po WH40k, gdy zechcę pokatować się dystopią, po "Pirxy" czy SAAB, gdy szukam ubranego w szaty SF przyziemniego realizmu, itd. itp. A Ty chyba chciałbyś żeby wszystko było pisane na jedną modłę, na modłę Twoich wyobrażeń o rzeczywistości, choćby to oznaczało oderwanie czegoś - np. Treka - od korzeni.

Przy czym - IMHO - nie masz powodów do radości, jest bowiem - choćby w świetle poglądów samego Stewarta - więcej niż oczywiste, że to co chwalisz jako odejście od utopii, w ostatecznym rachunku okaże się infekującym Federację złem, które zostanie pokonane.

KAEM:
chyba pierwszy raz w Treku widziałem prom z napisem TAXI

Tak, to nowość. W dodatku dowiadujemy się co robią ze starymi promami, bo wspomniana taksówka to XXIII-wieczny model znany z DSC.

ps. Skoro przy Discovery jesteśmy: pojawia się pytanie czy pokazanie w PIC Connie w wersji DISCO, oznacza zatwierdzenie wizualnego reBootu (czasy TOS naprawdę wyglądały jak w DSC i okołopike'owych Shortach), czy nie...
KAEM
Użytkownik
#17 - Wysłana: 4 Lut 2020 00:05:24
Odpowiedz 
Q__:
Mnie nie. Jestem za różnorodnością, chcę mieć wybór - móc sięgać po Treka gdy mam apetyt na (względną) utopię, po WH40k, gdy zechcę pokatować się dystopią, po "Pirxy" czy SAAB, gdy szukam ubranego w szaty SF przyziemniego realizmu, itd. itp.

Hmm czyli chciałbyś aby wszystko co zostało już raz zaszufladkowane w jakiś sposób, takim na zawsze pozostało. Zero zmian, zero ewolucji, totalna stagnacja. Zmartwię Cię - tak nie będzie ;)

Q__:
choćby to oznaczało oderwanie czegoś - np. Treka - od korzeni.

Znów Cię zmartwię - dziś już (prawie) nikomu na tych korzeniach nie zależy.

Q__:
Przy czym - IMHO - nie masz powodów do radości, jest bowiem - choćby w świetle poglądów samego Stewarta - więcej niż oczywiste, że to co chwalisz jako odejście od utopii, w ostatecznym rachunku okaże się infekującym Federację złem, które zostanie pokonane.

Skoro tak to skąd to całe Twoje niezadowolenie? Skąd te krzyki konserwatywnych miłośników Treka? ;)
A jak będzie - zobaczymy
IMO pewnie jakoś po środku. TE raczej z tego nie będzie ale i Federacja jaką znamy z TNG też na pewno nie powróci ;)
Q__
Moderator
#18 - Wysłana: 4 Lut 2020 00:21:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
totalna stagnacja. Zmartwię Cię - tak nie będzie ;)

Nie totalna stagnacja, a udoskonalanie bez gubienia idei przewodniej (jak wiele razy pisałem). A co będzie, co zaś nie, o tym zdecyduje gust widowni - obecnej, i przyszłych pokoleń. To ona ma ostateczny głos, nie - posiadacze praw do marki.*

* I tak się składa, że jak dotąd przedkłada oryginał nad dokrętki.

KAEM:
dziś już (prawie) nikomu na tych korzeniach nie zależy.

To skąd nagle możliwość przejścia Treka w ręce faceta, który może i od tych korzeni nieco się oddalił, ale trzyma się ich mocniej niż A.K.? Skąd też tak ciepłe reakcje na powrót kapitana, który nawet w obecnej formie jest ucieleśnieniem ideałów G.R.?

KAEM:
Skoro tak to skąd to całe Twoje niezadowolenie? Skąd te krzyki konserwatywnych miłośników Treka? ;)

Na wszelki wypadek. A także, bo CBS i inne hollywoodzkie molochy najlepiej rozumieją krzyk i argument siły (np. siły pieniądza).
Zresztą... czy publiczność nie ma prawa wygwizdać nieudanego przedstawienia?*

* Skoro zaś tak lojalny wobec CBS-u i chwalący DSC Jammer dał nagle "Maps..." 2.5/4, i napisał, że nie życzy sobie fucków w Treku, to wiedz, że coś się dzieje.

KAEM:
ale i Federacja jaką znamy z TNG też na pewno nie powróci ;)

Może powróci jeszcze bardziej wyidealizowana? Nie dziś, to za 10 lat...*

* W końcu roddenberry'owska Federacja jest ideą, a idee, jak usiłował nam wmówić niejaki Arystokles, ksywai Platon, są wieczne.

W jednym niewątpliwie masz rację:
KAEM:
jak będzie - zobaczymy

KAEM
Użytkownik
#19 - Wysłana: 4 Lut 2020 01:00:20
Odpowiedz 
Q__:
A co będzie, co zaś nie, o tym zdecyduje gust widowni - obecnej, i przyszłych pokoleń. To ona ma ostateczny głos, nie - posiadacze praw do marki.

Ostateczną decyzję podejmuje jednak producent / właściciel marki. Oczywiscie reaguje na głos widowni (oczywista oczywistość) ponieważ dla niego liczy się kasa czyli oglądalność.

Zauważ że od czasu ENT poziom utopii w Treku systematycznie spada... Wiesz dlaczego? Ludzi których obchodzą korzenie Treka i ta - jak ją nazywasz - "wizja GR" ubywa a nie przybywa. Poczytaj komentarze na jakiejś bardziej neutralnej stronie (np. Na ekranie)- większości podoba się ta mniej utopijna wersja.

Q__:
Skąd też tak ciepłe reakcje na powrót kapitana,

Ciepłe reakcje? ;) Czyje? Z tego co kojarzę to betonowa część fandomu raczej nie pieje z zachwytu nad tym serialem... Ty też użyłeś chyba w stosunku do tej produkcji słowa "g***".

Q__:
Może powróci jeszcze bardziej wyidealizowana? Nie dziś, to za 10 lat...*

Spoko Q, rozumiem. Każdy ma prawo mieć jakieś marzenia ;)
Q__
Moderator
#20 - Wysłana: 4 Lut 2020 01:19:17 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
Ostateczną decyzję podejmuje jednak producent / właściciel marki.

Nie. To publiczność decyduje za co płaci, a za co nie. I to ona pamięta np. o "Szczękach", a nie o "Szczękach IV". To ona chwali "Terminatory 1-2", a "Genisysy" i "Dark Fate'y" zbywa milczeniem, i o nich też zaraz zapomni.

KAEM:
Zauważ że od czasu ENT poziom utopii w Treku systematycznie spada...

Tak jak i oglądalność tego "Treka", który w świadomości ogółu praktycznie nie istnieje. Dla szerokiej publiki ST to TOS i TNG. Filmy Abramsa? Może obejrzała, ale zapomniała. A jakies ENTki i DSC? Kto o tym słyszał...

KAEM:
Poczytaj komentarze na jakiejś bardziej neutralnej stronie (np. Na ekranie)

A ile tam tych komentarzy pod recenzjami PIC? Głównie nasza resetta pod innym nickiem.

KAEM:
Z tego co kojarzę to betonowa część fandomu raczej nie pieje z zachwytu nad tym serialem..

Różnie reaguje po prawdzie... Zresztą oddzielajmy reakcje na sam powrót od reakcji na kształt i jakość fabuły. I wybuch entuzjazmu po premierze pierwszego odcinka od wybuchu sceptycyzmu po obejrzeniu drugiego...

Nawiasem: Twój ukochany CBS zobaczył, że nie zarabia na swoim DISCO, więc sięgnął po TNG-owskiego kapitana i TNG-owską estetykę. Mówi Ci to coś?

KAEM:
Spoko Q, rozumiem. Każdy ma prawo mieć jakieś marzenia

Prawda. Ty np. marzysz obrócenia Treka w anty-Treka, choćby CBS miał przez to pójść z torbami. Dla samej zmiany...

(Nie rozumiem tego zresztą... Masz wszystko, czego Ci potrzeba w formie nBSG i Firefly. Po co Ci blade popłuczyny po nich pod logo ST?)
KAEM
Użytkownik
#21 - Wysłana: 4 Lut 2020 02:06:55 - Edytowany przez: KAEM
Odpowiedz 
Q__:
Tak jak i oglądalność tego "Treka", który w świadomości ogółu praktycznie nie istnieje. Dla szerokiej publiki ST to TOS i TNG. Filmy Abramsa? Może obejrzała, ale zapomniała. A jakies ENTki i DSC? Kto o tym słyszał...

Myślę, że dziś więcej osób kojarzy filmy Abramsa niż TNG. Naprawdę wierzysz że obecni 20-30 latkowie oglądali TNG? )))

Q__:
A ile tam tych komentarzy pod recenzjami PIC? Głównie nasza resetta pod innym nickiem.

Tam osób komentujących jest o wiele więcej niż tu. Ilu tu masz aktywnych użytkowników? 10? ;)

Q__:
Nawiasem: Twój ukochany CBS zobaczył, że nie zarabia na swoim DISCO, więc sięgnął po TNG-owskiego kapitana i TNG-owską estetykę. Mówi Ci to coś?

Nie Q, to działa dokładnie odwrotnie. Gdyby DSC było porażką to nie zaczynaliby kolejnych seriali z tego universum czyli PIC, S31 i innych planowanych...
Parafrazując wiec: CBS zobaczył, że całkiem nieźle zarabia na DSC, więc sięgnął po TNG-owskiego kapitana umieszczając go w formule DSC aby zarobić jeszcze więcej. Mówi Ci to coś? ;)

Q__:
Ty np. marzysz obrócenia Treka w anty-Treka,

Nie, szczerze mówiąc zwisa mi to Trek nie był i nie jest dla mnie czyimś aż tam ważnym aby wiązał się z jakimikolwiek moimi marzeniami
Dla mnie to tylko serial, jeden z wielu, choć przyznaję ze lubię to universum

Q__:
nBSG i Firefly

nBSG nie przypadł mi do gustu. Firefly oglądałem dawno ale raczej też nie wróciłbym do niego.
Dreamweb
Użytkownik
#22 - Wysłana: 4 Lut 2020 08:05:58
Odpowiedz 
Q__:
pojawia się pytanie czy pokazanie w PIC Connie w wersji DISCO, oznacza zatwierdzenie wizualnego reBootu

Z drugiej strony w 1 odcinku PIC widzimy Paryż i dużo bardziej przypomina on wersję znaną z TNG i DS9 niż tę najeżoną wieżowcami z finału 1 sezonu DSC - tu można sobie porównać:

https://memory-alpha.fandom.com/wiki/Paris

Choć jak już kiedyś wspominaliśmy - przez te 150 lat mogli go przebudować, lub mógł mieć miejsce jakiś atak niszczący część budynków...
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 4 Lut 2020 08:47:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
Myślę, że dziś więcej osób kojarzy filmy Abramsa niż TNG. Naprawdę wierzysz że obecni 20-30 latkowie oglądali TNG? )))

Niewykluczone, że młodzi lepiej kojarzą dziś AbramsTreki* . Pytanie, czy zapadły im w pamięć jak TNG nam - starym (gdzie o pokoleniu, nie o samych fanach, mówię)?

* Swoją drogą przydałyby się solidne badania statystyczne na ten temat. Wyniki kolejnych, pokazujących do jakiego targetu trafia - tak silnie podpierające się TNG - ORV, poczytalbym równie chętnie.

KAEM:
Tam osób komentujących jest o wiele więcej niż tu.

Możliwe (nie liczyłem, szacując na oko się zgodzę), ale nawet jeśli tu mamy 10 osób, a tam - powiedzmy - 20 wciąż daleko im liczebnością do tłumów oglądających ongiś TNG.

KAEM:
Gdyby DSC było porażką to nie zaczynaliby kolejnych seriali z tego universum czyli PIC, S31 i innych planowanych...

Wielki sukces oznaczający 2 zmiany showrunnerów, ręczne korekty kursu serialu, morze hejtu, nakręcenie następnej serii w stylu znacznie bliższym klasycznemu Trekowi, niż DSC (z podpieraniem się starymi gwiazdami), przymiarki do sprzedania franczyzy komu innemu. Powodzenie jak nic.

KAEM:
choć przyznaję ze lubię to universum

Skoro je lubisz jakim je stworzono, czemu chcesz by ostro się zmieniało?

KAEM:
nBSG nie przypadł mi do gustu. Firefly oglądałem dawno ale raczej też nie wróciłbym do niego.

Toś mnie zaskoczył...

Dreamweb

Dreamweb:
Z drugiej strony w 1 odcinku PIC widzimy Paryż i dużo bardziej przypomina on wersję znaną z TNG i DS9 niż tę najeżoną wieżowcami z finału 1 sezonu DSC

Z trzeciej... Uliczka na której była Dahj ogladając wystąpienie Picarda prezentowała się stylistycznie jak z DSC wyjęta (mroczna kolorystyka itd.).
KAEM
Użytkownik
#24 - Wysłana: 4 Lut 2020 09:50:20
Odpowiedz 
Q__:
Pytanie, czy zapadły im w pamięć jak TNG nam - starym

Raczej nie. Przyczyna jednak IMO nie nie lezy w jakości TNG ale raczej braku konkurencji. Wtedy seriali/filmów sf było jak na lekarstwo, dziś jest ich zatrzęsienie. W czasach obecnych TNG pewnie w ogóle nie byłoby dostrzeżone.

Q__:
Skoro je lubisz jakim je stworzono, czemu chcesz by ostro się zmieniało?

Znów przekręcasz moje słowa ;) Lubiłem (i nadal lubię) to universum pomimo ze miało on wiele wad. Od zawsze najbardziej drażniła mnie właśnie ta bajkowa utopia dlatego bardzo się ciesze że powoli ona zanika.

Q__:
Wielki sukces oznaczający 2 zmiany showrunnerów, ręczne korekty kursu serialu, morze hejtu, nakręcenie następnej serii w stylu znacznie bliższym klasycznemu Trekowi, niż DSC (z podpieraniem się starymi gwiazdami), przymiarki do sprzedania franczyzy komu innemu. Powodzenie jak nic.

Powtórzę: gdyby DSC przynosiło straty to producent nie uruchamiałby kolejnych projektów. Skoro pojawiają się kolejne, oznacza to jedno - przynoszą one zyski.

Q__:
Toś mnie zaskoczył...

Dlaczego?
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 4 Lut 2020 10:25:50 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
Przyczyna jednak IMO nie nie lezy w jakości TNG ale raczej braku konkurencji.

Pomijasz tak kompletnie kryterium jakościowe szczerze, czy w ramach polemicznej przesady?

KAEM:
Od zawsze najbardziej drażniła mnie właśnie ta bajkowa utopia

Ale dlaczego własciwie świat ST, w którym trup ściele się dość gęsto, odbierasz jako utopię? I czemu tak zdefiniowana utopia Cię drażni? Oraz w czym - wobec tego - widzisz zalety klasycznego Treka?

KAEM:
powoli ona zanika

Albo i nie.

KAEM:
Powtórzę: gdyby DSC przynosiło straty to producent nie uruchamiałby kolejnych projektów.

Czy ja wiem? Zyski zresztą to nie musi być tylko zarobek (zysk w znaczeniu księgowym), to mogą być np. odpisy podatkowe (wzmianki o których padły w kontekście zamówienia drugiego sezonu PIC zanim pierwszy pokazał co jest wart), itd. itp. Było to już dyskutowane...

KAEM:
Dlaczego?

Bo do Twoich definicji realizmu pasują lepiej, niż klasyczny Trek.
KAEM
Użytkownik
#26 - Wysłana: 6 Lut 2020 10:02:04
Odpowiedz 
Q__:
Pomijasz tak kompletnie kryterium jakościowe szczerze, czy w ramach polemicznej przesady?

Kryterium jakościowe jest tu mocno dyskusyjne ;)

Q__:
Ale dlaczego własciwie świat ST, w którym trup ściele się dość gęsto, odbierasz jako utopię?

Przecież pisałem już o tym dziesiątki razy ;) OK powtórzę w skrócie: z uwagi na bardzo nienaturalne (bardzo często wręcz naiwne) zachowanie ludzi (szczególnie dowództwa).

Q__:
I czemu tak zdefiniowana utopia Cię drażni?

Przesadna naiwność (czasem wręcz głupota) drażni nawet w bajkach.

Q__:
Oraz w czym - wobec tego - widzisz zalety klasycznego Treka?

Jak rozumiem (jeśli się mylę to mnie popraw) pisząc "klasyczny" masz na myśli TNG/DS9/VOY. W tym sęk że z dzisiejszej perspektywy w TNG widzę coraz mniej zalet (choć kiedyś ten serial bardzo mi się podobał), Co innego VOY - tu nadal dostrzegam w wielu odcinkach niezłą fabułę, jakąś ewolucję postaci, ciekawy pomysł na całość.
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 6 Lut 2020 11:02:49
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
Kryterium jakościowe jest tu mocno dyskusyjne ;)

Zdecydowanie nie, i wiesz to rownie dobrze, co ja. Nie tylko dlatego, że znasz oglądalnościowe wyniki, pochwały krytyków, i wysokie (zawsze w Top 5, zwykle na podium) miejsce TNG na różnych top-listach seriali SF, ale też dlatego, że oglądałeś klasycznego Treka, i zapadł Ci w pamięć tak bardzo, że teraz jesteś tu z nami.

KAEM:
z uwagi na bardzo nienaturalne (bardzo często wręcz naiwne) zachowanie ludzi (szczególnie dowództwa).

Tylko, że to jest kryterium b. nieścisłe i arcysubiektywne, bo - jak już Ci pisałem - nikt nie zdefiniował ludzkiej natury.

Poza tym rzucasz w/w ogólnikowym stwierdzeniem, nie rozpisując go na konkretne przykłady, a na przykładach łatwiej byłoby rzecz przeanalizować. (Podać kontrprzykłady teź.)

KAEM:
Przesadna naiwność (czasem wręcz głupota) drażni nawet w bajkach.

Znowu b. ogólnikowa wypowiedź. Może - jw. - przyjrzymy się wspólnie scenom/odcinkom/wątkom, których nie lubisz?

KAEM:
. W tym sęk że z dzisiejszej perspektywy w TNG widzę coraz mniej zalet (choć kiedyś ten serial bardzo mi się podobał), Co innego VOY - tu nadal dostrzegam w wielu odcinkach niezłą fabułę, jakąś ewolucję postaci, ciekawy pomysł na całość.

Tu operujesz czymś zbliżonym do konkretu, choć nadal zbyt ogólnikowym. Może zejdziemy na głębsze poziomy szczegółowości i w tym wypadku, by porównać TNG i VOY, i zastanowić się na ile taka opinia jest uzasadniona?
KAEM
Użytkownik
#28 - Wysłana: 6 Lut 2020 12:19:32
Odpowiedz 
Q__:
Zdecydowanie nie, i wiesz to rownie dobrze, co ja. Nie tylko dlatego, że znasz oglądalnościowe wyniki, pochwały krytyków, i wysokie (zawsze w Top 5, zwykle na podium) miejsce TNG na różnych top-listach seriali SF,

Nie zgadzam się z Tobą. TNG zdobyło popularność ponieważ w tamtych czasach nie miało praktyczne żadnej konkurencji. Dziś ten serial przepadłby bez echa...

Q__:
i zapadł Ci w pamięć tak bardzo, że teraz jesteś tu z nami.

Nie. Gdyby nie powstawały inne seriale/filmy z universum Treka a dyskusja toczyłaby się jedynie wokół TNG to zapewniam Cię że nie byłoby mnie tutaj ;)

Q__:
Poza tym rzucasz w/w ogólnikowym stwierdzeniem, nie rozpisując go na konkretne przykłady, a na przykładach łatwiej byłoby rzecz przeanalizować. (Podać kontrprzykłady teź.)

Q__:
Znowu b. ogólnikowa wypowiedź. Może - jw. - przyjrzymy się wspólnie scenom/odcinkom/wątkom, których nie lubisz?

Taki pierwszy lepszy przykład który przychodzi mi na myśl. Nie pamiętam tytułu odcinka, wiec w dwóch słowach opiszę. Picard odnalazł inny eksperymentalny statek floty, który w wyniku testów utknął w asteroidzie. Statku szukali również Romulanie. Załoga Ent-D odzyskała ostatecznie technologię umożliwiająca (jak dobrze pamiętam) nie tylko kamuflaż ale i chyba przenikanie przez skały.
Picard mógł zachować tę technologie a co zrobił? Ujawnił się i wszystko oddał na tacy Romulanom czyli wrogowi. Tak skrajną głupotę niełatwo spotkać w innych filmach/serialach. Po tym epizodzie w zasadzie odechciało mi się oglądać TNG ;)
Q__:
Tu operujesz czymś zbliżonym do konkretu, choć nadal zbyt ogólnikowym. Może zejdziemy na głębsze poziomy szczegółowości i w tym wypadku, by porównać TNG i VOY, i zastanowić się na ile taka opinia jest uzasadniona?

Choćby ewolucja postaci kapitanów. Picard - zero jakiejkolwiek ewolucji, Janeway z ostatnich epizodów to zupełnie inna Janeway od tej z pierwszych epizodów. Ewolucja pozostałych głównych postaci (w TNG w zasadzie brak jakiejkolwiek ewolucji). W VOY była jakaś fabułą, TNG było zlepkiem naiwnych niepowiązanych ze sobą bajeczek. O wiele ciekawsze postacie w VOY niż w TNG (gdzie poza Data wszyscy byli nudni i do bólu przewidywalni).
Q__
Moderator
#29 - Wysłana: 6 Lut 2020 15:33:22 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
KAEM

KAEM:
Nie zgadzam się z Tobą. TNG zdobyło popularność ponieważ w tamtych czasach nie miało praktyczne żadnej konkurencji. Dziś ten serial przepadłby bez echa...

Biorąc rzecz b. dosłownie, i w oderwaniu od realiów, mógłbym się dowcipnie zgodzić, że dziś TNG nie zrobiłoby takiej furory, bo byłoby postrzegane jako klon tamtego TNG, z 1987. Aczkolwiek, fakt, że milionowe tłumy rzuciły się oglądać mocno TNG-owskie ORV i powrót TNG-owskiego Picarda (i w dodatku spora część z nich krytykuje tego ostatniego, że w obecnym wydaniu nie jest dość TNG-owski) zdaje się temu przeczyć. Rozumiem jednak, że nie to masz na myśli, i trzeba Twoje slowa odczytać głębiej. Czytane zaś glębiej okażą się argumentem z gatunku: dziś by nikomu Einstein swoim wzorem nie zaimponował, tj. umniejszaniem roli prekursora, przez pominięcie jego prekursorstwa, a także będącego jego pochodną faktu, że świat fizyki bez Adnokamiencewa, i świat seriali SF bez TNG, wygladałby zupełnie inaczej (i zapewne gorzej, gdyby zamiast nich nie pojawiły się jakieś odpowiedniki niestarannie uczesanego Alberta i serialu o przygodach łysego Jean-Luca, inaczej się zwące, ale odgrywające tę samą rolę).
Zresztą nawet gdyby pójść Ci na rękę, i apriorycznie, bezdowodowo, przyjąć, że TNG dziś by się nie sprzedało, należałoby jeszcze spytać czy świadczyło by to źle o nim, czy może o gustach współczesnej publiczności.

KAEM:
Taki pierwszy lepszy przykład który przychodzi mi na myśl. Nie pamiętam tytułu odcinka, wiec w dwóch słowach opiszę. Picard odnalazł inny eksperymentalny statek floty, który w wyniku testów utknął w asteroidzie. Statku szukali również Romulanie. Załoga Ent-D odzyskała ostatecznie technologię umożliwiająca (jak dobrze pamiętam) nie tylko kamuflaż ale i chyba przenikanie przez skały.
Picard mógł zachować tę technologie a co zrobił?

Ach, znowu "The Pegasus", rozmawialiśmy już o nim... Poszukaj nowych argumentów (sytuację z jednego odcinka mógłbym, nawet gdybym się z Tobą zgodził, łatwo zbyć jako epizodycznego buraka, który w dodatku nie obciąża, nieżyjącego już wtedy, G.R.). Poza tym... trochę mnie dziwi, że dotrzymywanie umów (a pakt to forma umowy) tak gładko uznajesz za nienaturalne i niezgodne z ludzką naturą.

KAEM:
Picard - zero jakiejkolwiek ewolucji

Ewolucja Picarda była opisywana - i dyskutowana - dobrych parę razy. (Ostatnio, całkiem niedawno rozmawiali o niej Calvary z Dreamwebem.)

KAEM:
w TNG w zasadzie brak jakiejkolwiek ewolucji

Taa... Riker zapuszczający brodę (metafora, chodzi o rozwój osobowości), Crusher z czasem coraz bardziej MILF-owata, Pulaski przekonująca się do Daty, Worf walczący - z efektem - o honor rodu, uczłowieczający się Data, Wesley z wunderkinda stający się kadetem, a w końcu odchodzący z Floty, Geordi deewolujący z dowcipnisia w Wasyla, a zarazem robiący karierę inżyniera (i rozwój jego fascynacji doktor Brahms). Zero.

KAEM:
TNG było zlepkiem naiwnych niepowiązanych ze sobą bajeczek

Naiwność i bajeczki zostawię na boku, jako emocjonalne, nieuargumentowane, określenia. Co do braku powiązań... ledwo była mowa o tym, jak przez parę odcinków rozwijał się wątek spisku ujawnionego w "Conspiracy". Można też dorzucić story arcs Worfa i sytuacji politycznej w IK, Tashy/Seli, Picarda i Borga, wspomnianego już dążęnia Daty do człowieczeństwa...
Dreamweb
Użytkownik
#30 - Wysłana: 7 Lut 2020 08:18:02
Odpowiedz 
No i mieliśmy w nowym odcinku parę "wkładów", z których jeden jest godny odnotowania i pochwały - otóż mamy wreszcie kanoniczne wyjaśnienie, dlaczego są Romulanie o płaskich czołach i ci z wypukłościami - otóż ci drudzy to tzw. northeners. Co oczywiście rodzi pytanie, na jakiej podstawie owo zróżnicowanie powstało, i czy u Vulcan podobny podział mógłby w odpowiednich warunkach (może klimatycznych?) zaistnieć.
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Wkład PIC w kanon ST

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!