USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Mała dyskryminacja jest wciąż dyskryminacją
 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1 - Wysłana: 17 Wrz 2016 18:00:40 - Edytowany przez: Q__
Zacznijmy od TOS "The Turnabout Intruder" & STC "Embracing the Winds", proponuję rozpatrywać te epizody łącznie, bo wspólnie budują ciekawszy obraz. Otóż według Mignogny w UFP zasadniczo nie ma dyskryminacji ze względu na płeć (ledwo co McKennah opowiadała o tym z entuzjazmem Lolani), ale... aby nie urazić konserwatyzmu Tellarytów oświecona ludzkość zdecydowała się nie mianować kobiet kapitanami jednostek klasy Constitution (sztandarowej klasy GF). Niby nic, raptem kilkanaście kapitańskich foteli zarezerwowane dla mężczyzn (może nawet nie zarezerwowane, nie tyle jakaś zmowa milczenia to była, ile pojedyncze ustępstwa składające się na pewien trend), a wystarczyło by wpędzić Janice Lester w obłęd, a komandor Garrett "tylko" we frustrację.



Albo DS9 "Melora"... Tam nawet nikt nikogo nie krzywdzi, nie pozbawia szans, tam - po prostu - przypuszczalnie traktowano dotychczas chorąży Pazlar z nadmiarem zagłaskującej życzliwości. Wystarczyło, by uczynić ją zgryźliwą, zamkniętą w sobie i skłonną podejmować nadmierne ryzyko, by dowieść swej wartości...



A uprzedzenia antyklingońskie? Niby uzasadnione gwałtownym temperamentem samych Klingonów i czynami wielu z nich. Niby sam Kirk im ulegał (miał pewne powody, stracił syna). Ale... czy o mało nie złamały B'Elanny Torres? Przecież gdyby nie trafiła na Voyagera w takich, a nie innych, okolicznościach, pewnie żyłaby krótkim i gwałtownym życiem ściganego wyrzutka... (A przecież niby do Akademii GF ja przyjęli, niby instytucjonalnie nikt jej nie gnębił... No i nad swoim temperamentem faktycznie mogłaby lepiej panować...)



(Przy czym jednak nic z tego o czym mowa nie zmienia faktu, że rzeczywistość UFP to, na tle tej za oknem, raj prawdziwy. Także jeśli chodzi o sprawę dyskryminacji, która występuje w Federacji w ilościach śladowych jednak.)
Q__
Moderator
#2 - Wysłana: 19 Paź 2016 12:50:35 - Edytowany przez: Q__
Skoro już o dyskryminacji w UFP wspomniałem... Tak się zastanawiam czy w Federacji nie są, mimo woli, dyskryminowani Trille, tj. czy jej system prawny nie jest aby niedostosowany do ich symbiotycznej specyfiki...* Zauważmy np., że Dax, choć kumuluje sobie wiedzę z wcielenia na wcielenie przechodzi na naszych oczach systematyczną degradację - Curzon jest szanowanym ambasadorem, Jadzia - już tylko komandorem porucznikiem, Ezri - podporucznikiem (jeszcze niżej).
Oczywiście, z drugiej strony mamy przypadek Odana, ale tam może to była kwestia wyższej konieczności + dobrej woli kapitana Picarda (i nie mamy przecież pewności, że ambasadorska pozycja Odana przetrwała po zakończeniu zdarzeń odcinka "The Host")...

* Większość Fedków myśli zbyt humanoidalnie/humanoidocentrycznie by rozumieć problem...
 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Mała dyskryminacja jest wciąż dyskryminacją

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!