USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Kapitan Data - jak bardzo zaj***y? ;)
 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1 - Wysłana: 2 Cze 2016 01:37:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Powiedzmy sobie za naszymi ulubionymi bohaterami: "we're Trekers. Weird is part of the job." i nie zadawajmy zbędnych pytań o stronę techniczną zagadnienia. Przyjmijmy, po prostu, kanoniczny fakt (nawet jeśli kanon ów pisał Orci), że Data zmartwychwstał i został kapitanem:

Który to fakt również STO potwierdza:
http://sto.gamepedia.com/Data

A teraz - bazując na 7 sezonach i 4 filmach zastanówmy się jak wyglądała ta dowódcza kariera Daty? Wiemy, że potencjał miał gigantyczny - pokazał go dowodząc Sutherlandem w "Redemption. Part 2", przejmując kontrolę nad Ent-D w odcinku "Brothers", przechodząc w tryb Terminatora w FC, chodząc pod wodą w INS, przeskakując ze statku na statek w NEM... taki Federacyjny Superman, chce się rzec.



Zatem... Czy ta jego dowódcza kariera zawsze będzie idealna i bezproblemowa, w stopniu, o jakim nawet Picard nie mógł pomarzyć, czy jednak będzie natrafiał w niej na takie sytuacje, jak np. Spock w "The Galileo Seven"?

Jak sobie wyobrażacie przebieg jego kapitańskiej służby?

ps. Pytanie poboczne, acz istotne: czy Data - jako maszyna - ma znaną wadę V'Gera (co by go stawiało gdzieś w jednym rzędzie z lemowskim Calderem), czy jednak jest dość ludzki (może w jego mózgu zachodzą procesy kwantowe, że polecę Penrose'm), by go to nie dotyczyło?
Evelin Siv
Użytkownik
#2 - Wysłana: 2 Cze 2016 16:40:57
Odpowiedz 
Q__:
Data zmartwychwstał i został kapitanem:

Gdzie i jak to się stało?! Komiks, książka? Muszę to przeczytać! Nie podobała mi się jego śmierć w NEM i już dawno nie oglądałam tego filmu (że nie wspomnę jak dla mnie dość słaby film w porównaniu z poprzednimi).
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 2 Cze 2016 17:09:36
Odpowiedz 
Evelin Siv

Evelin Siv:
Gdzie i jak to się stało?!

Ha! Wersji jest kilka... Komiks "Hive" Brannona Bragi (rzecz najbliższa, chyba, kanonu, bo producent ST ją pisał... nawet jeśli znany tegoż kanonu gwałciciel ) przedstawia rzecz tak (gmatwając ją typowo po bragowsku):

"Sometime in the 29th century when the Borg assimilated the entire galaxy, Data's positronic matrix was stored in the Borg hive mind when they assimilated the Daystrom Institute. Data was then rebuilt by Locutus and helped Locutus defeat the Borg Queen's sentinel, Seven of Nine. After Locutus and the Queen killed each other, Data was then sent back to USS Enterprise-E in 2381 to help Captain Picard defeat the Borg."

Powieści (zwł. "The Persistence of Memory") twierdzą z kolei:

"In 2382, a USS Titan crew member remarked that the Daystrom Institute had been trying to recover the mind of Lieutenant Commander Data for almost three years./.../
In 2384, Data's memories were transferred into a new body designed and constructed by his father who at first transferred his own consciousness into the body in an effort to prolong his life for a continuation of his work on androids. This body was human in appearance and was even able to give off Human lifesigns, it was overall a better body than the one Noonien Soong had made for Data on Omicron Theta. Soong had originally planned on resurrecting Data with a body even more advanced than the one he made for himself, but mid construction, which was during the Borg invasion, Soong's lab was destroyed in a Borg attack. Being reset to square one, Soong had no choice but to seek out other methods. Unfortunately, he found he was unable to make a new body in time to save Data's memories. Having ony one option, he came up with a way that would save B-4 and bring back Data in exchange for his life. His plan was put into motion at the last possible moment due to the sudden kidnapping of all the Soong-type androids. Having chased the ship who stole the androids to a K class planet and indirectly soliciting help from Enterprise, Soong went with an away team to recapture the androids from the Breen. After dispatching the guards, Soong upgraded B-4's firmware so Data's memories would survive the transfer to Soong's own android body. When the transfer was successful, Soong deleted himself to allow Data to take over the new body. Though Soong had deleted his own consciousness, his collective knowledge and memories are still accessible to Data."


A background gry Star Trek Online (The Path to 2409 i jedna z powieści STO) przedstawia te wydarzenia tak:

"In 2385, on stardate 62762.91, after an extensive study at the Soong Foundation by a dedicated science team and Geordi La Forge, the group managed to unravel the Data matrix allowing for all of Data's memories, personality and experiences to override B-4. When the restored Data first gained consciousness, he objected to the fact that his restoration was at B-4's expense, and immediately attempted to destroy his own consciousness to preserve B-4. However, B-4 sacrificed himself to prevent Data from dying. Through this, the android was able to help the Soong Foundation in upgrading the positronic brain and help in the recreation of the emotion chip originally developed by Doctor Soong. Ambassador Spock likened it to his resurrection a hundred and two years previously, though Data likened it more to a return"

W każdym razie w komiksie "Countdown" (z niego pochodzi panel, który wrzuciłem powyżej), komiksie, który w momencie powstawania uważany był za kanoniczny, jako pomost między Prime Timeline, a Abramsverse, Data pojawia się, po prostu, jako przybywający z odsieczą (Spockowi i... Nero) kapitan Ent-E. Na temat tego jakim cudem odżył się nie wypowiada...

ps. Wszystkie cytaty z:
http://memory-beta.wikia.com/wiki/Data
Evelin Siv
Użytkownik
#4 - Wysłana: 2 Cze 2016 18:15:43 - Edytowany przez: Evelin Siv
Odpowiedz 
Q__:
Powieści (zwł. "The Persistence of Memory") twierdzą z kolei:

Czy ja dobrze rozumiem ten cytat: Soong stał się androidem? Zbudował sobie ciało i przeniósł swój umysł? I potem Soong przeniósł do swoje ciała umysł Daty usuwając swój?
Czyli to chyba nie jest kanoniczna książka? ;) A wiesz gdzie można ją dostać?

Q__:
A background gry Star Trek Online (The Path to 2409 i jedna z powieści STO) przedstawia te wydarzenia tak:

Czy skrót STO znaczy Star Trek Online? Czy to jakaś powieść na bazie gry? Ta wersja chyba prawdopodobniej i kanonicznej wygląda.
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 2 Cze 2016 19:20:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Evelin Siv

Evelin Siv:
Soong stał się androidem? Zbudował sobie ciało i przeniósł swój umysł? I potem Soong przeniósł do swoje ciała umysł Daty usuwając swój?
Czyli to chyba nie jest kanoniczna książka?

Książka, oczywiście, nie jest kanoniczna (żadne z tych źródeł nie jest, poza "Countdown"*). Rozwiązanie - z ducha - jest. Wspomnijmy wątek Rogera Korby'ego z TOS "What Are Little Girls Made Of?" i całą fabułę TNG "The Schizoid Man"...

* którego stopień kanoniczności też nie jest jednoznaczny...

Evelin Siv:
Czy skrót STO znaczy Star Trek Online?

Tak.

Evelin Siv:
Czy to jakaś powieść na bazie gry?

Wspomniałem o dwu źródłach ze STO - drugie to, owszem, powieść na podstawie gry. Pierwsze - ważniejsze - oficjalne (dostępne kiedyś w formie multimedialnej na gry stronie) streszczenie wypadków pomiędzy NEM, a początkiem gry:
http://memory-beta.wikia.com/wiki/The_Path_to_2409
Eviva
Użytkownik
#6 - Wysłana: 2 Cze 2016 19:59:32
Odpowiedz 
Evelin Siv:
Czy ja dobrze rozumiem ten cytat: Soong stał się androidem?

Przerobić samego siebie na maszynę - ciekawe. Zwłaszcza że Data marzył o byciu człowiekiem. Można powiedzieć, gorzka ironia.
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 2 Cze 2016 20:49:22 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Przerobić samego siebie na maszynę - ciekawe.

Wbrew pozorom stara ciągota. W ST również niejeden ją przejawiał. Zakładałem o tym temat zainspirowany jednym z wątków scenariusza Uncharted i jedną postacią z Abramsverse (niestety, nie chwycił):
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=8&topic=3908
Powieściowy Soong miał licznych prekursorów (w tym innego z twórców Daty.)
Q__
Moderator
#8 - Wysłana: 16 Kwi 2018 15:45:45 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Taki ranking:

Trek's Most-Logical Character Was...

Data (44%)
Spock (33%)
Tuvok (17%)
T'Pol (3%, 245 votes)
Odo (3%, 210)

http://www.startrek.com/article/poll-says-treks-mo st-logical-character-was

Skomentuję jak TNGowski beton: przełknij to, Spock!
Pleiades
Użytkownik
#9 - Wysłana: 18 Kwi 2018 16:09:53 - Edytowany przez: Pleiades
Odpowiedz 
Ja tam mówię: nie, nie i jeszcze raz nie. Dobra, jako osoba jest godny podziwu, ale odchyły ma zbyt wielkie, abym czuła się bezpiecznie, służąc takiemu kapitanowi ;)

Evelin Siv:
Czy ja dobrze rozumiem ten cytat: Soong stał się androidem? Zbudował sobie ciało i przeniósł swój umysł?

A propos tego, to zawsze uważałam, i chyba nie tylko ja, że taki był pierwotny plan Soonga. Na szczęście kopnął w kalendarz (w kanonicznym wydaniu).

PS. Tak, jeszcze żyję, może uda mi się powrócić na forum, chociaż mam ciężki czas.
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 18 Kwi 2018 16:26:43
Odpowiedz 
Pleiades

Pleiades:
Dobra, jako osoba jest godny podziwu, ale odchyły ma zbyt wielkie, abym czuła się bezpiecznie, służąc takiemu kapitanowi ;)

Zamiast być taki Hobson* przypomnij sobie jak się spisał w "Night Terrors", w obu częściach "Gambitu" no i w "Redemption. Part 2".

* http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Christopher_Hob son

Pleiades:
Tak, jeszcze żyję, może uda mi się powrócić na forum, chociaż mam ciężki czas.

Cokolwiek się dzieje trzymamy kciuki i czekamy na Twój powrót .
Pleiades
Użytkownik
#11 - Wysłana: 18 Kwi 2018 19:46:21
Odpowiedz 
Q__:
Zamiast być taki Hobson* przypomnij sobie jak się spisał w "Night Terrors", w obu częściach "Gambitu" no i w "Redemption. Part 2".

Tak, tak, pamiętam. Pamiętam też Hobsona i jak mu nosa utarł.
Nie zmienia to jednak faktu, że pamiętam równie dobrze odchyły naszego androida, np. w "Descent", "Brothers" (powinien napisać książkę: "Jak porwać cały statek w 15 minut - dla opornych"), 'Phantasms", "Masks", tudzież nawet w "Fistful of Datas" i w filmie INS... Przykładów możnaby mnożyć.
Ja wiem, że średnio raz na sezon każdy z załogi był opętany/nienormalny/pod wpływem obcej siły (nawet sam Picard i pamiętam, jak seniorzy zbierali się w prywatnym gronie i omawiali, czy aby buntu nie wszcząć z tej okazji), ale Data jednak jest bardziej niestabilny od przeciętnego humanoida.
Q__
Moderator
#12 - Wysłana: 18 Kwi 2018 21:05:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pleiades

Pleiades:
"Descent", "Brothers"/.../, 'Phantasms", "Masks", tudzież nawet w "Fistful of Datas" i w filmie INS

Zauważ, że w każdym z tych odcinków był uszkodzony lub pod zewnętrznym wpływem. To tak, jakby winić innych bohaterów za to co robili gdy byli opętani (np. ci z TOS-u przez Sargona i spółkę), albo kontrolowani w inny sposób (jak Geordi w "The Mind's Eye", gdzie to Data uratował sytuację... i ambasadora), na co niby sama poprawkę bierzesz.

Pleiades:
powinien napisać książkę: "Jak porwać cały statek w 15 minut - dla opornych"

Co też stanowi dowód jego wysokich kwalifikacji.

Pleiades:
Data jednak jest bardziej niestabilny od przeciętnego humanoida.

Spock i Tuvok z pon farr (ten pierwszy jeszcze z manią samobójczą), Worf i B'Elanna z klingońskim temperamentem, O'Brien z niedoleczonym PTDS, Sisko z depresją i wybuchami gniewu, Picard po doświadczeniach z Borgiem, Kira z przeszłością terrorystki (posądzana w dodatku o permanentny PMS), Paris - warunkowo wypuszczony kryminalista, Chakotay - niedawny buntownik... Sami stabilni . (I nawet nie muszę po bohaterów DSC sięgać.)
Dreamweb
Użytkownik
#13 - Wysłana: 18 Kwi 2018 22:17:14
Odpowiedz 
Q__:
Cokolwiek się dzieje trzymamy kciuki i czekamy na Twój powrót

Popieram przedmówcę
Pleiades
Użytkownik
#14 - Wysłana: 2 Maj 2018 22:26:13
Odpowiedz 
Q__:
Zauważ, że w każdym z tych odcinków był uszkodzony lub pod zewnętrznym wpływem. To tak, jakby winić innych bohaterów za to co robili gdy byli opętani (np. ci z TOS-u przez Sargona i spółkę), albo kontrolowani w inny sposób (jak Geordi w "The Mind's Eye", gdzie to Data uratował sytuację... i ambasadora), na co niby sama poprawkę bierzesz.

No biorę poprawkę, tylko te osoby nie kandydują w naszych wyborach na stanowisko kapitana, a my tutaj jednak rozmawiamy o Dacie w tej roli. Chyba jednak kapitan powinien być bardziej "stabilny".
Poza tym jeszcze mam problem, czy aby na pewno ktoś bez emocji dobrze by dowodził grupą osób, które jednak uczucia mają. No chyba że by miał dobrego doradcę (może Betazoida? Tylko broń Boże Troi ;)) i się go czasem słuchał. Jakkolwiek Data jest pod wieloma względami doskonalszy od humanoidów, to jednak brak uczuć i posługiwanie się czystą logiką może na tym stanowisku przeszkadzać.*
Poza tym ma również nieco obsesyjny charakter. Jak się na czymś zafiksuje, to tematu nie odpuszcza. Nie wiem, czy potrzebny komuś kapitan, który np. strzeli focha, bo mu Romulanie sprali tyłek i zamyka się w swoim gabinecie, oddając dowództwo Pierwszemu ;D

Q__:
Pleiades:
powinien napisać książkę: "Jak porwać cały statek w 15 minut - dla opornych"

Co też stanowi dowód jego wysokich kwalifikacji.

Właściwie, jak by z drugiej strony na to popatrzeć, to tak.
Albo jak szybko zablokował komputer w First Contact.
Tylko swoją wiedzę techniczną i informatyczną w każdej chwili mógłby użyć przeciwko Gwiezdnej Flocie ;) Wystarczy, że ktoś/coś odkryje, jak mu włączyć tryb terminatora w jego obwodach ;P

Q__:
Spock i Tuvok z pon farr (ten pierwszy jeszcze z manią samobójczą), Worf i B'Elanna z klingońskim temperamentem, O'Brien z niedoleczonym PTDS, Sisko z depresją i wybuchami gniewu, Picard po doświadczeniach z Borgiem, Kira z przeszłością terrorystki (posądzana w dodatku o permanentny PMS), Paris - warunkowo wypuszczony kryminalista, Chakotay - niedawny buntownik... Sami stabilni .

Ale to są pojedyncze odchyły i raczej na ich stanowiskach aż tak bardzo nie przeszkadzające w wykonywanej robocie ;) Data takich "wyskoków" ma na koncie wiele - całą gamę, poprzez wszystkie sezony.

Dreamweb:
Q__:
Cokolwiek się dzieje trzymamy kciuki i czekamy na Twój powrót

Popieram przedmówcę

No, na razie sama mam jakieś odchyły od normy, więc mi ciężko siedzieć na forach i pisać. Ale stęskniłam się za Wami i za forum.. Mam nadzieję, że jakoś dojdę do normy niedługo.
BTW, ktoś z Was może się na Pyrkon wybiera?


*dlatego tak nie cierpię kapitana Jellico, chociaż z logicznego punktu widzenia zrobił wszystko jak należy, to nie miał jednak tego ciepła i ojcowskiego podejścia, co Picard.
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 2 Maj 2018 22:45:36 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pleiades

Pleiades:
No biorę poprawkę, tylko te osoby nie kandydują w naszych wyborach na stanowisko kapitana

Nie mają co kandydować, skoro wiemy, że kapitanami były (niektóre z nich w alternatywnej przyszłości, ale zawsze).

Pleiades:
Poza tym jeszcze mam problem, czy aby na pewno ktoś bez emocji dobrze by dowodził grupą osób, które jednak uczucia mają.

Nie wykluczam, że mógłby b. skutecznie, gdyby sobie w pozytronowym mózgu stworzył odpowiednie modele psychologiczne - wręcz symulacje - załogantów, wtedy nie musiałby nawet używać żadnych buraczanych chipów, żeby rozumieć bez trudu bardziej emocjonalne istoty.

Pleiades:
Nie wiem, czy potrzebny komuś kapitan, który np. strzeli focha, bo mu Romulanie sprali tyłek i zamyka się w swoim gabinecie, oddając dowództwo Pierwszemu ;D

Sisko nawet porzucał kapitański fotel. I co? Chwalony.

Pleiades:
Albo jak szybko zablokował komputer w First Contact.

Niedawno sobie odświeżałem tę scenę. Mam wrażenie, że może być buraczana, bo wyjdzie na to, że Data jest mądrzejszy od Borga... choć... 1. możliwości Borga to dość otwarty temat, 2. nie mieliśmy tu do czynienia z całym Kolektywem, a jego małym odłamem zapewne, ale robi wrażenie.
(Cholera, ten FC miał jednak sporo dobrych momentów.)

Pleiades:
Tylko swoją wiedzę techniczną i informatyczną w każdej chwili mógłby użyć przeciwko Gwiezdnej Flocie ;) Wystarczy, że ktoś/coś odkryje, jak mu włączyć tryb terminatora w jego obwodach ;P

Jak każdy... I tu wracamy do sprawy Picarda i Wolf 359

Pleiades:
Ale to są pojedyncze odchyły i raczej na ich stanowiskach aż tak bardzo nie przeszkadzające w wykonywanej robocie ;) Data takich "wyskoków" ma na koncie wiele - całą gamę, poprzez wszystkie sezony.

Jak mnie wkurzysz to wejdę w tryb Terminatora i w końcu podliczę momenty szaleństwa - i chwile innego typu słabości* - pozostałych. (Bo jeśli mnie pamięć nie myli nie był z tego Daty taki ewenement w wiadomym zakresie znów.)

* Np. Chucklesa do Seski, co mu nielicho na proces decyzyjny wplywalo.

Pleiades:
nie cierpię kapitana Jellico, chociaż z logicznego punktu widzenia zrobił wszystko jak należy, to nie miał jednak tego ciepła i ojcowskiego podejścia, co Picard.

Skoro przyznajesz, że zrobił co należało, to w porządku.

Pleiades:
Ale stęskniłam się za Wami i za forum.. Mam nadzieję, że jakoś dojdę do normy niedługo.

Dochodź, dochodź, jakkolwiek dwuznacznie to brzmi.
Dreamweb
Użytkownik
#16 - Wysłana: 3 Maj 2018 10:13:27
Odpowiedz 
Pleiades:
dlatego tak nie cierpię kapitana Jellico, chociaż z logicznego punktu widzenia zrobił wszystko jak należy, to nie miał jednak tego ciepła i ojcowskiego podejścia, co Picard

Też go nie lubię, ale... Zawsze patrząc na to, jak pokazują tę różnicę między służbistą-żołnierzem Jellico a "dobrym ojcem" Picardem, przypominam sobie że i Picard na początku miał w sobie wiele z Jellico. Patrz pierwszy sezon, a przykładowo jego pierwsze spotkanie z Rikerem:

https://www.youtube.com/watch?v=UfuaLz1THUs

Dopiero z czasem się "wyrobił" i został tym dobrodusznym Picardem jakiego znamy i lubimy, a może po prostu potrzebował chwili by zżyć się z załogą?

Pleiades:
No, na razie sama mam jakieś odchyły od normy, więc mi ciężko siedzieć na forach i pisać. Ale stęskniłam się za Wami i za forum.. Mam nadzieję, że jakoś dojdę do normy niedługo.

Powiem Ci szczerze, że też mam ostatnio huśtawkę nastrojów, ale forum mnie uspokaja, bo można się na nim odstresować i zrelaksować... Polecam Ci to samo
Q__
Moderator
#17 - Wysłana: 3 Maj 2018 11:20:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Zawsze patrząc na to, jak pokazują tę różnicę między służbistą-żołnierzem Jellico a "dobrym ojcem" Picardem, przypominam sobie że i Picard na początku miał w sobie wiele z Jellico.
/.../
Dopiero z czasem się "wyrobił" i został tym dobrodusznym Picardem jakiego znamy i lubimy, a może po prostu potrzebował chwili by zżyć się z załogą?

To samo dotyczy i wczesnej Janeway (jasno to widać choćby w VOY "The Cloud"), która w pierwszych sezonach jest wyraźnie sztywniejsza, zdecydowanie bardziej zdystansowana i zasadnicza niż potem (a ewolucja kaśkowego uczesania od nauczycielskiego koka do luźno, po dziewczęcemu wręcz, rozpuszczonych włosów tę jej wewnętrzną przemianę jeszcze podkreśla). O Kirku wracającym - w TMP - w kapitański fotel już nie wspomnę. Może więc "jellicowatość" to dość typowy startowy sposób bycia kapitanów GF w interakcji z nową załogą?
Choć wyjątek się znajdzie - Sisko, oczywiście, który zaczynał jako ciepły facet zbierający złom ze swoimi podkomendnymi. Ale może luz, na który sobie pozwalał wynikał z tego, że nie czuł takiej presji jak pozostali. Oni chcieli dobrze wypaść jako dowódcy, zyskać autorytet, wykonać stojące przed nimi b. trudne zadania itd. Ben myślał wówczas o rezygnacji, dopiero później sprawy dziejące się na i wokół DS9 go wciągnęły. I wtedy potrafił stać się gburowaty i trzymać dystans (sceny testowania Noga przed poleceniem go do Akademii czy przesłuchań członków Red Squadu dowodem).
Dreamweb
Użytkownik
#18 - Wysłana: 3 Maj 2018 12:47:49
Odpowiedz 
Q__:
Sisko, oczywiście, który zaczynał jako ciepły facet zbierający złom ze swoimi podkomendnymi. Ale może luz, na który sobie pozwalał wynikał z tego, że nie czuł takiej presji jak pozostali.

Archer też zaczynał jednak jako kapitan wyluzowany, mimo iż w przeciwieństwie do Sisko on od razu miał poczucie, że uczestniczy w wielkiej pionierskiej misji. Początków Kirka prime w sumie nie widzieliśmy, natomiast Kirk-bis w pewnym sensie ewoluował odwrotnie, aczkolwiek w "Beyond" poziomu Jellico nie osiągnął (jego ewolucja, na tyle na ile udało się ją w filmach pokazać, polegała raczej na uświadomieniu sobie odpowiedzialności roli kapitana, "bucem" przy tym nie został) (kurde, czyżbym zaczął jednak dostrzegać jakieś głębsze dno w Abramsversie? )

A jeszcze wracając do powyżej linkowanej przeze mnie sceny, w sumie pierwsze spotkanie Picard/Riker nie różni się aż tak bardzo od pierwszej rozmowy Gabriel/Michasia (poza tym, że jest jaśniejsze oświetlenie ). Ciekawe co na to KAEM, tak chwalący Lorkę za niebycie tym nudnym, utopijnym Picardem? O ile zagląda do tego tematu. :P
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 3 Maj 2018 13:40:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Archer też zaczynał jednak jako kapitan wyluzowany, mimo iż w przeciwieństwie do Sisko on od razu miał poczucie, że uczestniczy w wielkiej pionierskiej misji

Wiedziałem, że o nim wspomnisz... Cóż... pomijając fakt, że Archer to jednak specyficzna konstrukcja psychiczna, pamiętajmy, że właśnie realizował wielkie marzenie swojego dzieciństwa, nic więc dziwnego, że wobec tego wszedł trochę w tryb dziecka, a w takim trybie trudno być służbistą. Poza tym miał przy boku swojego najlepszego kumpla i ukochanego psiaka, to musiało dodawać mu pewności siebie, dlatego nie potrzebował nadrabiać miną.

Dreamweb:
jego ewolucja, na tyle na ile udało się ją w filmach pokazać, polegała raczej na uświadomieniu sobie odpowiedzialności roli kapitana, "bucem" przy tym nie został

Myślałem i nad tym... I wyszło mi, że trudno się aż tak nadąć, jak się dowodzi starymi kumplami z Akademii (jakichś redshirtow może i marsowa mina przestraszy, McCoy spyta raczej "dobrze się czujesz, Jim?" )...

Dreamweb:
kurde, czyżbym zaczął jednak dostrzegać jakieś głębsze dno w Abramsversie?

Bo ono tam jest. Przysypane trudnoznośną lawiną CGI, ale jest. Już w "jedenastce" (która z tej trylogii zdaje się zawierać najmniej elementów rodem z klasycznego ST).

Dreamweb:
w sumie pierwsze spotkanie Picard/Riker nie różni się aż tak bardzo od pierwszej rozmowy Gabriel/Michasia (poza tym, że jest jaśniejsze oświetlenie

Powiem więcej: na tle Łysego z tej sceny Gabryś jawi się wręcz dobrym wujaszkiem*, choć villainowate pozy przybiera (owszem, dziś wiemy, że w pewnym stopniu grał, wiemy też, że od początku miał do Michaśki stosunek osobisty, bo odbierał ją przez pryzmat swoich - dość pokręconych - uczuć do jej analogu).

* A przy drugim spotkaniu nawet dobrym wujaszkiem do kwadratu:
http://www.youtube.com/watch?v=f4XfWrSbxGs

Przy czym kojarzy się to spotkanie Rikera z jego kapitanem jeszcze z tym:
http://www.youtube.com/watch?v=wk5ucibWFqg

Dreamweb:
Ciekawe co na to KAEM, tak chwalący Lorkę za niebycie tym nudnym, utopijnym Picardem? O ile zagląda do tego tematu. :P

Skoro nawet Picard zabijający z zimną krwią (i ogólnie mający sporo trupów na liczniku) go nie ruszył, skłaniając do rewizji opinii, to pewnie i to nie zadziała. W końcu jest tylko jeden słuszny Trek, a KAEM jest jego prorokiem.*

* Aha: KAEM, żartujemy sobie z ciebie trochę, ale - żeby była jasność i w tym względzie - nikt ci nie zabrania i nie zabroni - a jeśli, to po moim nieboszczyku - kochania, lubienia, czy szanowania DSC, a nawet uważania go za najlepszego Treka jakiego nakręcono, i dawania - w granicach kultury (w tym netykiety) - wyrazu tej opinii (skoro sobie nie zakazuję wielbienia TNG, czemu tobie miałbym?), ale... jeśli chcesz nas do tego samego przekonać, to już potrzeba czegoś więcej niż wiecowo brzmiące okrągłe zdania (typu: "kolejny świetny odcinek") i nadmiary erystyki. (Jak zwykle: pilnuję formy, nie - treści.)
Dreamweb
Użytkownik
#20 - Wysłana: 4 Maj 2018 14:44:06
Odpowiedz 
Q__:
pomijając fakt, że Archer to jednak specyficzna konstrukcja psychiczna, pamiętajmy, że właśnie realizował wielkie marzenie swojego dzieciństwa

W sumie jak tak na Archera spojrzeć - jak na duże dziecko, które w końcu dostało wymarzoną zabawkę (i to dosłownie, pamiętamy jego zdalnie sterowany stateczek z dzieciństwa, a NX-01 to tylko większa wersja tej zabawki ), to wyjaśnia nam to wiele jego zachowań.
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 7 Paź 2018 21:52:12
Odpowiedz 
Ha!

Character Who Deserved to Become a Captain Is...

Data (48%)
Jadzia Dax (16%, 1,767 votes)
Tuvok (16%, 1713 votes)
Uhura (10%)
Saru (5%)
Malcolm Reed (4%)
Guinan (2%)

http://www.startrek.com/article/character-who-dese rved-to-become-a-captain-is

(To, że Saru nie jest jednak ostatni też mnie cieszy.)
Dreamweb
Użytkownik
#22 - Wysłana: 8 Paź 2018 09:47:15
Odpowiedz 
Ale że Guinan? Przecież to cywilka
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 8 Paź 2018 13:35:00 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Widocznie uznali, że skoro tak często (i skutecznie) doradzała kapitanowi, to i sama kapitańskie kwalifikacje ma...
Doctor_Who
Użytkownik
#24 - Wysłana: 21 Paź 2018 17:15:46
Odpowiedz 
Ze zmartwychwstaniem Daty mam ten problem, że jakkolwiek cieszyłbym widząc go "żywego" to perspektywa, że zawsze można AI odzyskać przynajmniej w pewnym stopniu odbiera to wagę poświęceniu danej jednostki. Przynajmniej dla widza/czytelnika.

Podobnie miałem z tachikomami z Ghost in the Shell: S.A.C. Pierwszy powrót po zniszczeniu przywitałem z radością, w drugim sezonie nastąpiło jeszcze bardziej wzruszające poświęcenie przez nich własnej AI, by okazało się w filmie, że i tak przetrwały w jakiejś formie kopii cyfrowej, aby zostać koniec końców odbudowanymi.

A jeśli chodzi o emotion chip to również z perspektywy narratywy byłoby o wiele lepiej, gdyby to Data sam sobie go skonstruował niczym samoudoskonalający się bohaterowie Asimova.
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 21 Paź 2018 19:42:21 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Doctor_Who

Doctor_Who:
Ze zmartwychwstaniem Daty mam ten problem, że jakkolwiek cieszyłbym widząc go "żywego" to perspektywa, że zawsze można AI odzyskać przynajmniej w pewnym stopniu odbiera to wagę poświęceniu danej jednostki. Przynajmniej dla widza/czytelnika.

Ale to tylko dlatego, że NEM jest kiepsko nakręcony. Śmierć i pogrzeb Spocka w TWoK nadal wzrusza (choć wiadomo...), bo Meyer to solidny rzemiecha.

A bardziej serio: pamiętajmy, że w Treku za sprawą podróży w czasie, wzorców zapisywanych w pamięci Transportera, Nexusa, itd. jak się b. uprzeć to każdy jest odzyskiwalny... Tylko twórcy pamiętają o tym wyłącznie wtedy, gdy im to wygodne...
 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Kapitan Data - jak bardzo zaj***y? ;)

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!